INNE - FORUM
KAŻDY miał w klasie kogoś w koszulce Metallici, czyli muzyczne t-shirty
11 lipca 2006Muzycze tiszert - szczyt wiochy?
Ulubiona koszulka zespołu?
Nosisz muzyczne koszulki?
i tak dalej...
-
oprócz d.r.i, kreatora, new model army, miałem także koszulke jane's addiction- nothings shocking, ale pani od polskiego sie oburzała silnie jak w niej do szkoły przychodziłem.–love666, 13/10/2006 16:59 Gdzie się kupiło koszulkę New Model Army? Damn, poluje na jakąkolwiek od 2 lat przeszło.Koszulek muzycznych przewinęło się przeze mnie wiele. Obecnie okupuje trzy naj. Joy Division, Mad Season i Trail Of Dead zakupione na allegro.
Abstra (15 października 2006) -
a ja jeszcze zawsze mialem chec na naszywke lub naklejke alice in chaince
bat'on (14 października 2006) -
ja tam wyznaje www.tiszert.com
spryt (14 października 2006) -
wiadomo, że estetyka czarnych drukowanych koszulek jest tragiczna, ale mnie i tak najbardziej dobijają motywy typu "pirdolę nie robię", "piwo to moje paliwo" albo "chepper" - to jest SZCZYT WIOCHY, który z góry przekreśla delikwenta w moich oczach. dorzucam jeszcze:władza kradnie,hwdp i wiecej thc,ale w koncu to klasyki rynacza.
n_walou (14 października 2006) -
wiadomo, że estetyka czarnych drukowanych koszulek jest tragiczna, ale mnie i tak najbardziej dobijają motywy typu "pirdolę nie robię", "piwo to moje paliwo" albo "chepper" - to jest SZCZYT WIOCHY, który z góry przekreśla delikwenta w moich oczach.
szafi (14 października 2006) -
>że jest nadrukowany plakat z koncertu talking heads + ramones, czy coś innegomieli serie taka cala z ramones. torby np byly. i koszulki z acid mothers temple:>
z (14 października 2006) -
generalnie kiedyś kupiłem sobie w H&M bluzkę z jakimś nadrukiem, którego nie było widać i po obejrzeniu po kilku dniach potem co tam jest napisane, to okazało się, że jest nadrukowany plakat z koncertu talking heads + ramones, czy coś innego, nie pamiętam już..
mateusz.w (14 października 2006) -
heh,a moj kolega w poniedzialki nosil bluze sretaliki okolo czwartku zakladal iron maiden(suchar ale wolalysmy na niego i'dont mejden')i tak mijaly tygodnie...az któregos dnia kupil sobie bluze manovaaaaaaaaaaaaaaaaar z takim oblesnym smokiem:):):)
walou (13 października 2006) -
Mam koszulkę Einsturzende Neubauten (z wiadomo czym),z ich występu w Norwegii.Jest piękna...ubieram ją tylko w niedzielę do kościoła...bo mi szkoda...
er (13 października 2006) -
ja miałem pacjenta w moim LO co nosił koszulke ze swoim zdjęciem
i c888 (13 października 2006) -
a ja mam PunkyReggeLive, jedna z 2005 druga z 2006 i nie uwazam noszenia ich za wioche. mam bo lubie a opinie innych mam w dupie :D (czuje ze rymuje hoah!)
bat'on (13 października 2006) -
oprócz d.r.i, kreatora, new model army, miałem także koszulke jane's addiction- nothings shocking, ale pani od polskiego sie oburzała silnie jak w niej do szkoły przychodziłem.
love666 (13 października 2006) -
w melissie 69 we wro mieli kiedys 'Hail To The Thief" za 35 zl. maja tez jakis sklep w internecie jak wpiszesz to znajdziesz. ale nie wiem cz ta akurat jeszcze maja...
mrowkaweed (13 października 2006) -
zgadnij z czyjego wydziału jest ten kolega
tygrysia maska (13 października 2006) -
nie wiem czy ktoś kojarzy takiego gościa co po Warszawie latał w płaszczu z gwiezdych wojen (takim szarym jak miał obi wan czy ktoś tam) i obcięty na jakiegoś z nich.. i normalnie on tak na codzień chodził.śmiejcie się z koszulek, ale to już dla mnie max.aha do tego jakiś taki damski plecak skórzany nosił.
mateusz.w (13 października 2006) -
>szczytem dla mnie jest kooszulka z cobainem i data jego urodzin oraz smierci..żenua!Ojej! To on nie żyje?
