INNE - FORUM
At War With The Mystics....
21 lutego 2006No i jak wrażenia ???
Ja napisze tylko tyle-
Prawdopodobnie najlepsza płyta Flaming Lips - ...
-
hmmm.... jedyne 23,5 zlhttp://www.merlin.com.pl/frontend/towar/413698mimo wszystko dosc drogo jak na tak postepowego autora
PK (23 lutego 2006) -
Bądź łaskaw się nie podszywać
XXX (23 lutego 2006) -
dobić briana! ukamienować!...a tak w ogóle to poczytajcie cos takiego filozofa na L to wam wyjasni że prawa autorskie i kazanie sobie płacic za muzyke to brednie. bo te kapelki same czerpią z wytworów kultury tworzonych przez wieki i nikt im za to placic nie kazał. i w ogóle nikt nie jest samoistny, oryginalny i wyizolowany w swej tworczosci na tyle by sobie kazać płacic za muzykę. ja sie dołaczam do teorii ze pisanie o plycie przed premiera to opowiadanie komus kto idzie do kina "jak sie skończylo" i to na serio bez sensu jest, ale jak sie zaczyna gadka o tym jaka to zbrodnia że sie nie kupuje oryginałów to krew mnie zalewaa jak juz co to badania rynku sa jednoznaczne i nie raz udowadniano ze najczestszymi klientami sklepów muzycznych sa ci co sciagaja najwiecej
XXX (23 lutego 2006) -
Naprawdę w to wierzysz? Nawet jeśli masz rację, to czemu tacy dziennikarze nie płacą ogromych grzywien, mimo że żadnym problemem nie jest znalezienie winnych? Bo tak naprawdę na piosenkach wypuszczonych wcześniej do sieci zyskują wydawcy, dziennikarze i słuchacze. Wydawcy, ponieważ płyta o dwa miesiące dłużej żyje w mediach, dziennikarze, ponieważ słuchacze wchodzą na ich serwisy i kupują ich gazety, by dopaść chocby szczątków informacji o płycie, która usłyszeli, no i słuchacze, bo mają to czego chcą.
fructis (23 lutego 2006) -
sądzę, że przecieki należy przypisać dziennikarzom
mz (23 lutego 2006) -
mz napisał:>eeee kolejna osoba, do której nie dociera, że nie chodzi >o ściąganie tylko o ściąganie przed premierą? trudne to >jest czytanie, tak?fructis napisał:>Mz, nie ośmieszaj się opowiadając o szacunku dla artysty, >bo wiadomo że te przecieki są kontrolowane.ot i właśnie, z naszego podwórka sprawa CKOD - przeciek jak najbardziej kontrolowany wokół którego wytwórnia zrobiła promocyjny szum (a zespół trochę się tego wstydzi, trochę się śmieje, ale akceptuje reguły gry)z podwórka nienaszego, słynny serwis rate your music, gdzie płyty mają recenzję i są oceniane przez "zwykłych użytkowników serwisu" na kilka miesięcy przed premierą (nowi flaming są już na 4 miejscu w podsumowaniu roku). piszę "zwykli użytkownicy" w cudzysłowie, bo tajemnicą poliszynela jest fakt, że część z nich, tych najbardziej "do przodu" z nowościami, to PRowcy z wytwórni, którzy robią hype i podkręcają atmosferę. wypuszczanie muzy przed premierą jest dzisiaj polityką wytwórni czy to się panom mz, borys d podoba czy nie. ale rozumiem ich niezgodę na ten stan rzeczy - bardzo szybko kończy się ich monopol na "nieznaną nikomu muzę". szkoda, że nie kończy się ich absolutny brak otwartości na dyskusje z innym zdaniem niż ich własne.pozdrawiam
kaz (23 lutego 2006) -
Pytanie mam: na czym polega szubrawczy proceder sciagania plyt klasycznych i co w nim jest tak niegodziwego, ze wiaze sie z upodleniem sciagajacego?
d_nac (23 lutego 2006) -
BEZ SĘSU...Ja ściągnałem bo mnie jara Flaming Lips tak jak ściągnąłem "Bitter tea" bo mnie jara Fiery Furnaces. Ale co do tego ma data premiery? Tyle samo co data urodzin Premiera, czyli nic.Dokładnie tak samo jarał mnie np. "Yankee Hotel Foxtrot" czy "Tago Mago" których premiera była, powiedzmy, juz jakis czas temu :) Jedyna róznica to taka, że oryginał Wilco mogłem kupić sobie od razu a na FF bedę musiał poczekać.Wiem, jestem złym człowiekiem, ale nie każdy musi być Matką Teresą.
