INNE - FORUM

puchar dla van bastena - czyli co u innych

5 czerwca 2006

heh, no to może ja założe o mundialu ogólnie. w końcu wątek o polakach straci aktualność najpóźniej 25 czerwca heh;)

na kogo stawiacie? ja od zawsze mam słabość do holendrów, a teraz jeszcze puchar dla van bastena byłby bardzo smacznym rozwinięciem sezonu po lidze mistrzów...

no i te sieroty - hiszpanie może wreszcie.
liczę na niespodziankę kogoś z grupy F (to nie o brazylii haha)

wojtekte
  • hehe, wojtek Ty chyba powinienes jednak politykiem zostac, na wszystko znajdziesz wytlumaczenie.
    tomek wasko (22 czerwca 2006)
  • tylko robben grał w dwóch, nistelroy w dwóch grał z tyłu i konstruował, a van persiemu w pierwszym koledzy nie podawali bo grali na robbena, więc też grał w dwóch:)))
    wojtekte (22 czerwca 2006)
  • no na razie killerzy wspólnie strzelili 3 bramki w 3 meczach :)
    luke (22 czerwca 2006)
  • mz - masz racje, źle spojrzałem w drabinkę.kurwa, ale mają ciężką drogę:(ale portugalia i anglia do łyknięcia. potem sie zobaczy:)myśle że wczoraj rezerwy spisały się nieźle, w końcówce jak dla mnie nawet z przewagą.cały czas mam poczucie że holendrzy dorównują argentynie. grają może mniej spektakularnie, ale mimo wszystko w sposób bardziej zorganizowany.choć oczywiście liczbą indywidualności argentyna ich przerasta to jednak robben - van persie - nistelroy uchodzą dla mnie za najbardziej killerski "przód" tych mistrzostw - atut nie do przecenienia..:)
    wojtekte (22 czerwca 2006)
  • halo! - ale ja nic nie pisałem o ronaldinho!sam parreira mówił,ze w grupie grają na 60 / 70 %a na setkę bedą przygotowani do fazy pucharowej, wiec czekam.
    luke (22 czerwca 2006)
  • luke i inni - nie widzicie roznicy miedzy rola jaka dinho spelnia w Barcelonia a jego zadaniami w reprezentacji? Na Camp Nou jest nominalnym napastnikiem a tu gra sobie przy lini srodkowej boiska stwarzajac sytuacje napastnikom. Sam przyznaje ze w niemczech to jego glowne zadanie. Choc moim zdaniem gdy Brazylia rozpocznie turniej (czyli w 1/16 lub pozniej) i wynik bedzie niekorzystny to raczej koledzy szukac beda ronniego w ramach przyslowia 'gdy trwoga to do boga'podsumowujac, to raczej wam udzielil sie syndrom ronaldinho tylko ten inny - przejawiajacy sie oczekiwaniem na to ze w kazdym meczu przedrybluje wszystkich i strzeli w poprzeczke 4x a za piatym trafi w okno.
    bagosz (22 czerwca 2006)
  • ale argentyna nadal wygląda na mistrza. jak brazylia w 94 i francja w 98, czyli bez słabych punktów, każdy prawie zawodnik zajebisty coś wnosi, są drużyną i jednoczesnie indywidualności, i dodatkowo masakryczna ławka z messi tevez aimar. zasługują ale i tak polegną z brazylią w finale.holandia ptwierdza słabość swoją. wojtek - mówisz o argentynie, holandia musiałaby wygrać z gownianie nudną, ale za to skuteczną portugalią, anglią oraz brazylią/hiszpanią. niemożliwe
    mz (22 czerwca 2006)
  • oj wojtek - poetyzujesz jak szpaku :)lightowy mecz. holandia dość mocna, ale z portugalia bedzie równa walka.dobrze, ze przeszkolili obrone argnetyny, która dziś grałą nieco nonszalancko.nie tylko obrona, bo wiecej było solówek niż zespołowej gry.no i to, ze van persie nie dostał zółtej kartki to skandal, bo faulował celowo ze trzy razy, a potem jeszcze pyskował. nie lubie go, choc piłkarz dobry.
    luke (21 czerwca 2006)
  • powiem tak - tevez, messi itd. - zmienników argentyna ma teoretycznie lepszych......lub tylko bardziej znanych. jeśli argentyna dzisiaj wygra w meczu dwóch lekko rezerwowych jedenastek to będzie się mieścić w granicach logicznego zrozumienia.ale jeśli wygra holandia to dowiemy się czegoś bardzo ważnego.
    wojtekte (21 czerwca 2006)
  • po jakich grupowych? phi, z portugalią/meksykiem? szwecją/niemcami?od ćwierćfinału to oni sie dopiero wysilać zaczną;)
    wojtekte (21 czerwca 2006)
