INNE - FORUM
Gracie w gry komputerowe czy już wyrośliście?
4 czerwca 2006Czy mi sie zdaję, że każda teraz gra jest kierowana do 12 latków?
Pozatym to nędza przez ostatnie lata, nic nowych pomyslów...
-
>> Ps. Była już mowa o słynnym Another World. Może ktoś pamięta Flashbacka? Całkiem przyjemna gierka. –batou, 7/6/2006 19:42 << Ja pamiętam. Rewelacyjna gra, podobnie jak AW i wszystkie inne gry Erica Chahi. Niedawno nabyłem na allegro jego ostatnią (niestety) grę (Heart of Darkness) z 1998
Squork (8 czerwca 2006) -
>> Squork co Ty piszesz? Epiciki Oblivion? Ta gra to nie jest najwiekszy rpg w historii. Dla Ciebie pewnie grafika najwazniejsza... Enemy Teritory rewolucja?! buehehehe jeszcze wieksze buehehee dla World of Warcraft.Co Ty masz za przeproszeniem 15 lat ze Ci sie dobranocki podobaja? Ta gra w porownaniu z Diablo 1 to jedna wielka dobranocka dla grzecznych dzieci. Jak najwiecej kolorkow by pokemony sie cieszyly i byl Teen rating. Taki klimat to ja kupowalem w wieku 14, chociaz juz wtedy wolalem bardziej mroczne gry. –Ferb, 7/6/2006 18:42 <<Grafika dla mnie najważniejsza? Przecież to Tobie przeszkadzają "dobranocki" a "mroczne" diablo dla "prawdziwych, poważnych i nie bójmy się tego powiedzieć - dorosłych" graczy jak widzę uważasz za wzór skomplikowania i klimatu. I Ty mi tu że Oblivion nie jest największy? Na pewno większy od Diablo, polegajacego na klikaniu gdzie popadnie, panie "dorosły graczu". Zresztą czy ja gdziekolwiek napisałem że jest największy? Napisałem że ma rozmach i jest epicki. A że ma dobrą grafikę to chyba pomaga a nie przeszkadza...A gry sieciowe to jest właśnie rewolucja chociaż może w sumie nie do końca bo przecież też ewoluowały.
Squork (8 czerwca 2006) -
Niestety nie. Mortal Kombat 3 to kaszan, a 4 nie ma. Nie mówiąc już o 5 czy 6 (nawet nie wyszły na kompa). Jedynka też ciekawa raczej nie była, a Ultimate MK czy MK Trilogy się nie liczy.
rat (7 czerwca 2006) -
cala seria rzadzi (do 4)
bigos (7 czerwca 2006) -
Mortal Kombat? Tylko dwójka. Na zielonej szkole całą kasę wydałem na automat MK2. Baraka rządził :P
batou (7 czerwca 2006) -
A co powiecie o Mortal Kombat?Ja jakimś cudem do dzisiaj pamiętam kolejność klawiszy, żeby jeden zawodnik (chyba Lee się zwał) zrobił fatality (chyba w Mortal Kombat 2):dół-dół-prawo-lewo-high_kick (zamieniał się w smoka i pożerał przeciwnika)
Ruud (7 czerwca 2006) -
mailman : Ujmę to „inaczej”. Na mój gust Q3 zasługuje na ocenę 0.1.Q1 – 6 Q2 – 0.0 (brakuje mi skali w dół)Jak widać nie jestem fanem gwoździ. Z fps`ów sieciowych lubię 'propagandowego' Amiricas Army (już widzę reakcję zwolenników 'kłeja'). Trudno jest mi się odnieść do innych tego typu gier np. Operation Flashpoint którego poznałem jedynie od strony kampanii dla jednego gracza. Counterstrike był jak na mój gust zbyt