INNE - FORUM
Pomarańczowa Ekstraklasa czyli szara Polska Liga
6 marca 2006jest wątek dla rozmów o kadrze, zakłądam wątek dla rozmów o lidze. mierna i mizerna, ale z tego co wiem, jest kilku *pasjonatów* na tym forum (tomek wasko? anyone?)
tak od razu wyjaśnię - tak jestem fanem legii, ale ponieważ z warszawy nie pochodzę, uważam się za kibica obiektywnego.
co do pierwszej kolejki: boiska niezdatne do gry - dla mnie skandal. podgrzewane murawy w tym kraju, powinny być bezwzględnie na KAŻDYM bosiku pierwszoligowym. koniec. kropka.
legia - świetny mecz w pierwszej połowie, w drugiej słabiej, ale zwycięstwo w pełni zasłużone. jańczyk największym *nieudacznikiem* meczu. tyle sytuacji nie będzie miał już chyba do końca rundy.
wisła - też pewne zwycięstwo i w pełni zasłużone. ale taka uwaga - jesli baszczyński dostaje oskara za najlepszego obrońcę w polsce, to jest to jakiś skandal. facet gra przeciętnie, a obrona wisły to tragedia. wystarczy ich lekko przycisnąć i się chłopaki gubią. groclin to już upadek. liczka wyleci po tej rundzie.
wodzisław - poziom trzeciej ligi. o tym meczu szkoda pisać. zastanawiam się tylko czy jak się amica połączy z lechem, to czy mateusz bartczak (wychowanek miedzi) będzie miał miejsce w pierwszym składzie lecha?
cracovia to samo co odra - jesli leje ich górnik ze składem co najwyżej na druga ligę...
hej miedź!
-
Trudno już :D Ja i tak mam nadzieję na Amicę-Lecha w przyszłym roku... ;)
Yoda (9 kwietnia 2006) -
nosz kurde te palki wygraja lige w tym roku. mam nadzieje ze wiselka sie nie rozpadnie.
mz (9 kwietnia 2006) -
Prosze bardzo...:PP Mimo, iż fanem Legii zdecydowanie nie jestem, cieszy mnie zwycięzstwo nad Wisła K....i pozdrawiam wszystkich fanów piłki, nie tylko polskiej :D
Yoda (9 kwietnia 2006) -
w srode jeszcze pojedziemy z legia i juz Ci nie bedzie, lukki, tak do smiechu. a swoja droga fatalnie, ze ten mecz jest w srodku tygodnia.
tomek wasko (9 kwietnia 2006) -
dziękujemy lechu! :)tytuł coraz bliżejLEGIALIDER
lukki (9 kwietnia 2006) -
no luke, jak nie bylo cudu? wszyscy ( moze poza swirem, ktory wczoraj walczyl zajebiscie, szacunek ) u nas to drewniaki jakich malo, obie bramki po kosmicznych fuksach, zwlaszcza pierwsza. wspomniany samba to chyba jeden z gorszych obcokrajowcow, jakich widziala nasza liga, co zagranie to blad/strata ( z wyjatkiem strzalu w pierwszej polowie, po ktorym powinien byc odgwizdany karny po zagraniu reka wislaka ). jezeli kogos poza swirem bym wyroznil, to chyba buzale za rajd w stylu smolarka w ostatniej minucie. widac, ze chlopak mysli na boisku, moze cos z niego bedzie jeszcze.a wisla wchodzila w nas jak w maslo, brakowalo tylko wykonczenia.
tomek wasko (9 kwietnia 2006) -
właśnie, że nie było cudu!to prawda, że pierwszą połowę wisła grała "na pewniaku",a lech z miękkimi nogami - nikt nie zamykał akcji, większość podań to bezsensowne wybijanki itp...ale w drugiej - gdy Michniewicz przesunął Samba Ba do przodu - po 5 minutach było widać, że coś dobrego może się wydarzyć. zdjęcie brożka też wiśle nie pomogło. choć dwóch bramek się nie spodziewałem.teraz kciuki za polonię.
