INNE - FORUM
POLITYKI ZABIORĄ ODBIORNIKI (polityka)
11 marca 2006co wy na pomysl ministra Dorna, ktory wpadl na to by za zaklocanie spokoju po 22:00 policja konfiskowala sprzet grajacy?
-
prosze bardzo niech probuja:)
Sweet and tender hooligan (17 marca 2006) -
kakaok lecz sie stary, przyganiał kocioł garnkowi
lub (17 marca 2006) -
do ryby.jezeli trudno ci uwierzyc w to co mowi kaczynski to otworz szerzej oczy. kaczynskiemu naprawde chodzi o demokracje a nie o wladze. >żeby dzis dyskutować z tymi ludżmi trzeba iść na głęboki >kompromis z własnym mózgiem i naprawde podziwiam polityków >opozycji za to że mają siłę non stop im kontrowaćteraz przyłóż sobie to co powiedziałeś do tego jak wyglądało "zabranie głosu" tuska w debacie o rezolucji o powołaniu komisji bankowej. czy tusk dyskutuje? czy rokita dyskutuje? NIE! oni bezpardonowo i bezrefleksyjnie krzyczą: jesteście faszystami, jesteście głupkami; straszą: autorytaryzm, wojny domowoe, obywatelskie nieposłuszeństwo trzeba bo grozi niebezpieczeństwo! chwytajcie za portfele! - to są apele do półinteligencji polskiej. tę retorykę podłapują służące obecnemu układowi interesów w polsce media i jak propagandowa tuba grzmią: kaczynscy odchodzą od zmysłów! za tym kryje sie jakaś pułapka! KTO rzeczowo prowadzi z nimi dyskusję o układach interesów w polsce? NIKT. dlaczego? czyzby dlatego ze "polityka nie powinna wtrącac sie do gospodarki?" to są frazesy i androny pseudoliberalne serwowane tłuszczy, która się w niczym nie zorientuje! zachód traktuje polaków jak indie. nie daleko znajduje się ikonograficzna postać balcerowicza od grającego w kazdym bollywoodzkim filmie indyjskiego pawła deląą(ga)
kakaok. (17 marca 2006) -
korekta:wydaje sobie opinię-2 linijka od dołu.
ryba (15 marca 2006) -
do mz i pośrednio do wszystkich.pytasz czemu politycy pis nie wyjaśniają czym jest "układ".czasami jednak coś przebąkują. na przykład kaczyński prezes na konferencji prasowej w Elblągu. cytuje za miesięcznikiem Przegląd, ostatni numer styczniowy, a konkretnie za felietonistą Bronisławem Łagowskim, który przytacza wypowiedż kaczki:" Polska jest jednym z dwu najbiedniejszych krajów w Europie (dokładniej w Unii Europejskiej); biedniejsza jest tylko Łotwa. (Wiarygodne dane statystyczne). Dlaczego tak jest? Ponieważ panują tu tajne układy i mafie złożone z byłych funkcjonariuszy SB i innych tajnych służb. Te układy nie pozwalają rozwinąć się gospodarce. Gdy pojawi się jakiś zdolny przedsiębiorca, tamci przeciw niemu się zmawiają i doprowadzają go do bankructwa i on traci nie tylko zyski, ale i kapitał. Czy w Polsce może być dobrze? Gospodarka zacznie się rozwijać, dopiero gdy uwolnimy kraj od tych esbeckich układów."ja rozumiem,że temat "układu" jest z pewnością szerszy, ale jeśli cała reszta mitu jest na modłę tego,co tu przytoczone, to naprawdę nie trzeba tutaj żadnego udowadniania czym jest wiara w spiskową teorię dziejów. to po prostu się samo przez się kwestionuje. kaczyński to taka doda polityki. mówi, mówi, grozi palcem, pieni sie, wrzeszcy i ty samym sobie wydaje opinie. nikt człowiekowi inteligentnemu tłumaczyć jego idiotyzmu nie musi.
