INNE - FORUM

tym panom już dziękujemy (Pearl Jam)

26 lutego 2006

Zwiastunem nowej płyty zespołu Pearl Jam jest kompozycja "World Wide Suicide". 15-sekundowy fragment piosenki został już przekazany do amerykańskich rozgłośni radiowych.
Jak podał magazyn "Billboard", kompozycja przypomina swoim klimatem utwór "Do The Evolution" z 1998 roku. Pełna wersja kawałka na pewno nie trafi do rozgłośni radiowych w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
Muzycy Pearl Jam nie podali żadnych dodatkowych szczegółów dotyczących ich nowej płyty. Wiadomo jedynie, iż krążek ukaże się 1 maja nakładem J Records.
Ostatnie regularne dzieło kapeli ze Seattle, "Riot Act", miało premierę w październiku 2002 roku. W samych Stanach Zjednoczonych kupiło je do tej pory 497 000 fanów.

lukki
  • yyy a skad to mozna sciagnac ?
    bugman (16 marca 2006)
  • Ale na tym raczej słabym singlu jest jeszcze Unemployed. Która to piosenka przywróciła mi wiarę w to, że PJ wyda jednak coś sensownego.
    es (16 marca 2006)
  • pj zadko wydaja plyte z zwyklym kwadratowym opakowaniu. tym razem pewnie znow jakis fajny pomysl im do glowy przyjdzie i pozytywnie zaskocza
    bugman (9 marca 2006)
  • Ciekawy jestem jak to wydadzą (w sensie nowy album). Na stronie jest obrazek płyty tak jakby w kopercie, a zresztą po wyglądzie strony można się spodziewać podobnej oprawy graficznej.Podobnie ciekawy jestem sposobu wydania nowej płyty Toola.Dla mnie strona edytorska jest ważna bo jeśli jest ciekawa to cieszy oko tak jak dobra muzyka pieści ucho.
    Squork (9 marca 2006)
  • zaskakujący? a co oni zaczeli grać tekno?
    Onion Tears (8 marca 2006)
  • Całkiem udany i zaskakujący kawałek, oby płyta była równie udana!
    Borg (8 marca 2006)
  • a mi sie wydaje ze world wide suicide to najslabszy kawalek z calej plyty ( choc jeszcze raz powiem mnie sie podoba). mi sie kojarzy z binaual ten kawalek. mowiec krotko: jest OK a plyta juz za 2 miesiace :D ( znajac soulseeka i inne programy to za jakies 2 tygodnie :P)
    bugman (8 marca 2006)
  • dawno nie mieli tak dobrej piosenki
    wacek23 (8 marca 2006)
  • pikne!
    misia (8 marca 2006)
  • utwór - świetny
    Squork (8 marca 2006)
  • odrzut z yield? przeciez yield to inne brzmienie bylo zupelnie. odrzut z vitalogy to juz by nawet, przecie te gitarki to najpredzej juz spin the black circle na mysl przychodzi.ja jestem zachwycony. dynamiczne, melodyjne granie, bardzo ladna linia wokalna. vedder spiewa jakby sie obudzil w koncu po riot act. koncowka to zabawa az milo. nosh super jest i tyle, przecie ten numer wreszcie powiew optymizmu wprowadza.moze ja sie myle, moze za duzo ostatnio wiosennych dzwiekow mam. ale jak dla mnie to nic tylko zremixowac i rzucic na imprezke, wszak kawalek sam z siebie promieniuje przyjemna atmosfera.
    kokokoko (8 marca 2006)
  • dla mnie jakies nijakie. nic ciekawego.
    Low (8 marca 2006)
  • przesada.podtrzymuję co pisałem w temacie. brzmi jak odrzut z yield.
    lukki (8 marca 2006)
  • singiel swietny. przeblyski z vitalogy jak najbardziej na miejscu. apetyt na plyte rosnie geometrycznie.
    kokokoko (7 marca 2006)
  • kurwa odleciałem . zajebisty
    głupi jaś (7 marca 2006)
  • zajebisty kawałek! na serio dobry
    maciek c. (7 marca 2006)
  • ja wlasnie sciagnalem i singiel jest dobry. nie rewelacyjny ale trzymaja chlopaki poziom.
    bugman (7 marca 2006)
  • jeśli ktoś jest zainteresowany, to z ich strony można ściągnąć World Wide Suicide.
    es (6 marca 2006)
  • Wybacz Emmanuelle ale się mylisz..
    Beno (4 marca 2006)