mocno zręcznościowy.Ferb : ... widzę że „mrok” jest dla ciebie niezwykle ważnym elementem każdej gry. Diablo 1 nie było grą dla 15 latków ?... daj spokój. Oblivion nie zdążyłem jeszcze poznać. Mogę jedynie powiedzieć, że Morrowind faktycznie był niezłym rpg`iem chodź rozmiarami daleko mu do Daggerfall`a. Mimo to świat M wciągał. Nigdy nie byłem zwolennikiem przesadnie rozdmuchanej grafiki jednak w tej akurat grze doskonale spełniała swoją funkcję.Z Falloutem równać się jednak nie może nic (to moja prywatna opinia).Był jeszcze kiedyś „jakiś” Baldurs Gate... to jednak nie moje klimaty (chodź nie ukrywam, że trochę się w to grało).Arcanum był całkiem przyjemny (swoją drogą również całkiem „spora” gra). O World of Warcraft wypowiadać się nie będę... widziałem tylko screeny. Po screenach sugeruję, że gra ma podobny klimat do Warcrafta 3. Czyli cukierkowe kolorki, śmieszne drzewka ... wiadomo... "dla piętnastolatków". Pomimo niewątpliwej wtórności i mocno zręcznościowego charakteru gra przypadła mi do gustu. Szczególnie fajnie się w nią grało po LAN`ie. Shogun to to jednak nie był. Z gier strategicznych / taktycznych najbardziej lubię Jagged Aliance 2 oraz stare dobre UFO. Niema to jak dobra turówka. Ps. Była już mowa o słynnym Another World. Może ktoś pamięta Flashbacka? Całkiem przyjemna gierka.
batou (7 czerwca 2006) -
Owszem, ciekawe to było, ale gry konsolowe to w sumie zupełnie inny temat. Rynek gier konsolowych i komputerowych rozwija się zupełnie niezależnie i nie można też jednoznacznie stwierdzić wyższości jednego nad drugim, z tym, że komputery dominowały w liczbie wybitnych tytułów raczej w przeszłości. Przygodówki w oldschoolowym stylu, strzelanki FPP, rtsy, czy rpg (w sumie wszystko na myszkę)to rzeczy, których raczej poza drobnymi wyjątkami, na konsolach nie uświadczysz. Gierki konsolowe są jakby mniej poważne i bardziej "kreskówkowe", bo większość gier jest produkcji japońskiej, więc zdecydowanie nie są to klimaty dla każdego, ale takie serie jak Tekken, Street Fighter Alpha, Resident Evil, Metal Gear Solid czy Final Fantasy nie mają sobie równych.
rat (7 czerwca 2006) -
A taką gierkę na Play'a o nazwie Medievil pamiętacie?Grał ktoś w to może?Tym rycerzykiem Fortesque bodajże;)To był klimat...
Karrupel (7 czerwca 2006) -
Squork co Ty piszesz? Epiciki Oblivion? Ta gra to nie jest najwiekszy rpg w historii. Dla Ciebie pewnie grafika najwazniejsza... Enemy Teritory rewolucja?! buehehehe jeszcze wieksze buehehee dla World of Warcraft.Co Ty masz za przeproszeniem 15 lat ze Ci sie dobranocki podobaja? Ta gra w porownaniu z Diablo 1 to jedna wielka dobranocka dla grzecznych dzieci. Jak najwiecej kolorkow by pokemony sie cieszyly i byl Teen rating. Taki klimat to ja kupowalem w wieku 14, chociaz juz wtedy wolalem bardziej mroczne gry.