ryba (15 marca 2006) -
ja chcę widzieć spór z balcerowiczem,ale na linii ideologicznej, no powiedzy że na linii:wiara w skrajny kapitalistyczny liberalizm,a lewicowa naprawde szczera wrażliwość na tych,których ten kapitalizm wyrzucił na śmietnik historii, a z lewicy czyni niespełnionych rewolucjonistów. ach, dawajcie takie spory na pierwsze strony! tylko w tym kraju wszytsko jest skażone partyjnymi nienawiściami i wzjemnym oskarżaniem się o to kto więcej spieprzył w ostatnich 16 latach. i nikt tu oczywiście nie jest bez winy, nawet jeśli staję po stronie lewej to nie utożsamiam sie z tym co wyprawiało SLD. i to jest zasadniczy problem dzisiejszej lewicy,to że do władzy doszli 2 razy postkomuniści i dali popis. natomiast co do sporu realnego z balcerowiczem to jest tylko nic innego jak pokaz nieskrępowanej żadną przyzwoitością nienawiści(pis),chamstwa(lpr),głupoty(samoobrona) i chęci położenia łapy na naszych pieniądzach(pis,lpr,samooborna) i to wcale nie jest przesada. dzisiaj broniąc balcerowicza mniej istotne są jego poglądy, a ważne jest to żeby stanąć w jeog obronie w imię obrony zwykłej przyzwoitości.w sumie wygodnie jest obwiniać za myślenie młodych i nie tylko młodych polaków wyborczą,przecież to takie proste uwierzyć w obelżywe słowa skierowane w jej stronę. ale dobra,nie chce mi sie rozwijać tematu, bo jak sobie pomyśle że co niektórzy tutaj reprezentują poziom debaty zbliżony do rządzącej hucpy to nie bede sie zniżał do tego pułapu. bo niestety. żeby dzis dyskutować z tymi ludżmi trzeba iść na głęboki kompromis z własnym mózgiem i naprawde podziwiam polityków opozycji za to że mają siłę non stop im kontrować.ale cóż-taka praca. a wychowany jestem raczej na książkach niż gazetach,ale słyszałem że lepper dopiero ostatnio zaczął czytać książki,i to o ekonomii,więc chyba jeszcze trzeba poczekać zanim zmądrzeje. ergo-skoro kaczyńscy podbierają pomysły lpr i samoobrony, to sami tym bardziej muszą zmądrzeć. ale coś mi sie wydaje ze dla tych ludzi ratunku nie ma, bo w ich głowach mieszanka piachu, cementu i wody.
ryba (15 marca 2006) -
co za bzdury, przeciez wszyscy wiedza ze balcerowicz pluje na oferte finansowa najlepszych amerykanskich uczelni bo dostaje bajonskie sumy od komuno-zydo-gejo-masono-cyklistow w zamian za pilnowanie ich interesow?
emmanuelle cunt (15 marca 2006) -
polecam tez lekture wywiadu Prof. Krystyna Skarżyńska - psycholog społeczny, pracuje w Instytucie Psychologii PAN oraz Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Wydała m.in.: „Spostrzeganie ludzi” (1981), „Konformizm i samokierowanie jako wartości” (1991); redaktorka pracy „Podstawy psychologii politycznej” (2002) http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3205693.htmltak na marginesie dodam, że wywiad przeprowadził brat Jacka Kurskiego - Jarosław
ha (14 marca 2006) -
POLECAM DZISIEJSZY FELIETON Z RZECZPOSPOLITEJHańba dla PolskiSpektakl, który urządzili Lepper z Giertychem w Sejmie, nie upokorzył Balcerowicza. Ten spektakl upokorzył w oczach świata Polskę.To zostało, niestety, zrelacjonowane nie tylko w polskich mediach. Wicemarszałek parlamentu, facet po rolniczej zawodówce, który znaczenia dobił się dzięki brakowi jakichkolwiek zahamowań w obiecywaniu wszystkim wszystkiego i bluzganiu w imieniu oraz ku uciesze gawiedzi, mógł publicznie poniżać w parlamencie jednego z nielicznych