INNE - FORUM

polska reprezentacja na mundialu

4 czerwca 2006

Zgodnie z propozycja Borysa zakladam nowy watek o naszej kadrze na mundialu, tym samym nie wpisujemy sie juz do slynnego watku z beckenbaurem w tytule. Czynie to z zalem, ale rzeczywiscie tamten rozrosl sie juz do monstrualnych rozmiarow, wiec dla wygody "modemowcow" moze rzeczywiscie bedzie lepiej zalozyc nowy.

Zaczynamy od pytanie na dzis: czy jest jakikolwiek sens w rozgrywaniu sparingu z reprezentacja Dolnej Saksonii i ryzykowania ewentualnych kontuzji naszych chlopakow? Zapraszam do dyskusji.

tomek wasko
  • przecież wiadomo, że piechniczek i apostel są tylko po to żeby janas nie musiał bywać na kolejnych konferencjach prasowych
    zwobot (13 czerwca 2006)
  • odnosiłem wrażenie w trakcie transmisji, że Janas miał tak samo straszną minę, jak Gołota, kiedy usiłował wstać spomiędzy lin***my tu gadu gadu, a Jan As ma już do pomocy innych asów: Piechniczka i Apostela k..... j... mać
    mat (13 czerwca 2006)
  • Najsmieszniejsze jest to, ze aby wyjsc z grupy wcale nie musza wygrac ani nawet zremisowac z niemcami.wystarczy ze ekwador poplynie z kostaryka, a my wysoko wygramy z ta druga. hehe bylby numer.po wszystkich meczach jakie widzialem ze szczeroscia ale i smutkiem stwierdzam, ze Polska jest jak dotad najgorszym zespolem jaki zagral, bo i Trinidad, I Ghana wczoraj i Iran nawet pokazali celne podania i stworzyli szanse.
    damian (13 czerwca 2006)
  • hujami, batami go!
    charpagon kazimierz (13 czerwca 2006)
  • ja cicho wierze,ze sie zmobilizuja i bedize 1:1. A co do Janasa, to koles mnie przeraza, zwlaszcza w reklamie Dziennika.
    laska (13 czerwca 2006)
  • To Media Markt ich teraz przekupił...
    klancyk (13 czerwca 2006)
  • piszcie co chcecie ale kadra engela z tej grupy by wyszła, niedowiarków odsyłam archiwum mundialu 2002- do spotkania z portugalia chociazby gdzie ponad godzine ich ostro cisneliśmy i usa. takiego pressingu, jak tam w meczu z equaorianami nie widziałem przez 5 minut
    slane (13 czerwca 2006)
  • ktoś chciał rzetelnej analizy od naszego sztabu?proszę: master of disaster himself:"nie ma strzałów, nie ma bramek".no i dialog ze stecem o ustawieniu Brazylijczyków!!!http://sport.gazeta.pl/Mundial2006/1,73035,3413618.html
    luke (13 czerwca 2006)
  • myśle że najlepszym lekarstwem na tych patałachów jest po prostu przyjęcie do wiadomości następujących fakt:że mieliśmy grupę eliminacyjną złożoną z jeszcze większych patałachów, że żurawski gra w lidze która poza 2-3 zespołami jest na poziomie ligii polskiej,że duża część naszych zawodników gra w słabych klubach bądź w ogóle nie gra, że nasi trenerzy stosują taktykę nieprzystającą to dzisiejszych realiów, co kończy sie tym że gramy najbrzydszt futbol na mundialu, że nasi piłkarze to bojne dupy, a najbardziej zesrany był żurawski, o czym świadczyło jego-niby-na-luzie puszczone oczko do kamery. przyjmijmy to za oczywistość i przestańmy sie stresować.
    ryba (13 czerwca 2006)
  • wywalić szymkowiakacofnąć żurawiaw ataku smolarek i jeleńdokoptować kosowskiegoi do boju!
    wkn (13 czerwca 2006)
  • aber ich lese
    klinsmann (13 czerwca 2006)
  • antoś piechniczek służy zawsze radą, tylko że wiadomo co powie: "kiedy myśmy w 82..." albo "kiedy myśmy w 86..."kasperczak pojechał już chyba do afryki?po raz pierwszy w życiu być może nie będę kibicował polsce, więc nie chcialbym im ułatwiać pracy - nie jestem też pewien czy kosowski czyta porcys.
