INNE - FORUM

ulubiona woda mineralna (+ artykuły spożywcze)

20 czerwca 2006

jak dla mnie zywiec zdroj niegazowana, bezkonkurencyjna.
a Wasze typy?

taki koles
  • co do pizzy to tylko telepizza z podwojnym serem
    z (18 sierpnia 2006)
  • ja pestałem chodzić do maka jak burgerking z polski sie wycofał. wole na pizze, ale nie do huta bo za drogo i tylko odmrazają.trzeba sobie jakąs znaleźć gdzie robia od ręki.takie są lepsze w takiej samej cenie
    DzidneY (18 sierpnia 2006)
  • Uwierz, w stanach chodzi b.dużo takich wuzli. Brrr pomyśleć że to ich naukowcy narzucają trendy żywieniowe reszcie. Całę szczęście nasz kontynent odrzucił modyfikowaną genetycznie żywność ale mac.... ja wiem w sumie franszyza. A wracając do wody to jak ktoś mieszał kiedyś wodę z ... przed weselem to powiem że żywiec się nadał idealnie, aż musieliśmy dorobić z młodym troszeczkę po próbowaniu :) bardzo dobrze się przegryzło, hic! :)Czy ktoś otwiera temat zakąsek ?
    Mirek (18 sierpnia 2006)
  • Uwierz, w stanach chodzi b.dużo takich wuzli. Brrr pomyśleć że to ich naukowcy narzucają trendy żywieniowe reszcie. Całę szczęście nasz kontynent odrzucił modyfikowaną genetycznie żywność ale mac.... ja wiem w sumie franszyza. A wracając do wody to jak ktoś mieszał kiedyś wodę z ... przed weselem to powiem że żywiec się nadał idealnie, aż musieliśmy dorobić z młodym troszeczkę po próbowaniu :) bardzo dobrze się przegryzło, hic! :)Czy ktoś otwiera temat zakąsek ?
    MIrek (18 sierpnia 2006)
  • Sprostowanie - Zeby ktos nie pomyslal, ze nie lubie Amerykanow - bo lubię (a USA to nawet bardzo), ale ich przyzwyczajenia zywieniowe sa nieraz dla mnie conajmniej dziwne. i niesmaczne po prostu. O wodzie nikt tam nie pamieta. Jedynie gwiazdy, ktore dbają o skórę i wygląd. A reszta?? - Only coca-cola, mountain dew, dr. pepper albo wszelka inna 'soda'. Pracowalam w restauracji i zawsze mnie zadziwiali swoim wyborem i mozliwosciami zoladka.
    KIM (18 sierpnia 2006)
  • Przyznaje sie, ze jak juz to jem wlasnie salatke w Macu - w ostatecznosci, dla urozmaicenia. ale też jest sztuczna.. kurczak jakis bez smaku, a salata nie do konca naturalna i zdrowa jakby sie moglo wydawac.. zmutowane pomidory, ktore przelezaly caly dzien..Super size me jest wiarygodne, ale nie w naszych polskich warunkach - u nas nie ma takich skrajnosci fastfoodowych jak w USA. Czy ktos u nas je na sniadanie stek (T-bone), trzy jajka sadzone, tosta, dwie male kielbaski,plaster bekonu i trzy pancakesy na deser polane sosem?? Tam jest koszmar! Ludzie serio tak sie zachowuja - nic oprocz hamburgerow i fast foodow (inny rodzaj, np. Dairy quinn - slodkosci) dla nich nie istnieje. Byle szybko, i duzo. Nie musi byc tanio.A potem zostaje z tego udo wielkosci wielkiego psa (naprawde gigant + shorty obowiazkowo)!! Zycze smacznego na nastepna wizyte w McDonaldzie.. !
    KIM (18 sierpnia 2006)
  • z tego wszystkiego poszlam do mcdonalda. salatka daje jednak rade. a super size me to bez sensu jest i ja w to nie wierze. i daja w fajnym pudelku, wyglada jak ufo.. zaraz zaraz, cos dziwnie sie czuje, ej, czy ja jakos inaczej niz zwykle wygladam?
    Z (18 sierpnia 2006)
  • Ktoś tu leje wodę...
    zbulwersowany (18 sierpnia 2006)
  • A miało byc o wodzie?! -tylko, czysta, zimna i mokra niegazowana. Polecam zamiast hambiego. zwlaszcza tym co dbaja o linie i zdrowie.