Manny Calavera (23 lutego 2006) -
Mz, nie ośmieszaj się opowiadając o szacunku dla artysty, bo wiadomo że te przecieki są kontrolowane. Prawie wszystkie znane płyty indie pojawiają się w slsk na dwa miesiące przed premierą. Czy to zawsze ten sam zly dziennikarz wynosi? Inzynier dźwięku? Miliony fanów Pretty Girls Make Graves crackują wytwórnie? Nie, to element akcji promocyjnych labeli. Dzięki temu płyta ma dodatkowe życie, można je nazwać embrionalnym. Już serwisy moga pisac o niej, tak samo gazety, a lud wie o czym oni piszą i dlatego chce ich czytać. Gdyby płyty nie znał pewnie robiłby to mniej chętnie. Zachowujecie się jak misjonarze w dzielnicy dziwek, którzy wbrew woli samych prostytutek próbuja odciągać je od procederu.
fructis (23 lutego 2006) -
>> ściaganie muzyki z netu jest faktem nieodwracalnym (prawdopodobnie), a wasze rycerstwo jest tylko kwestia czasueeee kolejna osoba, do której nie dociera, że nie chodzi o ściąganie tylko o ściąganie przed premierą? trudne to jest czytanie, tak?(btw, faktem tak samo nieodwracalnym są kradzieże, rozboje itd. jeśli dajesz przyzwolenie na wszystko co "jest" to nie zazdroszczę)
mz (23 lutego 2006) -
>brain popsułes cała zabawe chłopcom. jaki wynik? <Soft Bulletin pozostaje nienaruszalny ;)- jeśli o to ci chodziło..>uzasadniałeś ściąganie płyt tym, że większość teraz jest gówniana. flaming zassałeś, wniosek nasuwa się sam. <nie ciągnij mnie za język, jakby to była gówniana muzyka to był podekscytowany nie zakładał tematu....>recenzujesz?<przypuśćmy że tak..>recenzje zresztą ukazują się najwcześniej w dniu premiery<oczywiscie się mylisz - sprawdż NME, Q, czy nawet Teraz Rock recenzja pojawiają sie niejednokrotnie z miesiecznym wyprzedzeniem..> no i nie zakładałbym na forum wątku - co sądzicie, bo ja już mam z promo. <sam widzisz nie doczytujesz moim postów, założyłem ten temat bo jestem przekonany że większosc zainteresowanych At War ... zasassało już tą płytę, co nie znaczy zę ich póżniej nie kupią... ciekawość>wyrażania braku szacunku dla tworców<nie rośmieszaj mnie - a jeśl poczekam po premierze i sćiągne dopiero materiał po premierze to wszystko będzie ok ?? wtedy bede ich szanował ?>ściaganie muzyki z netu jest faktem nieodwracalnym, a wasze rycerstwo jest tylko kwestia czasu"Świetna puenta !<
brian (23 lutego 2006) -
"ściaganie muzyki z netu jest faktem nieodwracalnym, a wasze rycerstwo jest tylko kwestia czasu"Świetna puenta !mz i brian - wy chyba nie chcecie sie zrozumiec... choc btw obydwoje macie po trochu racje...zresztą, mam w dupie tę psychologie...
lcd soundsystem rulez (23 lutego 2006) -
tak prawie a propos to wiecie cos blizej o dacie pojawienia sie radiohead LP7 w shopach? (przynajmniej te 5tysiecy kupi)
nikt, byle kto.. (23 lutego 2006) -
a jak to sie dzieje ze płyty sa przed premiera w necie? tak jak w przypadku ckod...?! dziwny to fakt. moze rzeczywiscie zmienia sie (totalnie) sposób konsupcji muzyki. w wielkiej fabryce (czytaj: majors), czarna owca wykrada material super płyty i umieszcza na soulseek. smiechu warte. ściaganie muzyki z netu jest faktem nieodwracalnym (prawdopodobnie), a wasze rycerstwo jest tylko kwestia czasu.ups p.s brain popsułes cała zabawe chłopcom. jaki wynik?
