INNE - FORUM

era nowe horyzonty

3 lipca 2006

yo,
pewnie troche ludzi stad sie wybiera, wiec jakby co, to znany jest juz program tegorocznego festiwalu:

http://6ff.eranowehoryzonty.pl/index.php?id=44e75cbef777767

troche bylem wkurzony przeniesieniem enh do wrocka, ale pobiezny rzut oka na powyzsza liste sprawil, ze znowu sie napalilem na ten festiwal. duzo filmow, ktore chcialem zobaczyc ( miedzy innymi: proposition, nowy chereau, lot 93, nowy loach i wiele innych ) a do tego na pewno jak co roku troche fajnych okryc tez sie trafi.

pozdros

tomek wasko
  • Ja tak z podrozy, to tylko słow kilka wyrzuce.. Nie zaskoczyła mnie wygrana Swietej Rodziny. Film to był lekko strawny, mimo tej psychologii, dosc pokretnej i marnie zrobionej. Załuje, ze Kiedy mijaja godziny nie wygrał.. Ale o tym pozniej.P.S. Tomku W. kilka kuponow Twojego autorstwa dostała sie w moje rece, bowiem przy konkursie "robiłam".
    małgosia (31 lipca 2006)
  • nie bylo mnie na zamknieciu o 19, ale wyczytalem, ze "sagrada familia" wygrala konkurs. nie ukrywam, ze to dla mnie niespodzianka, bylem pewien, ze wygra sokurow albo tsukamoto. a co do zwyciezcy - film camposa nawet fajny, moze poza ckliwa muzyka, ale nie przesadzajmy, ze najlepszy, bo dla mnie bezkonkurencyjny w konkursie byl "daft punk's electroma" bez dwoch zdan. a z filmow polskich to nie wiem, o co chodzi, ze wygrywaja matwiejczyk i stacharski - wprawdzie nie widzialem zadnego z tych filmow, ale nie sadze, zeby ktorykolwiek z nich byl choc w czesci rownie dobry co "plac zbawiciela", ktory wydal mi sie najlepszym dokonaniem polskiego kina od czasu "dlugu". ktos widzial ten "wstyd" albo "przebacz"? ja po "chaosie" wolalem nie ryzykowac i nie ogladac polskich filmow, jedyny wyjatek zrobilem wlasnie dla krauzego, no i dla lozinskiego ( nota bene - przerazajace bylo to "jak to sie robi". ktos pamieta nazwisko tego darka, ktory cala te "zabawe" wygral ? bo chcialbym w google sprawdzic, co slychac u niego ). a poniewaz skupialem sie na ogladaniu glownie panoramy, to moj top five wybieram sposrod filmow prezentowanych tam: 1.cock and bull story2.breakfast on pluto 3.united 934.keane5.propositionno i male wyroznienia dla niewinnosci oraz funny ha ha.Niestety chyba wiecej w tym roku mialem totalnych wpadek, wsrod nich najpowazniejsze to:wspominany chaos, kraina traw gilliama, na poludnie ( niestety nawet zajebista rampling nie pomogla, film fatalny, spokojnie moglby poleciec na tvnie czy jedynce w srode o 20 w cyklu "z zycia wziete" ), 13, zycie ukryte w slowach, czlowiek z budka, 4:30. w miare mozliwosci omijajcie te filmy hehe. nie widzialem go west, ale slyszalem, ze to absolutnie najgorszy film prezentowany w tym roku na festiwalu, wiec cos mnie tknelo, ze w ostatniej chwili z niego zrezygnowalem i poszedlem sie z dobrym skutkiem rozerwac na "hustle & flow".to tyle, ciekaw jestem opinii innych uczestnikow enh, wiec w wolnej chwili moglibyscie cos napisac ( zreszta chairman juz sie zobowiazala do kilku slow o volver i o braciach quay - stroiciel dla mnie osobiscie byl totalna porazka i belkotem pseudoartystycznym, wiec jestem ciekaw czym Cie ujal ).pozdrawiam ps. troche dlugo wyszlo, sorry.
    tomek wasko (31 lipca 2006)
  • a ja jestem całym umysłem za braćmi Quay, ale rozwinę next timego west chujowy, kusturica dla ubogich13 idiotycznana południe kiepskawy, ale Rampling wymiata jak zawsze po całości
