INNE - FORUM

Piotr Stelmach-Trzymaj z nami 2

16 lutego 2006

Myślę, czyliz to nabyć czy nie... jak myślicie?
http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/441065

lavender
  • Powiem tylko tyle,jak czytam wasze wypowiedzi na forum to jedyne co mogę powiedzieć to tylko powtórzyć za Marcinem Świetlickim..."żenada ptaszki"...amen
    szymon (18 lutego 2006)
  • moi drodzyja wiem ze dla kilku z Was redaktor Stelmach kontynuje "legendarną linię Wielkiego Kaczora(sic:-)" , brako mu moze nieco zmysłowosci dyzurnego plejboja Polskiego Radia Maricna K. (dzisaj mili panstwo bedziemy sie mastrubowali przy kolejnej niesamowitej płycie Stinga) ale jest w nim cien poetyki "nieodzałowanego" Tomasza B. aka Wampira z Sanoka, który to pewnego pieknego dnia postanowił przestac dymac podatników na kasę puszczajc mało wazne smęty i czytajac grafomanię. Niestety szybko znalazło sie z 3 kolejnych na jego miejsce i cały misterny plan poszedł w ....Doprawdy Stelamch w tej całej trójowkej galerii szkodników plasuje sie gdzies posrdoku (rzeczwyscie zamiast pisac ze jest łysiejacm pajacem mogłem enigmatycznie stwierdzic ze ma urode w typie Steve Lamacq`a z BBC, co pewnie niektóych by nawet ucieszyło)Co do muzyki dla gejów - rzeczywiscie nie puszcza Bros , Bronski Beat czy Balkan Electric - ale ta dziewczynka która spiewa w Placebo np.Szerszym problemem jest kreacja gustów muzycznych, poczucie misyjnosci a nawet mesjanizmu które w zasadzie kazdy dziennikarz radia 3 ma wypisane na czole.Otóż dj radio 3 wybiera sobie jakąs kapela która lubi i przy okazji muzycy z niej to mili ludzi i gra ja do pierdolonego znudzenia, i mówi ze to jest przyszłosc rocka i w ogole hit, i must have, i jazda obowiazkowa,i trójkowy express i 3/4 perfekcyjnej płyty i inne tego typu farmazony. a po 3 miesiacach zwykle sie okazuje ze rynek okazał sie kurefsko bezlitosny, inne media tez raczej są nieczułe na to trujkowe cudo. przykłady prosze bardzo - Archive, Starsailor, Placebo własnie a w Polsce przez grzecznosc wymienię li tylko eM i Negatyw.A to jak powinno wygladac radio publiczne sobie mozna poczytac na stronach www.bbc.co.ukI jeszcze jedna drobna uwaga zgadnijcie jakie radio 10 lat temu retransmitowało audycje Johna Peela, nadawało pierwszy ogolnopolski program z muzyka taneczna i co dwa tygdnie grało 2 godziny ekstremalnego metalu. ja wiem ze to se ne vrati ale warto o tym pamietac
    hardcore kid (18 lutego 2006)
  • parasole, polacy!
    echh (18 lutego 2006)
  • Muzyka dla gejów?Ty pierdolona konserwo!
    Guernica (18 lutego 2006)
  • "paradoksalnie ta cała masa nowych możliwości przyswajania informacji i rozwijania się w różnych dziedzinach, swoją powszechną dostępnością zamiast ludzi motywować, pobudzać do działania i poszukiwań, powoduje u nich odruch rozleniwienia. fatalne zjawisko jak dla mnie. może się w dupach poprzewracało od ciurlania i dobrobytu (?)"tak to niestety znana prawda
    mz (18 lutego 2006)
  • Właśnie pytanie tylko czy ekipa trójki ma takie ambicje o jakie je posądzasz (kreowanie gustów). Buta (ulubione słowo Leppera) na pewno biła od Kostrzewy, dlatego właśnie trochę kompromitowały go ewidentne luki w wiedzy podstawowej i ograniczenie (bo gdyby był skromnym kolesiem, a takie sprawiał wrażenie kiedyś, też trudno byłoby mu coś zarzucić). Ok, Stelmacha słuchałem w sumie parę razy, Kaczkowskiego również - każdy miał jakieś wady, ale nie było w tym poczucia misji. Twierdzisz więc, że oni powinni stawiać sobie i słuchaczom wyzwania, natomiast ja nie sądzę, żeby mieli taki obowiązek, plasują się po środku i jest jak dla mnie git brukselka. Wiadomo, że mamy zaburzoną równowagę, bo tych mediów ambitnych na palcach dwóch rąk, ale to ilość rmfów wadzi, takich mediów środka w rodzaju trójki jest równie mało chyba.
