INNE - FORUM
Morrrissey "You Have Killed Me"
23 lutego 2006http://www.musiccherry.com/archives/2006/02/new_morrissey_s.htm
Mi się bardzo podoba
-
a jeszcze co do plyty - fajne sa te dzieci w "the youngest was the most loved" i w ostatnim , ale poza tym niestety racje masz, ze to jest troche taki banalny stadionowy poprock. nawet tekstowo tym razem mnie nie zachwycil. poza tym opener najgorszy w historii jego plyt. z duzym zalem to pisze, bo przeciez zawsze funkcjonowal u mnie pewien aksjomat: morrissey - boss. ta plyta zasadniczo tego nie zmieni, ale ja bym chyba nawet preferowal w tej chwili zakonczenie kariery. niech osiadze szczesliwy w Rzymie ze swoja odnaleziona miloscia. i niech napisze autobiografie, chetnie kupie.
tomek wasko (24 kwietnia 2006) -
hehe, a jednak rhcp. nie wiedzialem.
tomek wasko (24 kwietnia 2006) -
W sensie dla mnie, jako fanatyka marrowskich patentów melodyczno-harmonicznych, nie ma w tym nic podniecającego.
elliot crane (23 kwietnia 2006) -
nie sugerować ze mozz jest gejem!!a feeeeeeeeepan Konatowicz dokonał wielu obrzydliwych manipulacji np:"Piazza Cavour (miejsce podobno raczej gejowskie)" WTF?"Adresatem jest pierwsza prawdziwa miłość lub kochanek"otoz panie Łukaszu pan Steven Patrick wielokrotnie tej The Sunowskiej plotce.nie, nie jestem homofobemnie, nie ma to znaczenie dla percepjci jegop tworczosciale po co tematem głownym uczyniac seksualnosc wieszcza?
OTH (23 kwietnia 2006) -
Anyway, chyba czas na zmianę współpracowników, bo reszta płyty też mnie niespecjalnie przekonuje. Powtórzę: wystarczy sobie wyobrazić te piosenki zaśpiewane przez kogoś innego, a jestem pewien że prawie nikt z tu obecnych by się niczym nie podjarał. Your average arena-ready pop-rock, ot co.
elliot crane (23 kwietnia 2006) -
hehe, poskladany jestem z tekstu, ze jesse tobias byl "czlonkiem". proponuje jednak dodac koncowke tego zdania ( domyslam sie, ze chodzi o zespol przygrywajacy swego czasu alanis ).
tomek wasko (23 kwietnia 2006) -
widzieliście klip? fajny, mimo że 32. raz In Bloomowy patent. jakaś ukryta autoironia sie nawet przebija...
?? (2 marca 2006) -
pitchforku bylo o tej piosence i zdaje sie, ze dostala cos w stylu 1,5 na 5 heh. anyway, zobaczymy. recenzje sie juz powoli pojawiaja: q dalo 3, mojo 4, observer music monthly 5.
tomek wasko (28 lutego 2006) -
W ostatnim Minimaksie Kaczkowski puścił inną piosenkę z nowej płyty Morrisseya, ze słowami "I will see you in far-off places" w refrenie i jest to NAJGORSZA jego rzecz, jaką słyszałem. Brzmiało to coś normalnie jak Deep Purple z najbardziej schyłkowego okresu. Może się zresztą zasugerowałem, bo właśnie kawałek Deep Purple ją poprzedzał. Nie wiem. W każdym razie moja wiara w nową płytę Moza została mocno nadszarpnięta.
XXX (28 lutego 2006) -
"I last spoke to Morrissey 18 months ago, just about business stuff. Whether we'll ever be on friendly terms again is hard to say, but it's nice to be nice, isn't it?"Business stuff? to tak sie nazywa teraz batalie sadowe przeciwko byłemu koledze z zespołu?
kara (25 lutego 2006) -
"It was time to wise-up and get a haircut"
elliot crane (25 lutego 2006) -
troche bez zwiazku z nowym morrisseyem jest to co wklejam, ale nie ma na forum watku o the smiths, ( nie chce mi sie zakladac nowego ), a warto przeczytac co marr ma do powiedzenia o "the queen is dead" 20 lat po. http://enjoyment.independent.co.uk/music/features/article347296.ece
tomek wasko (24 lutego 2006) -
Trochę się zawiodłem...
Guernica (24 lutego 2006) -
Bez kitu, aż mi przykro to pisać, ale piosenka jest słaba po prostu. Gdyby to nie był ON, powiedziałbym wręcz że fatalna.
elliot crane (24 lutego 2006) -
nic nie może się równać poza solowym Mozem, z jakiejkolwiek płyty, no ale jestem niestety bezkrytyczny wobec tego pana. kawałek ejst rewelacyjny i czekam z niecierpliwością na płytę. oczywista, ściągnę ja z netu na długo przed premierą (hehe, żartowałem)
kara (24 lutego 2006) -
"No może się zapędziłem ;) Nic nie może się równać z najlepszymi piosenkami The Smiths, hehe"slyszalem ze lody czekoladowe moga.
em cunt (24 lutego 2006) -
Quarry of kors, nie wiem co ja z tym O zamiast Q ostatnio.
mszt (23 lutego 2006) -
No może się zapędziłem ;) Nic nie może się równać z najlepszymi piosenkami The Smiths, hehe. Ale nowemu singlowi Morrisseya jest niespodziewanie blisko do "pierwowzorów", to kawałek bardziej godny takiego porównania niż to co było na "Ouarry".
mszt (23 lutego 2006) -
hola, hola. az tak bym sie nie zapedzal.
tomek wasko (23 lutego 2006) -
Kawałek porównywalny z najlepszymi utworami The Smiths.
mszt (23 lutego 2006) -
od dawna do odsluchania na stronie myspace morrisseya, mi sie podoba, z kazdym przesluchaniem bardziej.
tomek wasko (23 lutego 2006) -
Mi niestety zupełnie nie. W sumie nie wiem co o tym myśleć.
elliot crane (23 lutego 2006)