INNE - FORUM
Ile nowych płyt poznajecie w ciągu miesiąca?
26 lutego 2006jw
-
Zapewne jakiś benio który ma własne zdanie. I nie można go za to winić. Zresztą niemal się z nim zgadzam.
beniek (21 czerwca 2006) -
Dobrego rocku w Polsce też się nie robi. T.Love, Pidżama Porno i kto poza tym? . –Łukasz, 10/6/2006 11:56 ej, ludzie, co to za kolo?
Beno (10 czerwca 2006) -
>a kupowanie wczoraj bardziej pewne? No cóż, nie :) Ale dzisiaj jest więcej syfu, wszystkie gówniane krejzifrogi, mandaryny, tokiohotele i inne syfy. A polski hiphop też jest gówniany. 3/4 wykonawców rapuje o tym jak to im ciężko w życiu jest/było/będzię. Cóż Polska nie jest krajem z przyszłością, ale nie ma żadnych innych tematów na piosenki? Pomijając fakt że ci raperzy otrzymują sporą kasę za swoje płyty. I ten który dzisaj nie rapuje o 'życiu' jest nazwany komercyjnym. Ech.... Na zachodzie coś takiego już się przeżyło, a u nas dopiero rozkwita. Dobrego rocku w Polsce też się nie robi. T.Love, Pidżama Porno i kto poza tym? A tak powracając do tematu - cały albumów z reguły nie poznaję zbyt często, góra 1-2 na miesiąc (GÓRA!), ale za to 'poznaje' wiele singli. Jeżeli jakiś mi się naprawdę podoba to szukam całego albumu.
Łukasz (10 czerwca 2006) -
potwierdzam. chodzi o płyty nowe w sensie: wcześniej niesłuchane/nieznane
Texas Ranger (7 czerwca 2006) -
Pytanie było chyba o nowe dla nas płyty, a nie w ogole nowe na rynku muzycznym. I chyba nie chodziło o płyty, ktore tylko i wyłacznie sami kupujemy. Mnie duzo płyt polecaja i pozyczaja do przesłuchania znajomi. Zeby poznawac nowe płyty wcale nie trzeba miec mnostwa pieniedzy. :P
Philly (7 czerwca 2006) -
>Cóż ja oryginałów audio nie mam prawie wcalesie zdarza...>Kupować dzisiaj cokolwiek to raczej gra w ciemnoa kupowanie wczoraj bardziej pewne?
stasio (7 czerwca 2006) -
ej, a czy ktos napisal ze kupuje 10/15 plyt, ktore ukazaly sie akurat w tym miesiacu?
tomek wasko (7 czerwca 2006) -
Śmieszą mnie niektóre wypowiedzi strasznie. "Kupuje 10-15 płyt miesięcznie". Wiecie ile to kasy? A tak w ogóle czy wyjdzie w miesiącu 10 ciekawych, wartych nabycia płyt? I don't think so. Cóż ja oryginałów audio nie mam prawie wcale, ale głównie dlatego że szkoda wydawać choćby najmniejszą kasę na coś co może mi się nie spodobać. Wiele wykonawców robi świetne single, a całe albumy są do kitu. Kupować dzisiaj cokolwiek to raczej gra w ciemno.
Łukasz (7 czerwca 2006) -
1/4 plyty na miesiac, z tego zazwyczaj kupuje 1/8
eeeee (5 czerwca 2006) -
Ja ostatnio tak około 20-30 miesiecznie. To sie zaczyna robic chore, ale jestem uzalezniona. ;)
West Philly (5 czerwca 2006) -
Tak z dziesięć w miesiącu, plus dosłuchiwanie i wyrabianie pozycji dziesięciu poznanych w poprzednich miesiącach ;) Raczej niewiele nowości, praktycznie im dłużej słucham o tym starsze rzeczy zahaczam, a trendy i premiery omijam. Praktycznie na ten moment czekam, w sensie bycia ciekawym, tylko na nowe Radiohead.
homek_toft (6 marca 2006) -
sciagam yplyt kompulsywnie jak leci, wiekszosc od razu wypierdalam, zostaje z 5 miesiecznie, do ktorych chce wrocic, albo zostawiam na zapas.
jarek (6 marca 2006) -
Ile nowych płyt poznajecie w ciągu miesiąca?Dużo
Guernica (5 marca 2006) -
góra 5 (mam mało czasu), ale jak letni miesiąc to może i więcej
peace (4 marca 2006) -
od jednej do trzech
camel (4 marca 2006) -
Nie odpowiedziałem. Zdecydowanie wolę Highly Evolved. Ale lubię Ride. Hicior. Ale pierdolę to... Fajnie się słucha.
Guernica (4 marca 2006) -
płyty - 30, filmy - 15. a czasu coraz mniej..
s8n (1 marca 2006) -
Ja mam taki sam problem jak ktoś tam wyżej. Od dwóch lat mam zator bo kupuję więcej płyt niż jestem w stanie poznać. W rezultacie czasem zdarza się, że słyszę gdzieś jakiś kawałek i stwierdzam że genialny, tymczasem płytka np. od 2 lat leży u mnie na półce. I tak np.: od 2 lat posiadam w domu Think Tank a przesłuchałem go... raz. I ciągle nie ma czasu do tego wrócić...
