INNE - FORUM
Bloc Party - najlepsi z najmłodszych
28 czerwca 2006Psychoza / ignorancja. Irytujace sa wszystkie te porownania BP do Gang Of Four (czy ktos naprawde znal i sluchal tego zespolu ZANIM jego nazwe zaczeto wymieniac w co drugiej recenzji w ramach".. brzmia jak Gangof Four"..? tak tak, prosze sie dalej wymadrzac, ze tak..) oraz co do gorsza disco-punka. Totalne nieporozumienie, jak kulty cargo. Porcys robi to samo, dwie recenzje Bloc Party sa naprawde zalosne (przy okazji: moze jednak odrobine wiecej tzw. profesjonalizmu? sami robicie sobie krzywde tym stylem kumpli-kolesi-koncze-juz-bo-mecz-sie-zaczal/ide-na-browar). Prawda jest taka, ze sposrod wszystkich tych, powiedzmy,grup NMEsowskich, warci ocalenia sa wlasciwie tylko BP. Reszta moze naprawde sobie darowac, "diluting, not adding", jak napisal poeta. Pieprzyc recenzje. Zdrugiej strony - pieprzyc hype. Pieprzyc "Helicopter" i pare czysto szczeniackich b-side'ow. Bloc Party to przede wszystkim nieludzko wrecz wrazliwa (w kontekscie reszty sceny)grupa, ich sila jest subtelnosc, a nie uwielbiane przez wiekszosc "napieprzanie". Chlopcy chyba sa sami tego doskonale swiadomi, sadzac po "Two More Years". Niedlugo druga plyta (z piosenka inspirowana BE Ellisem - dowod na swietny gust). Spodziewam sie oceny na Porcys (i nie tylko)w okolicach 3.6. Tak trzymac..
-
A tak w ogóle wracając do pocysowej recenzji "o klasę gorsi od HHH" what the hell? czy redaktor który to pisał wstydzi się teraz ?
bambucha (16 sierpnia 2006) -
albo drums not dead -.-
scarab (30 czerwca 2006) -
ojej mam nadzieje ze to beda eksperymenty, a nie że pieprzenie po ktorym plyta zabrzmi jak Silent Alarm 2
borys d (29 czerwca 2006) -
co nagle to po diable ;)
atomowy (29 czerwca 2006) -
hm.. a myslalem ze wyjdzie jeszcze w tym roku..
amory blaine (29 czerwca 2006) -
Wracając do tematu i obaw zwiazanych z nowa płytą. Moze być róznie ale na pewno ciekawie:"Zespół Bloc Party kończy pracę nad drugim albumem. Nowe utwory mają być bardzo eksperymentalne. Zespół poinformował, że nowe kompozycje zawierają rytmy R&'B, partie instrumentów smyczkowych i grę dwóch zestawów perkusyjnych. "Bloc Party zakończył miesiąc nagrań w Grouse Lodge w Irlandii. Dużo padało, ale było to cenne doświadczenie" - przekazali muzycy.Grupa wraz z producentem Jacknifem Lee pozwoliła sobie na eksperymenty w kwestii brzmienia i samych kompozycji. "Uderzaliśmy w różne przedmioty, rozstrajaliśmy gitary, programowaliśmy beaty i tworzyliśmy różne hałasy. Myślę, że mieliśmy duże pomysły na ten album, a Jacknife dał im zielone światło" - powiedział basista Gordon Moakes. "Nie powinienem ujawniać za dużo, ale możecie oczekiwać piosenki, w której ja i Matt gramy na perkusji w tym samym momencie; (Na krążku pojawi się też) brzmienie wzmacniacza gitarowego zrzuconego z balkonu na pierwszym piętrze" - dodał muzyk.Płyta ma się ukazać na początku 2007 roku."
atomowy (29 czerwca 2006) -
trzeba chyba zmienić tytuł posta :)
atomowy (29 czerwca 2006) -
a ja uwielbiałem Select, choćby za błyskotliwość, atrakcyjność. zresztą tygodniki też. Vox trochę bardziej szary, bardziej na serio, również warto było. Q m.o.r. mag, dla dadrockowców i fanów staroswieckiego popu w średnim wieku, ale w 1990s i tak ok, niejeden dobry materiał.
?? (29 czerwca 2006) -
o co chodzi z tym Selectem? Dla mnie, wtedy i teraz, raczej przecietny, a nie kultowy. Wlasciwie identyczny jak owczesny Vox (miesieczne wydanie NME, mniej wiecej)
amory blaine (28 czerwca 2006) -
...i dlatego długo już nie pożyli. (pod koniec troche sie sformatowali, fakt).
