INNE - FORUM
Pomarańczowa Ekstraklasa czyli szara Polska Liga
6 marca 2006jest wątek dla rozmów o kadrze, zakłądam wątek dla rozmów o lidze. mierna i mizerna, ale z tego co wiem, jest kilku *pasjonatów* na tym forum (tomek wasko? anyone?)
tak od razu wyjaśnię - tak jestem fanem legii, ale ponieważ z warszawy nie pochodzę, uważam się za kibica obiektywnego.
co do pierwszej kolejki: boiska niezdatne do gry - dla mnie skandal. podgrzewane murawy w tym kraju, powinny być bezwzględnie na KAŻDYM bosiku pierwszoligowym. koniec. kropka.
legia - świetny mecz w pierwszej połowie, w drugiej słabiej, ale zwycięstwo w pełni zasłużone. jańczyk największym *nieudacznikiem* meczu. tyle sytuacji nie będzie miał już chyba do końca rundy.
wisła - też pewne zwycięstwo i w pełni zasłużone. ale taka uwaga - jesli baszczyński dostaje oskara za najlepszego obrońcę w polsce, to jest to jakiś skandal. facet gra przeciętnie, a obrona wisły to tragedia. wystarczy ich lekko przycisnąć i się chłopaki gubią. groclin to już upadek. liczka wyleci po tej rundzie.
wodzisław - poziom trzeciej ligi. o tym meczu szkoda pisać. zastanawiam się tylko czy jak się amica połączy z lechem, to czy mateusz bartczak (wychowanek miedzi) będzie miał miejsce w pierwszym składzie lecha?
cracovia to samo co odra - jesli leje ich górnik ze składem co najwyżej na druga ligę...
hej miedź!
-
stare,słyszałem wersję z wisłą
lukki (14 kwietnia 2006) -
;-)Przychodzi Einstein na impreze, rozglada sie i widzi faceta. Podchodzi do niego i mowi: - Jaki jest twoj iloraz inteligencji ? - Dwiescie - odpowiada facet - To swietnie mowi Einstein pogadajmy o teorii wzglednosci..... Pogadali, facet odszedl a Einstein zauwazyl kobiete. Rowniez zadal pytanie o iloraz inteligencji. Babka odpowiedziala ze sto piecdziesiat, na co Einstain: - No to porozmawiajmy o ekonomii i problemach globalnych. Pogadali, babka odeszla,a Einstein zauwazyl dresiarza. Podszedl do niego i rowniez spytal sie o iloraz inteligencji: - Pietnascie odpowiedzial dresiarz - Oooooo, co tam slychac w Legii chlopcze? ;-)
Misiel (14 kwietnia 2006) -
hehe, mam kumpli ktorzy do dzisiaj sie jaraja druga, a w porywach nawet trzecia liga angielska. mnie jak dotad az takie szalenstwo omijalo, ale ze na jesieni jade na rok do southampton, to kto wie - moze tez polkne bakcyla angielskiej championship.
tomek wasko (13 kwietnia 2006) -
najlepsze jest Aluminium Konin. kurwa oddajcie nam puchar polski
Permanent (13 kwietnia 2006) -
Co wy tam wiecie, chujki, Legia jest najlepsza, rulllez a reszta to nie warte nic łazjy
Fei Long (13 kwietnia 2006) -
z punktu widzenia psychologi twoje nasze fascynacje to ciekawy temat. generalnie w momencie kiedydostałem joba na punkcie manchesteru, mój kuzyn (kibic lecha) zwariował na punkcie arsenalu. później oboje dostaliśmy pierdolca na punkcie ligowej piłki w anglii. stary, ja znałem kiedyś składy wszystkich zespołów z dwóch pierwszych lig angielskich i wazniejszych piłkarzy z trzeciej i czwartej. teraz powiedzmy jest juz ze mna lepiej :)generalnie mógłbym napisać książkę klimatem podobną do fever pitch hornbego, która zawierałaby podsumowanie sezonów 1990 - 2005 w dialogach między mną a moim kuzynem.ps. ja w ogóle jestem z "kibocowskiego" punktu widzenia dziwnym przypadkiem, bo kibicując miedzi powinienem robic loda śląskowi wrocław, a nie trawie tych baranów maksymalnie.
lukki (13 kwietnia 2006) -
lukki, akurat ten watek jest jednym z bardziej merytorycznych na calym forum. braku wzajemnego szacunku tez chyba nie mozemy sobie zarzucic, co w sumie moze sie wydawac dziwne, bo przeciez prezentujemy dwie zupelnie rozne opcje: Ty - Legia, United, ja - Lech, Arsenal. w kazdym razie wczoraj bylem po prostu wkurwiony po porazce, stad wpisy o tym, ze Legia sie rozpadnie zaraz po sezonie. tyle.
