INNE - FORUM

integracjjjja

1 lipca 2006

pomysł jest spontaniczny i powstał w mojej głowie w czasie podróży do kumpla moim slicznym czerwonym golfem na mecz niemcy - argentyna.
pomyślałem sobie, że zebrała się wokół tej strony juz spora grupa ludzi, których mnóstwo łączy, a jeszcze więcej dzieli. dokładnie jeszcze nie wiem jak to miałoby się odbyć, ale rzucam luźny pomysł zjazdu integracyjnego, gdzie byłaby okazja poznac autorów porcys jak i całą ekipę ludzi zebranych wokół projektu. w aucie "widziało mi się" integrowanie przy finale mistrzostw świata w jakimś "świerzopowietrznym" miejscu połączone z grillem, ale chyba nie wyrobimy. poza tym ciekawy jestem waszych opinii. jeśli nie to dlaczego, jeśli tak to kiedy i jak.
kurwa i nie mówcie mi, że praca, sesja czy pranie muszę zrobić. takie argumenty wywalam do kosza.

lukki
  • >>>a nie prawda, ze nikt. gdybym w jakims fikcyjnym swiecie mial zapraszac osoby z forum na impreze to paulina bylaby jedna z pierwszych typow. –em c, 2/5/2009 10:50<<< ...oczywiście!!!Zeby ją upic i zruchać!
    fuck paulina (2 maja 2009)
  • –bo, 2/5/2009 10:40 a nie prawda, ze nikt. gdybym w jakims fikcyjnym swiecie mial zapraszac osoby z forum na impreze to paulina bylaby jedna z pierwszych typow.
    em c (2 maja 2009)
  • bo nikt Cie nie zaprasza. choc teraz pomyslisz, ze dlatego ze sama tak napisalas. ale naprawde nikt cie nie chce.
    bo (2 maja 2009)
  • to jak,pijemy razem,czy nie? >–turas, 1/5/2009 20:52 ja nie lubię kaszanki,wolę kiełbę
    kacperski (2 maja 2009)
  • ja nie chcę nic mówić, ale poprzednim razem jak się umówiłem z użytkownikiem 17, to się upił, zwiał gdzieś zanim dotarłem, a rano jeszcze bezczelnie pytał czy do mnie dzwonił.
    szczur (1 maja 2009)
  • 25 sierpnia, park cytadela, walimy grilla, wiadomo! prosba ode mnie jakbym sie nie dopchał do rusztu - lubie jak kaszanka jest długo pieczona (wtedy jest zajebiscie chrupka).
    turas (1 maja 2009)
  • podbijam
    17 (1 maja 2009)
  • ale przecież zbulwersowany będzie rozdawał bigos na tej konferencji, więc coś w rodzaju grilla zawsze.
    pv (2 kwietnia 2008)
  • A czasami warto odpuścić, przyjąć rzeczywistość taką jaką jest
    mama_lantieri (2 kwietnia 2008)
  • Czasami warto rozmawiać.
    Janek Pospieszalski (2 kwietnia 2008)
  • >Porażka ewentualnego takiego spotkania polegałoby na tym, że w realu nikt nie okazałby się tak towarzyską osobą, jak to się wydaje na forum. Spotkanie tylu nieznających się osób łatwo sobie wyobrazić (każdy niby przedstawia się swoim nickiem i nagle wszyscy się znają? yyy?). czasami warto zaryzykować..
    camel (2 kwietnia 2008)
  • Ja nad moimi wypowiedziami pracuje nawet kilka godzin czasem, więc nie wiem jakby to na żywo wyszło.
    zbulwersowany (2 kwietnia 2008)
  • to tak jak zobaczyc kaczkowskiego na zywo http://www.wietrzneradio.com/images/imprezy/sylwester2001/s3.jpg
    nioska (2 kwietnia 2008)
  • Porażka ewentualnego takiego spotkania polegałoby na tym, że w realu nikt nie okazałby się tak towarzyską osobą, jak to się wydaje na forum. Spotkanie tylu nieznających się osób łatwo sobie wyobrazić (każdy niby przedstawia się swoim nickiem i nagle wszyscy się znają? yyy?).
    Quid, socjolog jak z koziej dupy trąbka (2 kwietnia 2008)
  • mialem kiedys CB. Spotkania na wizji zazwyczaj byly rozczarowaniem.
    ósemeczki (1 kwietnia 2008)
  • albo sivi rzygającą pod płotem
    zmiennik (1 kwietnia 2008)
  • przeca zbulwi to kobieta.
    bb (1 kwietnia 2008)
  • najebanego camela oczywiście w wypadku czytanai jego wypowiedzi
    nowsza (1 kwietnia 2008)
  • No właśnie, ja na przykład wolę was widzieć tylko przez pryzmat waszych wypowiedzi i zmiennych nicków. Po ewentualnej integracji istnieje ryzyko, że już zawsze widząc posta zbulwiego, będę miała przed oczami gościa wpierdalającego kiełbasę albo camela śpiewającego pijackie piosenki.litości
    z tych nowszych (1 kwietnia 2008)
  • a ja ostatnio przytyłam i też się wstydzę
    przytyta (1 kwietnia 2008)
  • ja na przyklad mam zmienny nick
    jak mam sie przedstawic ? (1 kwietnia 2008)
  • ja się na przykład wstydzę spotkania, bo nie zafarbowałam odrostów.
    a psik! (1 kwietnia 2008)
  • No cos w tym jest co piszesz Em, choc z drugiej ten topic pokazuje przede wszystkim, ze praktycznie nikt (poza Lukkim) nie jest gotowy na porcysowy coming out - tzn. "hej, to ja" i przybicie piatki. Ludzie po to sie wlasnie na forach udzielaja zeby nie musiec sie spotykac na zywca. Tak to widze.
    d_nac (1 kwietnia 2008)
  • a staniesz przy grillu?
    ryba (1 kwietnia 2008)
  • to jest w ogole total ze pomysl na spotkanie zostal zgodnie wysmiany, owo wysmiewanie powracalo w wielu watkac. a w ogole grill/ognisko to juz whaaaaat, ze w ogole co, przecie to dobre dla harcerzy i nam nie przystoi. forum porcys: mamy glowy gleboko we wlasnych dupach. kolektywnie.
    em c (1 kwietnia 2008)
  • jakie głupie pomysły. grill, to ma być takie niezal??
    hojrak (1 kwietnia 2008)
  • zbulwersowany jak zwykle w formie –camel, 30/3/2008 22:57 szkoda, ze ty i twoje riposty tez, jak zwykle, ciagna fleta.
    tsts (31 marca 2008)
  • kurde, ten wątek jest z 2006 i jeszcze żyje :/
    abece (31 marca 2008)
  • może założymy na naszej-klasie klase porcys jeszcze co?
    abece (31 marca 2008)
  • przy odrobinie nierozwagi mozna nawet zajsc w ciaze
    kolezanka z forum (31 marca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)