r (22 lutego 2006) -
eee jakie zarzuty? masz jakieś zarzuty, że nie ściągam płyt przed premierą (bo o tym jest dyskusja a nie o ściąganiu ogólnie)>> pisząc gówniana muzyka nie miałem na myśli flaming tylko większośc współczesnej muzy...uzasadniałeś ściąganie płyt tym, że większość teraz jest gówniana. flaming zassałeś, wniosek nasuwa się sam. >> jeśli jest taka możliwosc to ofkors np. w celach podobnych jak wersje promocyjne recenzje itp...recenzujesz?>> po raz kolejny wsadzasz mi do ust słów których nie powiedziałem... gdzie tak napisałem???po raz kolejny? faktycznie nie napisaleś tak nigdzie, kajam się>> A jeśli dostałbyś teraz ów krązek w promocyjnym wydaniu to wyjebałbyś go ??przecież proma rozsylane są za aprobatą twórców, nie musze tłumaczyć w jakim celu. recenzje zresztą ukazują się najwcześniej w dniu premiery. a no i nie zakładałbym na forum wątku - co sądzicie, bo ja już mam z promo. >> czy czekałbyś do premiery - kurwa nie widze róźnicy w sciąganiu przed czy po premierze ?? to i to TO KRADZIEŻ - no chyba ze cie wkurwia fakt że już tyle osób poznała zawartośc krążka a ty dalej działasz wg. swoich zasad... twoja sprawa..(kradzież to też pojęcie względne w tym wypadku.) różnica polega na psuciu atmosfery czekania na płytę i wyrażania braku szacunku dla tworców, bo ostentacyjnie pokazujesz, że masz ich w dupie. ok chyba koniec
mz (22 lutego 2006) -
Kurna, skasujcie to już.
mszt (22 lutego 2006) -
mznie odpowiadasz na moje zarzuty, odwracasz kota ogonem, po prostu ściemniasz ...pisząc gówniana muzyka nie miałem na myśli flaming tylko większośc współczesnej muzy...widzisz to Ty masz raczej trudności ze zrozumieniem...>nieuzasadniona pazerność bo koniecznie musisz ściągnąć płytę >>przed premierą<< <jeśli jest taka możliwosc to ofkors np. w celach podobnych jak wersje promocyjne recenzje itp... >ale ściągasz cale płyty <po raz kolejny wsadzasz mi do ust słów których nie powiedziałem... gdzie tak napisałem???A jeśli dostałbyś teraz ów krązek w promocyjnym wydaniu to wyjebałbyś go ?? czy czekałbyś do premiery - kurwa nie widze róźnicy w sciąganiu przed czy po premierze ?? to i to TO KRADZIEŻ - no chyba ze cie wkurwia fakt że już tyle osób poznała zawartośc krążka a ty dalej działasz wg. swoich zasad... twoja sprawa..na koniec>przynajmniej zrozumieć o czym jest dyskusja< masz racje więc spójrz na temat ....
brian (22 lutego 2006) -
ej ty nie umiesz czytać czy naprawdę jesteś tak niekumaty? ile kurwa razy mam napisać, że nie chodzi mi o ściąganie i kupowanie żeby to wreszcie do ciebie dotarło? nieuzasadniona pazerność bo koniecznie musisz ściągnąć płytę >>przed premierą<< (rozumiesz? dociera?). co jest trudnego do skumania w takim zdaniu: "ja nie mam żadnych pretensji jeśli ktoś nie ma kasy i sobie NA WŁASNY UŻYTEK (a nie w celu wcześniejszych/szybszych recenzji) ściągnie płytkę do słuchania" (bd) i w moich dwóch wcześniejszych zapewnieniach, że nie mam problemu (w kwestii samego ściągania przez kogoś płyt). KONTAKTUJESZ?(na marginesie dyskusji w jednym zdaniu odniosę się do absurdów jakie tu wyżej wypisujesz. spodziewaleś się gównianego krążka po flaming lips, że ich nie szanujesz? poza tym to chyba logiczna sprzeczność - większość to gówno, ale ściągasz cale płyty (żeby się katować? nie wystarczy parę kawałków?) i w dodatku jeszcze z ciekawości przed premierą! lol) aha błagam nie odpisuj znowu o kasie, o warszafce i promosach. postaraj się przynajmniej zrozumieć o czym jest dyskusja, przeczytaj parę razy to zdanie borysa co ci wkleiłem.