/\ (12 października 2006) -
szczytem dla mnie jest kooszulka z cobainem i data jego urodzin oraz smierci..żenua!
włodarska (12 października 2006) -
ja miałam koszulkę pidżamy którą dzięki bogu mi ukradli pod namiotami;) i ręcznie robioną świat czarownicprzerost naszywek nad mózgiem wkurzał mnie nawet kiedy się w koszulkach chadzało;)
bogini (12 października 2006) -
Właśnie przegladałam stare szpargały mojej mamy i znalazłam malutki wisioreczek z The Beatles. Ach jakie to wzruszające...
maraja (12 października 2006) -
Znaczy chyba sie domyślam: zapierdalają w nich jebani metale, w środku (pewno) browary(sic!), na klapie jakieś gówniane naszywki albo przypinki i jak ktoś słyszy *kostka* to właśnie taki obraz ma jej właściela...Sam mam kostkę, jestem normalny, nic na niej nie naszyłem ani nie przypiąłem, bo dla mnie to trochę wiocha.Ale plecak sam w sobie wygodny nawet i wytrzymały, to były dwa główne powody dla ktróych go kupiłemTrzeci to że mi się zniszczył ten który miałem wcześniej.pzdr
- (13 lipca 2006) -
plecaka kostki(kostki!) itp. –Permanent, 12/7/2006 10:52 a co masz do kostek?
- (13 lipca 2006) -
dzięki za linki, na razie zacząłem sobie licytację na allegro płyty zespołu który mną 'potargał' na heinekenie :]
camel (13 lipca 2006) -
>> CAMELhttp://www.waste.uk.com/Store/DisplayIndividualItem-2760-93-pacific+coast+navy+sweatshirt.htmlokoło 15Ł + przesyłka
machu (12 lipca 2006) -
camel, kliknij tutaj -> http://rockmetalshop.pl/go/_info/?id=18040
Clandestino (12 lipca 2006) -
sam mam (chociaż wszyscy to mają pewnie gdzieś) koszulkę sonic youth i radiohead. kiedys (dawno temu i nieprawda) miałem koszulkę z okładką bssm (1/2 wiary mówiła że jest pedalska) no i dostałem jeszcze ongiś jakąś metalliki (i ch*j jeden wie dlaczego w niej przez jakis czas chodzilem, chociaż prawie w ogóle ich nie słuchałem).
giewont (12 lipca 2006) -
według mnie dziadowskie są koszulki, na których widnieją wizerunki wokalistów itp (np. kobainów itd itp), szczególnie takie wielkie, w kiepskiej jakości (jeszcze do tego z dopiskiem "rip 196X-1994). w pożądku są takie z okładką płyty (o ile sama okładka jest ok) lub takie proste z samą nazwą zespołu (broń boże pisaną jakimś gotykiem itp itd) albo z jakimś logiem, artworkiem (takie radioheadowe itp itp). szczytem są koszulki z (charakterystycznym) fragmentem tekstu, jakimś wcześniej wspomnianym artworkiem - wtedy jak ktoś będzie miał wiedzieć o co chodzi, to będzie wiedział.
giewont (12 lipca 2006) -
Kiedys miałem koszulkę z Robertem Smithem i nosiłem ją dotąd dopóki moja koleżanka nie zadała mi pytania od kiedy lubię Roxette (wtedy faktycznie wokalista Roxette miał lekkiego tapira). Od tego czasu koszulka ta została zdegradowana do roli koszulki nocno-domowej.
Onion Tears (12 lipca 2006) -
heh ale temat.ja kupiłem w życiu 4 koszulki muzyczne. to znaczy kupiłem 3, bo sposobu w jaki czwarta znalazła się w moim domu nie jestem w stanie sobie przypomnieć.3 pierwsze - wiadomo: pierwsza klasa technikum - okładka dirt sonic youth, okładka nevermind nirvany i jakis czas potem okładka no code pearl jam. nirvana wyladowała w szafie po śmierci cobaina, jak cała polska zaczęła w niej chodzić. któregoś dnia poszła na szmatę do wycierania okien. pearl jam ujebałem żarciem i się nie nadaje do noszenia (podzieliła los nevermind bodajrze), a sonic youth mi ukradli.w tej chwili mam w domu tylko koszulkę... pudelsów, tą ze skutymi rękoma i napisem wolność słowa czy coś takiego. nie wiem skąd ją mam. sprzątałem chatę dwa lata temu po imprezie i znalazłem nówkę zapakowaną w folię. pytałem ludzi, ale nikt się do niej nie przyznał. włożyłem ją tylko raz (dla jaj zresztą) na koncert... radiohead w berlinie.
lukki (12 lipca 2006) -
śpię w Black Rebel Motorcycle Club, zakupioną na Allegro za jakieś symboliczne pieniądze (15 zł. czy coś koło tego) i jest fajnie =)i nie uważam żeby koszulki były wiochą, jakkolwiek robienie z tego ideologicznego manifestu już trochę jest podmiejskie.
Kolekcjonerka (12 lipca 2006) -
prawda jest taka że te koszulki, naszywki i inne pierdoły z nazwami zespołów to domena metali.nie można kupić u nas koszulek z fajnymi zespołami.pełno za to jest koszulek z obleśnymi ironmeidenami i innymi metallicami.
mailman (12 lipca 2006)