INNE - FORUM

Kono Sampler

15 listopada 2006

http://butelka.org/gry/81/kono-sampler-2000/

Sampler rapowy kononowicza.

czek dis ałt
  • a mozecie pzrestac sie lobuzy smiac z moejgo synka?co on wam zrobil?on chce dobrze wszystko.podkreslam chce dobrze!DOBRZE CHCE!i byblby dobrym prezydentem!
    mama Krzyśka K. (18 listopada 2006)
  • 'tałatajstwo' sie pojawia?..mi sie wydaje ze tam bylo 'bandyctwo' i 'łachmanstwo':> eh szkoda ze nikt dzis pewnie naszej audycji nie sluchal bo wsrod prowadzacych byl m.in. kononowicz ale fajnie sie nagrywalo:>
    z (16 listopada 2006)
  • ale ja Konona nie podziwiam za to podobieństwo, miałem tylko deżawi że już kiedyś coś takiego słyszałemnie rozpatrywać medialnego fenomenu Konowicza w odniesieniu do polskiej polityki (tylko komizmu ogólnego), to jak śmiać się z happeningów Pomarańczowej Alternatywy(tych z lat 80. np.) wprost, naiwnie,optymistycznie, krasnoludki to w końcu postacie wesołe,z poczuciem humoru - a nie w kontekście walki z komuną. mam nadzieję, że za tą analgię znów na mnie ktoś nie najedzie, że stoję tam gdzie kiedyś stało zomo albo coś że polityczna poprawność (??, tu akurat chyba nie pasuje, ale to taka standardowa obelga)plus, sweterek w ogole nie zwrócił mojej uwagi. tylko konstrukcje "złodziejstwa i tałatajstwa", "papierosy, alkohol i narkotyki", "żeby nie było...żeby nie było" są zabawne. no i mimika. no i muzyka plus studio Telewizji Jard, ale to bardziej na zasadzie szoku ogólnegoPyszko - ddawno nie oglądałem, ale pamiętam brecht przez pełną minutę
    PK (16 listopada 2006)
  • powtarzam: absolutne
    mz (16 listopada 2006)
  • Pyszko duuużo mniej śmieszny mimo, że jestem absolutnym fanem. Podejrzewanie, że Konona ktoś podziwia jak Leppera środkowego to absolutne nieporozumienie.
    mz (16 listopada 2006)
  • widzow to nie wiem ile bylo, bo podejrzewam ze wiekszosc ogladala po kilka razy. odslon bylo 3 miliony. z innych rzeczy sie smiejemy w takim razie. bo ja tego swetra w ogole nie zauwazam, raczej te konstrukcje: "lad i porzadek", "zlodziejstwa i tałatajstwa"aha, Pyszko nie mniej smieszny, a jednak jako ułozony gosc kariery nie zrobil
    PK (16 listopada 2006)
  • bez przesady. z milion widzów było dzięki zajebistości swetra, z półtora dzięki "nie będzie niczego" a pozostałe 500 tys. za "co sie stało sie pod jeżewem? no co sie stało sie?". "O to to to" nie ma z tym nic wspólnego. to próby nadinterpretacji czegoś, co jest *tylko* zabawnym filmikiem.
    c-u (15 listopada 2006)
  • przepraszam, kakaok ale nie nadazam za twoja ekwilibrystyka w ujawnianiu kolejnych ukrytych znakow rownosci w tekscie Jędrusik, a tottenhamon rozbroil wlasciwie temat, dlatego troche nie chce mi sie kontynuowac egzegezy tego gazetowego komentarza.mi sie wydaje,ze akurat nie przez przypadek 3 miliony razy obejrzano ten filmik (smieszni kandydaci zawsze sie trafiali, a to jednak inna skala), ciekawe ile z tych rzesz pomyslalo sobie "o to to to". bo jak dla mnie srodkowy lepper (moze w troche bardziej szorsstkiej wersji) tutaj "pobrzmiewa" i wlasnie takie mialem skojarzenia - dzieki wam wiem ze malo odkrywcze
    PK (15 listopada 2006)
  • napisałem już o tym opowiadanie
    tottenhamon (15 listopada 2006)
  • powinienes pisac opowiadania
    ryba (15 listopada 2006)
