INNE - FORUM
tym panom już dziękujemy (Pearl Jam)
26 lutego 2006Zwiastunem nowej płyty zespołu Pearl Jam jest kompozycja "World Wide Suicide". 15-sekundowy fragment piosenki został już przekazany do amerykańskich rozgłośni radiowych.
Jak podał magazyn "Billboard", kompozycja przypomina swoim klimatem utwór "Do The Evolution" z 1998 roku. Pełna wersja kawałka na pewno nie trafi do rozgłośni radiowych w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
Muzycy Pearl Jam nie podali żadnych dodatkowych szczegółów dotyczących ich nowej płyty. Wiadomo jedynie, iż krążek ukaże się 1 maja nakładem J Records.
Ostatnie regularne dzieło kapeli ze Seattle, "Riot Act", miało premierę w październiku 2002 roku. W samych Stanach Zjednoczonych kupiło je do tej pory 497 000 fanów.
-
>1. widzę że zacząłeś interesować się kapelą gdy nagrywali już zdecydowanie słabsze albumyPJ są rzadkim przypadkiem niebywale "równego" zespołu jesli chodzi o dyskografię - wlasciwie do Binaural wszystkie pozycje prezentowały zblizony, solidny poziom, no i Riot Act odstaje jako jedyna bez charakteru.a co do chwili w ktorej sie nimi zainteresowalem - cóż, gdy wydawali Ten, bylem we wczesnej podstawówce i słuchałem Led Zep, Floyd, Stonesów. pozniej gdy stalem sie "fanem" PJ, wiekszosc innych "fanow" tego zespolu nie mialo pojecia o wyzej wymienionych. mysle, ze pewna kolejnosc w poznawaniu klasyki jest potem przydatna.poza tym nie robmy z nich bogow, please. maja szczescie ze w ogole sie nimi zainteresowalem tak wnikliwie, jak to mialo miejsce na wysokosci No Code/Yield/Binaural. bo moglo do tego zwyczajnie nie dojsc.>2. na czym ma polegać dewaluacja ten czy vitalogy?neither of them has actually aged very well, unfortunatelydziś za ważniejsze/lepsze albumy z tego okresu uważam Chronic, Selected Ambient Works 85-92, Heaven Or Las Vegas czy Repeater>3. czemu ten wywołuje twój uśmieszek politowania? jest taka zasada - żeby rozumieć co ktoś napisał, trzeba wpierw to uważnie przeczytać
borys d (4 marca 2006) -
a tam zmienili wytwórnie. nic nie zmienili. to ten sam koncern co sony
YYY (4 marca 2006) -
>ja pierdole, zaczynam żałować że założyłem ten wątek>tak jest kurwa ze wszystkim w tym kraju. polski mental >mnie dołuje. pozabijajcie się wszyscy, będzie w końcu >spokój. >–lukki, 3/3/2006 18:25 Przypomnij sobie lepiej kolego przesympatyczny pod jakim tytułem założyłeś ten wątek, a potem dopiero narzekaj na polski mental
Squork (4 marca 2006) -
Najlepszy okres PJ imo to No Code - Yield - Binaural. I czekam z nadzieją na nową płytę, mimo że RA tak słabe.
es (3 marca 2006) -
a w srode singiel wychodzi
jeff (3 marca 2006) -
w ogole chyba dobrze, ze zmienili wytwornie
j.w. (3 marca 2006) -
March 1, 2006Pearl Jam announced today that they will release their highly anticipated, self-titled, eighth studio album on May 2nd through J Records. Pearl Jams new album marks the band's first studio release in nearly four years and their first in partnership with J Records. The album was produced and mixed by Adam Kasper and Pearl Jam at Studio X in Seattle. Check back here for tracklisting and tour dates! Important: Don't miss the newly redesigned pearljam.com site for breaking news
nowy album (3 marca 2006) -
a poza tym jek już się z czyjegoś poglądu podśmiewuję to powinienem uzasadnić, inaczej jest burakowato
myślę że (3 marca 2006) -
wszystko jest spoko dopóki niektórzy nie drwią z opinii innych
myślę że (3 marca 2006) -
ja pierdole, zaczynam żałować że założyłem ten wątektak jest kurwa ze wszystkim w tym kraju. polski mental mnie dołuje. pozabijajcie się wszyscy, będzie w końcu spokój.
lukki (3 marca 2006) -
>hehe, dude I like you czuję się namaszczony
killing j. (3 marca 2006) -
>popatrzcie, popatrzcie, borys mylił się co do pj. myślał że słucha alternatywy. buahahaha hehe, dude I like you
borys d (3 marca 2006) -
no ale co to ma do rzeczy że lubiłeś?1. widzę że zacząłeś interesować się kapelą gdy nagrywali już zdecydowanie słabsze albumy2. na czym ma polegać dewaluacja ten czy vitalogy?3. czemu ten wywołuje twój uśmieszek politowania?