Polaków, który jest na świecie ceniony za swoje profesjonalne dokonania. Profesora ekonomii, który najzupełniej poważnie rozpatrywany był jako kandydat do Nagrody Nobla z ekonomii, bankowca, którego Amerykanie proponowali na szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, i człowieka, będącego dla świata symbolem sukcesu polskiej transformacji gospodarczej. Dodam jeszcze: człowieka, który ze swoim nazwiskiem mógłby w każdej chwili plunąć na pensyjkę prezesa NBP i za kilkanaście razy większe pieniądze wykładać na dowolnie przez siebie wybranej amerykańskiej uczelni albo pracować w światowej centrali dowolnego banku. I który nie czyni tego, znosząc od lat ujadanie najgorszej politycznej mętowni, ponieważ jest człowiekiem idei, który nie gada o patriotyzmie, ale, w przeciwieństwie do polityków na każdym kroku wycierających sobie Polską gęby, zwykł się nim kierować. Andrzejowi Lepperowi sekundowali w tym żenującym spektaklu inni wybitni specjaliści od bankowości i prawa, z których każdy chciał się wyróżnić ostrością ataków na Balcerowicza. Szczególnie zależało na tym sprawcy całego zamieszania, Romanowi Giertychowi, szefowi partii, która podaje się za kontynuatorkę ruchu narodowego. To wierutne kłamstwo, jest to bowiem partia żonglujących narodową frazeologią populistów, którzy polskich interesów narodowych ani nie rozumieją, ani o nie nie dbają, i gdyby Dmowski mógł wstać z grobu, pogoniłby takich "uczniów" wyrwaną z trumny dechą. Ponieważ sprytne manewry Kaczyńskiego i jego zbliżenie z ojcem Rydzykiem spychają ową partię i samego Giertycha w polityczny niebyt, ów rozpaczliwie szuka jakiejkolwiek okazji do istnienia. Ciąganie Balcerowicza przed Trybunał Stanu, choćby bez cienia sensu, wydało mu się najlepszą. Merytoryczne kwalifikacje do wypowiadania się o prywatyzacjach ma Giertych takie, że z jego właśnie inicjatywy poprzedni Sejm uniemożliwił rządowi zawarcie ugody z Eureko. Ponieważ międzynarodowa komisja arbitrażowa okazała się, o zgrozo, nie kierować opinią polskiej większości sejmowej, będzie nas to prawdopodobnie kosztować grube miliardy dolarów. Nawiasem mówiąc, posunięcie Balcerowicza - przychylenie się do wniosku UniCredit o usunięcie z posiedzenia wiceministra Mecha - które posłużyło za pretekst do tego ataku na szefa NBP, może uchronić Polskę przed kolejną taką klęską. Minister Mech popełnił ten sam błąd, który ciągle popełnia większość jego partyjnych kolegów: mówił publicznie rzeczy niepotrzebne i nieprzemyślane. W świetle tego, co mówił, jego obiektywność została w istotny sposób podważona, i gdyby pozostał w składzie komisji, dałoby to Włochom do ręki bardzo mocny argument przy ewentualnym zaskarżeniu decyzji polskiego nadzoru bankowego przed instytucjami międzynarodowymi. Rząd tymczasem, zamiast kierować się rozsądkiem - nie ma w końcu tak wielkiego znaczenia, kto personalnie reprezentuje w tej sprawie ministerstwo - uniósł się dumą. Bardzo niemądrze. Cała afera, pominąwszy inne jej aspekty, może poważnie zachwiać zaufaniem światowych rynków do polskich papierów dłużnych, a to z kolei wpływa na kurs waluty. A jeśli osłabienie złotego, o którym tak uwielbiają pleść partyjni ekonomiści z bożej łaski, stanie się faktem, choćby tylko o kilkadziesiąt groszy na euro, to premier Gilowska będzie musiała się zdrowo napocić, by znaleźć środki na pokrycie