INNE - FORUM
Hope Of The States - Left
28 czerwca 2006Znacie juz nowe HOTS? Podoba sie?
-
bo sigur ros to w przeciwieństwie to hope of the states oryginalna, szczera i ambitna muzyka.tu nie chodzi o nielubienie hots tylko o różnicę klas dzielącą te zespoły, której ty nie dostrzegasz.a teraz z łaski swojej się odpieprz
mailman (30 czerwca 2006) -
libertynka napisała: "odpieprzcie sie"
- (30 czerwca 2006) -
co sie przyczepiliście?! poprostu ich lubie. Wypowiedacie sie chociaż pewnie nawet do końca nie wiedzie na jaki temat. odpieprzcie sie. jak ich nie lubicie to nikt nie każe ich słuchać. Posłuchajcie sobie sigur ros jak wolicie, chociaż osobiście nie wiem czemu...
libertynka (30 czerwca 2006) -
>>Być może sigur ros ma większą wartość artystyczna, ale nie moge się wypowiadać, bo nie słyszałam ani jednej całej płyty, a to dlatego bo zasypiałam po drugim kawałku<<<LOL>
mailman (29 czerwca 2006) -
"no i hots mają słodziuśkiego acz kolwiek brzydkiego wokaliste"ejnokurwa, skąd wy się bierzecie?
Low (29 czerwca 2006) -
gitary takie, że chodzą po plecach to ma ledwo co 9. nowy zespół. hots na pewno nie.
?? (29 czerwca 2006) -
"sing it aut" to jest to!! Moim zdaniem ten kawałek jest dla "Left" tym samym co "The black amnesias" dla "The lost riots". bardzo ich lubie i życze jak najlepiej. Być może sigur ros ma większą wartość artystyczna, ale nie moge się wypowiadać, bo nie słyszałam ani jednej całej płyty, a to dlatego bo zasypiałam po drugim kawałku... no i hots mają słodziuśkiego acz kolwiek brzydkiego wokaliste no i momentami gitary takie że ciary chodzą po plecach. pozdrawiam
libertynka (29 czerwca 2006) -
rozmyte w sensie treści muzycznej. tak należy to chyba rozumieć
Texas Ranger (29 czerwca 2006) -
Jak można zarzucać HOTS miałkość, a za chwile wychwalać Sigur Ros, które jest raczej kwintesencją tego określenia? Kulejąca logika.. Słyszałem pierwsze HOTS i rozmytych gitar tam tyle co na płycie Dead Kennedys. Coś wam się wszystkim pomyliło..
lipgloss (29 czerwca 2006) -
jezu chryste, HOTS nie maja NIC wspolnego z Sigur Ros, na milosc boska dajcie wszyscy spokoj z tym idiotycznym porownaniem.PS HOTS sa bardzo bardzo dobrzy.
amory blaine (28 czerwca 2006) -
hots jest miałkie i be. na płytach sigur ros można odnaleść magię, zwłaszcza na AB.
szafi (28 czerwca 2006) -
rzeczywiście debiut miał taki impet, ze pozazdrościć tylko. cieżkostrawne pojękiwania na tle sigurrosowych rozmytych bełkotliwych instrumentacji - przydługie, mętne.
?? (28 czerwca 2006) -
nie rozumem skrajnie negatywnych emocji na ich temat. jesli jednak potrafia je wzbudzac- tylko pogratulowac, niewiele zespolow ma taki potencjal. a sama plyta.. brakuje impetu debiutu, ale i tak jest niezle. nie doszukiwac sie tu Godspeed czy niewiadomo czego, tylko mocnych piosenek z rzadko spotykanym drivem. poza tym jest cos w tym, ze przypominaja wczesnych Manic Street Preachers - ta AMBICJA i zacicie. podoba mi sie to. ta otoczka, pozytywistyczna wrecz ideologia. generalnie: 1sza plyta to byl porywajacy super-uplifter, 2ga: miejscami porywajacy uplifter.
tenderson (28 czerwca 2006) -
udowodnili że potrafią!!!! to jest okropne, to jeszcze gorsze niż debiut!!! a sie wydawalo że to niemożliwe:/
N (28 czerwca 2006)