INNE - FORUM
polska reprezentacja na mundialu
4 czerwca 2006Zgodnie z propozycja Borysa zakladam nowy watek o naszej kadrze na mundialu, tym samym nie wpisujemy sie juz do slynnego watku z beckenbaurem w tytule. Czynie to z zalem, ale rzeczywiscie tamten rozrosl sie juz do monstrualnych rozmiarow, wiec dla wygody "modemowcow" moze rzeczywiscie bedzie lepiej zalozyc nowy.
Zaczynamy od pytanie na dzis: czy jest jakikolwiek sens w rozgrywaniu sparingu z reprezentacja Dolnej Saksonii i ryzykowania ewentualnych kontuzji naszych chlopakow? Zapraszam do dyskusji.
-
pierwsze: szpaku miażdży borka.drugie: jak się nazywa taki komentator z tvp. żałośnie wszystko przeżywa i przez swój sposób mówienia jest nie do wytrzymania wprost(już nie pamiętam czym dokładnie mnie wkurzał, ale może skojarzycie)?
17 (6 czerwca 2006) -
chodzi o to ze Kolton z Borkiem prowadza program w taki sposob, ze nie ma tego ciezkawego klimatu studia TVP. poza tym zadaja fajne pytania i staraja sie choc minimalnie prowokowac ("Maciek, czy chcialbys pozdrowic kogos z rodziny znajomych??" :), sa wyluzowani.>borek na granicy brechtu z poważnych analiz.. wiesz, on jest po prostu dresikiem z kasą i prymitywem nie z tej ziemi, widziałem go kiedyś w tok szole na tvn style i opowiadał o tym jak to panny w dyskotekach lubią takich >zadbanych menów jak on jedno w drugim nie przeszkadza imho - wrecz pomaga. ale ten prymitywny dresiarz z kasa wypowiada sie jednak gladka polszczyzna, sypie anegdotami, czego nie mozna powiedziec o nikim z TVP... oprocz Michala Pola
PK (6 czerwca 2006) -
"borek na granicy brechtu z poważnych analiz.. wiesz, on jest po prostu dresikiem z kasą i prymitywem nie z tej ziemi, widziałem go kiedyś w tok szole na tvn style i opowiadał o tym jak to panny w dyskotekach lubią takich zadbanych menów jak on"dokładnie. w stu procentach oddałeś moje wrażenia co do tego gościa.
lukki (6 czerwca 2006) -
a propos gustu muzycznego polskich pilkarzy. ksiazka kucharska klaudiusza sevkowicza jest pomyslana w nastepujacy sposob: pilkarz reprezentacji + przepis na ulubione danie + krotki wywiadpytania sie w 90% powtarzaja i prawie wszyscy nasi ulubiency musieli odpowiedziec na pytanie 'czego sluchasz?'polecam zajrzec w empiku bo prawie wszystkie odpowiedzi to istne perelki. z pamieci:mila: "moi bohaterowie to raperzy. szczegolnie mezo"franek: "w ogole nie slucham" jednym z nielicznych, ktorzy sie obronili byl Boruc: "Stare polskie kawalki. Niemen, Grechuta"a propos Lapinskiego: kiedys na pytanie 'ulubiony sportowiec' odpowiedzial 'Deep Blue' ;)
bagosz (6 czerwca 2006) -
znaczy z tym parodiowaniem powaznych analiz to tez bym nie przesadzal, ale borek jest dla mnie naprawde zajebistym kolesiem, jezeli chodzi o wiedze o pilce i umiejetnosc przekazania tego co sie dzieje na boisku, czyli przyslowiowego ( hehe ) "czytania gry". klimat - owszem moze i szpaku lepszy, ale ja wybieram borka, przy meczach polakow moze z mniejszym przekonaniem, ale juz przy europejskich pucharach ze stuprocentowa pewnoscia, ze dobrze robie. i abstrahuje tu od samej postaci tego goscia, bo wiadomo, ze jest smieszny z tym zelem i odbijaniem laski salecie.
tomek wasko (6 czerwca 2006) -
no co wy pojebało was? skoro wadą szpaka jest oprócz dziadzienia, brak orientacji kto biega po boisku to polaków zna i właśnie wtedy można go oglądać. bo sam komentarz.. byla już o tym dyskusja, ale borek przy szpaku to jest amatorka bez klimatu (kołtoń przysłowiowy dałn). pamiętam ostatnio polska grała i krzynówek strzelił jakiegoś farfocla, ale szpaku się nie wiadomo dlaczego podniecił i wrzasnął "ah i ta lewa noga!". kurde wrócił na chwilę taki klimat że ja pierdykam, na 10 sekund uwierzyłem w nieistniejący mit lewej nogi jacka krzynówka. borek na granicy brechtu z poważnych analiz.. wiesz, on jest po prostu dresikiem z kasą i prymitywem nie z tej ziemi, widziałem go kiedyś w tok szole na tvn style i opowiadał o tym jak to panny w dyskotekach lubią takich zadbanych menów jak on
mz (6 czerwca 2006) -
mialem taka sama akcje z dodaniem polsatu sport do kablowki przed korea, teraz za to dodali mi polsat sport extra, caly czas powtorki z ostatniego mundialu leca. dlatego ja juz mecze polakow 4 lata temu ogladalem z komentarzem borka i koltonia, i zdecydowanie sobie chwale ten wybor.