mz (22 lutego 2006) -
a mnie cały czas zadziwia, dlaczego brian nie potrafi zrozumieć, że nie chodzi o to ściąganie płyt jako ściąganie, tylko ściaganie ich przedpremierowo.szczególnie, że borys i mz to dośc jasno zaznaczyli.
Low (22 lutego 2006) -
Ale Brian nikt nie każe ci kupować gównianej muzyki po 60zł.Sam napisałeś że "War with the mystics" Ci się podoba więc wnioskuję z tego że lubisz zespół i czekałeś na jego płytę.Czy nie mogłeś w tej sytuacji poczekać do kwietnia i kupić oryginalny egzemplarz a nie ściągać i wychwalać że takie zajebiste przed premierą.
mailman (22 lutego 2006) -
mz - czyżbyś też dostawał podobnie jak borys d. darmowe płyty ??? a pózniej jebał wszystkich co sciagają??ale i tak się nie przyznasz....sam chyba wiesz jak to nazwać ??>nieuzasadniona pazerność<kurwa przecież ci pisze że mnie nie stać na kupowanie płyt..tak to cięzko do ciebie dochodzi, wyobraź sobie że poza warszafką ludzie naprawde żyje w ubustwie itp...WYOBRAŹ Sobie mamy XXI wiek internet można płyty za darmo sciągać 2 miesiace przed premierą - tak to wygląda - już pisałęm świat przemysłu muzycznego się zmienił bardzo zmienił - jakośc muzyki = szacunek dla twórców czyli wole sciągać za darmo bo w większośći to gówno na które nigdy bym nie dął 60 zł...ciągne przed premierą - ale czy ja sie tym chwalę ???- pytam o wrażenia - bo założe się ze już w chuj osób z tego forum już album słyszało tylko boją sie przyznac bo by ich "dyrekcja" zjebała...Na koniec mogę ci tylko pogratulować wysokich dochodów (kino, płyty )lub wspaniałych znajomosći w biznesie...
brian (22 lutego 2006) -
ciekawość to chujowe uzasadnienie żałosnego procederu jak dla mnie. poziom żenady bardzo zbliżony do ściągania klasycznych płyt.po tym jak dwa razy zaznaczalem, że nie chodzi o "kradzież" mogłes przynajmniej spróbować zrozumieć, że nie miałem tego na myśli mowiąc o chciwości. nieuzasadniona pazerność, jak wolisz. korzystasz z dobrodziejstwa netu i mp3, ale traktujesz rzecz jakbyś miał do darmowego zasysania święte prawo i brakuje ci samokontroli oraz umiaru w tym co robisz, bo pomimo moralnej dwuznaczności czynu ciągniesz przed premierą, bez najmniejszego szacunku dla twórców i tych, którzy zapłacą za płytę. o ile nie wpłacasz paru złotych artystom na konto nie masz specjalnie powodów chwalić się zassaną plytą, a jeśli jeszcze wybiegasz przed szereg sytuacja staje się paradoksalna. netowe dresiarstwo tak, ja również współczuję. pewnie ciągniesz też filmy nagrane piracko w kinie, zanim trafią na dvd.
mz (22 lutego 2006) -
>nie rozumiem procederu ściągania płyt przed premierą (i jeszcze dyskutowania o nich, lol), podobnie jak nie rozumiem ściągania klasycznych płyt. to jakaś nieuzasadniona chciwość pomieszana z dresiarstwem i psuje klimat. <- mzczy ja gdziekolwiek napisałem że ściągam klasyczne płyty ??(czy jakiekolwiek inne)akurat "klasykę" mam na orginałach, czesto vinylach z tamtych lat - nieważne...Sćiaganie płyty przed premierą można bardzo łatwo wytłumaczyć - CIEKAWOŚC - -mzGRATULUJE KOLEJNEGO BOGACZA NA FORUM - chciwośćią nazywasz stan kiedy wole przeznaczyć ciężko ( naprawde ciezko) zarabioną kase na rodzinę- najbliższych - niż kurwa wydać na swoje nieuzasadnione, samolubne, extrawaganckie zachcianki jakimi są płyty zza 60 zł...A dresiarstwo -??? a już wiem - cięzko się po nocy do domu wraca... współczuje...