tomek wasko (13 kwietnia 2006) -
odkąd pamiętam zawsze kibicowałem tylko miedzi legnica. nigdy mnie w sumie nie interesowała pierwsza liga, zagraniczne śledziłem "jednym okiem". wszystko do momentu kiedy obejrzałem dwumecz legii z manchesterem united w półfinale PZP. pokochałem obie te druzyny na maksa i jestem ich sympatykiem do dziś.mogę sobie wyobrazic tylko co czujesz, bo jak juz pisałem kibicem jestem tylko miedzi. nie wiem co czuje każdy warszawiak do lecha. jednak chodzi mi o to, zeby dyskusje w tym poście były bardziej merytoryczne.u mnie sympatia do legii idzie tylko w jedną stronę. tzn. przeżywam typowe dla kibica stany (np. po porażce z widzewem 2-3 na łazienkowskiej i utracie tytułu nie odzywałem sie do nikogo przez prawie tydzień), ale jak już przegramy mecz z wisłą czy lechem, to nie robię z tego tragedii, a na pewno nie włącza mi sie agresja (były dwa wyjatki od tego: kosowski na łazienkowskiej i jego pamietna koszulka - miałem mu ochotę najebać oraz finał pp z lechem i jego spiewającymi piłkarzami - tu raczej w obie strony, debilizm maksymalny).anyway - szanuję przeciwników i sam wymagam szacunku :)pozdrawiam
lukki (13 kwietnia 2006) -
lukki, no przeciez wiadomo po co - wylewam swoje zale po wczorajszym meczu. proste chyba. dla mnie jako kibica Lecha naprawde tytul dla Legii to najgorsza rzecz z mozliwych.
tomek wasko (13 kwietnia 2006) -
piechna ma dobry sezon, ale stawianie go jako wzoru dla reissa to jednak nietakt.reiss dotychczas strzelił w ekstraklasie 85 bramek(do tego jeszcze sporo asystuje), a zobaczymy czy kiełbasa nie bedzie jak zenon burzawa - onegdaj as sokoła pniewy.wiem, ze piechna strzelał przez lata w nizszych ligach - zenon też.
luke (13 kwietnia 2006) -
ty, tomek to po co to wszystko? faktycznie, masz rację. połózmy się na boisku i oddajmy tytuł wiśle, a najlepiej lechowi.
lukki (13 kwietnia 2006) -
gadka po to, zeby pokazac, ze moze i lige wygraja, ale potem odpadna w eliminacjach LM, odejdzie wdowczyk, odejda najlepsi pilkarze i bedzie po wszystkim. jak zwykle.
tomek wasko (13 kwietnia 2006) -
"no wiadomo Paweł, ze byloby identycznie z Lechem. byloby tak z kazdym polskim klubem."no więc po co ta gadka? takie pisanie przypomina mi jeden dowcip:jasiu: mamo! mamo! dostałem dziś piatkę z polskiegomama: co się tak cieszysz, i tak masz raka.
lukki (13 kwietnia 2006) -
no wiadomo Paweł, ze byloby identycznie z Lechem. byloby tak z kazdym polskim klubem. zreszta Kolejorz aktualnie nie ma na pewno potencjalu na mistrza, ani chocby na miejsce w czolowce. ja nigdy zreszta nie twierdzilem, ze ma. niemniej nie wyobrazam sobie nic gorszego, niz Legia z tytulem mistrza.
tomek wasko (13 kwietnia 2006) -
w kwestii ostatnich bramek Piechny (kilka wypowiedzi wyżej) - właśnie wczoraj je obejrzałem, i moim zdaniem Kiełbasa wie co robi na polu karnym (choć może takie nie wpadają w ligach zagranicznych) = panuje nad swoimi odruchami piłkarskimi*w przeciwieństwie do takiego Reissa - gdyby stał pół metra dalej od bramki, to ten przepiękny strzał ni cholery nie zmieściłby mu się pod poprzeczką*(ale weszła - więc nie ma o czym gadać)*niezależnie od sympatii - szkoda tylko, że Legię zobaczymy jedynie w eliminacjach LM
mat (13 kwietnia 2006) -
legia = most hated team in poland.trzeba być wyrozumiałym dla ludzi. szczególnie tych z krakowa i poznania.
lukki (13 kwietnia 2006) -
Kurna, ja wiem, ze TVN=ITI=Legia, ale mogliby chociaz udawac, ze to nie jest LegiaTV...
Misiel (13 kwietnia 2006) -
>heh, lukki, ciesz sie, ciesz. twoje chwile triumfu nie potrwaja dlugo, nawet jak wygraja lige, to odpadna w pierwszej rundzie eliminacji LM i tyle bedzie wielkiej Legii. sorry za "offika".no przecież jak by leszek miał zostać mistrzem to było by inaczej, nie ? grow up!