tomek wasko (6 czerwca 2006) -
nie wiem, ja 2 miesiace temu sie zorientowalem, ze mam Polsat SPort, a regularnie zaczalem ogladac od tygodnia, wiec mozliwe, ze po jakims czasie sie znudzi pokazywanie wszystkiego od kuchni, ale na razie wielki plus dla polsatu
PK (6 czerwca 2006) -
a czego niby chalbinski slucha? o borku juz kiedys dyskusja zdaje sie byla, koles jest zenujacy w swoim zachowaniu i brataniu sie z kadrowiczami ( legendrane sylwestry u swira ), ale za wiedze pilkarska ma u mnie zdecydowanego plusa.
tomek wasko (6 czerwca 2006) -
o co chodzi?? borek, kolton, wojcik - zajebisci. zero jezykowych wpadek, zabawne, lekkie prowadzenie calosci. wlasnie niedawno doznalem, ze mam Polsat Sport w pakiecie telewizji kablowej. ekipa TVP, prezentuje sie na tle Polsatu, niczym z poznego socjalizmu. realizacje Polsatu oglada sie przyjemnie, a nie ze zgrzytajacymi zebami. i mowie to mimo ogromnego sentymentu dla np. Darka Szpakowskiego. ale mecze Polakow bede ogladal w Polsacie na pewno. a usmiech bejowski Borka to prawdopodobnie z tego, ze oni tam w tym studiu z Koltoniem caly czas na granicy brechtu z konwencji powaznych analiz pilkarskich to prowadza - takie odnosze wrazenie. do do pikarzy, nie wiem, czego slucha Chalbinski, ale Tomasz Lapinski przyznawal kiedys, ze slucha grunge'u. Szczesny Maciej slucha jazzu i z tego, co wiem ma niezly zbior plyt.
PK (6 czerwca 2006) -
taa... widziałem ten program. borek jest żenujący
lukki (6 czerwca 2006) -
z pilkarzy to chyba tylko Chałbiński słucha alternatywy
kid a (6 czerwca 2006) -
heh, nie doceniasz borys psychologicznych zagrywek borka
17 (6 czerwca 2006) -
na granicy offtopa: wczoraj poznym wieczorem byl ten magazyn o reprezentacji na Polsacie, gdzie borek i kołtoń zapraszaja gosci. był kosowski i borek zaczal go meczyc jakiej muzyki sluchaja kadrowicze. padla standardowa odpowiedz "moge mowic tylko za siebie, slucham *kazdej* muzyki", ale borek, ze swoim KLASYCZNYM bejowskim usmiechem nie dal za wygrana. nastapil moment zalosci:borek: "a powiedz, sluchacie troche czarnej muzyki? bo my tu wczoraj mielismy pojsc na koncert 50 centa, ale nie poszlismy"kosowski: "tak jak mowie, powtarzam, slucha sie wszystkiego"borek: "tak? a kto tam króluje u was? 50 cent..?"kosowski: "juz mowilem kiedys, kroluje michał zewłakow - duch druzyny..."kurwa, o co chodzi no. jaki 50 cent, jaka czarna muzyka, jaki duch druzyny. ja pierdole.
borys d (6 czerwca 2006) -
Nie zdziwilbym sie gdybysmy z Ekwadorem zagrali tym ustawieniem co z Chorwacja, to jest plynny system 4-5-1 na 4-3-3. Zreszta Zurawski w wywiadzie dla wyborczej mowil, ze duza odpowiedzialnosc spoczywa w tym ustawieniu na skrzydlowych ktorzy musza czesto grac napastnikow. Czyli cwicza te przejscia. Poza tym wyglada na to, ze niedoceniamy Sebastiana Mili..http://supergigant.blox.pl/2006/06/As-nad-asy.html
Stanley (6 czerwca 2006) -
No nie, Benitez mnie rozwala. Chyba jeszcze nie zauwazył, ze Dudek nie dostał powołania, bo ostatnio w ogole nie gra, a nie gra własnie za sprawa Rafy. Zreszta Benio jest znany z upodobania do swoich rodakow, wiec podejrzewam ze Reina jeszcze długo bedzie goscił na boisku zamiast Jurka. Brawo Benio, brawo... *evil*
Philly (6 czerwca 2006) -
no piosenka miała być śmieszna. a wyszły im moherowe berety.zresztą śmianie się z rasiaka nudne już jest, szczególnie jeśli prowadzi do tego co się zdarzyło w meczu polska-kolumbia.(no i powtarzam, że w utworze nie ma dla mnie zupełnie nic śmiesznego)
17 (5 czerwca 2006) -
fatalnie to zagrał szymkowiak: miał tylko 8 podań celnych do przodu, i 12 strat, radomski i sobolewski wypadli świetnie pod tym względem chocaz trzeba zaznaczyc ze wiekszosc przechwyconych piłek radomski podawał do tyłu ale przechwycał i pisanie o dwóch odbiorach jest smieszne. koleś charował całe spotkanie nie odpuszczał zadnej piły, mz chyba widział inne spotkanie...
