INNE - FORUM
built to spill - You In Reverse
9 marca 2006http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&friendID=47160550
do odsłuchania nowy singiel "Goin' Against Your Mind"
-
no to się pośmialiśmy, ale żeby mi to było ostatni raz, nie po to płacę abonament na porcys, żeby takie rzeczy
czytać. (23 września 2009) -
no nie ma mnie "trochę", bo jestem zajebiście zajęty. *zarty byly*
Łachecki (23 września 2009) -
że niby verve zamiast bts? chyba trochę pana nie ma, panie
łachecki. (23 września 2009) -
Bardzo dobry gig. Zwłaszcza, że grali w szóstkę (trzy gitary, bas, perkusja, wiolonczela). Nagłośnienie super. Oprócz nowych rzeczy masa hitów (Car, Carry the Zero, Stop the show etc). Broken chairs rozciągnięte do 15-20 minut. naprawdę ekstra.
janek b (22 października 2008) -
Napisz na mój email redakcyjny to się dogadamy. Pozdro.
janek b (12 października 2008) -
skąd i czym wyjeżdżasz? i mógłbyś nakreślić koszta takiej wycieczki? bilety na transport i bilet na koncert :>
17 (12 października 2008) -
–ka, 12/10/2008 13:25 Wtopa. Bez "s", jasne. Chyba rzeczywiście przez tego Albarna. A i w ogóle jakby się ktoś decydował, to mogę zapewnić nocleg w Brnie. (130km od Wiednia).
janek b (12 października 2008) -
> łudzić się, że zagrają "Cars" że żart taki?
ka (12 października 2008) -
>Tak. Treepeople też warto. Ktoś nawet wklejał, że "Guilt, Regret, Embarrassment" jedną z pięciu ulubionych płyt Brocka. ja to wklejałem nawet :) (przypomnę: http://blogs.myspace.com/index.cfm?fuseaction=blog.view&friendID=4341225&blogID=324781469 ). ale dzięki, nie skojarzyłem wcześniej tego treepeople z doug'iem i się jakoś nie zainteresowałem >A i jak teraz to czytam, to sorry za ten "żart taki", szanujmy się. nie no spoko. po prostu nikt nigdy nigdzie nie pisze o debiucie built to spill, stąd moje pytanie się wzięło
17 (11 października 2008) -
Tak. Treepeople też warto. Ktoś nawet wklejał, że "Guilt, Regret, Embarrassment" jedną z pięciu ulubionych płyt Brocka. Co do gigu to jadę, bo wiadomo jest okazja zobaczyć legendę i łudzić się, że zagrają "Cars" ("He thought of "Cars"" hehe), ale trochę się boję, że pograją nowe rzeczy i jedyne co mi zostanie to zjeść Sachera. A i jak teraz to czytam, to sorry za ten "żart taki", szanujmy się.
janek b (11 października 2008) -
>że żart taki? http://allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=10:fzfuxqwhldje znasz ? :> kurde. wiednia. gdybym został w danii tydzień dłużej też byłbym na ich gigu. nawet w berlinie nie grają teraz, eh
17 (11 października 2008) -
ej, ktoś tutaj zna debiut built to spill? –17, 11/10/2008 18:57 że żart taki? A propos koncertów, to za tydzień z hakiem wybieram się na ich gig do Wiednia. Pozdro!
janek b (11 października 2008) -
ej, ktoś tutaj zna debiut built to spill? btw śmieszne, ale perfect from now on dla mnie najsłabszy z trylogii, mimo że jakieś 8.4. trochę się rozwadnia momentami, przy czym highlighty są święte http://image.allmusic.com/00/amg/pic200/drp100/p190/p19089w40ap.jpg jedno z najzajebistszych zdjęć zespołów ever! sprowadź ich ktoś do polski i wybuduj w warszawie odpowiednie miejsce na taki koncert
17 (11 października 2008) -
któś słyszał całość, będzie jakaś recenzja?