    Chairman (28 lipca 2006)
  • a propos flandrii i kina francuskiego - yyyyy nie (weźmy na ten przyklad te nokturny kolo tam dosłownie cytuje wittgensteina how lame is that?) przekombinowane nienaturalne nudne - aktualnie nie ma kina francuskiegolisandro alonso, hmm dawno nie główkowałem tak siedząc w kinie (chociaż fantasma troche gorsza od poprzednich to jednak uważam że kolo będzie wielki, poza tym jest rzadkim okazem gościa który nie zabija mi przyjemnoscui z odbioru filmu żałosną muzyką, patrz dzisiejsza bardzo dobra "śiwęta rodziana")wstyd sie przyznać ale dopiero tutaj widzialem stroszka herzoga - wymiata jak cieciuwa z 30letnim stażemparadżanow - poeta, nie mylić z braćmi quay
    pawel na wakacjach (28 lipca 2006)
  • jak dla mnie najasniej flandria zawiecila, duzo wkurwienia mam w moim miescie rodzinnym, (argentina rozczarowuje na kazdym kroku poza BOlivia), lubie varde, Tristram Shady ok, gorac morderczy, na paradzanowa wbita problematyczna, pzdr
    dolores h (28 lipca 2006)
  • faktycznie tideland bylo chyba najgorszym gilliamem w historii gilliama, momentami strasznie wkurzajace. Paradzanowa, cienie przodkow... wspanialy, no i ta krotkometrazowka zaraz po.
    bigos (27 lipca 2006)
  • no, 10 czółen w kategoriach przyrodniczych przecież tylko rozpatrywany być może. jutro zaczynamy ze śniadaniem na plutonie, do kin marsz!! to klawy film.
    Chairman (26 lipca 2006)
  • heh, na tideland tez nie idzcie, po 40 minutach sie poddalem. najgorsza rzecz, jaka gilliam kiedykolwiek zrobil.
    tomek wasko (26 lipca 2006)
  • 10 czolen troche nuda, czulem sie jakbym ogladal przedluzony program z jakiegos discovery channel. za mna "zycie ukryte w slowach", nie wiem co mnie podkusilo, zeby na to isc, pretensjonalna nudna historia. omijajcie szerokim lukiem.
    tomek wasko (26 lipca 2006)
  • COOOOOOOGAN TAAAAAAAAAAAK!! Winterbottom zajebisty wymiata na maksaśniadanie na Plutonie takowożKeane niezły, faktPani Henderson - macie wolną babcię w pobliżu? Na pewno się jej spodoba. mojej by przypadł o gustuTeraz jest u nas 10 czółen własnie, nawet spoko, nie wiedziałam, że tak wyglądają Aborygeni
    Chairman (25 lipca 2006)
  • kiedys było na oławskiej stoisko ze starymi LP, ale chyba już pierdut; innych nie znam
    tomala (25 lipca 2006)
  • gdzie ąwe wrocławiu jakieś antykwariaty muzyczne?
    pawel na wakacjach (25 lipca 2006)
  • aha, winterbottoma nowy film przezabawny, jakby ktos sie zastanawial, czy warto na to isc. coogan genialny, jak zwykle zreszta. poza tym bardzo fajny jest keane, niby nie za wiele sie dzieje przez te 90 minut, ale koles, ktory gra glowna role tak wymiatal, ze zrobil z tego filmu male dzielo sztuki trzymajace, przynajmniej mnie, w napieciu jak jakis thriller rasowy. ( a nominacje na najgorszy film, jaki widzialem od kilku lat otrzymuje chaos zulawskiego, ja pierdole, nie ogarniam jak mozna takiego gniota nakrecic )
    tomek wasko (25 lipca 2006)
  • i co ? ślinił się na twój widok ?
    gej (25 lipca 2006)
  • ( ej naprzeciwko mnie w mediatece przy kompie siedzi wlasnie seba raver we wlasnej osobie, wow )
    tomek wasko (24 lipca 2006)
  • Wracajcie do domu pedały! zostawcie moje miasto w spokoju!
    gej (23 lipca 2006)
