INNE - FORUM

Afro Kolektyw

15 listopada 2006

No proszę, nie było wątku dla tej grupy, więc może ja się podejmę. Tak, i chcę bardzo bardzo to zrobić.

Dwa koncerty niedługo, w Krakowie i w Warszawie (więcej w Wydarzeniach). Znakomita płyta tegoroczna. Pilśniowej nie znam w całości, ale sample rządzą. Tyle

mz
  • derp. fajnie, ze zapodają cool songwriting w formie bardziej eksponującej melodykę piosenek (na skalę albumową). czuję w tym jakąś reinwencję i czyni to fanbojowanie afro kolektywu doświadczeniem znacznie ciekawszym.
    szczur (28 stycznia 2012)
  • aha.
    krzesło (28 stycznia 2012)
  • czuję się fajnie, że mogę słuchać takiego afro kolektywu
    szczur (28 stycznia 2012)
  • opener chyba właśnie najlepszy
    władek (27 stycznia 2012)
  • w polsce również dostępne na spotify. Także na deezer.com
    dzieciak (27 stycznia 2012)
  • przez 'zbyt mało miejsca na dysku' zaliczam powrót do starego Kombi, heh. co do samej płyty - zajebista. ma wpadki mniejsze i większe (mniejsza: opener nie zażera aż tak jak teoretycznie mógłby; w 'do ukochanej pracy' brak zmiany akordu w refrenie, rozwiązania harmonicznego - mimo, że byłoby banalne - mnie niemal fizycznie wykańcza i nie mogę tego właściwie słuchać chociaż numer kozacki; kaszel to chyba jednak nieporozumienie no i 'żałosny wieczór...' dopiero pod koniec mnie przekonuje, wcześniej fajny niby, ale jakby nieco 'płytki' muzycznie), ale generalnie potrzebne mi było takie granie, do tego jeszcze miałem mniej więcej takie oczekiwania i czuję się usatysfakcjonowany.
    mja (27 stycznia 2012)
  • jak dla mnie miecie oprócz gumy i kaszlu
    miecz (27 stycznia 2012)
  • A ja to jestem oczarowany. Muzycznie - cudo; wokalnie - zadziwiająco dobrze (mimo obaw i takich tam...); tekstowo - to są znowu moje najskrytsze myśli i znowy nie ja pierwszy je wyraziłem. Prawda, że "Krótki film o kaszlu" - też nie rozumiem, ale może się przekonam. No i produkcja! To jest coś nieasmowitego. "Może herbatki" - doznajecie? I jaki cudowny jest ten finał z dzwonkami, chórkami itp. A potem "Żałosny wieczór..." - masakra, jak mnie to buja. I ten mostek, i ten finał, co rozpierdala mnie jak niepryzmierzając "Waiting for my man". Przesada? Nie, ale może jednak bardziej jak Kombi. A w ogóle Papa Dance w cyber-wydaniu jest tak wczutkowe... Dla mnie ta płyta to pewnego rodzaju spełnienie marzeń. Udało im się i to cholernie dobrze. Mimo tylu obaw...
    J (27 stycznia 2012)
  • @–żądny wiedzy, 27/1/2012 13:11 na szwedzkim na pewno jest.
    wądny żedzy (27 stycznia 2012)
  • nieudana płyta. Dwa single wydane wcześniej najlepsze, Niemęskie Granie i Jeżeli kiedyś - bardzo dobre, sporo wkurwiających fragmentów, no chuj nie wiem, ja się zawiodłem.
    rojal (27 stycznia 2012)
  • na jaki kraj, na spotify jest ta płytka?
    żądny wiedzy (27 stycznia 2012)
  • teksty już "nie te" moim zdaniem.
    esk (27 stycznia 2012)
  • jezu, niemęskie granie - jax znowu mnie przejrzał. mało miejsca na dysku powinien śpiewać swoim timbrem skawy ten gość od refrenów z emma dax zły login - :D mimikra totalna. moze wiec powinien to byc bardziej kawalek surowej kary za grzechy krotki film o kaszlu narazie mnie wkurwia
    JJ (27 stycznia 2012)
  • http://www.cgm.pl/video,20896,1_na_1_artur_rawicz_vs_afrokolektyw,video.html
    sgagaga (26 stycznia 2012)
  • No naprawdę mnie zaczyna wkurwiać to fejsbukowe cyberwykluczenie. Chyba będę musiał założyć choćby fikcyjny profil do obsługi takich sytuacji (ja pierdolę).[2]
    zbyszek hołdys hipsterem narodu polskiego (26 stycznia 2012)
  • i co kapitalny album moim zdaniem, jest pare słabszych momentów ale już czuję, że będzie mi towarzyszył przez cały rok
    dobra płyta (26 stycznia 2012)
  • Syloe najlepsze (ale ja tam mam styl dziada)
    uciekł mi ostatni pociąg do indie (24 stycznia 2012)
  • na spotify też już jest. Ktoś widział w Warszawie w empiku jakimś płytę?
    berg (24 stycznia 2012)
  • przy całej zajebistości "Piosenek po polsku" nie mogę się pogodzić z tym co zrobiono 'jeżeli kiedyś zabraknie mnie'. Wokal Afro stracił w końcówce na mocy, jaką miały wersje koncertowe i niestety odstaje od całej tej galopady. Chciałbym, żeby przyszła wersja singlowa miała tą parę, choć wiem, że pewnie łudzę się daremnie.
    129kcal (24 stycznia 2012)
  • lol @ zły login
    szczur (23 stycznia 2012)
  • papa dance to jest na końcu 'jeżeli kiedyś zabraknie mnie'
    lol (23 stycznia 2012)
  • co się stało z końcówką 'jeżeli kiedyś zabraknie mnie'?
    e (23 stycznia 2012)
  • Brzmieniowo "Mało miejsca na dysku" przypomina Papa Dance <3
    Twój Stary (23 stycznia 2012)
  • –szczur, 23/1/2012 23:10 dokładnie opener też świetny
    jaram się (23 stycznia 2012)
  • Do Ukochanej Pracy highlight jak na razie
    szczur (23 stycznia 2012)
  • A ten Deezer to co to jest? Bo podobno przez 15 dni mogę sobie słuchać czego chcę i ile chcę, ale nie wiadomo co potem. Poza tym logując się z Facebookiem ich aplikacja chce mieć dostęp do moich danych, na szczęście nie przeszkodziło przy logowaniu się.
    Twój Stary (23 stycznia 2012)
  • –anglmt, 23/1/2012 22:42 heh, ja tak właśnie mam i w końcu to się do czegoś przydało.
    log in (23 stycznia 2012)
  • slucham, doznaję
    kontempluje (23 stycznia 2012)
  • "Sign up/log in with facebook" - jedyna opcja, żeby wysłuchać całości. No naprawdę mnie zaczyna wkurwiać to fejsbukowe cyberwykluczenie. Chyba będę musiał założyć choćby fikcyjny profil do obsługi takich sytuacji (ja pierdolę).
    anglmt (23 stycznia 2012)
  • trzeba się zarejestrować/zalogować (np. poprzez facebooka) i jest całość na 15 dni.
    log in (23 stycznia 2012)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)