  • ja oglądałem, ale tylko do momentu jak Kononowicz wszedł, powiedział, do jakiegoś facia, że jest zerem, bo zażywał alkohol (tak, "zażywał", ale to nie jest istotne), na co ten sukinsyn (nie Najsztub tylko ten drugi zapomniałem, ale w każdym razie sukinsyn), spytał, czy on (znaczy sukinsyn) też jest zerem, bo on też zażywał, a wtedy ja na całe gardło krzyknąłem, że jest zerem (nie dlatego, że zażywał), na co mój stary wypadł z piwnicy, gdzie dokładał do pieca (ba ja mieszkam na wsi i palimy w centralnym, powtarzam: palimy w centralnym, bo tu nie ma zbiorczego ogrzewania, nie ma niczego, ale to dobrze, bo chodzi o to, żeby nie było niczego), bo myślał, że już jest ileś do zera, no i wtedy nasi już wyszli, więc zmieniłem kanał i z tatkiem i bratkiem oglądliśmy już tylko mecz. a dalej już sami wiecie. brawo nasi!
    tottenhamon (15 listopada 2006)
  • tak ,wszyscy oglądali
    ryba (15 listopada 2006)
  • kto oglądał tok szok na tv4 z kononowiczem i 2 innymi członkami komitetu podlasie XXI wieku ten już wie, że pan Krzysztof Kononowicz został wykorzystany przez cynicznych swych kolegów. ja widze pana krzysztofa kononowicza w roli ofiary.
    asd (15 listopada 2006)
  • wg ciebie pani Jędrusik oświetla sens historii kandydowania kononowicza. wg niej ten sens jest taki, że jesli komuś podobają się postulaty "żeby wreszcie był porządek, żeby młodzież była grzeczna i żeby urzędnicy wreszcie wzięli się do pracy", znaczy, że jest zacofanym prosiakiem, spowinowaconym z knurem lepperem. pani jędrusik buduje zawoalowaną krytykę polityków-idiotów. to jest prawdziwy morał, oświetlanie sensu wszystkich zdarzeń trafiających na łamy tej gazety: ostrzeżenie "pan kononowicz wielu się podoba". superinteligentny czytelnik wyborczej zaczyna kojarzyć: "hehe, dokładnie, kononowicz nie różni się od leppera" O to totoOOO! trafił w sedno!! kononowicz = obecna klasa polityczna. i w swoim zapędzie pani jędrusik strzela sobie samobója, który brzmi: obecna klasa polityczna chce żeby wreszcie był porządek, żeby młodzież była grzeczna i żeby urzędnicy wreszcie wzięli się do pracy. zupełnie jak kononowicz. nie to kononowicz zupełnie jak obecna klasa polityczna, a zresztą czy to ważne... przecież tu nie chodzi o kononowicza tylko o morał gazety wyborczej, którym jest OBECNA KLASA POLITYCZNA. i w końcu ostatnia rzecz. w mojej ocenie ten morał, to naświetlenie sensu przez panią Jędrusik to w gruncie rzeczy moralizatorstwo. mówienie o tym co jest dobre, a co złe. mówienie o tym, że tak wygląda nasz klasa polityczna w krzywym zwierciadle, w skrócie bliska obłędu, zacietrzewiona, głupkowata, DURNA, ZŁA.
    kakaok. (15 listopada 2006)
  • nie wiem z kim Michał polemizujesz bo na pewno nie ze mna
    PK (15 listopada 2006)
  • nie chodzi o to ze to jest odkrywcze tylko ze jest prawdziwe a oczywistosc to cos wzglednego - jako komentarz do popularnej gazety mysle ze trafione. niekoniecznie trzeba bylo ten artykulik odczytac jako ostrzezenie przed groznym kononowiczem wrecz przeciwnie chodzilo to ze co w wersji karykaturalnej smieszy w wersji uladzonej nikogo nie dziwi. to nie w kononowiczu ona upatruje niepokojacych rzeczy,tak mi sie wydaje. pamietajmy ze to popularna gazeta, oczywistosci tez trzeba tam czasem pisac.
    z (15 listopada 2006)
  • nie no komentarz po prostu szczyt banału, pani Jędrusik w tonie pobłażliwym wobec ciemnego ludu wyciąga jakieś socjologiczne konkluzje na poziomie późnej podstawówki z koronującym wywód wnioskiem o tym że są w społeczeństwie jednostki ulegające populistycznym hasłom. to bardzo świeże. nie mówiąc już o tym, że same przesłanki sa fałszywe, bo wszyscy traktują kono jako żart i nikt nie ulega jego postulatom na serio. pani Jędrusik proponowałbym się rozluźnić
    mz (15 listopada 2006)
