INNE - FORUM

Afro Kolektyw

15 listopada 2006

No proszę, nie było wątku dla tej grupy, więc może ja się podejmę. Tak, i chcę bardzo bardzo to zrobić.

Dwa koncerty niedługo, w Krakowie i w Warszawie (więcej w Wydarzeniach). Znakomita płyta tegoroczna. Pilśniowej nie znam w całości, ale sample rządzą. Tyle

mz
  • Spoza "Płyty pilśniowej" (a konkretnie podejrzewam, że sprzed niej) gorąco polecam kawałek "Impreza jest" - tu również historyjka wymiata + zabawny refren z cutami z polskiego hip-hopu :) PS. Najlepszy jest chyba fragment o tym, jakie wrażenie robi na chłopakach zestaw głośnomówiący w samochodzie ("no cóż, ta podróż dostarczy nam wielu emocji, nie każdy umie gadać prowadząc środek lokomocji").
    nikon_sevast (20 kwietnia 2007)
  • Właśnie dorwałem płyte pilśniową-wreszczie-historyjki naprawde wymiatają-myślałem,że Łona jest mistrzem opowiadania zabawnych historii ale to co zrobili kolesie z afro na pilśniowej naprawde zapiera dech w piersiach-może te Łony są lepiej podane ale...kto rano wstaje ten się wygrubasi...czy gdy mnie chciano stymulowc plastelina analnie...naprawde solidna porcja dobrego poczucia humoru no i te jazzujące podkłady
    jaksy dragsy (19 kwietnia 2007)
  • No ale mówisz tu o sympatycznych i efektownych linijkach Much, a ja o całych utworach, kapitalnie skonstruowanych opowiastkach. Przynajmniej trzy to małe arcydzieła: Dziesięć Sekund, Paranojanabloku, W poprzednim życiu. Pomijam, że jakoś to do mnie wyjątkowo trafia, bo rozumiem, że dla rozmowy nie ma to większego znaczenia.
    kuba (7 marca 2007)
  • Story-telling także w takim znaczeniu jak "Ja nie" - czyli ile treści i jaką opowieść można zmieścić w kilku wersach. Lenny Valentino - to wiadomo, nie znam osoby, która by nie skumała tego zjawiska.Muchy niżej ?! Hmm... no nie wiem. Inna bajka trochę, ale "i zaraz znika, ty, ja, ulica i nie, nie, nie przyzwyczajam się", lub "niech moje biszskoptowe serce, owinięte ciasno folią bedzie ciepłe" - zaśpiewane w doskonałych momentach miejscami sięgają konkretu. Kto tego nie czuje jest chyba głuchy.A Kobiety? 7 lat po debiucie teksty brzmią świeżo, polsko (to grząskie słowo), naturalnie i cały czas mają tego samego kopa, którego dostałem po pierwszym zetknięciu z zespołem. Beat that.19 Wiosen to mój osobisty fetysz chyba na low-fi w zakresie "poezji" śpiewanej ;)
    mateusz.w (6 marca 2007)
  • Story-telling Ścianki? To znaczy Piotrek?Lenny Valentino to pojedynczy projekt, myślałem że chodzi o aktywnych. Muchy tekstowo niżej, Kobiety też chyba, nie wiem jak 19 wiosen. Dobra, w końcu nie ma to znaczenia.
    kuba (6 marca 2007)
  • A pozostała dziewiątka? Nie zaliczają się raczej do pierwszej jedynki?–kuba, 6/3/2007 21:44"Jeżeli chodzi o teksty i story-telling to zaliczają się do pierwszej dziesiątki w kraju jak dla mnie.""malysz to jeden z lepszych polskich skoczkow"–fabregas, 6/3/2007 22:00 Ej, no nie wiem. Dla mnie zaliczenie do grupy razem z Lenny Valentino, Kobietami, Ścianką, Muchami, czy 19 Wiosen to komplement, niezależnie które miejsce w tym rankingu się zajmuje.
    mateusz.w (6 marca 2007)
  • No i teksty Pe najsłabszy punkt płyty.
    kuba (6 marca 2007)
  • "Jeżeli chodzi o teksty i story-telling to zaliczają się do pierwszej dziesiątki w kraju jak dla mnie.""malysz to jeden z lepszych polskich skoczkow"
