INNE - FORUM

puchar dla van bastena - czyli co u innych

5 czerwca 2006

heh, no to może ja założe o mundialu ogólnie. w końcu wątek o polakach straci aktualność najpóźniej 25 czerwca heh;)

na kogo stawiacie? ja od zawsze mam słabość do holendrów, a teraz jeszcze puchar dla van bastena byłby bardzo smacznym rozwinięciem sezonu po lidze mistrzów...

no i te sieroty - hiszpanie może wreszcie.
liczę na niespodziankę kogoś z grupy F (to nie o brazylii haha)

wojtekte
  • szwecja - trynidad i tobago.szwedzi stworzyli z 200 "stuprocentowych" sytuacji, a wynik końcowy to 0:0. to było śmieszne
    17 (10 czerwca 2006)
  • (wygramy w środę)wszystko przez tego szamana w słomianej spódnicy...
    wkn (10 czerwca 2006)
  • była nią. obecnie już nerwowo tego nie wytrzymuję
    17 (10 czerwca 2006)
  • Przecież to jest cała atrakcja właśnie.
    elliot crane (10 czerwca 2006)
  • "Sven Goran zaczął bardzo wcześnie tę sprawę konsumować" - cytat gmocha dotyczący asekuracyjnej gry anglii w drugiej połowie. kiedy go wreszcie zdejmą z telewizji ?
    17 (10 czerwca 2006)
  • Czesi są na jeden strzał niestety. Szkoda, bo lubię chłopaków.
    WajWaj (8 czerwca 2006)
  • dobra,to nie bylo fortunnie sformulowane zdanie,w kazdym razie jesli wygramy w grupie z wlochami to jestesmy w finale jak chuj,wspomnicie moje slowa.
    dys (8 czerwca 2006)
  • nie wiem,czy ktos wymienil w ogole,ale ja jestem za Czechami.i maja szanse,mysle,zgrany zespol,i nie swietuja juz zwyciestwa jak brazylia,mysle,ze moga duzo ugrac,mam nadzieje.
    dys (8 czerwca 2006)
  • Kibicowanie Hiszpanii to definicja masochizmu.
    tomek (8 czerwca 2006)
  • Hiszpania mówię Wam! Hiszpania w końcu, za mojego życia po raz pierwszy (a oglądam piłkę od olimpiady w 1992) zagra świetny turniej, pokona Brazylię w ćwierćfinale i wygra z Anglią w półfinale! Finał z Argentyną, kolejną drużyną która zawsze za wcześnie odpadała, będzie wielkim widowiskiem! Pernia strzeli kilka bramek i będzie najbardziej bramkostrzelnym obrońcą - zobaczycie :)) Wszyscy będą komplementować najlepiej grającą na mundialu pomoc - oczywiście hiszpańską! Espania do boju !! :))
    Raul królem strzelców (8 czerwca 2006)
  • ITALIA 90 TO BYL ZAJEBISTY TURNIEJ!! Wprawdzie mialem wtedy niecale 8 lat, i pamietam tylko najbardziej emocjonalne rzeczy, ale ile tam bylo swietnych meczy!! A ile gwiazd i indywidualnosci - chyba nigdy pozniej na mistrzostwach nie bylo tylu gwiazd. Gullit, Van Basten, Riijkard, "toto", Baggio, Klinsmann, Matheus, Maradona, Caniggia, Salinas, Butrageno, Careca, Ravellii, Higuita, Asprilla, Valderrama - by wymienic na goraco. A skorpion Higuity? A jego drybling w meczu z Kamerunem? I te mecze: Kamerun - Anglia, Anglia - Niemcy, Argentyna - Brazylia, Anglia - Belgia i gol Platta w 120 minucie. To byly wspaniale mistrzostwa...Euro 2004 tez byl dobrym turniejem. Oczywiscie punkt widzenie zalezy od punktu siedzenia, i jak ktos spojrzy na sprawe pod katem wygranej grekow, to wiadomo ze bedzie malkontentem. Ale czemu nikt nie pamieta Czechy-Holandia, Czechy - Niemcy, Anglia-Portugalia, Hiszpania-Rosja, Francja - Anglia czy Czechy-Dania?
    jasno-widz (8 czerwca 2006)
