INNE - FORUM
Muzyka Folk/World music/Roots
12 listopada 2006Nawiazujac do watku "psio crew" zakladam nowy o muzyce folk/world music/roots. Jak pisal Filip Kekusz mozna grac "folkowe pitu-pitu", ale i przetransponowac ten gatunek na grunt wspolczesny i nadac mu indywidualny wyraz. Ostatnio popularni Animal Colective czy Cocorosie, popularni w kregach indie/niezal, nazwiazuja do tego nurtu. My mamy Kapele ze Wsi Warszawa, kiedys Osjan.
Jakich wykonawcow polecacie z nurtu Folk/World music/Roots?
-
wedle mego szatanskiego rezime tudiez rezimła to warto posluchac, ale bym nie wydal piniadza. zassij
Doktur_Szatan (15 listopada 2006) -
perro na allegro dosc tanio bylo-nie wiem jak calosc wypada,warto?
ww (14 listopada 2006) -
oj żartowałem z tymi punktami luzz
tygrysia maska (14 listopada 2006) -
ironia ż I, DCMs. ~nii, blm«ukryta drwina, utajone szyderstwo, złośliwość zawarta w wypowiedzi pozornie aprobującej»Jadowita, zgryźliwa ironia.Mówić z ironią.◊ Ironia losu «nagły, niepomyślny obrót wypadków, które zapowiadały się szczęśliwie»◊ Jak na ironię «o sytuacji, w której jakiś niespodziewany czynnik psuje przewidywany pomyślny przebieg czegoś; jak na złość»za słowniekiem języka polskiegoa co do etno - ja proponuje teraz o The Lion Sleeps Tonight, bo ten kawalek kryje dramat... ludzki dramat
Doktur_Szatan (14 listopada 2006) -
>czyli kwita jesteśmyto było do szatana, ale okazuje się że nie bo jeśli mnie pamięć nie myli prowadzę w poprawianiu jednym punktem (jeszcze jesreś mi krewny za Lucy In The Sky With Diamonds)
tygrysia maska (14 listopada 2006) -
>nieoscyloskopowonieoscylatorowo jeżeli już, oscyloskopy nic nie generują tylko wyświetlają
tygrysia maska (14 listopada 2006) -
czyli kwita jesteśmy
tygrysia maska (14 listopada 2006) -
nie, no ja nie twierdze, że morski piesek ma coś wspólnego z vu, tylko że momentami jest tak delikatnie i w ogóle niczym w candy says jest. nie mam tej płyty już by sie przykładem podeprzeć, ale któryś song mi takim podobnym feelingiem/nastrojem powiał i mi sie rzucił jakoś mocno w pamięć.
Low (14 listopada 2006) -
czy maska tygrysia, czy jelenia też w sumie kosmetyczna
Doktur_Szatan (14 listopada 2006) -
>kotek tez dowcip pewnie... chyba ze kotu kazesz aportowacno to pies, co za różnica
tygrysia maska (14 listopada 2006) -
w drodze kompromisu zgadzam się na nico ale na vu to raczej nikogo przy zdrowych zmysłach nie namówisz, tak wpływy soulu i girls group popu szczególnie w trzech najfajowszych kawałkach na płyciwe God Knows (You Gotta Give To Get), I Can't Talk About It, i przede wszystkim Here Comes That Feeling tak oczywiste że ho ho i w ogóle ha ha
tygrysia maska (14 listopada 2006) -
kotek tez dowcip pewnie... chyba ze kotu kazesz aportowacW ogole to kazdy kto jest zainteresowany etno powinien sobie nabyc ksiazeczke Marka Styczyńskiego (Atman, KM) pt: "Ucho jaka" - raz, że świetna i lekka przejażdżka geosgraficzno-muzykologiczna, dwa, że pełno anegdot i śmiesznostek, trzy, że kipi aż od szacuknu dla instancji etno i dobrze nakierowuje na pewną wrażliwość.Bardzo polecam.A co do KM, to mam nadzieje, że będzie w najbliższym czasie nieoscylatorowo/nieoscyloskopowo.
Doktur_Szatan (14 listopada 2006) -
(moze inne el perro del mar słuchaliśmy, hihi. luźne skojarzenie z tymi velvetami przecież. nie powiecie chyba, zę tam cały czas konkret leci i niektóre piosenki nie wypadaja dosyć krucho ;>)
Low (14 listopada 2006) -
pff morski kotek no ja nie wiem ale najlepsze kawałki na jej albumie to poruszają się bardziej w rejonach retro soil/r'n'b chociaż na całej płycie to faktycznie trochę folkowego grania również uświadczyszATMAN i KM jak najbardziej ale chciałbym usłyszeć w końcu nową płytę bo podobno skręcili dokonali skrętu stylistycznego, jak nie przyjdzie do redakcji to kupuje na 100%
tygrysia maska (14 listopada 2006) -
COOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO?<przerażony>
Doktur_Szatan (14 listopada 2006) -
fajneee. do posłuchania. smutniasta muzyka pani z drżącym głosem. kilka piosenek brzmi jak velvet underground z takich okazji jak "candy says", czyli senna lekkość. *urocze* po prostu.
Low (13 listopada 2006) -
Nie no - emocje sa, bo to dobry projekt... Tyleżenienatutaj.
Doktur_Szatan (13 listopada 2006) -
el perro del mar –Low, 12/11/2006 15:46 a dobre to,to?
ww (13 listopada 2006) -
no prank, tylko że el perro del mar to basically pani z akustyczną gitarą i pianinkiem. ino szwedka. no i pojawiła się nazwa cocorosie to sobie skojarzyłem tak. ale nie, to nie było na serio, więc bez emocji.
Low (13 listopada 2006) -
Low... Ty sie za dobrze nie czujesz, co? (chyba ze to taki prank, a ja tuman nie wyczulem)Primo: ja bym roots, world music i folku nie stawial w jednym rzedzie, bo to kompletnie inne zjawiska.roots skad jest wiadomofolk w krajach anglojezycznych to basically pan/pani z akustyczna gitara, a u nas potworki w stylu open folkworld music to mi osobiscie z kolei traca Enigma i tym podbnymi... Wole zatem okreslenie etno - a tu juz z kolei masz kolejne miszmasze i kałasze - efemeryczny gatunek moim zdaniemTym niemniej najwiekszy wplyw na revival zainteresowania etnika w ostatnich 20 latach mialo chyba Dead Can Dance, wiec ja bym ich potraktowal jako lekture obowiazkowa.A tak na zasadzie, ze dobrze sie lansowac... Nie wpadlo mi w oczy na Porcysie, ale moze gdzies sie juz pojawialo:ATMAN i The Magic Carpathians - co sadzicie?
Doktur_Szatan (13 listopada 2006) -
el perro del mar
Low (12 listopada 2006)