Ferb (7 czerwca 2006) -
>>Quake 3 : 0.1 jak na mój gust :P<<To chyba jakiś żart, toż to przynajmniej 9.5 jest
mailman (7 czerwca 2006) -
neverhood 9.5atlantis 7.1prince of persia: sands of time: 8.0 (imo dalej bylo 4.8 i 5. 9- bez uroku "pierwszej" czesci)gta III 6.9w sumie to tez nie jestem w grach oblatany, ale mialo sie niedawno te 14 lat, hehe
mt (7 czerwca 2006) -
>> Ps. Nikt chyba jeszcze nie wspomniał o doskonałej grze jaką była „Mafia” (okolice 10). –batou, 7/6/2006 16:09 <<Mafia była doskonała. Przyznaję.Poza tym w ostatnich latach wyszło mnóstwo wybitnych gier, które są w stanie zainteresować daleko dłużej niż "Wąż":)Thief, seria Gothic, Morrowind, World of Worldcraft (i pełno innych gier sieciowych, choćby Enemy Teritory - i tak się składa że to akurat JEST rewolucja), nowa seria Prince of Persia, seria po GTA3 pozwalająca na niespotykaną dowolność działań, wspomniany Farenheit i wiele, wiele innych praktycznie w każdym gatunku.Nawet w tym roku nie dalej jak 2 m-ce temu ukazał się wspaniały epicki OBLIVION - gra z rozmachem i możliwościami jak żadna inna.A gadanie "kiedyś to było" jest dla mnie niczym innym jak nostalgią, bo wybaczcie ale Tetrisem czy Wężem to ja się mogę pobawić przez 5 minut na przystanku czekając na autobus, a potem i tak po powrocie do domu zasiadam do jakiejś "poważnej" gry...PS.Co do przygodówek to nadal wychodzą świetne tytuły np. "Dark Mirror" sprzed 2 lat, niedawno wydane "... an then there was noone" czy zupełnie nowe "Scratches".
Squork (7 czerwca 2006) -
Squork : Ciężko nie przyznać ci racji. Osobiście zetknąłem się tylko z jedną taka grą którą przeszedłem w 1h. Później już nie zawracałem sobie głowy tego typu tytułami. Dla mnie osobiście był to bardzo mało znaczący epizod i może dlatego zupełnie wyleciał mi z głowy.I oczywiście pojawiają się perełki... nigdzie nie napisałem, że jest inaczej. Bgsh : Moim zdaniem Splinter Cell był na dłuższą metę nudny. Thief np. to już co innego.Co do Tetrisa, Pacmana i Arkanoida... Ani Pacman ani Arcanoid nie przeszedł próby czasu. Z kolei Tetris dobrze się trzyma. Ciężko jest jednak mówić o „Katharsis” w obliczu spadających z nieba klocków ;).Kiedyś (~96r) kumpel kupił gazetkę ze składanką darmowych gierek. Między innymi znajdowała się tam gra pod tytułem „Viper”. Zaciekawieni tematem zajrzeliśmy do dołączonej gazetki ze spisem wszystkich tytułów. Pod hasłem „Viper” widniał opis : „przeciąganie węża po polu bitwy” (!). Okazało się, że był to zwykły „wąż” tak popularny dziś za sprawą telefonów komórkowych. Jeden z „klasyków”, który w stanie praktycznie niezmienionym nadal jest popularny ;)Ps. Nikt chyba jeszcze nie wspomniał o doskonałej grze jaką była „Mafia” (okolice 10).
batou (7 czerwca 2006) -
powiedzmy że taki rok 2000.
żuk (7 czerwca 2006) -
splinter cell rulez
bgsh (7 czerwca 2006) -
w sumie ma to sens jeśli uznać, że są to dla gier późne lata 60te
mz (7 czerwca 2006) -
no i @borys:przeciez juz dwa razy pisalem, ze akurat te wymienione wyzej "ocieraja sie" o dyche, a Ty wciaz swoje, o sztucznie podkrecanym natloku 10.0 wsrod gier. akurat wyciaganie tak generalnych wnioskow na podstawie jednego mojego zdania to strzal kula w plot, ale nie chce mi sie wyjasniac ani "oficjalnej" mechaniki wystawiania ocen w tej dziedzinie (ktorą i tak powiedzmy w tej dyskusji koryguje o Wasze poglady), ani tez udowadniac ze i tu 3 "ocierajace sie" produkcje w jednym roku to b. dobry wynik. zreszta i tak nie ma kto tu tego zweryfikowac.zreszta, posunelismy sie o tyle, ze rownie dobrze zamiast pisac nowego posta moglbym tu wkleic poprzedniego.
żuk (7 czerwca 2006) -
haha, mz, ale wy macie fajnie na tym forum. bedac ludziem z redakcji wystarczy sobie furtki nie domknac i od razu kazdy chce wejsc i sie ponapierdalac. kazda okazja zeby wjechac na kogos z porcysa jest tu dobra, no nie moge.