luke (9 kwietnia 2006) -
heh, pilka to jest jednak niesprawiedliwa, nie? nie wiem wciaz jakim cudem udalo sie wygrac z wiselka, tym bardziej ze przeciwko sobie lech mial nie tylko o klase lepszego mistrza polski, ale takze najwiekszego drukarza w orange ekstraklasie, czyli sedziego gilewskiego. grunt, ze sie udalo. radosci nie maci nawet fakt, ze tym samym bardzo mozliwe, ze zapewnilismy mistrza legii.
tomek wasko (9 kwietnia 2006) -
mam to na codzien. moim niespelnionym marzeniem jest gra w finale mistrzostw swiata :) pilkarzem jestem jednak (delikatnie mowiac) przecietnym i pewnie zadna kadra (nawet oldboyow) nie mialaby ze mnie pociechy.jednak sie nie zniechęcam. od kilku sezonow wystepuje w B-klasie okregu legnickiego (wlasnie zmienilem klub, niestety to raczej degradacja sportowa). panowie, jakie tam numery mozna ogladac...jedna z anegtot:poniewaz zajmuje się amatorsko grafiką komputerową i współpracuję z portalem 90minut.pl (rysuję dla nich loga piłkarskie), podzedłem kiedyś do trenera mojej poprzedniej drużyny i mówię: "mieciu, mogę zaprojektować logo dla sportingu. mamy jakieś logo statusowe?" a mieciu już lekko zapitym głosem: "jak to kurwa, nie wiesz? nasze logo to wódka i zagrycha he he". no comments :)
lukki (7 kwietnia 2006) -
IV a nawet V, a nawet jacys juniorzydynamiczny obraz z jednej kamerychuligani z wioseki pijany w sztok Łazarek w roli trenera Narwi Ostrołekaślepi sędziowieale z reguły naprawe spore zangazowanie piłkarzyjednym słowem polecam
hardcore kid (7 kwietnia 2006) -
co leci na Tele 5? 3 liga? :)
lukki (7 kwietnia 2006) -
trochę nie po drodze do tematu głównego, ale obok powyższych kwestii:- zajebisty był wczoraj meczyk Basel - Middlesbrough - już myślałem, że po pierwszej bramce angielskie psy nie dadzą rady, ale naprawdę przyjemnie się ogląda, jak chłopcy gryzą trawę od początku do końca meczu; wbrew obawom nie było wiele schematycznych rajdów po skrzydłach i dośrodkowań; niektóre bramki padły po fantastycznych, precyzyjnych strzałach spoza pola karnego; no i godna podziwu zimna krew i wycelowany strzał dający awans angolom***tak się rozmarzyłem, gdyż czasem oglądam mecze na Tele 5
mat (7 kwietnia 2006) -
też marzę o finale arsenalu z barceloną. ale pomimo, że jestem fanem manU miałbym cięzki orzech do zgryzienia. jestem ogromnym zwolennikiem arsene wengera. dla mnie to od lat najlepszy trener na świecie. to w jaki sposób złamał kiedyś złamał dominację manU w anglii i w jaki sposób teraz odmładza zespół... szacunek! każdy umie wyjebać miliony na zawodników jak w chelsea. oczywiście "święta wojna" z arsenalem nadal trwa, ale ja mam do wengera bezgraniczny szacunek. natomiast barca? uwielbiam patrzeć jak oni grają. tak więc niech wygra lepszy...