  • w jakim finale, holandia odpada zaraz po grupowych
    borys d (21 czerwca 2006)
  • portugalia - meksyk :)http://sport.gazeta.pl/Mundial2006/1,73600,3431088.html
    lukki (21 czerwca 2006)
  • niby gdzies stwierdzil, ze wystawi, ale moim zdaniem duzo moze zalezec od tego, jak zakonczy sie rywalizacja w grupie grajacej o 16. bo jednak wygodniej grac w 1/8 z meksykiem niz z portugalia, wiec zakladajac ze pierwsze miejsce tam zajmie portugalia, to holendrzy moze beda chcieli powalczyc o pierwsze miejsce w swojej grupie, zeby ominac portugalczykow. to co napisalem powyzej moze stac sie jeszcze bardziej aktualne, jesli jakims cudem awansuje angola, a nie meksyk.
    tomek wasko (21 czerwca 2006)
  • no, już dzisiaj meczyk który może się powtórzyć w finale. oby tylko van basten nie wystawił rezerw
    zwobot (21 czerwca 2006)
  • bramka rzeczywiscie swietna, ale jednak wybieram gola cambiasso, bo tej akcji z ponad dwudziestoma podaniam argentynczykow dlugo nic nie przebije. mecz swietny, szkoda ze po raz kolejny w ostatnich miesiacach larsson psuje mi okazje do swietowania - choc oczywiscie po finale lm wkurwienie bylo wieksze, bo wieksza tez byla stawka. mam nadzieje, ze szwedzi rozjada niemcow ( i ze na weselu bedzie tv i ze bedzie mozna to zobaczyc hehe.)
    tomek wasko (20 czerwca 2006)
  • Szwedzi pokazali pałkę i Niemców powinni pojechać, o ile zneutralizują Klosego.Anglia - wreszcie, wreszcie, wreszcie! gosh, jak dawno czekałem na tak grających anglików. no i najładniejsza bramka mś do tej pory.
    tomek s (20 czerwca 2006)
  • sverige - może wirtuoazami nigdy nie będą ale ten zespół ma charakter. szkoda że ibrahimovic troche sie nie sprawdza w ostatnich miesiącach..całym sercem za nimi w meczu z niemcami
    wojtekte (20 czerwca 2006)
  • w koncu angole graja tak jak chcialem. joe cole rozgrywa jedno z lepszych spotkan w karierze. w drugiej rundzie pojada ekwador bez problemu, wiec cwiercfinal juz na pewno maja. no chyba ze w drugiej rundzie cos szwedzi zamieszaja, ale nie sadze, bo nie istnieja jak dotad w tym meczu.
    tomek wasko (20 czerwca 2006)
  • Nie wiem, nie wydaje mi się. Zębaty już w finale LM nie błyszczał, przed nim zresztą też. Faktycznie może za mocno to wyraziłem, ale fakty są takie, że Ronaldinho to teraz taka futbolowa święta krowa, której każde podanie, nawet jeśli o 10 metrów niecelne, "jest genialne".A jeśli faktycznie jest w formie, to już wczoraj powinien się zmobilizować. Ej, gdyby nie brak skuteczności Viduki i Kellera, ten mecz skończyłby się zgoła odmiennym wynikiem.Na grubasów faktycznie żal patrzeć. Pol w studiu mówił, że carlos alberto musi ich teraz wystawiać ze względów przede wszystkim marketingowych, a oni w grupie nawet z 200kgowym atakiem sobie poradzą (i w sumie to prawda). Podobno od ćwierćfinałów napad Brazyleiros ma się zmienić na chudszy. Oby, bo przy Argentyńczykach czy Hiszpanach wyglądają niemal żałośnie.
    tomek (19 czerwca 2006)
  • nie wysila się i nie jaram się nim, ale jeśli najlepszy piłkarz na świecie ma przyzwoitą formę to znaczy, że gra dobrze i tak właśnie gra Ronaldinho, ma znakomite podania do napastników, tylko grubas je źle przyjmuje lub nie dochodzi, poza tym mówiłem o formie, a nie o grze - nic z nim nie jest nie tak, co widać po lekkości z jaką celnie podaje, przechodzi i panuje nad piłką i co oznacza, że jak trzeba będzie się wysilić stać go na swój zajebisty poziom (w przeciwieństwie do Ronaldo, Adriano, Szymkowiaka, Żurawskiego czy Krzynówka)
    mz (19 czerwca 2006)
  • Ej, jaka dobra forma Ronaldinho? halo? Syndrom Ronaldhinho, czyli jaranie się nawet i niecelnymi zaraniami kolesia tutaj też się udziela? Wczoraj z Australią komentatorzy dwa razy mu loda zrobili po niecelnych podaniach. Litości, formę to on miał 3 miesiące temu.Ale Kaka, szacun.
    tomek (19 czerwca 2006)