mat (13 września 2006) -
"There's Nothing wrong with love" - rządzi. \ A co sądzicie o "Keep it like a secret"?
p@w (31 maja 2006) -
z pozycji takiej ze mnie to rozmieszylo ale juz zdazylem o tym zapomniec(There's Nothing rownie a moze bardziej kluczowy niz Perfect)luke, you're back! czekam na jakis odzew
borys d (14 marca 2006) -
>Borys, jak zauważyłeś tekst w Parasolu to właśnie "zajawka", a nie 5 stronicowy artykuł, który mógłby wyczerpać temat. zoom miał zwrócić uwagę na nową propozycję grupy i zapowiadaną premierę i tyle...czy tylko ja odniosłem wrażenie ze pan gil troche się zapędził z tą zajawką (tam chba pada wręcz stwierdzenie że "Goin' Against Your Mind" jest nawet lepsze niż kawałki z "Perfect". who's Mr.Bombastic now ?) zajawka zajawką a jednak krótka notka o zespole jest i chociażby z tego względu napomknięcie o "There's Nothing" byłoby wskazane.
Paweł (14 marca 2006) -
Borys, jak zauważyłeś tekst w Parasolu to właśnie "zajawka", a nie 5 stronicowy artykuł, który mógłby wyczerpać temat. zoom miał zwrócić uwagę na nową propozycję grupy i zapowiadaną premierę i tyle...poza tym powszechnie to "Perfect" uznawany jest za album "kluczowy", i choć Ty (a może i ja) wolisz "There's Nothing", to nie rozumiem retoryki typu "śmieszy zabieranie głosu". z jakiej pozycji piszesz, Mr.Bombastic, he? :)
luke (14 marca 2006) -
ten kawałek jest świetny, przyznam się bez bicia, że nie znam tego zespołu i może się mylę, ale jest bardzo podobny do modest mouse.
szafi (14 marca 2006) -
a ja myślę że jak najbardziej
gonzo (14 marca 2006) -
nie gonzo, nie
pp nzlg (14 marca 2006) -
świetny ten nowy utwór
XXX (13 marca 2006) -
a nie wydaje ci się że na theres (...) bliżej im do pavement, a takie charakterysdtyczne "ich" brzmienie to dopiero na "perfect (...)??
gonzo (12 marca 2006) -
to jest klasyczny typ piosenki która wykonana przez kogos innego stracilaby wiekszosc wartosci. jak zawsze jest magia w glosie Douga i tej multi-warstwowej orkiestracji gitar, choc kompozycyjnie kilka polek nizej od pereł w ich dorobku.na Live wiosła obsługuja dodatkowo Brett Netson i Jim Roth, natomiast co do zajawki w Parasolu, to śmieszy zabieranie glosu na temat BtS bez wspomnienia There's Nothing Wrong With Love - albumu-klucza do zrozumienia dalszej ewolucji zespołu, na ktorym sa praktycznie wszystkie elementy Perfect i Keep, tylko w skondensowanej, "instant" wersji. ale niewazne zreszta.
borys d (12 marca 2006) -
ogolnie mówiąć to BTS wymiatał i wymiata bardziej niż Modest Mouse
gonzo (10 marca 2006) -
zajebiście, że jest; ale gdzieś uciekły melodie*kto pomagał na drugiej gitarze na "Live"?
mat (10 marca 2006) -
Taki sobie ten singiel. W każdym razie więcej się po nich spodziewałem jednak. Podobna sprawa jak z tym morrisseyem nowym.
elliot crane (10 marca 2006) -
btw. ogarnijcie podjarkę Gila w parasolu. troszkę chłopaczyna przecholował (slint ? :D )
Paweł (9 marca 2006) -
co jest kurwa. helo, jest tam kto? taki zajebisty singiel a wy kurwa o jakiś pearl dżemach ? no ludzie.
Paweł (9 marca 2006)