    fabregas (6 marca 2007)
  • A pozostała dziewiątka? Nie zaliczają się raczej do pierwszej jedynki?
    kuba (6 marca 2007)
  • Jeżeli chodzi o teksty i story-telling to zaliczają się do pierwszej dziesiątki w kraju jak dla mnie.No i flow, który jest po prostu absolutny. Poparty tekstami i klimatem "ogólnym" wymiata. Do totalnego absolutu sprowadza się w kawałku Skit 2 z Czarno Widzę. Koncert w trójce też wymiata. Feat'y Lilu i Duże Pe wymiatają.Historyjka na okładce Czarno Widzę wymiata.Koniec reklamy i wodolejstwa, spadam.
    mateusz.w (6 marca 2007)
  • w końcu zdobyłem "Płytę pilśniową" na kasecie i stawiam tutaj taką oto tezę, że tego krążka lepiej słuchać w całości, a nie pojedynyczmi kawałkami, JEDNOCZEŚNIE to single z "Czarno widzę" są lepsze i JEDNOCZEŚNIE "Cz.W." jako album 2 poziomy wyżej od "PP". czyli wnioski nielogiczne trochę ;)
    PK (5 marca 2007)
  • Karl Malone z I i Trener Szewczyk z II najlepsze
    krisss (16 listopada 2006)
  • "gramy dalej" niezle-i nawet czasami ludzie pytaja "co to?" jak poleci-swego czasu trojka grala nawet:)
    tdj (15 listopada 2006)
  • w dodatku czytaja porcys, same plusy
    carnal (15 listopada 2006)
  • w ogóle wygadanie kolesia. jeden z najlepszych tekściarzy w kraju–PK, 15/11/2006 11:05 piona
    president of Antarctica (15 listopada 2006)
  • w ogóle wygadanie kolesia. jeden z najlepszych tekściarzy w kraju
    PK (15 listopada 2006)
  • dokladnie, Radiostacja ich hajpowała i stara Machina, fani Radiostacji z mojego liceum byli podekscytowani Afro Kolektywemja się jakoś na to nie załapałem, bo prawie w ogóle nie słuchałem RDST, ale pamiętam, że koncert na zamknięcie Jazzgotu był świetnyewenementem jest też ta 5-letnia przerwa między krążkami, takie rzeczy się normalnie nie zdarzają jeśli nie jesteś Budką Suflera. płyty w całości jeszcze kurde nie słyszałem ale coś się na pewno znajdzie na mojej liście singli
    PK (15 listopada 2006)
  • Ej no raczej jednak mocno poszedł. Zwłaszcza, ze Pan Duże Pe sobie fajnie daje rade. Połowa trackow to są highlighty na miare "czytaj z ruchu moich ust" a może jeszcze higher. Dlaczego kurna nie Wrocław - dobrze ze choc Łona był wczoraj.
    president of Antarctica (15 listopada 2006)
  • >mocno afro kolektyw poszedł do przodu w kwesti materiału/kanciastego flow (znaczy cyz jest mniej kanciasty)?jak wnioskuję z próbek na serpencie i koncertu na summer of music, raczej stoją w miejscu w tej kwestii (no może odrobinę się ruszyli...). ale to miejsce to "pilśniowa", więc nie uważam tego za problem.na "pilśniowej" jest jeszcze genialny "karl malone", ktoś jeszcze pamięta jak leciało to non-stop w radiostacji przed maturami 2002?
    bh (15 listopada 2006)
  • (miałem na mysli *klasyczny* dla mnie, nie że ogółem. po prostu ten singiel wydaje mi się jakiś taki "od zawsze")
    Low (15 listopada 2006)
  • debiut świetny mimo kanciastego flowa. *klasyczny* singiel "czytaj z ruchu moich warg", pamiętam jak z 2-3 lata szukałem "the piosenki z liroyem na końcu" i dosłownie miesiąc temu ją znalazłem, więc i też chciałem zadac pytanie:mocno afro kolektyw poszedł do przodu w kwesti materiału/kanciastego flow (znaczy cyz jest mniej kanciasty)? bo chyba wypadałoby kupić w końcu.
    Low (15 listopada 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)