INNE - FORUM

malta festiwal poznań

18 lutego 2006

check this out:
"Na poznański festiwal Malta w czerwcu organizatorzy przygotowują - w ramach prezentacji amerykańskiej sceny związanej obecnie z Nowym Jorkiem - koncerty Antony'ego & The Johnsons, Devendry Banharta, Animal Collective i Joanny Newsom..."
Info z hch.blox.pl.

tomek wasko
  • yasson, troche szacunku, ok? "koles od konferansjerki" o jednym z najlepszych polskich wokalistow wszech czasow? wstyd. –tomek wasko, 1/7/2006 18:05 Tomku Wasko, moze i pan Lipiński był członkiem zespołu jednej wybitnej płyty, ale uczestnictwo w tymże projekcie nie oznacza, że jest się wokalistą wszech czasów, a tym bardziej dobrym konferansjerem.
    forward stop (1 lipca 2006)
  • "a kto to był?" tomasz lipiński. nieporozumienie.
    aoc (1 lipca 2006)
  • 1. Animal Collective - zjebiście, na maxa pozamiatali, dla mnie najlepszy kncert tego wieczoru na i pograli troche dłużej niż 60 minut jak pozostali.2.Cocorosie - zaskocznie, nie spodziewałem się tak dobrego występu3.Devendra - też bardzo dobry koncert, zagrali troche inaczej niż to wygląda na płytach, fajnie, szkoda że cała publika gadła chodziła i wogóle nie zwracała uwagi na to co się dzieje na scenie. Ziomek co siedział koło mnie ewidentnie sie naśmiewał muzyków.Żenada? . Dopiero jak ten ziomek wbił nascene(kto to był wogóle) to sie zainteresowali.4.Antony - troche mnie wkurwił ten występ bo wyglądało na to że połowa publiki czekała tylko na ten koncert. Sam wystep był oka, Antony wniósł dużo pozytywnej energi na scene.a "koles od konferansjerki" rzeczywiście mega sie zbłaźnił.
    i c888 (1 lipca 2006)
  • może ktoś jakąs setlistę naskrobie?, ja nie mam pamięci do tytułów i kolejności...
    undo (1 lipca 2006)
  • a kto to był?
    w (1 lipca 2006)
  • "koles od konferansjerki" zgadzam się z tym stwierdzeniem-może to dla kogos jakiś najlepszy wokalista ale zdania to on sklecic nie umie, pomyłka wieczoru, mam nadzieję ,że w tv wytną jego denne monologi.
    sivi (1 lipca 2006)
  • małe przemyślenia po :devendra - zgodnie z przypuszczeniami..dobry koncert..szkoda, że tak jasno jeszcze było ale widać, że energia chłopaka nosiła - dużo dobrego jeszcze o nim usłyszymyantony - wiem, że to co napisze nie bedzie zbyt popularne ..ale..to jedyne rozczarowanie (małe) wieczoru - studio potrafi jednak wiele - ale doceniam profesjonalizm i poczucie humoru (lata kabaretu robią swoje)coco - duże zdziwienie na + ... spodziewałem sie pary odrobine zmanierowanych, ładnie uczesanych dziewczyn..a tu..rasowy show..wielce energetycznyno i na koniec..animale..jeszcze nie wstałem z kolan.. i pewnie nie prędko się podniose.. harmonia hałasu i melodi..szkoła krzyku pierwotnego i energia tak naturalna, że ciągle dziekuje panu pragnącemu być gwiezdną rybką za zaproszenie tak wspaniałych przyjaciół na niezapomniany wieczór :)
    rat (1 lipca 2006)
  • yasson, troche szacunku, ok? "koles od konferansjerki" o jednym z najlepszych polskich wokalistow wszech czasow? wstyd.
    tomek wasko (1 lipca 2006)
  • nie mam słów. było idealnie.teraz niech jeszcze znajdzie sie ktos mily kto zripuje te koncerty z tvp kultura i udostepni.
    s (1 lipca 2006)
  • "Poziom agresywności: ZERO"... Masz racje, chociaż tekst jakiegoś kolesia przed występem Antony'ego: "Jest geyem, powiedz to!", skierowany do kolesia od konferansjerki, wzbudził spory niesmak. Nie wiem, czy tylko we mnie. Dobrze, że ludzie jakoś to zignorowali. Ciągle nie mogę się pozbierac :) Siedzę przy kompie i słucham tych płyt. Błagam, nagrajcie to w TV!
    yasson (1 lipca 2006)
  • no to słowo o atmosferze. Bo było zupełnie nietypowo jak na ten jebnięty kraj: poziom agresji: ZERO. Poziom dziwności, nietypowości ludzi dużo wyższy niż na codzień na ulicach. Fajnie było po prostu!