    mz (18 lutego 2006)
  • No muszę przyznać że ostatnio MZ mądrze się wypowiada (vide Machina, Stelmach).. chyba po raz pierwszy jak dla mnie (bez urazy) cho przyznam że nie śledzę wszystkiego
    Beno (18 lutego 2006)
  • mz ma rację, Trójka to takie radio dla naszych starszych (choć nie tylko), którzy już nie potrzebują nowości ani eksperymentów muzycznych tak jak my. Posłuchają sobie tego, co im tam puszczą - w chuj lepsza muzyka i tak niż na rmf czy zet, usłyszą wiadomości czy troche ględzenia o polityce itd. Poza tym Trójka nie irytuje jak jedziesz ze starymi samochodem czy jak jesz rano śniadanie w kuchni, a rmf czy zet owszem.
    wn (18 lutego 2006)
  • faktycznie w ten sposób rozumując, przy średniej społecznej na poziomie 70, okaz z iq 80 byłby "inteligentny na tle społeczeństwa". logika to jest fajna dyscyplina, ale nie do wszystkiego można ją przyłożyć, szczególnie w kraju toczonym homofobią, patologią i postępującym skretynieniem wyborców i wybranych (spoko - osobny temat - wiem).idąc dalej tym tropem, nie uważam, że mając do wyboru "dresa" i małpę, warto postawić na dresa.wspominałem poza tym, że mam na myśli ludzi kreujących w jakiś sposób cudze gusta, nie "40-latków, którym się nie chce". nie chce się - jego strata. jeśli jest sympatyczny (nie zakładam, że każdy "dres z dyskoteki" nie jest - to by było uprzedzenie), też chętnie porozmawiam. grunt, żeby nikomu "nie wadzić", prawda?paradoksalnie ta cała masa nowych możliwości przyswajania informacji i rozwijania się w różnych dziedzinach, swoją powszechną dostępnością zamiast ludzi motywować, pobudzać do działania i poszukiwań, powoduje u nich odruch rozleniwienia. fatalne zjawisko jak dla mnie. może się w dupach poprzewracało od ciurlania i dobrobytu (?)
    s8n (18 lutego 2006)
  • "ja rozumiem - jest spore grono ludzi "inteligentnych na tle społeczeństwa" (co za górnolotne określenie i jakaż pojemna kategoria), którzy czują potrzebę zapchania sobie receptorów dźwięku szitem emitowanym na falach radiowych znakomitej większości polskich stacji (trudno mówić o atrakcyjności takiej "oferty kulturalnej", skoro rozpatrujemy ją "na tle" czegoś co już dawno osiągnęło niespotykane dotąd rejestry infantylności, głupoty i tak uwielbianego przez masy przeciętniactwa)."ale "oferta kulturalna" trójki nie jest totalnym szitem tylko jak sam dalej zauważasz szarością. "stacja radiowa z założenia powinna być czymś więcej niż multiplikatorem rzewnych niusów ze skocznym leitmotivem w tle i emiterem audycji o poziomie kształtowanym wg preferencji misiów, dla których treścią życia są telenowele i zakupy w hipermarketach"nadal mówisz o rmf"stacja radiowa ma kreować dla słuchacza chociaż minimalne wyzwania, prowokować, skłaniać do poszukiwań, wyrażania poglądów, polemiki, nie tylko do czczych gadek o dupie maryni z nudów podczas stania w korku ulicznym"nie, właśnie powinny być też takie do czczych gadek (ale na poziomie i dla ludzi na poziomie nie dresów z rmfu) o dupie maryni z nudów w korku ulicznym. nie siedze w temacie, ale takich nie ma zbyt wiele (przeważają dresiarskie)."wygląda jednak na