lukki (6 kwietnia 2006) -
he he.. ale widzę, że się upierałem ostro przy ce ha
lukki (6 kwietnia 2006) -
hehe, no ciekawe czy na trzezwo wiesz jak sie pisze "pohybel". pozdrawiam
tomek wasko (6 kwietnia 2006) -
ale rzeczy tu wczoraj pisałem :) lol ;)
lukki (6 kwietnia 2006) -
no, panie Tomku, to też mój finał marzeń, tylko wynik widzę w drugą stronę
złoty (5 kwietnia 2006) -
w sumie i po pijaku się wypowiem :)oglądałem wczoraj koronę kielce z pogonią panika (ex trener miedzi). najlepszy w drużymie z kielc (bez żadnej stronniczości) był marcin robak (ex napastnik miedzi). zerknijcie na trzeci front, bo tam jest drużyna, której oddaję serce swoje i w której barwach zapłonie mój znicz...
lukki (5 kwietnia 2006) -
hehe, no ile mozna - samo "ha"!! ( a od Lubina wara, musza awansowac do uefa w tym sezonie - w nich nadzieja, bo na korone juz chyba liczyc nie moge, a wronek w pucharach nie chce za nic )
tomek wasko (5 kwietnia 2006) -
jak mówiłem... na pochybel :)JEBAĆ LUBIN JEBAĆ!!!
lukki (5 kwietnia 2006) -
heh, fan united i legii w jednym - gdyby mi ktos kazal zwizualizowac sobie gorsze polaczenie, to nie wiem czy bym cos wymyslil. ale spoko, bez urazy.
tomek wasko (5 kwietnia 2006) -
w sumie jestem fanem manU... ale dziś mnie wszystko pierdoli. forca arsenal he heHEJ MIEDŹ!
lukki (5 kwietnia 2006) -
pohybel jakby co. ale co do wydzwieku calosci to sie zgadzam. juve odpadnie, nie ma mozliwosci, zeby arsenal wypuscil z rak to co wywalczyl w pierwszym meczu. a wtedy coraz blizej do mojego finalu marzen: arsenal - barca ) i barca przegrywa po dwoch golach henry'ego ).
tomek wasko (5 kwietnia 2006) -
miałem dziś tak kurwa stresująy dzień w pracy, że masakra. jedyne o czym marzyłem to zdąrzyć na moją miedziankę o 17 i się najebać. czasem tak trzeba... wiecie, totalnie się zeszmacić. 180 km/h i dałem radę. 6 piw na meczu i po fatalnym spotkaniu drugie zwycięstwo w sezonie. przy sprzyjających wiatrach może być vice lider. a wieczorem niech odpadnie juve (za ten jebany fuks milanu)... no i niech się browar leje do rana... na pochybel skurwysynom!
lukki (5 kwietnia 2006) -
nie dla zlodziei z hydrobudowy.
tomek wasko (5 kwietnia 2006) -
tak z innej beczki, Zawisza jest jeden - czwartoligowy
złoty (5 kwietnia 2006) -
wiadomo, ze nas sedzie oszukal. a na powaznie, nie wiem, nie widzialem, nie chce wiedziec. juz mnie to w tym sezonie powoli przestaje obchodzic. niech sie ta farsa skonczy, byle bez awansu wronek do uefa.
tomek wasko (5 kwietnia 2006) -
czy ktoś oglądał wczorajszy mecz Wisła P. - Lech? czy wynik odzwierciedla losy spotkania, czy zaległe mecze toczyły się pod dyktando znanej serii "kolejka cudów"?
mat (5 kwietnia 2006) -
lech vs amica - ktos ogladal? mecz fatalny, kolejny raz zasypialem na Bulgarskiej. niestety karnet zobowiazuje i trzeba jakos dotrwac do konca sezonu. fajnie, ze chociaz gole ladne ( buzala!!!). zreszta w ogole kolejka zajebistych bramek: chocby ten strzal chujka burego ( jak ja go nie znosze.. ) czy iwanskiego z wolnego.
tomek wasko (28 marca 2006) -
>wczoraj wytrzymałem pierwszą połowę, tydzień temu 50 minuta Ty nie masz na imię Piotr a nazwisko Reiss czasami??
hardcore kid (23 marca 2006)