zwiększonego kosztu obsługi naszego zadłużenia; prawdopodobnie zabraknie jej wtedy czasu na krytykowanie szefa NBP. Najbardziej niepokoi, że do tej skandalicznej awantury, szkodzącej Polsce i kompromitującej ją w oczach cywilizowanego świata, przyłączyło się PiS. Co do Giertycha czy Leppera nikt nie ma już od dawna złudzeń, ale dotychczas udawało się Kaczyńskiemu przekonywać opinię publiczną oraz światowe środowiska gospodarcze i finansowe, że ci panowie na polską gospodarkę wpływu nie mają i mieć nie będą. Teraz wiara ta została zachwiana. Uprawdopodobniona została teza przeciwników PiS, że partia rządząca stała się zakładnikiem swoich "stabilizantów" i jej obsunięcie się w populizm stanowi tylko kwestię czasu. PiS co prawda nie poparło wniosku Giertycha, ale też nie odważyło się otwarcie i jasno tego wniosku odrzucić. Usiłuje sprawę rozmyć, ad hoc wrzucając nadzór bankowy w projekt komisji śledczej do sprawy prywatyzacji banków. Prześledzenie prywatyzacji banków być może ma sens, nie chcę tego przesądzać. Były wśród tych prywatyzacji rzeczy na pierwszy rzut oka horrendalne, jak choćby przekazanie Banku Gdańskiego znacznie mniejszemu, nomenklaturowemu BIG. Ale decyzje prywatyzacyjne podejmowali politycy, a nie nadzór bankowy. Mieszając dwie różne sprawy, by jakoś wykręcić się od zajęcia jasnego stanowiska, podważa PiS w ogóle sens istnienia takiej komisji - i, co gorsza, daje powody do niepokoju, czy Polska jest wiarygodnym dłużnikiem. A przy tak gigantycznym zadłużeniu, jakie z łaski poprzednich rządów dźwigamy, jest to igranie z ogniem. Nie jest żadnym odkryciem, że ścisłe kierownictwo PiS w swoim myśleniu o gospodarce tkwi w epoce Walerego Sławka, i, co gorsza, zdaje się posiadać podobne do niego kwalifikacje. Jednak etatyzm, choć też szkodliwy, to jeszcze nie to samo, co uleganie prymitywnej retoryce Samoobrony i LPR. Jestem daleki od wojny, jaką wypowiedziała Kaczyńskim część mediów, ale w tej kwestii trzeba mówić bardzo dobitnie. Są rzeczy ważniejsze od przechwycenia przez PiS elektoratów Samoobrony i LPR. Taką rzeczą na pewno jest zaufanie do Polski jako do państwa o stabilnych finansach i odpowiedzialnej władzy. Taką rzeczą jest dobre imię naszego kraju. Spektakl, który urządzili Lepper z Giertychem w Sejmie, i w którym PiS wzięło udział, nie upokorzył Balcerowicza. Ten spektakl upokorzył w oczach świata Polskę. RAFAŁ A. ZIEMKIEWICZ, Pisarz i publicysta "Newsweek Polska"
rzepa (14 marca 2006) -
*pozostali dwaj?(boże, sam już nie wiem, ktora opcja poprawną jest, spać)
17 (14 marca 2006) -
w trojce najmadrzejszych ludzi w polsce na dzien dziejszy–borys d, 14/3/2006 20:13 a pozostałych dwóch?
17 (14 marca 2006) -
coś bez sensu, więc dissujesz your mózg
17 (14 marca 2006) -
you diss my mózg you diss hołówka
kakaok. (14 marca 2006) -
http://youtube.com/watch?v=gp3FqD_4PrY
Paweł (14 marca 2006) -
you diss Hołówka you diss your mózgw trojce najmadrzejszych ludzi w polsce na dzien dziejszy
borys d (14 marca 2006) -
Ktoś tu wspomniał: jebać Dorna.Zgadzam się. Powiem co więcej: jebać PiS.A tak dla zasady: jebać wszystko.Na pałace, proletariusze! Borysie, prowadź!
Guernica (13 marca 2006) -
"nawet jesli dokonano tam, i poprzez gruba kreske, kiklu rzeczy moralnie dwuznacznych, to niestety druga strona tego sztucznie wykreowanego konfliktu nie ma mi wiele do zaoferowania."otóż to.
