INNE - FORUM
jeden z najwiekszych moich dylematow (powaznie): Supergrass vs Super Furry Animals
28 lutego 2006jedno co wiem, to to, ze obie kapele sa jak pierwszy czlon ich nazwy. I ze bronia, bronia honoru (poza Ra i Bl)...
Jakies slabe plyty?
Ale z drugiej strony: jakies arcydziela (o)??
No i kto fajniejszy ciekawszy,___ (miejsce na wlasny przymiotnik z tej serii)?
Ja sie poddaje.
-
http://muzyka.wp.pl/title,Koniec-Supergrass,wid,566285,wiadomosc.html
kilo jogurtu (5 maja 2010) -
SFA nie znam, a Supergrass bardzo lubię. dajmy na to jak zaczyna się The X-Ray Album od utworu Moving to mnie się to bardzo podoba i tak jest do końca.
palczak90 (10 marca 2006) -
(smiesznosc oasis jako przykladu na cokolwiek.)nie zapomne gry w plyty u greka kiedys na nocnym melanzu:- "I got a girl and her name is Maaarrriieeh"- ej, to jest Secaucus normalnie. ale głos, naprawdę. Secaucus.hahaha genialne było to.
borys d (10 marca 2006) -
eee w sprawie BSP nadal trochę podjarki we mnie jest :) ...a gadanie ze s/t to najlepszy grass to tak jakby powiedzieć że 'Heathen Chemistry' to top1 Oasis :)własnie słucham "I should coco". miazga
stefan (9 marca 2006) -
jasne, ze jest problem. ja juz przy wyborze "I should" - "in it" nabieram wody w usta (chyba jednak drugi). A np. "Guerilla" mam za najslabszy , ok: najmniej fajny, z tych, ktore znam (SFA) - nie wszystkie jeszcze slyszalem (to samo z Supergrassem), tutaj glosowalbym - CHYBA - na "Rings", choc mi znowu "Radiatora" szkoda i nierownego debiutu tez.Te rozbieznosci w ocenach to dla mnie dowod na wyrownanie materialu badawczego.Acha, i przy sluchaniu tych 2 kapel mam dwie radykalnie odmienne mysli: ze albo kolesie w college'ach i uniwersytetach GB zakladaja po wysluchaniu takich materialow tysiac nowych kapel, albo nie wypada nic innego jak zakonczyc dzialalnosc swojego juz istniejacego bandu, no bo taki "I should coco" nagrany chyba jeszcze w wieku -nastu lat moze dobic doszczetnie.
yeahnot (1 marca 2006) -
JASNE ŻE FUTRZAKI
ALE MACIE PROBLEM (1 marca 2006) -
"Supergrass" jest solidna ale nudnawa, miejscami nawet męcząca. Mam nawet limitowaną edycję i szczerze mówiąc sporadycznie wracam. "In It For The Money" jest jak tęcza - pomysł za pomysłem, dynamicznie, z bijącą radością grania. I najwięcej 'hitów'. "Supergrass" brzmi jakby wypalili trochę za dużo haszu. Najbardziej niezdecydowany LP S'grass.
?? (1 marca 2006) -
come on people, get ears
borys d (1 marca 2006) -
Kurna, wychodzi na to, że nie oczy nie te ale mózg...zmęczony jestem, myślałem, że o debiut Ci chodziło, sorry ;)ale tak czy siak na pewnie nie s/t najlepszy.
kara (28 lutego 2006) -
najlepszy album SFA (Guerrilla) jest mimo wszystko lepszy od najlepszego albumu Supergrass (s/t), więc z pistoletem przy skroni postawiłbym na SFA –borys d, 28/2/2006 18:12 Borys, może oczy mam już nie te, ale patrze na półkę i pierwszy Supergrass nie nazywa się "Supergrass" tylko "I Should Coco"..A wracając do tematu - właśnie za debiut, który wymiata na całej linii, stawiałbym na Grassów.
kara (28 lutego 2006) -
s/t najlepszym grassem - lol absurd mega :) –stefan, 28/2/2006 20:44 nie zapominajmy że swego czasu mocno się podjarałeś ostatnią płytą british sea power :P
zwobot (28 lutego 2006) -
s/t najlepszym grassem - lol absurd mega :)
stefan (28 lutego 2006) -
zdecydowanie SFA. Supergrass to Fun Fun Fun , Dance Dance Dance najwyżej I Get Around , natomiast SFA to już - Goodbye Surfing, Hello God..Niemniej obie kapele jakby zaniżyły ostatnio loty.... czyżby najlepsze lata były już za nimi...
brian (28 lutego 2006) -
2 wybitne brytyjskie zespoły, ratujące w ostatnich latach wizerunek muzyki z wysp w ogólebezwstydnie popowe i ambitne w poszukiwaniach, stad nieraz ze sobą zestawianeżaden nie nagrał płyty której nie można polecićnajlepszy album SFA (Guerrilla) jest mimo wszystko lepszy od najlepszego albumu Supergrass (s/t), więc z pistoletem przy skroni postawiłbym na SFA
borys d (28 lutego 2006) -
pierwsze 2 grassy - genialne ! (ktoś do tej pory nagrał coś powerpopowego na miare IN IT FOR THE MONEY ?) drugi i trzeci sfa - genialne ! gdyby już trzeba było wybrać to sfa, nie nagrali gorszego albumu od b. dobrego, supergrass za to przynudzili na s/t
stefan (28 lutego 2006) -
ja lubie i futrzaki i supergrass
bugman (28 lutego 2006) -
b. trudne - chyba SFA bo bardziej nowatorscy.
tcm (28 lutego 2006) -
supergrass, za debiut
mat (28 lutego 2006) -
zdecydowanie supergrass
lukki (28 lutego 2006) -
super furries, bo ich muzyka jest bardziej urozmaicona. a arcydzielo (no, moze za duze slowo) bylo: guerilla.
mt (28 lutego 2006)