Squork (1 marca 2006) -
>dobra wiezataa jak kupowałem sobie słuchawki poszedłem do takiego sklepu dla audio buców i jak mi pan połądłączył wszystko do jakiś wzmacniaczy, odtwarzaczy i innych dupereli firm o których w życiu nie słyszałem i sobie 'kid a' zapuściłem to przez pierwsze pare minut myślałem że inna płyta leci (to taka hiperbola, wiecie ciecie :D ) z 1,5 h siedziałem i robiłem "odsłuch", gościu myślał pewnie że jakimś znawcą jestem (albo frajerem, nie wykluczam).
Paweł (27 lutego 2006) -
to jest zdecydowanie jedna z najfajniejszych rzeczy odnośnie słuchania muzyki: jeśli odpala się płytkę po raz n-ty i nagle słyszy się jakieś dźwięki, na które wcześniej nie zwracało się uwagi.
crip (27 lutego 2006) -
ten wyzej w znaczeniu goscinny, z mainem nie dyskutuje bo vines nie sluchalem jeszcze.
kokokoko (27 lutego 2006) -
ten wyzej ma racje. ja powiem szczerze ze ze 20 plyt w zyciu poznalem, a przesluchalem z 50 razy tyle. ale skoro zapuszczam tydzien temu album przesluchany kilkanascie razy i znany mi juz od 2 lat, i dostrzegam na nim znow w cholere nowych rzeczy tylko dlatego, ze tym razem odsluch byl na pelnej koncentracji i w specjalnych warunkach (noc, cisza, dobra wieza, tak jak to sie winno muzyki sluchac), to ja dziekuje. pokora, people, pokora dla muzyki bo pylki jestesmy.
kokokoko (27 lutego 2006) -
uu, the vines? i jak? –Low, 27/2/2006 21:40jesli to jest to vines co mysle to w porywach gdzies ze 2.0; i to jest plytka, o ktorej mozna powiedziec ze slucha sie jej raz i wiecej nie potrzeba;
main (27 lutego 2006) -
>>po 2-3 krotynym przesłuchaniu płyty jestem w stanie powiedzieć, czy chcę do niej wracać, czy generalnie mam ją gdzieśno właśnie, po 2-3 krotnym przesłuchaniu można dopiero stwierdzić czy daną płytę chce się poznawać czy też uważa się, że nie warto. nijak nie można powiedzieć, że taką płytę się poznało. >>nie słucham muzyki tylko jak nie śpię obawiam się, że takie słuchanie jest gówno warte. człowiek nie jest w stanie utrzymać koncentracji non stop, a słuchanie muzyki tego wymaga. no chyba, że lubisz jak muzyka przechodzi gdzieś obok ciebie. więcej na ten temat się nie wypowiadam.
gościnnie (27 lutego 2006) -
uu, the vines? i jak?
Low (27 lutego 2006) -
jeśli ściągnę to przerabiam i słucham sobie na wieży. Ale celuję w te lepsze mp3. A w tym miesiącu, niestety, kupiłem tylko The Vines "Winning days" i Arctic Monkeys. Przepraszam:) Będzie lepiej...
Guernica (27 lutego 2006) -
No ja też mam gówniane głośniki ale mp3 mają też często kiepską jakość.Nie ma to jak słuchać z wieży.A wracając do tematu - kupuję średnio 2, 3 płyty miesięcznie.Głównie są to płyty starsze bo ciągle nadrabiam zaległości.Nowości kupuje tylko te na, których mi najbardziej zależy a potem się okazuje że mnie cos ciekawego ominęło w roku i jest to już kolejna zaległość do nadrobienia.I tak w kółko.
mailman (27 lutego 2006) -
no ja w listopadzie kupiłem 11 płyt np. ;> w grudniu jakoś ze 4.. cholera, coraz mniej ich kupuje, chwilowo wyprzedaje płyty, tak dla równowagi.a ściaganie jakoś mnie.. no.. nie lubie słuchać płyt z mp3, szczególnie, że mam gówniane głośniki w komputerze i raczej w ogóle nie słucham na nim muzyki.
Low (27 lutego 2006) -
Ja poznaję z 10 myślę średnio, ale często są to płyty starsze. Ponieważ zacząłem "nie słuchać muzyki, tylko gdy nie śpię":P(skąd ja to znam?:)) dopiero na przełomie ostatniej wiosny i wakacji jakoś, to poznaję ich wiele. A kupuję miesięcznie ze 3 jak sądzę. No i czasem ściągam, ale generalnie lubię mieć oryginalne płyty z okładkami dwa razy za drogie niż być powinny, więc choć w styczniu ściągnąłem ich chyba 6, to w listopadzie, grudniu i lutym już np. ani jednej.
Guernica (27 lutego 2006) -
"nie słucham muzyki tylko jak nie śpię":>
z (27 lutego 2006)