INNE - FORUM

k (kula shaker)

18 lutego 2006

złapała mnie grypa, więc przed pójściem na "wygrzanie" wpadłem do empiku, kupiłem stosy gazet i wskoczyłem do łózka.

w teraz rocku (nudnym jak flaki, czytałem pierwszy raz od roku bodajze) napisali, że ma się realtywować kula shaker. to jeden z moich ulubionych zespołów, jednak nie wiem czy się cieszyć. boję się odgrzewanych kluch, odcinania kuponów itd. a szkoda by było. miałem na ich punkcie takiego pierdolca, że nawet postanowiłem sobie, że kiedy urodzi mi się syn, nadam mu na imie crispian.

anyway... tu piszemy o albumie k. jakoś nie przypominam sobie, aby ktoś zabierał słowo w sprawie tej niepowtarzalnej i jedynej w swoim rodzaju płyty.

lukki
  • Pilgrim Progress słyszeliście? Całkiem niezła rzecz... powiedziałbym, że nawet warta wzmianki na porcysie. Najlepsza rzecz od czasów K.
    nosurprises (3 czerwca 2011)
  • basista KS napisał utwór dla synka crispiana millsa, bo mu go było szkoda. śliczna historia.
    chopinpederasta (7 listopada 2007)
  • W książce 'The Last Party: Britpop, Blair and the Demise of English Rock' autor (żurno John Harris) pisze o KS m. in. w ten oto sposób: 'flatly awful 60s revivalists' pojawia się też stwierdzenie w stylu 'jeden z najgorszych zespołów jakie wydała Anglia'. Aż tak źle nie było oczywiście. "K" to solidna płyta, z porządną dawką energii i bujną kreską, po prostu. Nawet jeśli ten wschodni mistycyzm połączony z 60s/70s psychodelią nie był najbardziej wiarygodnym zjawiskiem dekady - taką mieli wizję, jaką mieli, nie była dyskwalifikująca też.. Natomiast faktycznie drugi krążek obnażył całą sytuację dość brutalnie. Dziś trudno wrócić do tamtych nagrań bez duuużego dystansu. Nawet jeśli wiadomo, że takie "Tattva" czy "Hey Jude" to kapitalne numery.
    ?? (7 listopada 2007)
  • pewnie, że Bleach najlepsza
    olaola (7 listopada 2007)
  • powtórka z rozrywki; ale teraz już się takiej muzy nie nagrywa, więc dla fanów może być *** mie sie kiedyś najbardziej podobał biały fortepian na teledysku (o ile czegoś nie pomyliłem)
    mat (7 listopada 2007)
  • wiadomo przecie,że bleach to najlepsza płyta nirvany,tyle,że mniej popularna.kula shaker to była zacna ekipa grajków,przynajmniej wtedy,ktoś kojarzy singiel hey dude?
    paj (6 listopada 2007)
  • Slyszalem pare utworow z nowego albumu u znajomego. Chyba do pierwszej plyty to nie nawiazuje.
    Beefheart (6 listopada 2007)
  • Słyszałem jeden kawałek. Ktoś coś mówił o kluchach? K niknie przy peasants pigs and astronauts. A na koncertówce skowerowali też baby you're a rich man. Na tyle dobrze by nie zasłuzyc na ukamieniowanie. (A w moim liceum pojutrze banda loserów, grających porównywalnie do sekcji melodycznej tiny masters, zagra tribute dla fab four. dziekuje za uwage) Lukki, skład, albo sciagasz kurwa koszulke!
    chopinpederasta (6 listopada 2007)