  • a mi sie wydaje ze komentarz pani Jedrusik jest całkiem celnyjeden z sensów słowa morał w moim sfatygowany słowniku wyrazów obcych (PWN 1980): "wniosek oświetlający sens zdarzeń w utworze literackim (zwykle w bajce przypowieści)"moralizatorski odnosi sie do moralizatora, ten - do moralisty 1) myśliciela pisarza zajmującego sxię zagadnieniami moralności, propagującego zasady moralne 2)osoby surowo przestrzegających zasad moralnychmorał (inaczej wniosek): błędnie, a co najmniej nieprecyzyjnie używasz tych słów w odniesieniu do tekstu Jędrusik. ale to bardzo charakterystyczne w atakach na GW
    PK (15 listopada 2006)
  • nie, to nie jest mądre co ona pisze, że to jest nasza codzienność polityczna w krzywym zwierciadle. to jest oczywiste więc nie może być mądre. mądre to to próbuje być co ona pisze. i moralizatorskie. pani wyciąga MORAŁ z kononowicza. tak się składa, że ja też się zastanawiałem nad całą sytuacją z kononowiczem. ty też? no popatrz... niestety nie udało mi się wysrać z niej morału bo nie jestem maszynką moralizatorską.
    kakaok. (15 listopada 2006)
  • przeciez wiadomo ze nie chodzi tej pani o to ze to zle by bylo jakby urzdnicy pracowali i jakby byly plany budowy drog, podkreslam jeszczze raz, plany budowy drog. chodzi jej chyba o to ze ludzom podoba sie po pierwsze gadanie o banalach bez zadnej konkretnej tresci (ze wystarczy rzucanie komunalami zeby sie ucieszyli i poparli) i po drugie niebezpieczne ogolnikowe populistyczne (!) haselka o grzecznosci i porzadku jako wartosci nadrzednej, pod ktore mozna sobie podstawic to co sie komu podoba i to juz jest niebezpieczne,niebezpiecznie proste. to jest madre co ona pisze ze to jest nasza codziennosc polityczna w krzywym zwierciadle ale wciaz zwierciadle,niestety.
    z (15 listopada 2006)
  • russowski dobry dziki vs. ta obrzydliwa pogardliwa Wyborcza
    PK (15 listopada 2006)
  • wzruszyła mnie twoja ludomania
    PK (15 listopada 2006)
  • haha
    kakaok. (15 listopada 2006)
  • nie zrozumiałem, co ta baba z GW napisała. trzeba poprosić Kononowicza, żeby nam to wytłumaczył
    tottenhamon (15 listopada 2006)
  • cyt.: "W końcu łopatologicznie prosty program głoszony przez kandydata z Białegostoku: żeby wreszcie był porządek, żeby młodzież była grzeczna i żeby urzędnicy wreszcie wzięli się do pracy, wielu naprawdę się podoba."a ta klientka co napisała felieton nie chce być taka zacofana i jej się ten łopatologiczny program nie podoba bo ona nie chce łopatologicznych programów, ona woli mniej łopatologiczne, bardziej skomplikowane i w gruncie rzeczy nie interesuje jej treść tego co ktoś mówi tylko poziom skomplikowania tego co ktoś mówi. w rezultacie pani się nie zgadza z 1.żeby wreszcie był porządek" bo albo uważa, że jest porządek albo uważa, że wciąż go nie powinno być.2. pani uważa że wielu idiotom, przepraszam zapomniałem że mamy do czynienia z na pierwszy rzut oka polityczną poprawną, światłą publicystką, półgłówkom naprawdę się podoba postulat "żeby młodzież była grzeczna". pani w swoim popapppprawnym zapędzie antykołtunowym nie chce żeby młodzież była grzeczna. to brzmi za grzecznie3. pani znakomicie, błyskotliwie, ach, wytyka, że niektórym naprawdę podoba się pomysł "żeby urzędnicy wzięli się do pracy". hasło drobnomieszczańskiej tłuszczy, która nie rozumie na czym polega wyższy poziom funkcjonowania urzędów i wogóle wszystkiego. morał z tego taki, że światła z GW oświetliła moje poglądy i w sumie złapała mnie na tym, że mi się te postulaty podobają. PRZEPRASZAM!
    kakaok. (15 listopada 2006)
  • ależ Low, nie tylko o to chodzi http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3736479.html
    PK (15 listopada 2006)
  • wow, czyli rekord zdewaluowania się wątpliwie smiesznego żartu o czaku norisie został pobity przez wszędobylskość pajacy od kononowicza, kórzy sami robią z nim wywiady i produkują gry.
    Low (15 listopada 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)