to, że nasze fale radiowe (dotyczy to również innych mediów) są już tak przesiąknięte popkulturą i papkowatym zapychadłem dla szarych komórek, że jakiekolwiem niemrawe wybicie się ponad ten smutny standard jest traktowane jako wstrząs i rewolucja."ale takie instytucje jak trójka ani nie szkodzą ani nie pomagają, są po środku i nie ma się co dopierdalać, chociaż przyznać trzeba, że robicie to śmiesznie. "uwierzyć w atrakcyjność dobrze wypromowanego chłamu jest w naszych warunkach równie łatwo jak uznać kuriozalne określenia w rodzaju "inteligentny na tle społeczeństwa" za mające jakikolwiek sens."że nie ma sensu niby to określenie? to się zastanów jeszcze. istnieje coś takiego jak średnia i można się uplasować powyżej albo poniżej tej średniej. trudne?!"ale tak samo w dupie mam przeciętność i wkurwia mnie, że tak łatwo dajemy się w nią wmanewrować a nasza aktywność ogranicza się często do "myślenia i niewadzenia"."jeśli przeciętność oznacza normalność to nie wiem co cię wkurwia. "powiedzmy sobie szczerze - autorytetów medialnych już nie ma, więc po cholerę brać sobie za wyznacznik "ostateczności" w muzyce czy innej gałęzi sztuki czegoś, co nam podsuwa jakiś kaczkowski czy inny dinozaur. to są subiektywne propozycje ludzi, którzy utknęli na pewnym etapie przyswajania i odkrywania a teraz w ten sam grajdół wciągają swoich odbiorców. oczywiście "nie wszystko musi być ambitne", ale czemu nie nadać swoim preferencjom koloru innego niż szary?"ta, pasywna postawa, ale po co wojować? mamy dostęp do netu, do muzyki wszelkiej. jeśli jakiemuś 40-latkowi nie chce się stawiać sobie nowych wyzwań w życiu, tylko woli pooglądać z żoną film a innym razem podoznawać przy koncertowym Camel albo Yes, to ja chętniej z takim człowiekiem porozmawiam niż z dresem z dyskoteki. przecież to jest *sympatyczne*, zupełnie nie dostrzegam problemu.
    mz (18 lutego 2006)
  • czepcie sie spódnicy mamy dzieciaczki, lece z malym (czyt. molko) na piwko, pa
    piotr stelmach (17 lutego 2006)
  • tez się po raz pierwszy w życiu chyba z mz zgadzam
    kara (17 lutego 2006)
  • Za wysoka jest cena z tego co wiem to miała być tańsza.Mam płytkę -z części zagranicznej są dosłownie fajne 6 piosenek a z tej drógiej 4.Ja tam Stelmacha lubie i słucham.
    Madzia (17 lutego 2006)
  • rodzyniu najmilejszy, to tak mało potrzeba, żebyś pomyślał, że ocierasz się o filozofię? słabiutko.możemy się policytować, kto w życiu robi więcej i ciekawiej, ale chyba nie na tym rzecz polega - każdy robi tyle, ile chce i może. ja na nudę nie narzekam. nie czepiam się waszych ikon radiowych personalnie, bo znam jeno kilka i akurat te mają głowy raczej otwarte na dużo fajnych rzeczy w kulturze. za dużo się w niej dzieje, żeby to tak usilnie ignorować, sprzedając ciągle jakieś tanie ekwiwalenty, których i tak wszędzie pełno. czepiam się nachalnej promocji upodobań, co to stereotypowe są niezmiernie. tak cię to poirytowało, że musiałeś skarpetami zajechać? słabiutko raz jeszcze.
    s8n (17 lutego 2006)
  • Potrek Stelmach jest OK.PSs8n - co ty w życiu porabiasz?Cerujesz skrapety i przy okazji filozofujesz?