  • heh... aleś mi tomek wtedy "przywalił" :) zadanie domowe na dziś: posłuchaj raagy one (waiting for tomorrow). numer-odrzut z sesji do tej płyty. a K się broni do dziś bardzo dobrze, w przeciwieństwie na przykład do... 'nevermind', przez który po latach cieżko przejść w całości. po tym się poznaje dobre płyty. ps. wyprzedzając przyszłe hate posty, byłem wielkim fanem nirvany, wiedziałem o nich wszystko począwszy od bleach, mam ich wsyzstkie płyty i większość singli. nevermind zmieniła mnóstwo w moim postrzeganiu i odbieraniu muzyki i to był wielki album. po latach jednak się nie broni. w sierpniu miałem okazję sobie przypomnieć 'bleach'. to jest kurwa płyta
    lukki (6 listopada 2007)
  • Słyszał ktoś nowy album Strangrfolk ?
    kk (6 listopada 2007)
  • hush mi sie kojarzy ze sciezka dzwiekowa do 'kultowego' licealnego horroru z jennifer love hewitt w obcislych koszulkach, tzn i know what you did last summer, wiec pewnie na ost sie tez znalazlo
    krewki (20 kwietnia 2006)
  • kupiłem se K w empiku za 34 zylki i podoba się mnie.
    palczak90 (20 kwietnia 2006)
  • nie przepadam. średni zespół. z zespołów na K z tamtych czasów wole Kent.
    Onion Tears (17 kwietnia 2006)
  • O.K nikt nie mówi, że K to jakiś "miles stone", ale dałby Bóg jedną taką płytę w naszym pięknym kraju raz na 3 lata.
    Tom Tom (17 kwietnia 2006)
  • Hush w wykonaniu Kula Shaker jest na składaku Kollected (the Best Of), jest tam jeszcze jeden cover - Ballad Of A Thin Man Boba Dylana. Wydaje się że Dylan jest dla Crispiana Millsa postacią znaczącą ( zresztą trudno się dziwić);na drugiej płycie zespołu The Jeevas, założonego przez Millsa po rozpadzie K.Shaker znalazła się inna pieśń Dylana: Masters Of War.
    Tom Tom (17 kwietnia 2006)
  • hehe, tom tom, no co ja poradze, ze tak bylo? govinde nawet sobie pamietam podspiewywalem w drodze do szkoly, ale naprawde nie dluzej niz dwa tygodnie tolerowalem ten album.
    tomek wasko (17 kwietnia 2006)
  • hehehehehe. zabawne, bo ja strasznie nie lubię deep purple. ale wyszło to na jakiejś płycie poza singlem? druga piosenka z syngla troche ciekawsza, zwie się "raagy one (waiting for tomorrow)", wyszła gdzieś poza nim? (sie uparłem, no)
    Low (17 kwietnia 2006)
  • Hush to w oryginale stare nagranie Deep Purple,a wersja Kula Shaker faktycznie całkiem udana."jak mialem 11 czy 12 lat, to tez przez dwa tygodnie mi sie ta plyta podobala."... to był 1289 odcinek serialu produkowanego przez Porcys pt. "Jak pokazać jaki ze mnie mega- koneser muzyczny"K. to bardzo udany album , uważałem tak w 1997 i tak uważam dzisiaj- taki już jestem cholernie infantylny, po prostu permanentny 11-latek.
    Tom Tom (17 kwietnia 2006)
  • kup se bestofa
    OTH (17 kwietnia 2006)
  • a ja właśnie wyczaiłem u kuzyna singla "hush" i strasznie to, hm, interesujące granie.ktoś mi powie z jakiej to płyty, bo chciałem znaleźć i ewentualnie zakupić? a w internecie jakoś ciężko mi coś wyczaić.
    Low (17 kwietnia 2006)
  • niepowtarzalna, bo nigdzie nie znalazłem (uwaga, gdzie mi tam do was. zaraz pewnie podacie dziesiątki tytułów) płyty w podobnym klimacie (ogólnie mówiąc - solidne rockowe granie + hiduski mistycyzm + psychodela).
    lukki (18 lutego 2006)
  • właśnie o co chodzi z tym >K całkiem fajne, ale heh - niepowtarzalna?
    mz (18 lutego 2006)
  • jak mialem 11 czy 12 lat, to tez przez dwa tygodnie mi sie ta plyta podobala.
    tomek wasko (18 lutego 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)