    KIM (18 sierpnia 2006)
  • Ale ucina wyrazy :)
    KIM (18 sierpnia 2006)
  • Mcdonald jest bardzo, ale to bardzo niezdrowy!! Nie wiem, dlaczego niektrzy si nie zastanawiaj zanim go zjedz?! dla tych wlanie polecam 'Super size me' - film z festiwalu, ktry utwierdzi mnie w takim przekonaniu.Jedyne co , to ketchup maj dobry .. :) nawizujc do rozmowy. wszystko inne jest fe jak dla mnie!
    KIM (18 sierpnia 2006)
  • hehete stałe wartości to zeszłotygodniowa cola i mięso smakujące jak półsurowa mielonka z odpadów zdechłej w ubiegłym roku krowy
    mz (18 sierpnia 2006)
  • w temacie jedzenia nie wiem czy ktos to zauwazyl ale z mcdonaldem dzieje sie ostatnio cos niedobrego. jeszcze gdy z czescia redakcji, ktorej nazwisk tu nie wymienie, jedlismy pod piotrkowem trybunalskim tam, wszystko bylo dobrze. teraz dwa razy jakby ktos dodawal piasku do produktow a nawet zwirku, albo suszyl produkty. a myslalam ze to taka ostoja trwalych wartosci niezmiennych.
    z (18 sierpnia 2006)
  • majonez - tylko hellmans oryginalny; a co to jest majonez kielecki? w wielkiej polsce nie uświadczyszkeczup - tylko międzychodzki na opakowaniu pudliszek musi być napisane jak wół: międzychódmusztarda - develey słodka. hc wśród musztard :)woda - vittel
    aoc (18 sierpnia 2006)
  • Też jakoś nie czuję, bym miał od Żywca umierać, to odwodnienie zabija... ;)Musztarda: Mosso sarepskaKeczup dowolnyMajonezu nie jadam
    Paulus (17 sierpnia 2006)
  • "skąd takie małe labolatorium bierze kasę na dobry sprzęt? przeciez jest niezleżne,małe i biedne... A propo różnych rzeczy to podobał krab znaleziony w puszce z tuńczykiem :))"hmm jak patrze co się dzieje ostatnio w naszym kraju, to musze przyznać ze sam sie chyba przyłacze do zwolenników teori spiskowych.ja kiedyś trafiłem sznurowadło(to chyba było sznurowadło) w keczupie, ale słyszałem o szczurach w chlebie ze sie trafiają :Dzbulwersowany - tylko żywi umierają ;)
    DzidneY (17 sierpnia 2006)
  • mi tam od żywca źle nie jest, artykuł czytałem, był bardzo przekonujący, ale powiem trochę badania z przed lat... a ja sprawadzałem atesty na ten rok są ok, szybciej zejdę na coś innego :) no i jedno pytanie dla znawców artykułu - skąd takie małe labolatorium bierze kasę na dobry sprzęt? przeciez jest niezleżne,małe i biedne... A propo różnych rzeczy to podobał krab znaleziony w puszce z tuńczykiem :))W temacie majonezów - winiaryW temacie musztard - snajperska roleskiW temacie keczapu - kotlin, ale w szklanych małych słoiczkach
    Mirek (17 sierpnia 2006)
  • Lepper-człowiek z charakterem –zbulwersowany, 3/7/2006 14:12nidawno podczas porządków wywaliłam ulotkę człowieka z charakterem, a z autografem była;)
    bogini (17 sierpnia 2006)
  • wszyscy umrzecie na Żywca...
    zbulwersowany (17 sierpnia 2006)
  • Faktycznie temat poleciał w dwadzieścia różnych stron... :)Co do wody, mi również najlepiej smakuje Żywiec Zdrój. Sam nie wiem ile litrów wpiłem w trakcie ostatnich upałów.
    Paulus (16 sierpnia 2006)
  • Sorki, miało być do tematu o chujowych reklamach
    digit (3 lipca 2006)
  • "Znowu dopadła mnie biegunka", "Oj mamo"Ja pierdole, baby na serio są takie pojebane że rozmawiają o takich rzeczach?
    digit (3 lipca 2006)
  • po gazowanej mam wzdęcia
    anonim (3 lipca 2006)
  • Lepper-człowiek z charakterem
    zbulwersowany (3 lipca 2006)
  • Odwadniam sie, to nie wiem????