    palczak90 (1 lipca 2006)
  • zwierzaki rewelka, zgnietli wszystkich, nie spodziewalem sie az takiego nojzu, panowali na scenie ze hoh ho/
    pil (1 lipca 2006)
  • Co Ty pieprzysz, Ty wyżej? W ogóle nie czułem atmosfery "nadęcia" czy "wzajemnej adoracji". Atmosfera, jaką wprowadzili ci artyści była tak wyjątkowa, że katharsis nie opuszczało mnie przez całe 5 godzin koncertów (nawet w przerwach na piwo). Devendra był świetny. Szkoda, że publika tak średnio się na nim poznała. Nie spodziewałem się po nim takiego koncertu i zaskoczył mnie na całej lini. Anthony - chyba najcieplej przyjęty. No ok, łezka się w oku zakręciła; było pięknie po prostu! CR także trzymały poziom i nie było tu słabego momentu, a pierwszy kawałek wymiatał na maksa! No i przechodzimy do sedna sprawy... :) Ale o tym nie potrafię mówić. ANIMAL COLLECTIVE!!!!!!!!!!!! Sorry, ale nie potrafię nic więcej powiedzieć. To było bosskie, rozbijające i wymiatające do kwadratu! Totalny muzyczno-estetyczny orgazm!Kto nie był, niech żałuje!
    yasson (1 lipca 2006)
  • wg mnie zenujacy spektakl. wszyscy wykonawcy napompowani przez niby elitarną publike, towarzystwo wzajemnej adoracji. tragedia.
    him (1 lipca 2006)
  • na tvp kultura mają puszczać retransmisję zdaje się
    Texas Ranger (1 lipca 2006)
  • odczucia mam podobne, miejsce tak jak sobie wyobrazalem-choc nigdy na tym dziedzincu nie bylem-do tych wystepów idealne.davendra-ok,anthony-chyba byl doskonałym humorze bo nawet sam z siebie robil sobie zarty (no i to niespodziewane wykonanie I WANNA DANCE WITH SOMEBODY razem z polowka COCO ROSIE po wystepie CR)a sam wystep COCO ROSIE-fakt-zgniatający, troche bylem zaskoczony ale jak najbardziej na +.ANNIMAL -zostalem z ciekawosci, trzeba przyznac ze zywioł niesamowity, ale to troche tez obok mnie było..generalnie..powtórzylbym to dzis raz jeszcze,choc nie wiem czy bardziej za ANTHONYM czy CR bym obstawał..
    tdj (1 lipca 2006)
  • no niestety nie było mnie na tym koncercie z przyczyn zupełnie hujowych. czy ktoś dysponujący środkami technicznymi mógłby nagrać to z telewizji jutro i udostępnić na youtube albo czymkolwiek innym?
    zwobot (1 lipca 2006)
  • no to już po. na gorąco:zaczęło się od devendra benhart. na luzie, naturalnie, poprawnie, bez eksecsów.potem antony. anielsko, głos zabójstwo. i wydaje mi się, że ciemne, smutne sprawy, o których tak przejmująco śpiewa na i`m a bird now są już poza nim. jest facetem, jak mówi to dobrze to słychać i zdaje się, że jest szczęśliwym, pogodnym człowiekiem. a na pewno o wiele szczęśliwszym, niż w pieśniach.coco rosie masakra. jakiś parateatralny paraseksualny paramuzyczny spektakl wielkiej skali. momentami łapałem się na tym że biję brawo najdłużej ze wszystkich.a na animal nie dałem rady, nie moje emocje.
    palczak90 (1 lipca 2006)
  • kurde moglem kupic wiecej biletow :)
    krzych (29 czerwca 2006)
  • kupie jeden bilet na cocorosie!!! blagam jesli ktos ma prosze dzwonic 698680969 dam 250 zl
    jagoda (29 czerwca 2006)
  • 200 zl za sztuke0503079299spokomaroko (at) gmail.comkonrad
    konrad (29 czerwca 2006)
  • http://ww2.tvp.pl/4102,20060626361148.strona
    bleble (29 czerwca 2006)
  • 50zl
    to ja zaczne (29 czerwca 2006)
  • liczyłem bardziej na jakąś aukcję otwartą :)
    . (29 czerwca 2006)
  • 5417240gg
    aoc (28 czerwca 2006)
  • daj jakis namiar to pogadamy
    i c888 (28 czerwca 2006)
  • W sumie jestem trochę chory...Za ile kasy (mam 2 bilety)?
    . (28 czerwca 2006)
  • "to sa te bilety jeszcze gdzies w posen?"a jak myslisz?
    tomek wasko (28 czerwca 2006)
  • to sa te bilety jeszcze gdzies w posen?
    aoc (28 czerwca 2006)
  • kupię również... tel 505x270x170
    kumpel (27 czerwca 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)