    rodzynek w zakalcu (17 lutego 2006)
  • niesamowite - pierwszy raz się zgadzam z mz :)
    /\ (17 lutego 2006)
  • ja rozumiem - jest spore grono ludzi "inteligentnych na tle społeczeństwa" (co za górnolotne określenie i jakaż pojemna kategoria), którzy czują potrzebę zapchania sobie receptorów dźwięku szitem emitowanym na falach radiowych znakomitej większości polskich stacji (trudno mówić o atrakcyjności takiej "oferty kulturalnej", skoro rozpatrujemy ją "na tle" czegoś co już dawno osiągnęło niespotykane dotąd rejestry infantylności, głupoty i tak uwielbianego przez masy przeciętniactwa).stacja radiowa z założenia powinna być czymś więcej niż multiplikatorem rzewnych niusów ze skocznym leitmotivem w tle i emiterem audycji o poziomie kształtowanym wg preferencji misiów, dla których treścią życia są telenowele i zakupy w hipermarketach (no offence - niektórzy robią to z braku innej alternatywy, bądź w ramach najprostszego sposobu na "wypełnienie pustki emocjonalnej"). stacja radiowa ma kreować dla słuchacza chociaż minimalne wyzwania, prowokować, skłaniać do poszukiwań, wyrażania poglądów, polemiki, nie tylko do czczych gadek o dupie maryni z nudów podczas stania w korku ulicznym).wygląda jednak na to, że nasze fale radiowe (dotyczy to również innych mediów) są już tak przesiąknięte popkulturą i papkowatym zapychadłem dla szarych komórek, że jakiekolwiem niemrawe wybicie się ponad ten smutny standard jest traktowane jako wstrząs i rewolucja.uwierzyć w atrakcyjność dobrze wypromowanego chłamu jest w naszych warunkach równie łatwo jak uznać kuriozalne określenia w rodzaju "inteligentny na tle społeczeństwa" za mające jakikolwiek sens.żeby było jasne - nie narzekam. w dupie mam narzekanie. ale tak samo w dupie mam przeciętność i wkurwia mnie, że tak łatwo dajemy się w nią wmanewrować a nasza aktywność ogranicza się często do "myślenia i niewadzenia". powiedzmy sobie szczerze - autorytetów medialnych już nie ma, więc po cholerę brać sobie za wyznacznik "ostateczności" w muzyce czy innej gałęzi sztuki czegoś, co nam podsuwa jakiś kaczkowski czy inny dinozaur. to są subiektywne propozycje ludzi, którzy utknęli na pewnym etapie przyswajania i odkrywania a teraz w ten sam grajdół wciągają swoich odbiorców. oczywiście "nie wszystko musi być ambitne", ale czemu nie nadać swoim preferencjom koloru innego niż szary?
    s8n (17 lutego 2006)
  • popieram mz w 100 procentach.
    palczak90 (17 lutego 2006)
  • Hehe śmieszne są te dissy na trójkę i stelmacha."trójka - od zawsze i to się już racze nie zmieni - synonim obciachu, kiczu, tandeta kreowana pod egidą radia ambitnego, inteligenckiego."Chyba popadasz w skrajność, radio rmf to synonim tego o czym piszesz. Trójka to myślę miłe wytchnienie dla inteligentnych (na tle społeczeństwa) osób w średnim wieku, które lubią sobie posłuchać radia. Przeciętny słuchacz trójki kojarzy mi się pozytywnie, w sensie że normalni ludzie po prostu, nie zawadzający, myślący. Sprawdzą co im Kaczkowski i Stelmach podsuną, zadzwonią do Strzyczkowskiego pobiadolić od rzeczy trochę, ale ogólnie sympatyczne bardzo. Nie wszystko musi być super ambitne i wysublimowane a pozerki na inteligentów nie widzę.
    mz (17 lutego 2006)
  • za słownikiem PWN:Beton - «tworzywo uzyskane z materiału wiążącego, najczęściej cementu, kruszywa i wody, oraz odpowiednich domieszek, w zależności od przeznaczenia, w wyniku ich wiązania i twardnienia»_____Pass
    ??słucham Trójki nawet we śnie?? (17 lutego 2006)
  • nie ma to jak czytanie postów przygnębiającej postaci o nicku "??" stającego w obronie swojej trójeczki, szkoda że w wątku nie padła jeszcze równie przygnębiająca nazwa którą miłośnicy tej stacji lubią określać swojego clowna, "stelka" - odruch wymiotny murowany. trójka - od zawsze i to się już racze nie zmieni - synonim obciachu, kiczu, tandeta kreowana pod egidą radia ambitnego, inteligenckiego. nie mam zamiaru wchodzić z żadnym słuchaczem w dyskusje, po prostu wypierdalać. wypierdalać z płytkami muse, placebo, pipi marlene ze swojego ulubioniego rozkładu jazdy stelki.