brian (22 lutego 2006) -
"tylko orginał ma ten dobry klimat"ja też nie jestem filantropem i też zasysam płytki z netu, ale kupuję orginały i kasuję potem mp3. słuchaliście "yoshimi battles the pink robots" na orginalnej płycie? niszczy i pozostawia w głębokim wstrząsie. a kiedyś gdy już będę bogaty, będę kupował tylko winyle. moje marzenie no. 2
szafi (22 lutego 2006) -
no, przed premiera tez mysle ze nie sciagac, glupio jakos. sie ostatnio nie zorientowalam ze cos jeszcze nie wyszlo i sciagnelam heh.w ogole pieknie by bylo gdyby calych albumow nie ale czasem sie nie da inaczej (ze wzgledu na rodzaj pliku chocby). jesli ktos umiarkowanie powiedzmy sie interesuje i ma dajmy na to 5 plyt do roku ktore chce miec no to wiadomo mozna te kase odlozyc i tu juz niech sie nie tlumaczy ale jak sie poznaje pare setek plyt rocznie? nie da sie wszystkiego w empiku itp odsluchac i przeciez nie wszystko jest w realu. ja wybieram opcje -przegrywam od ludzi jak sie da, jak sie nie da to sciagam, klasyczne/dlamnieklasyczne/itp kupuje.
z (22 lutego 2006) -
brian ja wiem to ci powiem - borys w zeszłym roku zgarnął max 5 promosów. poza tym co to ma do rzeczy, skoro napisał, że chodzi o zassanie przedpremierowe i afiszowanie się z tym, a ty coś o cenach cd nawijasz. pod koniec odnosisz się co prawda do meritum, ale twój argument nie jest mocny ("świat się zmienił").nie rozumiem procederu ściągania płyt przed premierą (i jeszcze dyskutowania o nich, lol), podobnie jak nie rozumiem ściągania klasycznych płyt. to jakaś nieuzasadniona chciwość pomieszana z dresiarstwem i psuje klimat.
mz (22 lutego 2006) -
i po chuj ta cała dyskusja?
ryba (22 lutego 2006) -
brian bredzisz
erv (22 lutego 2006) -
użyłem słów krawaciarze czy snoby bo pierwsze teksty skierowane do mnie były typu "zenada" skórwysyństwo itp...Gratuluje wam zarobków ....a ty borys zapewne masz dużo płyt za darmo ( wiem jak to jest - krytyk muzyczny) wiec nie ściemniaj...Teraz rozumiem że mozesz nazywać to skórwysyństwem ...Skoro masz je za darmo w wieszości...Chociaż sprawa jest bardziej złożona - jakość muzyki popularnej jest obecnie "żenujaco " słaba - nie ma już zespołów wykonawców które płyty można kupować w ciemno ...60 zł na obecne wydawnictwa to samobójstwo ...Swiat muzyki się zminienił - to nie są lata 60 te czy 70 premiery beatlesów czy pink floyd - i nie uda wam sie tego zmienić , teraz płyty wypływają 2 miesiące przed premierą i koniec... i 80 myśle że 90 % fanów - wykorzystuje ten fakt i cieszy się muzyką...Pozatym cały czas rozmawiamy o polskim rynku gdzie nowosc na cd kosztuje przeciętnie 12-13 paczek papierosów - na zachodzie 2-3 paczki papierosów...Czasy sie zmieniły, muzyka się zmieniła ... ludzie się zmieniają...
brian (22 lutego 2006) -
"btw ta anegdota to standardowa prawda o naszym pieknym kraju - podobny mechanizm mozna zauwazyc na kazdej plaszczyznie zycia"A i owszem. Polaków wszyscy wszędzie okradają i oszukują - "ci złodzieje z rządu", lekarze i wszelkie wytwórnie:)
Squork (22 lutego 2006)