  • Włochom oczywiście. Zespołowi, ktorego nikt nie lubi w polsce,ale oni i tak pokaza swoja klasę. Oby..Niech moje koszmary z karnych w finale w 1994 i ostatnie minuty w finale euro 2000 ktore snia mi sie po nocach sie skoncza.
    Demian (8 czerwca 2006)
  • Szwajcaria, o niej tu cisza.
    czarny kuń (8 czerwca 2006)
  • taa, wybrzeżokościosłoniowianie czarnym koniem.
    ks lublinianka do 1. ligi (7 czerwca 2006)
  • A ja akurat jestem pewien, że ktoś z dwójki Argentyna-Holandia nie wyjdzie z grupy. Wybrzeże Kości Słoniowej jest wyjątkowo mocne w tym roku. Właściwie wszyscy Wybrzeżokościosłoniowie są w życiowej formie. Poza tym Serbia i Czarnogóra to drużyna nieobliczalna. Będzie ciekawie.
    WajWaj (6 czerwca 2006)
  • heh... racja, zwracam honor. teraz pamiętam jej imię. nieźle wyszło (koles kocha się z desmondem lynamanem he he).ok, kaczory czuwają
    lukki (6 czerwca 2006)
  • jeszcze jedna scena w 'my summer with des' -> mecz anglia - holandia 4-1, koleś kocha się z des i przy każdym z goli dla anglików przezywa orgazmhehe lukki - sympatyczna pomylka. Des to skrot od imienia Desmond. A to nalezy do jednego ze slynniejszych wyspiarskich komentatorw - Desmonda Lynama. Stad tytuł filmu.zbadalem sprawe - laska miala na imie Rosie i co ciekawe grala ja Rachel Weisz
    bagosz (5 czerwca 2006)
  • >>przewiduję renesans pilki nożnej w zajebiście piłkarskim kraju. koniec z turcjami i koreami, już w ćwierćfinale będą prawie sami wielcy.<<oby. na mundial.wp.pl jest w sumie sympatyczny symulator. oto moje ćwierćfinały jakby kogoś interesowało;)szwecja - holandia (2)anglia - argentyna (1)włochy - hiszpania (2)brazylia - ukraina (1)
    wojtekte (5 czerwca 2006)
  • sorry: argentyna - brazylia w 1990 to była 1/8
    wojtekte (5 czerwca 2006)
  • złoty - czy my sie znamy? ;)nie chce powtarzać, ale dokładnie tak właśnie.italia 90 - chujowy na maksa. jeszcze jebana argentyna w ćwiercfinale z brazylią. jedyny raz w historii wolałem wtedy canarinhos od argentyńczyków. finał - żenada.tyle że człowiek ma sentyment bo to były pierwsze świadome mistrzostwa - nawet sobie kupiłem album bońka - italia 90:)stany - 94: ludzie marudzą że jedyny finał bezbramkowy, ale holandia - brazylia czy rumunia - argentyna to klasyki niepodważalne.euro 2000 jakoś mniej przeżywałem bo miałem egzaminy. ale tragedia holandii boli do dzisiaj.
    wojtekte (5 czerwca 2006)
  • ( swoja droga, to nie wiem jak moglem zapomniec ten morderczy wyraz twarzy pearce'a po tym strzelonym karnym w 96. kurwa, wstyd mi. sorry stuart. )
    tomek wasko (5 czerwca 2006)
  • tak jak Hiszpanom.Co mistrzostwa to przezywam, moze teraz sie odkują wreszcie.
    złoty (5 czerwca 2006)
  • "w 96 Pearce karnego strzelil, nie strzelil Southgate"masz racje, piotrek. moj blad w kazdym razie sens pozostaje ten sam - kibicowanie anglikom to zdecydowanie zabawa dla frustratow.
    tomek wasko (5 czerwca 2006)
  • Najgorsze to były mistrzostwa we Włoszech, 6 lat wtedy miałem i sie prawie do piłki zniechęciłem, co mecz to O:O i karne.Pamietam że to jedyny turniej jaki ogladałem, w którym średnia bramek była chyba poniżej 2.Plus megachujowy finał Niemcy-Argentyna, którą Caniggia i Maradona wczołgali na ten szczebel.Najlepszy był mundial w Stanach i Euro 2000.Kupa zajebistych meczów,tempo,bramki,dramaturgia.W USA chociażby Rumunia-Argentyna, Holandia-Brazylia, Hiszpania-Włochy, Nigeria-Włochy,Niemcy-Belgia.W Belgii i Holandii: Portugalia-Anglia, Hiszpania-Jugosławia, Portugalia-Francja, Hiszpania-Francja, Anglia-Rumunia plus przezajebisty finał.