wkn (5 czerwca 2006) -
benitez jest jednak kurwa bezczelnyTrener Liverpoolu Rafael Benitez dołączył do krytyków Pawła Janasa.- Nie wierzę, że jest lepszy polski bramkarz od Jerzego Dudka. Brak powołania dla Jurka bardzo mnie zasmucił. Występ na mundialu był dla niego bardzo ważny. Nie rozumiem decyzji polskiego selekcjonera, bo w drugiej części sezonu Dudek rozegrał kilka bardzo dobrych meczów w Liverpoolu - powiedział Benitez.
lukki (5 czerwca 2006) -
czyli jednak graja z tymi amatorami, niepotrzebnie raczej. dobrze chociaz, ze nie robia szopki i nie bedzie transmisji w tvp.
tomek wasko (5 czerwca 2006) -
4-5-1 tylko na Niemcow, czy moze juz w piatek? o dziwo wyszlo calkiem sprawnie z Chorwatami. wiec z tylu na zero i moze sie uda cos strzelic (a obrona Ekwadoru potencjalnie jednak slabsza od chorwackiej) czy tradycyjne 4-4-2?
kujon (5 czerwca 2006) -
w dzisiejszym expressie flaga polski jest, hehe. jeszcze nie odpakowałem, ale pewnie taka jak na reklamie tyskiego, bo sponsorują akcje.
Low (5 czerwca 2006) -
radomski, krzynówek dobrze; szymkowiak cóś nie tak;uogólniając - coś tam się zazębiało, ale jak wierzę w geniusz trenera, to ostatni raz graliśmy w takim ustawieniu***podobały mi się koszulki naszych***szczególnie, że przy barwach narodowych ten pomysł z husarzem wyszedł jak mazaj (albo inny ch..)
mat (5 czerwca 2006) -
michal, nie zgadzam sie z tym co napisales o radomskim. ten koles nigdy nie nalezal do moich faworytow, tym bardziej ze dotad nie zagral w kadrze dobrego meczu. ale z chorwacja moim zdaniem byl jednym z najlepszych na boisku, na bank mial wiecej odbiorow niz 2 czy 3. nie widzialem jeszcze przegladu dzisiaj, a tam zawsze sa statystyki, ale jestem pewien, ze conajmniej 6/7 razy odbieral pilke rywalom. posune sie nawet do stwierdzenia, ze zagral lepszy mecz niz moj faworyt, solidny zawsze i wszedzie sobolewski.
tomek wasko (5 czerwca 2006) -
i coś kojarzę że radomski miał też najśmieszniejszą akcję meczu, jak w pełnym biegu balansem ciała minął chorwackiego pomocnika (fuksem), ku swojemu zaskoczeniu znalazł się na połowie przeciwnika, 30-35m od bramki, odwrócił się i podał do tyłu do obrońców. ta akcja to jego znak rozpoznawczy hehea tak w ogóle to z grupy wyjdziemy, bo mamy 2 najsłabsze drużyny tych mistrzostw za przeciwników, a potem dostaniemy tak mocno w dupe, jak mocno trener pozwoli się zmęczyć anglikom/szwedom
zwobot (5 czerwca 2006) -
ale co że jeleń. jeleń to już udwodonił, że z ekwadorem należy mu się podstawowy skład jako drugi napastnik obok żurawia. mam nadzieję, że janas tak własnie kombinuję, a z chorwacją sprawdzał wyłącznie opcję na niemcy(btw. to co wam się wydawało, że radomski odbieral z chorwacją to był bąk w rzeczywistości, żewlakow i sobolewski; radomski odebrał w calym meczu ze 2 piłki, góra trzy; miał co prawda tylko jedną stratę, to fakt)
mz (5 czerwca 2006) -
granie tego sparingu jest pozbawione sensu. tak samo jak sparing z kolumbią był nieprzemyślany. w ogóle w przygotowaniach kadry do turnieju widze wiele uchybień, ale na razie o tym nie piszę. wytoczę armaty jak się janas wynikami nie obroni.
lukki (5 czerwca 2006) -
roznica jest taka, ze buraki z dolnej saksonii moga polowac na nogi naszych, wiec ja bym powaznie przemyslal, czy warto grac.
tomek wasko (5 czerwca 2006) -
no ja bym wyszedł zestawieniem typu: brożek z jeleniem w ataku itd. i wtedy nawet widze sens, żeby jeszcze ich posprawdzać.z jednej strony sam na miejscu piłkarzy za cholere bym nie ryzykował poważniejszego grania w takim momencie, z drugiej kontuzje można złapać na treningu więc co za różnica
wojtekte (5 czerwca 2006)