żuk (7 czerwca 2006) -
szkoda, żeś tego samego nie powiedział o ocenach muzycznych, bo pasowałoby giteśnie, a ta wypowiedź o neverhood to na bash, albo do oparów absurdu 2...
Bootlicker (7 czerwca 2006) -
hehe spoko stary, przecież widzisz, że jestem ignorantem, to co się tak przejmujesz moimi ocenami
mz (7 czerwca 2006) -
>> 10-15 lat temu twórcy gier nie zawracali sobie głowy „grupą docelową” tylko realizowali swoje wizje.–Batou, 6/6/2006 19:00 <<10 - 15 lat temu to twórcy gier zachłysnęli się pojemnością CD (technologia ta - dziś oczywista, wtedy dopiero wchodząca na rynek sensacja) i tworzyli "filmy interaktywne" na x płytach CD, które dało się ukończyć w 2/4 godzin. To była chyba najmniej kreatywna i rozwijająca epoka dla gier... "Deadlous Encounter" np. - pamięta to ktoś jeszcze? Sentyment panowie robi wiele. A co roku i tak pojawiają się perełki, posuwające branżę do przodu. To jest EWOLUCJA a nie REWOLUCJA panowie - i zawsze taką była...
Squork (7 czerwca 2006) -
"neverhood jeden z ostatnich moich kontaktów ze zjawiskiem gier komputerowych, kolega mi dał, że niby coś tu dobrego, ale kurwa drepcze się jakimś stworem pojebanym i zero treści generalnie, chujnia straszna. w rome se zagracjcie lepiej - od niewolnika do cesarza kurde, gra która rozwija"The Beatles takie. Grają pajece jakieś w grzywkach, brzdąkają na gitarach, zero treści i przekazu, chujnia straszna.Chodzi mi tylko o skalę bzdur jakie wygadujesz.Beatelsi to geniusze muzyki pop, Enki Bilal to ikona komiksu europejskiego, Muminki Tove Jansson to arcydzieło literatury dziecięcej ... a Neverhood to wybitny klasyk w świecie gier komputerowych i basta. To nie jest kwestia gustu, tylko obiektywnego wyczucia wartości pewnych dzieł. Jeśli uważasz, że Neverhood to zero treści i tylko sobie chodzisz jakimś plastusiem, to znaczy, że potraktowałeś sprawę ignorancko. Nie chodzi mi o to, że do wszystkiego musisz podchodzić z nieziemską pasją, ale jeśli poznałeś coś tylko pobieżnie, to przynajmniej nie wystawiaj ocen, albo uzasadnij je. Klika ciekawostek - Neverhood jest w całości wykonany techniką Claymation, czyli animacją poklatkową "plastelinowych" obiektów. Już sama "forma" jest genialna i każdy kto widział gierkę powinien docenić to ile pracy zostało w nią włożone. Grę stworzyła z prawdziwą pasją grupka zapaleńców, a nie, tak jak ma to miejsce teraz cała fabryka składająca się z 200 osób. Co jeszcze ? Ktoś wcześniej wspomniał o OST. Muzyka pasuje wprost i-d-e-a-l-n-i-e i to jak komponuje się z obrazem jest niesamowite - wszystko razem tworzy jedyny w swoim rodzaju klimat, jakiego nie można spotkać w żadnej innej grze. Brak treści ? W grze jest mnóstwo nawiązań chociażby do Biblii, a historia krainy Neverhood jest wypisana na kurewsko długiej ścianie w jedenej z jaskiń drobnym maczkiem. W grze jest wspaniałe właśnie to, że budzisz się w pokoju i nic nie wiesz. Stopniowo poznajesz wszystkie wydarzenia z przeszłości i otaczający cię świat. Jeszcze o czymś zapomniałem ? Wciągające zagadki ? Humor ? Grywalność ? I to twoim zdaniem mz ma być 3.0 ? Może powiesz nam wszystkim dlaczego uważasz, że ta gra zasługuje na taką, a nie inną ocenę ? Bo włączyłeś, nie spodobała ci się, bo gdzieś się zaciąłeś i więcej do niej nie wracałeś ? Fakt, gra ma jedną wadę, taką samą zresztą jak wszystkie przygodówki - liniowość, ale to taka konwencja. Musisz zrobić konkretną czynność żeby przejść dalej, ale to jest właśnie fajne, bo większość gier ma zbyt niski stopień trudności przez swoją nieliniowość.