?? (28 czerwca 2006) -
"When 'Select' magazine relaunched in 2000, it put Muse on the cover, proclaiming: 'In a bullshit world, a band you can trust'".–borys d, 26/5/2006 16:37
borys d (28 czerwca 2006) -
"Internet moim zdaniem obnizyl poziom dziennikarstwa, teraz mi sie juz nawet nic nie chce czytac od poczatku do konca.". Nie ma o czym mówić. Prasa w UK najlepsze ma już za sobą. Zawsze trochę przesadzali, zawsze było sporo ironii, ale teraz stracili już kontakt z ziemią. Zwróćcie uwagę, że NME wcale nie daje tym wszystkim pupilom mniej niż 7-8 oczek w recenzjach. Nawet takie Dirty Pretty Things dostało z 8 chyba. treading-water band. Muzyka gitarowa zjadła ogon i dobre, mocne płyty pojawiają się rzadko (i niezawsze są należycie dostrzegane). Zresztą te przehypowane zespoły często dostają też wysokie oceny w uncutie czy mojo, o co chodzi więc? Kupowałem brytyjską prasę w latach 90ych, wertowałem w empikach jak tylko mogłem. Ale to był też czas innej muzyki, innego rynku. Jeżeli chodzi o zawartość, o obszerność to i tak NME się poprawiło ostatnio. Był taki czas przez dwa, trzy lata (2002-04?), że wyglądało jak tania broszura fabryki różowych skarpetek. Leży gdzieś u mnie numer sprzed trzech lat z Avril Lavigne na okładce.. W latach 90ych oba tygodniki (nme+m.maker) były raz relevant dwa extensive, czytania na godziny. A Select był najfajniejszym miesięcznikiem ever. Amerykańskie tytuły były i są raczej śmieciowate, Rolling Stone czy Spin - nudanuda. Aha, jest fajny miesięcznik Word na Wyspach, do nas nie wysyłają niestety.
?? (28 czerwca 2006) -
(morał jest taki: niech obronią się sami. jeśli druga płyta będzie lepsza albo przynajmniej równie dobra, to nic złego im się nie stanie)
elliot crane (28 czerwca 2006) -
Ja się nawet zgodzę że są najlepsi z tej całej "fali", ale chyba jakby nie rozumiem w czym problem. Że porcys za nisko ocenił? Że porównania niesprawiedliwe? Że są warci ocalenia? No są, ale czy coś im zagraża? Swoją drogą, te kilka nowych numerów które słyszałem w wersjach koncertowych nie zapowiada raczej szczególnego postępu. Obawiam się syndromu interpol - po bardzo dobrym debiucie osiadamy trochę na laurach i powtarzamy sprawdzone patenty bez świeżych pomysłów w kwestii songwritingu. Zresztą trudno oczekiwać świeżości po zespole który przez 1,5 roku nie wraca praktycznie z trasy i musi do wyrzygania katować te same 12 kawałków na wszelkich możliwych festiwalach. Do tego presja oczekiwań po nieoczekiwanym sukcesie itd. Ale obym się mylił, poczekajmy na płytę. (Podobno będzie piosenka o zamachach w londyńskim metrze. Wypas)
elliot crane (28 czerwca 2006) -
a ty amory będziesz tak komentował każdy nowy wpis??? to jest dopiero wkurwiające
N (28 czerwca 2006) -
interesujace, laska, interesujace.. swym lakonicznym (laskomicznym) komentarzem otwierasz zupelnie nieznane pole dyskusji..*sigh*
amory blaine (28 czerwca 2006) -
a mnie Bloc Party lekko podkurwia
laska (28 czerwca 2006) -
kl - zastanawiaj sie dalej, nic nie szkodzi.atomowy - w tym tez pewien problem. Internet moim zdaniem obnizyl poziom dziennikarstwa, teraz mi sie juz nawet nic nie chce czytac od poczatku do konca. Tez tylko wylawiam nazwy i sprawdzam empirycznie. To jednak smutne.Najlepsi dziennikarze byli w Melody Maker w polowie lat 90.- Simon Price, Neil Kulkarni, Taylor Parkes, Daniel Booth, etc. Ktos pamieta / kojarzy?Niedoscignieni (lecz jako wzory nadal aktualni - polecam)
amory blaine (28 czerwca 2006) -
No nie przesadzałbym ze wszystkie tzw. kapele NMEsowskie są do dupy :) Ale faktycznie Kele Okereke i jego blokerska druzyna zdecydowanie się wyrozniaja i z niecierpliowscia czekam na ich kolejna płytkę :)Słucham muzyki od prawie 20 lat i zupełnie nie przejmuję sie recenzjami, porównaniami, tym czy ktoś z kogoś zrzyna czy tylko się inspiruje, kto był pierwszy, kto jest szczery a kto wykalkulowany itp. Recenzje traktuje tylko jako pewien trop w poszukiwaniach nowych lub nieznanych rzeczy ktore potem sobie wartościuje na własny użytek.
atomowy (28 czerwca 2006) -
Zastanawiam się nad jakimś sensem merytorycznym tego wątku i ni w chuj nie czaję o co chodzi.
kl (28 czerwca 2006) -
blagam. przeciez tamten watek to 4posty o Bloc + reszta o niczym..(pewien standard)>Irytujace sa wszystkie te porownania BP do Gang Of Four (czy ktos naprawde znal i sluchal tego zespolu ZANIM jego nazwe zaczeto wymieniac w co drugiej recenzji w ramach".. brzmia jak Gangof Four"..? tak tak, prosze sie dalej wymadrzac, ze tak..)>>please don't be ridiculous Nie mowie kokretnie o Tobie. Mowie o wiekszosci osob. Czytam prase muzyczna od pnad 10 lat. Dopiero od 1, 2 lat wszyscy o nich wspominaja. Tyle.
amory blaine (28 czerwca 2006) -
http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=513przeklejac bo usuniemyalso:>Irytujace sa wszystkie te porownania BP do Gang Of Four (czy ktos naprawde znal i sluchal tego zespolu ZANIM jego nazwe zaczeto wymieniac w co drugiej recenzji w ramach".. brzmia jak Gangof Four"..? tak tak, prosze sie dalej wymadrzac, ze tak..)please don't be ridiculous
borys d (28 czerwca 2006)