Paweł (Bemowo zawsze z Legią) (13 kwietnia 2006) -
Nie wiem kto się chwalił, ale ja tam tylko na remis liczyłe...i trudno, nie wyszło. Pozaostaje pogratulować po sportowemu ;P (ostatecznie- 3:1)
Yoda (12 kwietnia 2006) -
spadaj lukki. zdarza sie najlepszym hehe.
tomek wasko (12 kwietnia 2006) -
cały dzień słyszałem o tym jak to lech ma dziś roznieść legię. jakieś tajne założenia taktyczne ponoć na ten mecz były przyszykowane. nowa broń zwana "tureckim półksiężycem". jest 60 minuta meczu i umieram ze śmiechu, bo lech dostał raczej "zaćmienia księżyca". z czym do ludzi? po chuj te przechwałki? po pół godzinie gry juz było pozamiatane.
lukki (12 kwietnia 2006) -
żadnych.ps. te wczorajsze bramki były z kategorii tych, co w zachodnich ligach nie wpadają.
lukki (12 kwietnia 2006) -
fajno, że Kiełbasa strzelił, bo już się martwiłem***pamiętacie newsa z przerwy zimowej, wypowiadał się bodaj Citko, że Piechna powinien wyjechać zawczasu (chyba Birmingham wchodziło w rachubę), póki jest na fali, aby nie spotkała go "jego własna historia"***osobowo uważam, że na mundial Piechna nie powinien już jechać, ale czy ma szansę na jakiś klubik zagraniczny?
mat (12 kwietnia 2006) -
http://fakty.interia.pl/news?inf=737491
klancyk (11 kwietnia 2006) -
ps. ile wisła musi mieć sytuacji w meczu, żeby strzelić bramkę?a) około dziesięciub) około dziesięciuc) około dziesięciu
lukki (10 kwietnia 2006) -
nie wypowiadałem się wczoraj ze względu na drobne świętowanie jednego z najpiękniejszych weekendów piłkarskich w ostatnich miesiącach (+ mecz w B-klasie). tak więc teraz kilka słów:(zanim o "ekstraklasie")1. manU - arsenal 2-0, na początku marca chelsea miała 18 punktów przewagi nad manU. teraz już jest tylko 7. zapowiada się pasjonująca końcówka.2. miedź legnica - raków częstochowa 1-0, trzecie zwycięstwo z rzędu na wiosnę.3. lech - wisła 2-1, przepiękny był ten karny mowlika :) poznań dziękujemy. most hated team in poland gonna back in the top again!ogólnie znów pełno żenujących spotkań. szczyty nudy w płocku, gdzie poziom meczu sięgał B-klasy. jak oglądałem w niedzielę świętą wojnę w anglii, to zastanawiałem się ile lat musi minąć, żeby w polsce jakikolwiek zespół grał 90 minut w takim tempie i z takim polotem. po tym co pokazuje ostatnio kłos, baszczyński czy bąk obawiam się na mistrzostwach powtórki meczu z portugalią z korei.
lukki (10 kwietnia 2006) -
to ciekawe, że najsensowniejsze rozmowy na tym forum dotyczą piłki nożnej a nie muzyki...
rus (10 kwietnia 2006) -
tez ogladalem z 13-tki i tez na trzezwo, w przeciwienstwie do polowy stadionu chyba - tylu najebanych jednomeczowcow nie widzialem juz dawno. a kotora nawet wybrali do jedenastki kolejki w tym arcysmiesznym programie o lidze na tvn, co dla mnie jest troche dziwne, bo pierwsza bramka na bank obciaza jego konto. zreszta bosy, mowlaj i reiss tez w tej jedenastce, wiec koncze narzekania, tym bardziej ze nie chce byc do nozownikow porownywany. ( ale do samby mnie i tak nie przekonasz )
tomek wasko (9 kwietnia 2006) -
tomek - gadasz jak wzorcowy kibic cracovii :)jak pilch kiedyś opisywał - kibicowanie cracovii to szkoła melancholii a kibice ( stara gwardia, bo nowej nie podejrzewam o cień jakiejkolwiek refleksji) to mistrzowie samoudręki: "jest zawsze źle, nie wiem dlaczego kibicuje tym patałachom, i tak przegrają w ostatniej sekundzie, a jak wygrają to fuksem, ale to mój syf i będę mu wierny po grób" :) niestety w ostatnich miesiącach gra cracovii to woda na ten młyn.a co do lecha:w drugiej połowie samba ba zagrał może najlepsze 45 minut w karierze, mowlik strzelił karnego po gwiazdorsku, reiss był,gdzie miał być, kotor trochę wyciągnął, a świr respect - wiadomo. może w 13-tce lepsze fluidy po prostu,bo oglądałem na trzeźwo :)nieszczęśliwie przed legią ponoć znów kilka kontuzji
luke (9 kwietnia 2006) -
coraz slabsza ta nasza liga, coraz slabsza; lige wygra drewniana legia, heh; mam nadzieje ze choc zaglebie ich pojedzie;
main (9 kwietnia 2006)