K (7 czerwca 2006) -
Jeśli brać pod uwagę radość z grania a nie wartość artystyczną (czy jakieś tam inne typu : walory edukacyjne hehe): Worms 1 : 8.0Rollcage : 6.0 (dałbym dziesięć bo mam ogromny sentyment )Seal Team : 7 (pierwsza gra z rodziny taktycznych fps`ów z tego co pamiętam)Shogun : TW : 8Quake 3 : 0.1 jak na mój gust :PFallout 1&2 : 9,5 Final Fantasy 7 : 8.0Interstate 82 : -82Contra : 5.0 (nudy.. była masa ciekawszych gier na pegazuska)Max Payne : 7 (mimika głównego bohatera zasługuje na 10)Północ Południe : 7,5 Duke Nukem Forever : 10 ;) Tyle na razie
Batou (7 czerwca 2006) -
mz, jak byles maly to ogladales kreskowki czy wciagales encyklopedie (a propo pojebanych stworów)? Rome rozwija i jest fajny, civilka w tej kwestii nieoceniona jednak. A dyszek jest duzo wsrod gier, bo jednak sentyment tutaj gra kluczowa role, przynajmniej u mnie.
bigos (7 czerwca 2006) -
ale mnie gry nie interesuja i nie czepiam sie zadnych prawiedziesiatekpo prostu dziwi mnie taki mechanizm ze sie daje wszystkiemu co fajne czy klasyczne - "10.0"10.0 czyli na skali ktora ma 101 stopni ten najwyzszy ze stopnitakich dziel jest w kazdej ze sztuk zaledwie kilka - rozumiem ze gry sie na tle literatury, malarstwa, kina etc wyrozniaja i tam jest kilkadziesiat osiagniec na 10.0 hehespoko, nie sadzilem ze swiat gier komputerowych to tak kreatywne srodowisko(i jak zauwazył michał, piosenka to co innego - raczej porownywac z płytą tu należy)normalnie na sam dzwiek "gra komputerowa" sie robi niedobrzerest in peace yo, I'm out
borys d (7 czerwca 2006) -
no wlasnie. a ja na podobnej zasadzie moge przystawic sobie do tetrisa jakakolwiek inna gre, ktora "ocenilbym podobnie". a wczesniejsze czepienie sie moich prawiedziesiatek to odmowienie mi tego prawa wylacznie ze zdrowego rozsadku, slusznie podpowiadajacego, ze 10.0 to zjawisko z rzadka sie ujawniajace. bez znajomosci tematu przeciez.wszystko rozbija sie na tym, czy Ty racje masz stawiajac pomidory obok truskawek, oraz czy mam ją ja, laczac pacmana z psychonautami. i na tym ma analogia polegac. sprawa wiec rozwiazana, schodzimy do szatni.
żuk (7 czerwca 2006) -
>u was strawberry fields forever ma tyle samo co asereje. parabola jakas moze?nie no uporzadkujmy faktyakurat ja obie te piosenki ocenilbym podobnie, ale podejrzewam, że reszta redakcji wskazałyby w tym pojedynku wyraźnie na "strawberry", skoro juz wyciagamy analogie
borys d (7 czerwca 2006) -
I tak najlepsza gra na świecie to... Giana Sisters!!! :)A trochę niżej:Championship ManagerFallout 2Tomb Raider 1Heroes of Might & Magic
Ruud (7 czerwca 2006) -
lemingi zapomniałem. 6.0neverhood jeden z ostatnich moich kontaktów ze zjawiskiem gier komputerowych, kolega mi dał, że niby coś tu dobrego, ale kurwa drepcze się jakimś stworem pojebanym i zero treści generalnie, chujnia straszna. w rome se zagracjcie lepiej - od niewolnika do cesarza kurde, gra która rozwija
mz (7 czerwca 2006)