  • kajmana jeszcze nie widzialem. gabrielle niestety mnie troche zawiodla, a przeciez chereau uwielbiam. moim zdaniem nie do konca potrzebne eksperymenty z forma - raz w kolorze, raz w czerni i bieli, do tego te fragmenty jak z kina niemego. nie dla mnie. historia tez nie byla tak poruszajaca, jak ta w intymnosci, czy przede wszystkim jego bracie, ktory to film wspominam jako najlepszy z tych widzianych dwa lata temu na enh. jak dotad najlepsza dla mnie electroma, fajnie ze trafilem na ten seans, gdzie publicznosc zachowywala sie juz lepiej, niz na seansie pawla. zaraz potem, z zupelnie innej beczki, proposition ze scenariuszem cave'a.to w zasadzie jedyne dwa fimy, ktore jak dotad moge z pelna odpowiedzialnoscia polecic ( aha, moze jeszcze dla rozrywki breakfast on pluto - jak widac polaczenie sil jordana i mccabe'a zawsze wychodzi zajebiscie, wide butcher's boy ).pozdrawiam
    tomek wasko (23 lipca 2006)
  • bring it on!
    borys d (23 lipca 2006)
  • a Gabrielle? i Kajman? ja póki co obcykana w Capitolu, dozór panoramy robi swojeo Volverze mam dużo do powiedzenia, ale przysłowiową inną razą
    Chairman (22 lipca 2006)
  • heh, za jakas godzine przestane byc gejem w takim razie.
    tomek wasko (22 lipca 2006)
  • a ja widzialem electrome daft punka a wy nie - U R ALL GAY
    pawel na wakacjach (22 lipca 2006)
  • volver ssie a wasko pisze co mu karze, tzn. mam identyczne odczucia
    paweł na wakacjach (21 lipca 2006)
  • na pewno w tym sensie, ze od polowy w zasadzie wiadomo, jak sie skonczy. ale penelopa fajna ( scena mycia naczyn, mniam ).
    tomek wasko (21 lipca 2006)
  • Volver raczej zawód, czyżnie?
    Chairman (21 lipca 2006)
  • Kaprysna chmura! Duszna atmosfera wylewała sie z ekranu.. Do zobaczenia we Wrocławiu, oby bylo tak jak w Cieszynie, a moze nawet lepiej :))Pozdrawiam!
    małgosia (18 lipca 2006)
  • bollywood nie zajebisty, no sorry, mi wystarczyly dwa, zapoznalem sie ze zjwiskiem i musialem podziekowac, nie na moje nerwy (Chodzi jakims wybitnym bollywoodem bym nie pogardzil). Jesli chodzi o musicalowa szajbe to chyba jak dla mnie pewna scena z kaprysnej chmury jest nie do pobicia :), a swoja droga, a propo indii nie moge sie doczekac kaakha kaakha na enh.
    bigos (18 lipca 2006)
  • Powiem Ci w sekrecie, ze nawet trzy, a kiedys to nawet cztery.. Chociaz rozdwojenia jazni u mnie nie stwierdzono, widac jestem przypadkiem wyjatkowym :) Pozdrawiam równiez!
    małgosia (18 lipca 2006)
  • ( widze, ze to ktos dwa byty prowadzi - na kazdym forum inny nick hehe, pozdrawiam! )
    tomek wasko (18 lipca 2006)
  • Jesli to kogos zainteresuje, to prosze pisac na na meila: malgorzata_em@gazeta.pl Mianowicie: jest wolny pokoj w Hostelu Trio za 30 zł. Pokoj dla dwoch osob, bardzo miły i w ogole, a okno wychodz na wschod albo na zachod.. –małgosia, 18/7/2006 9:25 Ok, jedna osoba juz jest,teraz rozpoczely sie poszukiwanai tej drugiej.Jesli nie meil, to moze moj telefon: 665 09 24 14.Pozdrawiam.Ach, co do Los Muertos, to nie sadze, zeby protesty(jak zwał, tak zwał) decydowaly o kryterium wyboru, doboru, filmow. LoL.
    malgosia (18 lipca 2006)
  • aby politycznej poprawności stało się zadość: osoby o niezwykle rozwiniętej wrażliwości i nad wyraz wyczulonym zmyśle etycznym tudzież estetycznym, o skłonnościach do ostentacyjnego obnoszenia się ze swoją postawą i wywierania psychicznej presji na a) innych widzów, b) twórców filmu, c) selekcjonerów i organizatorów festiwalu
    Chairman (18 lipca 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)