mz (13 marca 2006) -
>a panowi dddd proponuje jeszcze obejrzec material filmowy >z obrad okrągłego stołu - robi większe wrażenie niz nocna >zmiana nawet jesli dokonano tam, i poprzez gruba kreske, kiklu rzeczy moralnie dwuznacznych, to niestety druga strona tego sztucznie wykreowanego konfliktu nie ma mi wiele do zaoferowania. ja jestem dumny z wielu spraw III RP i nie uwazam, zeby to byly zmarnowane lata. a material filmowy z Okraglego Stolu mimo wszystko chetnie obejrze
dddd (13 marca 2006) -
>ja tam wierzę w dobre intencje gomułki. i schetynyklasyka manipulacji internetowych fanow PIS-u
dddd (13 marca 2006) -
btw. nie uważam, żeby wszystko odbywało się w polsce uczciwie, co więcej aferzystów szukałbym pewnie głównie w szeregach sld i po, manipulantów natomiast GW to oczywiste, ale w nie mniejszym stopniu pisu (prawie każda wypowiedź adama bielana/gosiewskiego/wassermana, większość ziobry nosi znamiona manipulacji, no kurski to aksjomat; wypowiedzi cymańskiego z kolei świadczą o braku mózgu). tylko że z wypowiedzi psiu mozna wywnioskować, że nad każdym przekrętem w poslce czuwał jakiś układ ciągnący się od kwaśniewskiego poprzez sld po waltz, tuska i balcerowicza. nijak tylko się to nie zazębia jakoś, a jedynym na razie efektem jest dzisiejsze osłabienie złotówki oraz mocne słupki sondażowe pisu. ps. aha, 4 lata temu kiedy miller chciał przyjmowac urzędasow do służby cywilnej z pominięciem konkursów lech kaczyński mówił o "swoistym zamachu stanu". teraz kiedy robią to samo jest to konieczne. jak to wyjaśnisz? aha, zapomnnialem wsadzają kij w mrowisko i niebawem ujrzymy sluszność tych działań.i jeszcze przeczytaj to, jeden z wielu przykładówhttp://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3205597.htmli zrozum, że zakochałeś się w prawicowej wersji sld
mz (13 marca 2006) -
ja tam wierzę w dobre intencje gomułki. i schetyny. a panowi dddd proponuje jeszcze obejrzec material filmowy z obrad okrągłego stołu - robi większe wrażenie niz nocna zmiana
kakaok. (13 marca 2006) -
nie jestem "urobiony" sądzę, że ty jesteś przez prezesa kaczyńskiego, który w tym swoim ostatnim plomiennym przemówieniu kilkadziesiąt razy użył słowa układ i od kilkunastu lat konsekwentnie opowiada o wielkim układzie. to spiskowa teoria. ok, może nie dziejów. spiskowa teoria historii kraju po 89. zastanawia mnie: twój idol Remuszku cytuje jako słuszną wypowiedź Czarzastego o tym w ilu różnych mediach Agora zataiła przez poł roku sprawę Rywina (wypowiedź z logicznego punktu widzenia równiez bardzo wątpliwa). Wyjaśnij mi dlaczego koleś który od paru lat, a sczególnie ostatnio, straszy społeczeństwo widmem jednego wielkiego układu i najbardziej podatni takim sugestiom ludzie (między innymi ty) ulegają psychozie, nie jest w stanie komukolwiek wyjaśnić na czym ten układ polega? Czy spoleczeństwo nie ma prawa wiedzieć? Dlaczego ten mąż stanu zataja przed nami prawdę? Dlaczego nawet przekonująco wymijającej odpowiedzi nie potrafią udzielić posłowie PISu, od pionów (ci nie mają zielonego pojęcia co powiedzieć) do Marcinkiewicza, który zmienia sens wypowiedzi swojego prezesa mowiąc o szeregu układzików. Rozumiem, że ma podstawy poważne ku temu kaczyński ale JAKOŚ KURWA nie może ich ujawnić od 15 lat tak? Przemysław Gosiewski Ja myślę, że definicja tych 100 dni jest w miarę pewna. I ilość sukcesów, jest 58 ustaw zgłoszonych przez rząd Kazimierza Marcinkiewicza... Monika Olejnik W tym 17 bo reszta to jeszcze z premiera Belki... Przemysław Gosiewski Nie, 25 jeszcze chcemy...do tych 58. Ma Pani rację. 25, które zostały przepracowane po rządzie pana Marka Belki. Można powiedzieć, że ta lodówka jest już dosyć zapchana a można powiedzieć, że dalej będzie pęczniała ważnymi inicjatywami bo dzisiaj rząd ma plany. Pracuje nad kolenymi 140 ustawami...Co do Hołówki - obiektywny to głosujący na pis? Może nie głosował na pis właśnie dlatego, że stara się obiektywnie analizować rzeczywistość. Widzisz kojarzę trochę Hołówkę i wiem, że tego gościa naprawdę nie interesuje nic oprócz faktów, logiki i zdrowego rozsądku. W ktorym miejscu pierdoli trzy po trzy? Konkrety.