zibi (3 marca 2006) -
popatrzcie, popatrzcie, borys mylił się co do pj. myślał że słucha alternatywy. buahahaha
killing j. (3 marca 2006) -
ktoś tu chyba nieświadomie zapukał pod zły adres. miałem etap kompletnego zafascynowania tą kapelą, która w swojej estetyce była wielka. Yield, Binaural i Live On Two Legs kupiłem w dniach premiery. mam nawet digipack-singla Wishlist! "Faithfull" jest wśród moich piosenek roku 98. dawno nie wracałem do ich dokonań (ostatni raz gdy to zrobiłem parę lat temu wydały mi się wyraźnie zdewaluowane), ale z pamięci moje ulubione albumy PJ to w kolejności: 1. No Code2. Yield3. Ten4. Vitalogy5. Vs6. Binaural7. Riot Act8. mieli cos wiecej studyjnego?
borys d (3 marca 2006) -
bardzo ale to bardzo żenujące są wpisy typu: use your brain. za kogo ty sie masz? guru od siedmiu boleści
XXX (3 marca 2006) -
a co my możemy za twoje błędy młodości?
??? (3 marca 2006) -
but wait, PJ mainstream?byłem ich fanem, miałem naszywki, znałem na pamięć teksty i pojechałem na koncert do Spodka - sądziłem wtedy, że jestem alternatywny!
borys d (3 marca 2006) -
come on people, get... (?) BRAIN?
borys d (3 marca 2006) -
Borysku akurat w takim mainstreamowym rocku jaki reprezentuje Ten to z całym szacunkiem, ale ty autorytetem nie jestś
... (3 marca 2006) -
Borys ma patent na oceny, nie wiecie? kylie 10.0, Modest 9.0, Borys 44.0
YYY (3 marca 2006) -
Borys, masz absolutną rację"Ten" wymyka się wszelkim klasyfikacjom10 to zdecydowanie za mało
Mor (3 marca 2006) -
>TEN - 10,0he, he, he
borys d (3 marca 2006) -
"To, że zerżneli pomysł do teledysku od Pudelsów.I że są przewidywalni jak Status Quo.Sflaczeli tak samo jak Pearl Jam.I tylko nie wiem doprawdy co tam robi Bill Rieflin z Ministry na perkusji."tak , zdecydowanie. to są rozsądne argumenty by nie dyskutować o jednej z najważniejszych kapel lat 80 i 90. Myślę że Forrest Gump to przy tobie geniusz. Jakbyś znał więcej niż dwie płyty REM to byś nie pisał bzdur o przewidywalności
XXX (3 marca 2006) -
warto takze wspomnieć o projektach na boku kolesi z pearl jam. temple of the dog, mad season, brad, three fish, the rockfords, macc oraz kapelach które poprzedziły pearl jam-green river. mother love bone. sam miod, no three fish nie lubie. czy inny zespół zrobiłtyle dobrego wcześniej i na boku.
ed (3 marca 2006) -
nevermind man
lukki (3 marca 2006) -
lukki to po chuj się odzywasz jak piszę o tym, że stawianie na pierwszym miejscu no code to nieporozumienie i że pewnie ci do tak robią na samym początku poznali właśnie tę płytę? ta, widziałem tam jakąs klasyfikację, ale może stawiasz te płyty na równi, co? :)luz.
gościnnie (3 marca 2006) -
To, że zerżneli pomysł do teledysku od Pudelsów.I że są przewidywalni jak Status Quo.Sflaczeli tak samo jak Pearl Jam.I tylko nie wiem doprawdy co tam robi Bill Rieflin z Ministry na perkusji.
Onion Tears (3 marca 2006) -
panie gościnnypopatrz pan na moją klasyfikację płyt PJ wyżej. czy no code jest na pierwszym miejscu?pomijając wątek muzyczny, z płytą ten mam fantastyczne wspomnienia. pewnego ranka obudziłem się w świetnym humorze, włączyłem MTV a tam rebecce de ruvo, laska w ktorej kochalem się jakiś czas w podstawówce, słodkim głosem zapowiedziała weekend z pearl jam. cały dzień słuchałem kawałków z ten (odkryłem wtedy magię oceans), nirvany i innych tego typu klimatów, przy których wtedy doznawałem maksymalnie.
lukki (3 marca 2006) -
aleś ty spięta! ciekawe z jakiego powodu babki bywają takie spięte? chłopaki myslicie że możemy jej pomóc?i co jest kurwa złego w REM można wiedzieć?
YYY (3 marca 2006)