  • "Rozmowy typu "ta płyta jest do dupy" "a nie! bo tamata jest do dupy" to gadki na poziomie dzieci z przedszkola. Dawajcie argumenty a nie "już mi się nie podoba", "zdziadzieli" itp"kazda rozmowa o muzyce stoi na fundamencie opozycji zdan "x jest fajne" i "x nie jest fajne". dilłytit.
    emmanuelle cunt (4 marca 2006)
  • heheh. to zdanie było Z PRZYMRUŻENIEM OKA. wydawałoby się, że nie trzeba geniusza by to załapać
    mz (4 marca 2006)
  • no nie ten serwis stał się już śmieszny, Borys może byśmy tak zrobili zbiórke na kwiatki i torcik w podziękowaniu, żes przesłuchał Pearl Jam? ide nara kolesie z lao che zapewne byliby lepszymi recenzentami.
    Permanent (4 marca 2006)
  • niektórzy dziwią się że wątek wywołuje emocje - jak wygłasza się "proste" myślowo tezy - to nie ma co dziwić się reakcjom. Epitek "tym panom już dziękujemy" jest zaczepny..Trochę obiektywizmu.. Nawet jesli nie lubisz ich muzyki nie możesz powiedzieć że są do dupy kapelą, tak jak nie jest do dupy U2 (ja osobiście nie trawię ostatnich 2 płyt), Radiohead (też nie wszystko rewelacyjne jak dla mnie), REM (ostatnie płyty jak dla mnie odpadają) i kilka innych..PJ nie nagrają drugiego TEN bo dorośli, inaczej patrzą na dźwięki. REM też nie pojadą po lini pierwszych płyt..Dziwne że nikt nie jebie chociażby wspomnianego przeze mnie Neila Younga a PJ non stop się czepiacie.. Ludzie to kwestia gustu.Rozmowy typu "ta płyta jest do dupy" "a nie! bo tamata jest do dupy" to gadki na poziomie dzieci z przedszkola. Dawajcie argumenty a nie "już mi się nie podoba", "zdziadzieli" itp.a tak w ogóle to "zdziadzieli" i "sprzedali się" przypomina mi trochę punków-podrostków..
    Beno (4 marca 2006)
  • LOL, Borys wymiatasz, Eddie by Ci wysmiał przy pierwszej okazji :D
    lol (4 marca 2006)
  • maja szczescie ze w ogole sie nimi zainteresowalem tak wnikliwie, jak to mialo miejsce na wysokosci No Code/Yield/Binaural. bo moglo do tego zwyczajnie nie dojsc.–borys d, 4/3/2006 13:29 Stary... z wdzięczności będą Cię nosić na rękach jak tylko przyjadą do Polski..
    Beno (4 marca 2006)
  • patos Ten się zdewaluował, nie zawsze tak musi być.
    mz (4 marca 2006)
  • a swoja droga, dvd live at the garden WYMIATA. powaznie, powaznie. wymiata tak ze sklonilo mnie do dania drugiej szansy riot act. ktora to szansa nic nie zmienila, ale jakby ktos kieds zastanawial sie czy warto ten koncercik obejrzec, to niec to zrobi.
    em cunt (4 marca 2006)
  • moon & antarctica tez jest patetyczne
    zibi (4 marca 2006)
  • > 2. na czym ma polegać dewaluacja tenPATOS
    mz (4 marca 2006)
  • >PJ są rzadkim przypadkiem niebywale "równego" zespołu jesli chodzi o dyskografię - wlasciwie do Binaural wszystkie pozycje prezentowały zblizony, solidny poziom, no i Riot Act odstaje jako jedyna bez charakteru.bzdura. poziom płyt PJ jest bardzo nierówny. akurat yield i binaural znacznie odstają od wczesnych krążków> wiekszosc innych "fanow" tego zespolu nie mialo pojecia o wyzej wymienionychskąd ty czerpiesz takie teorie?>maja szczescie ze w ogole sie nimi zainteresowalem tak wnikliwie, no pewnie sypiają spokojnie odkąd się dowiedzieli>dziś za ważniejsze/lepsze albumy z tego okresu uważam Chronic, Selected Ambient Works 85-92, Heaven Or Las Vegas czy RepeaterUciekłeś od odpowiedzi. to że jakieś albumy uważasz za lepsze nie tłumaczy czemu tamte miałyby się zdewaluować>jest taka zasada - żeby rozumieć co ktoś napisał, trzeba wpierw to uważnie przeczytać zrozumiałem>Ten 10,0he, he, he
    zibi (4 marca 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)