    złoty (5 czerwca 2006)
  • nie wymieniłem alana, bo nie wiem czy zauważyliście ale wspominałem o mieszance rutyny i młodości. to był wiekowy podział. shearer był w środku. dla znawców jego udział w grze tamtej drużyny to aksjomat.w 96 na ME anglia grała coś czego długo nie zagra. największym rozczarowaniem dla mnie było zwolnienie terrego z funkcji trenera kadry i przejście alana do newcastle (było niemal pewne że zagra w manU).wątek mistrzostw w korei się przewija - zdecydowanie najgorszy turniej piłkarski EVER! kumpel miał wtedy wypadek, poszlismy go odwiedzić w szpitalu i oglądaliśmy tam półfinał niemcy - turcja. upiliśmy chyba pół oddziału.jeszcze jedna scena w 'my summer with des' -> mecz anglia - holandia 4-1, koleś kocha się z des i przy każdym z goli dla anglików przezywa orgazm. heh... moje marzenie hehe (inne okoliczości, grają biało czerwoni itd. ale sens ten sam). mam nadzieję, że puszczą podczas mistrzostw na regionalnej.po 96 przestałem kibicowac anglii, choć problemy ich kadry znam chyba lepiej niż naszej.
    lukki (5 czerwca 2006)
  • MŚ w Korei i Japonii były kiepskie ale Euro 2004 to największa żenada.Pamiętam że nie mogłem uwierzyć w to że średnio grająca Grecja pokonała po kolei moich faworytów : Francję, Czechy i Portugalię.W finale byłem pewien że gospodarze sobie z nimi poradzą a tu taka kompromitująca porażka.
    mailman (5 czerwca 2006)
  • fakt, polfinal brazylia - holandia to spokojnie podium najlepszych meczow jakie widzialem. znacznie lepszy niz przereklamowany cwiercfinal canarinhos z dunczykami
    bagosz (5 czerwca 2006)
  • > w oczach niewykorzystane karne sturta pearce'a w meczach >z niemcami na mundialu w 90 i na ME w 96w 96 Pearce karnego strzelil, nie strzelil Southgate ME 96 zapamietam jako jeden z najmniej bramkowych turniejow, duzo meczow na 0:0, 1:0 szegolnie w pucharowej fazie. nic specjalnego sie nie wydarzylo, doszli do finalu defensywnie grajacy czesi, nudy, a powinna wygrac Anglia4 lata pozniej malo ogladalem, ale podobno turniej niezly no i niesamowicie dramatyczny final (w 90 minucie wyrownanie Francji). ale najlepszym turniejem pozostaje dla mnie Francja 98, polfinal Brazylia-Holandia najbardziej chyba dramatycznym meczem na tym poziomie (choc kilku klasycznych spotkan nie widzialem oczywiscie). no i w USA byly tez kapitalne mistrzostwa, jakos najbardziej wtedy jaralem sie pilka
    PK (5 czerwca 2006)
  • wspomniany wyzej mecz anglia - holandia 4:1 to zdecydowanie jedno z moich ulubionych spotkan ever. marzy mi sie taka efektowna gra anglikow takze na tym mundialu, ale jak slusznie zauwazyl borys moze byc o to trudno.
    tomek wasko (5 czerwca 2006)
  • euro 2000 to był zdecydowanie najlepszy turniej ostatnich lat!pamiętne mecze włochy-holandia (gdzie holendrzy w regulaminowym czasie nie wykorzystali dwóch karnych), hiszpania - jugosławia czy wreszcie finał
    Ruud (5 czerwca 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)