INNE - FORUM
Najlepsze filmy opisujace "klimaty" epoki
5 listopada 2005lata 50te "Grease",
60te "american graffiti"
70te "Velvet Goldmine"
80te "Punki z Salt Lake City"
-
Edi to nie jest taki dobry film jak sie wszystkim wydaje. Ten film jest strasznie prosty i do tego stopnia podciagniety pod basn, ze momentami irytuje. Jakies takie nienaturalne to wszystko. Ale i czarujace tez bywa, tylko rzadziej niz irytujace. –bigos, 1/4/2006 14:23 Czy tylko ja wspominając Ediego nie mogę swobodnie myśleć, bo wątek kastracji głównego bohatera wprowadza bardzo dużą nerwowość i wszystko uprzykrza?
Szop (15 kwietnia 2009) -
a ty w jakim sensie rozumiesz, że wiek niewinności to perfekcyjne oddanie klimatu epoki? –miss, 14/4/2009 21:35 ponieważ ładnie ukazał zakłamanie i hipokryzję środowiska,w którym obracała się z konieczności postać grana przez Michelle Pfeiffer.takie to były czasy,że liczyły się pozory,a nie prawdziwe uczucia.wydało mi się to autentyczne.
paj (14 kwietnia 2009) -
jak mieszkalem we Francji to najlepiej zycie mlodych ludzi obrazowal la haine, w zasadzie polskiej mlodziezy troche tez. nie wiem czy ten film w Polsce jest, ale warto zobaczyc.
ema (14 kwietnia 2009) -
a ty w jakim sensie rozumiesz, że wiek niewinności to perfekcyjne oddanie klimatu epoki?
miss (14 kwietnia 2009) -
w jakim sensie czują klimat?kto nie przeżył ten chyba może sobie co najwyżej wyobrażać jak to było w 67r.
paj (14 kwietnia 2009) -
Pamiętają, czy nie pamiętają, chodzi o to, czy ten klimat się czuje, czy nie.
sas (14 kwietnia 2009) -
taa,zwłaszcza sześćdziesiąte lata to wszyscy tutaj pamiętają.ze słyszenia chyba.sądząc po wpisach wydaje się,że większość forumowiczów ma ok.17 lat. dobrze są przedstawione realia epoki w obrazie Wiek niewinności Scorsese.perfekcja pod tym względem.
paj (14 kwietnia 2009) -
Czepiam się, ale czy ktoś tu tak naprawdę pamięta 50-60-70-80's i ich ew. klimat? No oczywiście że tak. Nie każdy na forum porcys ma 15 lat
Agent Tnega (14 kwietnia 2009) -
Klimt słabizna. Chociaż scenografia bardzo fajna. Ktoś wspomniał o Barrym Lyndonie - to jest klasyka, jeden z lepszych filmów historii kina.
dagger/blackdoggy (14 kwietnia 2009) -
Ten Klimt to dobry film jest? Czy moze wpakowali Malkovicha w jakąś fuszerkę? Oceny na IMDB i Filmwebie nie powalają, a ja z chęcią zobaczyłbym film o Klimcie na poziomie dajmy na to takiej Fridy.
sas (14 kwietnia 2009) -
70. - Der Baader-Meinhof Komplex
oo (14 kwietnia 2009) -
Walka o Ogień czasy hm... ten tego...
za włosy i do jaskini (14 kwietnia 2009) -
Czasy hipisów itp. rock opera: Tommy
anon (14 kwietnia 2009) -
średniowiecze - Imię Róży przełom XIX i XX (stylistyka art nouveau) - Klimt
baśka radziwiłówna (14 kwietnia 2009) -
lata 90.: Sprzedawcy Smisa
ys (14 kwietnia 2009) -
Jeśli XVIII-wieczna Europa to tylko Barry Lyndon. Zero nudnych pierdów jak w większości kostiumowego badziewia, tylko postacie z krwi i kości, jak ktoś to ładnie określił BL opisuje sformalizowane brytyjskie sztywniactwo, pod którym buzują nieprzyzwoite namiętności. Pozatym genielny Kubrickowski humor no i wg mnie najlepiej sfotografowany film w dziejach.
sas (14 kwietnia 2009) -
Czepiam się, ale czy ktoś tu tak naprawdę pamięta 50-60-70-80's i ich ew. klimat? 90's - trzy pierwsze Kevina Smitha 00's - jeszcze nie powstał
młodzieżowy detektyw (14 kwietnia 2009) -
'60 Powiększenie
kk (14 kwietnia 2009) -
*Skandynawię.
spieprzyłem (14 kwietnia 2009) -
e, jak na skadnynawie to bardzo slaby film.
dagger/blackdoggy (14 kwietnia 2009) -
00' - ,,reprise''.
nie_pamietam (14 kwietnia 2009) -
–sznaucer, 1/4/2006 20:14 –z, 5/11/2005 15:21 co jest nie tak z "samotnymi"? za duży hype?
argo (14 kwietnia 2009) -
70s: uczniowska balanga i ice storm anga lee.50/60s: diner, ostatni seans filmowy
jarząb (1 kwietnia 2006) -
Klan
Rysio z Klanu (1 kwietnia 2006) -
samotni? weźcie przestańcie
sznaucer (1 kwietnia 2006) -
24 hour party people.
tomek w (1 kwietnia 2006) -
hype!
edvard (1 kwietnia 2006) -
Lata 70` - Sex Pistols - wsiekłość i brudLata 80`.... nie wiem w sumie...Lata 90` - Human Traffic, Urodzeni MordercyLata 00` - Samotni
zoltan chivay (1 kwietnia 2006) -
Edi to nie jest taki dobry film jak sie wszystkim wydaje. Ten film jest strasznie prosty i do tego stopnia podciagniety pod basn, ze momentami irytuje. Jakies takie nienaturalne to wszystko. Ale i czarujace tez bywa, tylko rzadziej niz irytujace.
bigos (1 kwietnia 2006) -
polszmat 18/11/2005 23:50
czesiek (18 listopada 2005)