    mz (13 czerwca 2006)
  • mz wspomnial powyzej wasikiewicza, przypomniala mi sie piekna anegdota uslyszana od kumpla. mecz warty poznan, 89 minuta, warta przegrywa 0:1, z lawki trenerskiej podnosi sie zataczajac zalany w trupa wojciech wasikiewicz i lamiacym sie glosem wykrzykuje w strone pilkarzy: "grac kurwa do chuja". po tej jakze celnej radzie trenera warta wyrownala, a w doliczonym czasie strzelila zwycieska bramke. to sie wlasnie nazywa "polska mysl szkoleniowa". co do smudy i jego ewentualnego wyboru - starczy, ze musze przyzwyczajac sie, ze bedzie trenerem lecha, jakby go jeszcze zrobili selekcjonerem, to chyba bym nie zdzierzyl. pozostaje sie wiec naprawde ludzic, ze pzpn w koncu zmadrzeje i dogada sie z cupialem, innej opcji wsrod polskich trenerow obecnie podobnie jak michal nie widze.tylko, ze na koniec powtorze jeszcze: takie medialne spekulacje przed sroda sa kompletnie niepotrzebne, bo to na pewno nie ulatwia pracy pilkarzom i sztabowi szkoleniowemu ( a'propos - ponoc zostal do niego dokoopotowany antos piechniczek, kurwa, wtf? )
    tomek wasko (13 czerwca 2006)
  • Ogólnie zgoda z tym, co napisał mz, ale...Nie stawiałbym Engela w jednym szeregu z Janasem czy Bońkiem . Za jego kadencji reprezentacja *w eliminacjach* grała naprawdę nieźle. Było widać jakieś tam zalążki słynnej gry "na tak". I potrafiła ona (cały czas mowa o eliminacjach), wygrywać ważne mecze (np. oba z Norwegią). A Janas... Wygrał szczęśliwie wszystko to, co miał wygrać, a jak przyszło co do poważnych meczów (Anglia), to wiadomo co było...Dlatego ja na długo przed mistrzostwami nie miałem złudzeń, że wyjdziemy z grupy. I nie mogłem się nadziwić, skąd takie ogólne przekonanie (zwłaszcza wśród "fachowców"), że nie będzie z tym żadnego problemu...----Jeszcze co do przyczyn takiej, a nie innej gry Polaków. Myślę, że są 2 podstawowe problemy z polskimi piłkarzami.1) Jak widzę ich zachowanie i słucham wypowiedzi, to mam wrażenie, że oni wychodzą z założenia, że zrobią kilka dni zgrupowania przed MŚ i już wszystko będzie cacy. Nie twierdzę, że mają robić coś ponadto. Chodzi o coś innego. Oni są przekonani, że "ciężka praca na zgrupowaniu" wystarczy i reszta zrobi się sama. A przecież dokładnie KAŻDA reprezentacja przed MŚ "ciężko pracuje na zgrupowaniu" i jeśli chce się osiągnąć przewagę nad rywalem, to po prostu trzeba dać z siebie wszystko na boisku! 2) Psychika. Jak gramy ważny mecz, to zawodnicy zamiast się ruszać, pokazywać partnerom, wychodzić na pozycje, itp, robią dokładnie odwrotnie. Tak jakby po prostu nie chcieli dostawać piłek - bo wiadomo, im więcej razy się będzie przy piłce, tym więcej pomyłek można popełnić. Oni boją sie wziąć na siebie odpowiedzialność (wyjątki - Ebi i Jeleń).----Na koniec przykład z dzisiejszej konferencji prasowej, potwierdzający "fachowośc" naszego sztabu szkoleniowego.Jeden z niedoinformowanych dziennikarzy pyta się Janasa: "Czy wynik meczu Ekwador-Kostaryka będzie miał wpływ, na taktykę Polaków w meczu z Niemcami?". Po czym Janas opowiada, że to nie będzie miało znaczenie, tak czy tak będziemy grali o jak najlepszy wynik, itp.Wszystko fajnie i pięknie, tylko że.... mecz Kostaryka-Ekwador jest dzień po naszym meczu z Niemcami...