    Laska (3 lipca 2006)
  • Wojak - sprawa honoru
    igor (3 lipca 2006)
  • och nie. bojkotujesz? im teraz moze być przykro.
    Low (3 lipca 2006)
  • ale sie ten temat rozwiną sam nie wiem na co odp.-jezeli chodzi o wode to niekwestionowanie ,,muszynianka''kto ja pił wie dlaczego-odp na ostatni post co do lodów z maca to nie radził bym ciagle mam w pamieci ten incydent ze spermą w zbiorniku zreszta ja nic nie jem z maca bojkotuje takie restauracje
    Panek i jego kreatyna;) (3 lipca 2006)
  • co sądzicie o:1.lodach z mcdonalda2. kełbasie wędzonej (w ogóle mięso wędzone i dziczyzna > cała reszta)3. kindaziuku http://pl.wikipedia.org/wiki/Kindziuk
    el chupa (2 lipca 2006)
  • Skoro już mówimy o tych różnych dziwnych połączeniach produktów, to przypomniał mi się jeden z odcinków popularnego niegdyś serialu Przyjaciele:MR.RASTATTER:-Wspaniały życiorys. Wspaniały. Muy impressivo.MONICA:-Więc panie Rastatter, na czym dokładnie ma polegać ta praca ??? Ogłoszenie było dość mgliste.MR.RASTATTER:-Makolada.MONICA:-Że co ???MR.RASTATTER:-Makolada. To całkowicie syntetyczny substytut czekolady.MONICA:-Ohh.MR.RASTATTER:-Proszę spróbować. Tak, Myślimy, że makolada jest całkowicie lepsza od czekolady.MONICA:-Dobrze. Mmm-mmm.MR.RASTATTER:-Tak ???MONICA:-Uwielbiam jak się kruszy. Czekolada tak nie robi.MR. RASTATTER:-No nie. Lada dzień dostaniemy atest ministerstwa zdrowia, obyśmy zdążyli na święto dziękczynienia.Czekolada dominuje nasze potrawy świąteczne, Wielkanoc, Boże Narodzenie, ale przy odpowiednim marketingu uczynimy ze święta dziękczynienia dzień makolady.MONICA:-Mmm-mmm. Wow.MR.RASTATTER:-Nie zamierzA Pani połknąć ???MONICA:-Czekam, aż przestanie kipieć.MR.RASTTATER:-Wspaniałe prawda ???MONICA:-Mmm.MR.RASTATTER:-A więc szukamy kilku szefów kuchni, którzy stworzą świąteczne desery...zainteresowana ??? MONICA:-Bez wąt...pienia. Uwielbiam tworzyć nowe desery.Kocham święto Dziękczynienia i teraz makoladęMR.RASTATTER:-Naprawdę ???MONICA:-Zwłaszcza ten posmak, zostanie aż do świąt....MONICA:-W niektórych przepisach proporcje mogą się wydać niezwykłe.Do świątecznych batoników makoladowych zużyłam 4 filiżanek wiórków kokosowych, 4 miazgi orzechowej i tylko 1 łyżeczki makolady. MR.RASTATTER:-To bez znaczenia.MONICA:-Co ???MR. RASTATTER:-Nie dostaliśmy atestu. Mówili coś o królikach doświadczalnych.MONICA:-Oh, Boże, Przykro mi.MR:RASTATTER:-Tak, nieważne, tu jest pani czek. Dziękuję za pani czas. Um, chyba nie jadła pani tego za dużo ??? MONICA:-No trochę jadłam.MR.RASTATTER:-Oh, trochę, tyle może być. To nie dużo. I nie piecze pani przy sikaniu ???...MR.RASTATTER:-Witam, dziękuję, że znowu pani przyszła.MONICA:-Oh, żaden problem. Nie mam skrupułów i potrzebuję gotówki.MR.RASTATTER:-Jakbym patrzył w lustro. No nie ważne...to rybostacje...smakują zupełnie jak pistacje, ale są zrobione z suszonych resztek ryb. Proszę spróbować... Nie jest pani na coś uczulona ??? MONICA:-Tylko na kocią sierść.MR.RASTATTER:-Oh, to przykro mi.
    zbulwersowany (29 czerwca 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)