    yoo-hoo (17 lutego 2006)
  • amen
    szafi (16 lutego 2006)
  • hahahawpis godny wydrukowania w ksiedze wpisow gigantycznych. Niedorzeczne po prostu. Jest tyle rzeczy na ktore mozna z powodzeniem nakrzyczec (i moze sie powinno), a tu nagle jakis kolejny czlowieczek pluje jadem z oburzenia (pierwszy raz widze wpis urzytkownika hardcore kid tak 'miotajacy piorunami'), z oburzenia skladanka Pana Piotra Stelmacha i z oburzenia detkowatoscia jego programow (za publiczne pieniadze!:-) Nie bronie Stelmacha i jego dokonan i zupelnie nie mam takiego zamiaru, bo to nie moje zadanie. Natomiast drodzy uzytkownicy - jest cos takiego jak srodek ciezkosci. Stelmach to jeden z ostatnich muzycznych dziennikarzy Trojki, ktory COS jeszcze ma czasem do przekazania i z tym nie ma dyskusji, bo nie wskazecie mi garsci mocarnych nadal w akcji speców polskiego eteru. Licealnym 'wqurwieniem' epatować to epatują licealiści - moze hardcore kid ciagle w ogólniaku - wtedy wszystko byloby jasne.a juz o tej muzyce dla gejów:-) rzuc paroma nazwami hardkor. zobaczymy czy obronisz swoja teoryjke.
    ?? (16 lutego 2006)
  • jest tyle innych zajebistych tytułów , które kosztują znacznie mniej niz 43, nawet w tym smiesznym merlinie, ze naprawdę nie widzę żadnych powodów żeby kupowac płytę sygnowana przez tego łysiejęcego pajaca grajacego, dodajmy za publiczne pieniadze, w 90% muzyke dla gejów kreujac ja jednocześnie, co jest juz zupełnie nie do zniesienia, na cos co ponoc "wstrząsnęło muzycznym swiatem". przy okazji dodam, ze mocno uwidoczniony w minionym roku trend patronowania przez tzw. dziennikarzy mniej lub bardziej nieudanym składankom jest szczytem megalomanii.
    hardcore kid (16 lutego 2006)
  • Znawcy, specjaliści, faszionowcy...nie podoba sie cos na skladance/w programach Stelmacha to sie nie podoba, OK. Ale troche szacunku, jako jeden z niewielu stara sie cos zrobic. Troche szacunku nawet jesli niezawsze mu wychodzi.
    ?? (16 lutego 2006)
  • 3. Muse - Hysteria 8. Ian Brown - Time Is My Everything 9. Editors - Munich 13. Bloc Party - So Here We Are 17. Radiohead - Where I End And You Begin 9. Negatyw - Pamiętaj 14. Lili Marlene - Emptiness Sleepless 15. Myslovitz - Szklany człowiek Wszystko co jest cokolwiek warte z tego zestawu. I wszystko to już mam na swoich płytach. Faktycznie, też nie lubię Stelmacha.
    Guernica (16 lutego 2006)
  • exacly...
    Low (16 lutego 2006)
  • mimo ze to dwupłytowe wydawnictwo, to cena jest za wysoka, tylko sajkocukier i jeszcze z 3 utwory ratują tę pozycję
    OTH (16 lutego 2006)
  • ja jebie - co narzekacie?kazdy kiedys byl w takim etapie rozwoju, ze nie znal zadnej z tych kapel (dobre kawalki sa na tej skladance!)dzisiaj wiadomo - w dobie netu itd. - kazdy moze sobie zrobic skladanke jaka chce
    krzych (16 lutego 2006)
  • stelmach to powinien wziąc koło i się jebnąc w czoło. chciałbym sobie kupić tą składanke, z wiadomych powodów, ale, kurwa, na chuj mi ta płyta z gwiazdami światowymi? placebo to ja sie ostatnio pozbywam na masową skale. depesze to mi latają. radiohead i beth mam na normlanych płytach. no buc ten stelmach, buc.
    Low (16 lutego 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)