    Ruud (13 czerwca 2006)
  • Nie będziemy czekac do środy, znowu to jebane "mecz ostatniej szansy" i później dostajemy czworaka, ile razy tak było, zwlaszcza w eliminacjach - trzeba pokonać szwecję, trzeba pokonać anglię, trzeba pokonać anglię i holandię. Jestesmy na razie najżałośniejszą drużyną mistrzostw, jeśli urwiemy punkty niemcom to chyba wyskoczę przez okno jak tamten koleś. Ja się zastanawiam kiedy debki z pzpn zatrudnią trenera, a nie "trenera" w guście Engelów, Bońków, Janasów, Apostelów, Stachurskich itd. W Polsce jest jeden szkoleniowiec na światwym poziomie - Kasperczak. Udowodnił to w Wiśle i wielkrotnie w Afryce, kiedyś wydawał się taki Smuda, ale w sumie mam wątpliwości po tym jak nic specjalnego nie dokonał w paru drużynach po Widzewie. I ten nasz wybitny bank informacji. Edward "a teraz pokażemy jak się cieszą po zdobyciu bramki i pierwsza połówka finito" Klejdinst, czyli jedna wielka niemota oraz jego pomocnicy. Czy usłyszeliście *kiedykolwiek* słowo analizy od duetu Janas/Klejdinst czy kogokolwiek ze sztabu szkoleniowego? Kurwaaaa przecież to jakaś groteska i dlaczego dziennikarze ich nie chcą skompromitować. Jak znowu usłyszałem wczoraj Klejdinsta pieprzącego o tym, że wszystko "analizowali" i "wyciągneli wnioski" (dwa ulubione stwierdzenia Janas/Klejdinst) nie wiedziałem czy śmiać czy srać. Jak Kurowski zapytał o te wnioski, Klejdinst powtórzył, że je wyciągnęli. Janas na konferencji też burczał o analizach i wnioskach - pytany najpierw o Ekwador i przyczyny porażki, skonstatował, że stworzyliśmy za mało sytuacji. (Zapewniał też, że Ekwador był oczywiście "rozpracowany"). Co wiemy o rozpracowanych Niemcach? Otóż wiemy o nich sporo - że świetnie grają w ataku, ale gorzej w defensywie, a jednak strzelają zwykle więcej bramek niż tracą. Co musimy zrobić by wygrać. Przede wszystkim musimy strzelać bramki. KURDE. Czy ten koleś bierze ciężką kasę za analizy na poziomie wczesnej podstawówki, czy ktoś może robi sobie z nas żarty? Rozumiem niechęć do zdradzania założeń taktycznych (ich widoczny brak w grze to z pewnością wina piłkarzy, którzy skomplikowanych schematów naszych trenerów najwyraźniej nie realizują), ale po meczu? No niech chociaż raz Janas i Klejdinst opublikują owoce tych żmudnych analiz! Przynajmniej się pośmiejemy. Problem w tym, że Engela do MŚ przepchnął na siłę naturalizowany Polak ("nic nie mam do pana Bebe") a Janasa błysk geniuszu Franka. Obaj ci pozorni trenerzy nie stworzyli choćby zalążków nowocześnie grającej drużyny. Żałosne i żałosność Listkiewicza w dochowywaniu wierności Cieniasowi. Co do przyszłych trenerów. Obawiam się, że polskie bagienko powoli wysycha i jeśli nie Smuda to musieliby sięgnąć po głębokie rezerwy (no nie wiem, że jakiś Edward Lorens albo kurwa Wojciech Wąsikiewicz) lub zaskoczyć czymś równie irracjonalnym jak wówczas Engel (np. Michniewicz, albo Skorża, albo, mój faworyt, Klejdinst!). Aha no i też opcja, że trener zagraniczny, ale nie, nie że Leo Beenhakker albo Guus Hiddink, oczywiście tutaj w grę wchodzą Verner Liczka i Dusan Radolsky, ewentualnie Draguś Okuka. A więc jednak Smuda, który, przy calej mojej sympatii dla niego, ma już lata chwały za sobą. Na Kasperczaka są chyba niestety za głupi. A tylko Kasperczka lub renomowany zaganiczny trener zapewni poziom.
    mz (12 czerwca 2006)
  • nastepca janasa? czesiu michniewicz jest wolny jakby co. a powaznie, to poczekajmy moze przynajmniej do srody z szukaniem nowego selekcjonera.
    tomek wasko (12 czerwca 2006)
  • za GW:Ekwadorski kibic popełnił samobójstwo, po tym jak piłkarska reprezentacja tego kraju pokonała Polskę 2:0 w piątkowym meczu mistrzostw świata w Niemczech - poinformowała policja.Zmarły postawił 500 dolarów (400 euro) na porażkę Ekwadorczyków. Po spotkaniu powiesił się we własnym mieszkaniu.
    wkn (12 czerwca 2006)
  • Ze słownika piłkarskiego gazety wyborczej:W kolejnym meczu musimy dać z siebie wszystko i powalczyć o zwycięstwo.***pytanie na dziś, kto następny?1. wdowczyk? - w sobotniej rozmowie wdowczyk-iwanow-boniek, ten ostatni argumentował, że wdowczyk jest młody, ma ważne rzeczy do zrobienia w z drużyną ligową, i życzył mu, aby aby posada selekcjonera była zwieńczeniem jego kariery trenerskiej - można więc mniemać, że taka jest ogólna opinia "centrali"2. kiepski trener z zagranicy? - którego liściu i kumple od kasy rzucą w bagno i po przewaleniu el. do ME rzucą opinii publicznej ze słowami: "chcieliście - to macie"3. kasperczak? smuda? - ostatnio nie mają dobrej passy4. czy został nam jeszcze jakiś stary dziad w centrali, któremu się należy?
    mat (12 czerwca 2006)
  • dzięki bardzo. mozna usnąc
    hardcore kid (11 czerwca 2006)
  • >offtop: pytanie dla gosci ze stolicy. czy w spocie >tyskiego "wywiesmy flagi" ten sklep to jest hey joe?? tak
    PK (11 czerwca 2006)
  • Haha, w zasadzie kazdy wie, ze Gmoch jest mastah, ale fajnie, ze chlop nie traci formy. :-] "I tu mu narysuje strzaleczke jak mial strzelic to bedzie mu sie snic po nocach, hehe."