  • no nie wojtek - troszke przegiąłeś :)argentyna przynajmniej może wciaż przeżywać sukcesy pokolenia 86 / 90, bo wielu interesujących się piłką je pamięta, a holendrzy poza europą nie zwojowali nic od 78 roku, gdzie - przypominam - tez dostali z Albi Celestei słupek Rensenbrincka z tamtego finału wałkują na okrągło od 30 lat, tak jak my boisko we Frankfurcie w 74.i wiem, ze w 98 roku bergkamp ładnie dobił argentynczyków -ale skonczyło sie na zaszczytnym 4tym miejscu :)van persie - sadzac z jego wypowiedzi - to nadety gnojek.na oko holendrzy z wks i jugolami zmarnowali dwa razy tyle sił, co argentyna w swoich meczachpewnie dlatego van basten zapowiedział, że wystawi z argetnyna rezerwowy skład :(
    luke (18 czerwca 2006)
  • jeszcze co do holandii:na twarzy van persiego było widać takie zawzięcie do udowodnienia kto rządzi, że napawa mnie to optymizmem - jak przyjdzie co do czego to i on i koledzy będą gryźć trawę.na razie nie muszą.btw - czyli sytuacja zupełnie odmienna niż u francji. och jak ja bym chciał żeby im hiszpania/ukraina wrzuciła czwórkę jak już dopełzną do tej 1/8...
    wojtekte (18 czerwca 2006)
  • >> Wojtek - gdzie ta siódemka, he? :)))gratulacje, bo w końcu Twoi faworyci grają dalej<<odpowiadam po długim weekendzie bez kompa.argentyny nie widziałem, ale komentarze tu chyba zbędne. szacunek. tyle że holendrzy sie tak nie popisują i nie marnują sił;)bardzo bym nie chciał znowu widzieć odpadających płaczących wirtuozów futbolu (a w tych rolach tradycyjnie obsadzam argentyne i hiszpanie:)co do holendrów - przekonałem się do ustawienia z cofniętym ruudem:) mam nadzieje że rywalizacja robben van persie nie nabierze toksycznego wymiaru...szkoda ze holandia-argentyna dopiero na koniec. motywacji dodaje jednak fakt, że zwycięzca ma szanse trafić na angolę:)
    wojtekte (18 czerwca 2006)
  • ej, ale to co robił ronaldihno.chyba najmniej ruszający się zawodnik w tym meczu a ile genialnych zagrań do wchodzących na czyste pole zawodników.grają robihno i fred, ronaldihno zacznie się ruszać (na razie nie ma po co w sumie), do tego świetna forma kaki - brazylia ma szansę na mistrzostwo tyle że ich obrona dzisiaj strasznie szwankowała
    17 (18 czerwca 2006)
  • z taka gra brazylia odpadnie w drugiej rundzie, niezaleznie od tego, na kogo trafi ( ghana, wlochy czy czechy ). i dobrze, bo ogladanie ich gry to istne katusze i ich odpadniecie tylko sie przysluzy dobrze tej imprezie.
    tomek wasko (18 czerwca 2006)
  • szkoda mi kaki i ronaldinho, bo są w dobrej formie, ale jak tu coś stworzyć z takim atakiem. sądziłem, że się rozkręcą też jako drużyna, ale jest to jednak brazylia chaotyczna, przypominająca trochę tę sprzed 4 lat tylko z ronaldo w wersji kloca ociężałego i ślamazarnym adriano. mimo wszystko widzę jeszcze szanse na uratowanie tytułu, jeśli zmieni całkiem atak na głodnych sukcesów robinho i freda. sądzilem zresztą, że c.a.p. jest lepszym trenerem (w 94 roku brazylia grała jak maszyna).
    mz (18 czerwca 2006)
  • poczekajmy co serbia pokaże w trzecim meczu (imho serbia lepsza). no i kostaryka chyba równie słaba. walczymy o miejsce trzecie od końca
    mz (18 czerwca 2006)
  • cherundolo miał kilka niezłych momentów - zauważyłem to nawet z 38.5 stopniową gorączką:) no cóż Polska wyrasta obiektywnie na jedną z najgorszych drużyn na mundialu - smutne, lecz prawdziwe.
    szafi (18 czerwca 2006)
  • troche bledow sedziowskich jednak bylo w meczu ITA-USA. szczegolnie liniowi kompletnie nie radza sobie na tych mistrzostwach z wylapywaniem spalonych, ale to chyba nie do unikniecia przy takim stylu gry napastnikow (no i coraz bardziej dokladnych powtorkach, dzieki ktorym mozemy sie madrzyc). amerykanski zawodnik Mastroeni to cos w stylu wloskiego Konrada Wallenroda. albo Hansa Klosa
    PK (18 czerwca 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)