INNE - FORUM
"Wkurzacze" dnia codziennego.
7 czerwca 2006Co Was najbardziej wkurwia na codzien?
Mnie od kilku lat caly czas:
1. Komunikacja miejska. Tłoki w tramwaju. W lecie jest tragedia. pelno starszych osób ktore wybarły sie na wycieczkę w godzinę szczytu. No i te nastolatki z komórkami drące ryje na caly wagon...
2. Wiatry, mam dluzsze, delikatne wlosy i zawsze musi mi rozwiac fryzure nawet na lakierze.
3. Zakupy w hipermarkecie, nienawidze tego miejsca, a musze jezdzic z rodzina pomagac.
4. Słuzba zdrowia i czekanie z emerytami na swoją kolej. Terminu badania chory sie nie doczeka.
5. TV, nie oglądam już ale trauma pozostała.
Ogolnie wszystko co zwiazane z tłumami.
Na koniec:
6. Niezdecydowanie kobiet... ile czasu i energii na to tracę, a mogło być tak pięknie...
Szkoda ze powyzszych rzeczy nie mozna ominac i beda mnie wkurwiac jeszcze dlugie lata.
Czy to tylko moje małe prywatne piekło :) ?
-
1.fakt-kolejki (na granicy, w sklepie itp)-stajesz do najkrótszej i zawsze te w której akurat nie stoisz zaczynają się szybciej od twojej przesuwać2.irytujący brak tych miękkich serwetek w barach, restauracjach i innych jadłodajniach-przeważnie mają te tanie badziewie którym za groma nie idzie sie wytrzeć3.wolno jadący samochód przed toba kiedy akurat ty sie bardzo spieszysz (prawie zawsze) i brak "zielonej fali" by sprawnie przejechać miasto
tdj (8 czerwca 2006) -
ja się podpiszę pod punktem pierwszym. drugim już nie, bo siem ściołem.poza tym, denerwują mnie kolejki w sklepie, akurat, kiedy ci się śpieszy. w moim przypadku jest tak prawie zawsze..
Low (8 czerwca 2006) -
> to, że mi czesne za studia do 13.700 tys podwyższają...i to jest 'wkurzacz' dnia *codziennego* ?
Ruud (8 czerwca 2006) -
to, że mi czesne za studia do 13.700 tys podwyższają...
mateusz.w (8 czerwca 2006) -
ja bym osobioście postawiłabym na alergie np. na pyłki. osobiście nie mam ale dzisiaj jakoś tak mi siąpi z nosa i współczuje tym którzy to mają przez kilka miesięcy jak to całe gówno lata wokoło
latakot (7 czerwca 2006) -
Zdecydowanie wiatr, j.w. Nie tylko splątuje włosy, czyniąc je niemal niemożliwymi do rozczesania, to jeszcze sprawia, że nic nie widzę dookoła (włosy przesłaniają oczy i twarz w ogóle), co może się skończyć niezauważeniem czerwonego światła i tragiczną śmiercią pod kołami pędzącego samochodu ciężarowego w młodym jakże wieku -
niestety! (7 czerwca 2006) -
dresy w kazdej postaci
Ferb (7 czerwca 2006) -
brak sklepu nocnego pod blokiem
zwobot (7 czerwca 2006)