    Misiel (11 czerwca 2006)
  • Weź się 17 wyrelaksuj w końcu. Rzeczywiście jest to po prostu niepojęte, że Polacy kibicują Polsce. Nie do uwierzenia.
    wajwaj (11 czerwca 2006)
  • Giertych miał racje...Powinni nauczać patriotyzmu w szkołach;-)
    zbulwersowany (11 czerwca 2006)
  • zajebisty ten Ekwador :)
    Mayne (11 czerwca 2006)
  • bycie kibicem polskiej reprezentacji jest trochę jak bycie bohaterem romantycznym w I poł. XIX wieku
    karlheinz riedle (10 czerwca 2006)
  • >ok, ale - "nie wiem dlaczego mam pałać miłością akurat do tego państwa, w którym się urodziłem" - była mowa o kraju, a nie reprezentacji piłkarskiej... :)wciąż czuję się związany z człowiekiem a nie pochodzeniem, które nas łączy>to wytłumacz proszę, dlaczego wybór innej reprezentacji jest bardziej racjonalny? :)ale ja nie twierdzę, iż kibicowanie polakom jest samo w sobie irracjonalne, lecz kibicowanie im z urzędu już jest. ale żeby w pełni uściślić swoją wypowiedź musiałbym ponownie sięgać po argumenty przeciwko patriotyzmowi, a na to już nie mam ochoty, bo jak naphta sensownie stwierdził - poziom przedszkola.to również koniec tematu z mojej strony. (wiem, wiem, ale trudno było się powtrzymać przed odpowiedzią kiedy ktoś mnie pyta)
    17 (10 czerwca 2006)
  • 17> hej zgadzam się, ale mówię przecież, że nie znam nikogo z tej reprezentacji. łączy mnie z nimi tylko kraj, w którym się urodziłem.ok, ale - "nie wiem dlaczego mam pałać miłością akurat do tego państwa, w którym się urodziłem" - była mowa o kraju, a nie reprezentacji piłkarskiej... :)17> najczęstszy nie równa się najmniej irracjonalny to wytłumacz proszę, dlaczego wybór innej reprezentacji jest bardziej racjonalny? :)z> widze ze pelno ludzi podnieca sie czyms co nie jest tego warte (czy 'my' wygramy, nie chodzi mi o mundial w ogole, rozumiem ze kogos to moze wciagac, spoko).moim zdaniem bez sensu jest oglądanie meczów, w których nie "potrafisz opowiedzieć się", a naturalną sprawą jest kibicowanie drużynie, z którą coś (choćby nawet tylko pochodzenie, narodowość) ma się wspólnego...choć oczywiście są też tacy, którym sprawia przyjemność kibicowanie tym, którzy aktualnie są najlepsi ;)ok, koniec tematu z mojej strony, bo widzę, że ludzie narzekają, choć jakoś nie widze tutaj dyskusji czysto piłkarskich, mimo że mistrzostwa w pełni ;p
    Ruud (10 czerwca 2006)
  • mozna tak to zbyc, ze 'prowadzilem dyskusje o patriotyzmie jak mialem 15lat'. samo rozwiniecie dyskusji oczywiscie jest schematyczne i moze niepotrzebne. ale chodzi mi ot o zeby wyciagnac ten temat bo widze ze pelno ludzi podnieca sie czyms co nie jest tego warte (czy 'my' wygramy, nie chodzi mi o mundial w ogole, rozumiem ze kogos to moze wciagac, spoko). moze by jednak chwile sie zastanowic czy przypadkiem ktos nie zwariowal a potem z dystansem otworzyc piwo&tv bez lez patrioty w oczach i sie dobrze bawic jak kogos to bawi, no:> a teraz ide, bo mam dyzur w tesco, a do londynu daleko.
    z (10 czerwca 2006)
  • nie daloby sie tych wielce interesujacych dywagacji wrzucic do odzielnego tematu, a ten zostawic dla komentowania poczynan naszych wspanialych reprezentantow?
    em cunt (10 czerwca 2006)
  • w sumie racja. (z przewidywalnością i nudą)
    17 (10 czerwca 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)