mz (13 marca 2006) -
wczoraj obejrzealem film "Nocna zmiana" autorstwa niejakiego Kurskiego Jacka. musze przyznac, ze fragmenty tajnych narad, gdzie niemal widac jak Walesie & co strach zaglada w oczy, w jakim poplochu sie to wszystko dzieje, robi duze wrazenie. tyle ze Walesa byl wg listy Macierewicza Bolkiem bez 2 zdan, wiec na 100% byloby oczernianie owczesnego prezydenta, zostalby zniszczony politycznie, za to ze w latach 70. sterroryzowany cos tam podpisal. natomiast skutki kryminalizacji zycia publ. z powodu nie przeprowadzenia lustracji i nie wywalenia towarzyszy z roznych stanowisk sredniego szczebla, odczuwamy do dzis. i to jest duzo gorszy efekt obalenia rzadu Olszewskiego. tyle ze juz jest po kompocie, to trzeba bylo robic we wczesnych latach 90., a nie teraz. pytanie, jaka role mialo srodowisko okraglostolowe i jego solidarnosciowa czesc w zakonserwowaniu tego "ukladu" (zdaje sobie sprawe ze znaczen w ktore to slowo juz obroslo, dlatego uzywam go z rezerwa) i srodowisko "GW". ja caly czas bede wierzyl w ich dobre intencje, bo jednak manipulacje drugiej strony (narodowo-prawicowo-niepodleglosciowo-patriotycznej) byly duzo bardziej chamskie i oczywiste. a kakaok pewnie sie galby naczytal albo innego ziemkiewicza i mu sie wydaje ze taki rewolucyjny jest w swoich "politycznie niepoprawnych" postach (glowny powod do do dumy Polsce a.d.2006 - szczegolnie jak sie pisze w necie)
dddd (13 marca 2006) -
masz na mysli marihułany? jestem czysty jak witold schetyna.
kakaok. (13 marca 2006) -
kakaok - odstaw narkotyki synu ;)
zwobot (13 marca 2006) -
Czy to jest dyskusja o muzyce? Ja sie pytam!
kurnik (13 marca 2006) -
a co do hołówki - ot trzeźwo myślacy OBIEKTYWNY obywatel? hehe. przeciez on w tym wywiadzie pierdoli trzy po trzy, a do tego przyznaje, ze nie glosowal na pis wiec jak moze byc obiektywny? mozna by tez powiedzieć w takim razie, ze Kutz jest obiektywny bo dlaczego by tak nie powiedzieć? i jeszcze:> aha, obserwatorzy są zgodni - ten rząd zrobił mniej niż >>>> jakikolwiek inny na tym samym etapie. czyli co? mniej ustaw przerobił? czy mniej powymieniał urzędasów? czy najmniejszy miał wzrost gosp.? konkretnie prosze, a nie pseudohołówkowe pierdolenie o niczym. a enigmatyczni "obserwatorzy" brzmią jak "ekonomiści". zapomniałes jeszcze dodać "najwybitniejsi" - robi wrażenie.
kakaok. (13 marca 2006) -
do emzety.ci, którzy uzywaja w swoich wypowiedziach terminu "spiskowa teoria dziejów" (wymienianym czasami na xenofobię) przypisując komus wyznawanie tego pogladu, sa nie tylko dla mnie, ale tez z logicznego, rozsądnego punktu widzenia (tego punktu o ktorym mz wspominales mowiac o ludziach rozsadnych) osobami "urobionymi". nie bede teraz tego uzasadniał, po prostu tak jest - w kazdych warunkach z wylaczeniem sytuacji gdy mamy do czynienia z wariatem, tzn. gdy ktos ewidentnie jest nieuczciwy mentalnie (wtedy można mowic o spiskowej teorii dziejów - np. Daeniken opowiadajacy o ufoludkach)nie głosowałem na PiS po to żeby głosowac "na wywazoną partię prawicową nie mając pojęcia o jej kierownictwie". ciesze sie, ze sytuacja wyglada tak jak by ktos włozyl kij w mrowisko, ze jest NIEWYGODNIE, ze orwellowska medialno-swiatopogladowa polska rzeczywistosc zaczyna ziać strachem przed utratą szarej społecznej urobionej masy, zarzucając ten strach i xenofobię tym, którzy mają w dupie wszystko poza tym zeby w polsce ustanowic normalna demokrację (vide kaczynski)
kakaok. (13 marca 2006) -
jebać dorna jebać.
palczak90 (13 marca 2006) -
heh remuszko, niezły kretyn, zawsze sie znajdzie jakis frustrat, węszący spiski etc., idealnie trafia do prawicowców mających "kompleks Agory", moze jeszcze jakies fakty by pan Pająk czy "prof" J.R.Nowak
sam (13 marca 2006)