INNE - FORUM

Muse

2 czerwca 2006

Przynudza wymuszoną patetycznością, ale "Muscle Museum" im się udało.

tt
  • Low.idziem na Twilightów i zapominamy o muse,ok?
    kacperski (18 listopada 2006)
  • może ten dance-punk to przesadyzm,ale utanecznienie to i owszemale mnie się zawsze w żołądku gotowało od nudy tych takich klawiszowo-renesansowo-klasycznych motywów na Origin...toz to strach słuchac tego!
    kacperski (18 listopada 2006)
  • utanecznienie też, ale to już na tyle szeroki problem, ze staram sie go omijać. (no nawet myslovitz, heh, co się dzieje?).
    Low (18 listopada 2006)
  • z modnym przesada, ale zdecydowanie "na czasie". przy debiucie mansun. gdziestam pałętąło się refused przy drugiej płycie (a powstawała ona zaraz po shape of punk to come). na ostatniej jest naprawdę kiepska rip z gorillaz w jedynej melodii z płyty jaką da się zapamiętać. gdzieśtam można echa aerogramme nawet wyłapać.
    Low (18 listopada 2006)
  • nowa płyta podszywa się pod dance-punk,te aranże aż głowa puchnie
    kacperski (18 listopada 2006)
  • przyznam się, że słucham musa, ale nie mogę się zgodzić, że "co modne to grają", nie wydaje mi się, żeby to było trafne stwierdzenie, nie moge jakoś wskazać jakiś modnych artystów, pod których mogliby sie podszywać, chyba, że wy mi wskażecie.fakt, praktycznie ich wszystkie płyty są na jedno kopyto, ale mnie to akurat nie przeszkadza :)
    hermenegilda (18 listopada 2006)
  • Bliss nawet fajne jest,Plug in Baby ma fajny riff na początku,ale do bólu schematyczna reszta,a reszta wogóle mi w pamięć nie zapadła
    kacperski (18 listopada 2006)
  • ten zespół naprawdę cechuje bezstylowość w złym tego słowa znaczeniu.Bardzo to koniunkturalny twór,co jest modne to grają.Mnie ciężko przez Origin Of Symmetry jest przebić się bez chwili oddechu na coś innego...Nawet ich Kostrzewa nie lubi,widzi,że to przegiety twór!Dla krytykujących nasze myślenie o Muse polecam przeczytanie wszystkich recenzji na porcys.com i wtedy próbę rozbicia argumentów(poza tym o Klanie oczywiście)
    kacperski (18 listopada 2006)
  • no ale własnie muse nie wpada w ucho! druga płyte przepuścili przez flanger, dodali na koniec klawisz z kościoła i wszyscy doznali. co sie dzieje? już nawet nie chodzi o brak stylu, bo muse są wybitnie bezstylowi, tylko o samą jałowość tych pomysłów. przecież głowa chce wybuchnac przy plug-in baby. pikujące w klimaty zerowe rozwinięcie (refren) fajnego motywu z bliss (no jak bas wchodzi na początku jest przyzwoicie). ten śmieszny bulgot w miejsce śpiewu w kawałku numer trzy (space cośtam) lub najnudniejsza próba robienia przestrzennego, ambientowego klimatu pod koniec citizen erased. debiut był w miare znosny, bo to był po prosu przeciętny debiucik z kilkoma fajniejszymi melodiami/mnie irytującymi zagrywakami. absolution nie chce komentowac nawet. jeśli w 2003 roku byłem przez chwile fanem muse, to naprawdę szybko po przełuchaniu tamtej płty przestałem być.a, no i jeszcze teksty - z rymami typu love/above, happiness/less, insane/brain etc. kiedyś miałem taki słowniczek elektroniczny, gdzie można było odszukiwać wyrazy poprzez końcówki, i nawet tam wychodziły mi bardziej ciekawe kombinacje.
    Low (18 listopada 2006)
  • Co Wy chcecie od Muse :) jak widze jakie ten zespol wzbudza w ludziach emocje, to smiac mi sie chce. Muse ani to udane nie jest, raczej przerysowane, ale nie zaszkodzi czasem posluchac. Czemu sie tak 'na nie' nastawiac, boicie sie przyznac ze wpadlo Wam w ucho a nic nie przemawia za tym ze Muse to dobra muzyka...?
    Zeniosza (18 listopada 2006)
  • że co że ta plyta jest o rysiu i grazynce i o skurczu agnieszki??ale bajer...^^ze tez nie maja o czym pisac tylko o nas
    Olka lubicz (18 listopada 2006)
  • Co sie tu kurwa dzieje? Przeciez "Orign the symmetry" jest zajebista!Chociaz faktem jest to, ze reszta płyt w rzeczy samej ssie pałkę...
    Nik i jego trzy diabelskie szóstki (18 listopada 2006)
  • nie no szanujmy ocenę 0.0, zarówno muzycznie jak i pozamuzycznie. Jeśliby dać Muse tyle to trzeba by przyznać że Grafi albo Lao Che są poza skalą zupełnie. To gdzie wtedy Doda? No właśnie, nowe Muse to bardzo zła muzyka ale nie 0.0.Podobnie z Klanem. Jeśli Klan to 0.0 to gdzie Samo Życie?Albo Anna Maria Wesołowska? (wychodząc poza telenowele). Jednak należy oddać tę różnicę. Poza tym do Klanu mam sentyment bo oglądałem jak byłem mały, hehe.
    Jędrzej (17 listopada 2006)
  • Low i inni, ja myślę, że ten wpis gargamela to raczej prześmiewny i ironiczny jest, taki prowokatorski. lol, ja się uśmiałem...
    nowhere man (17 listopada 2006)
  • >Doświadczenie sceniczne, spontaniczność, świetne koncerty, (...) To (nie)wszystko świadczy o niezwykłej wyjątkowości, oryginalności tej grupyczemu niby ich dobre koncerty mają kogokolwiek przekonać, że ich płyty są cokolwiek warte, albo że mamy ich szanować i objąc ochroną? zawsze, ale to zawsze przy takich kapelach pojawia się aspekt "ale na żywo te kawałki się bronią". sooooo? raczej nigdy w swoim życiu nie zalicze koncertu muse.
    Low (17 listopada 2006)
  • dziękujemy, życzymy ci tego samego, pozdrawiamy, papa
    c-u (17 listopada 2006)
  • hmm co nie zmienia faktu że muse ssie po całości
    mailman (17 listopada 2006)
  • 1. Do dupy mozesz być ty.2. Pierdolić to cię mógł hobbit.3. Nie wart jesteś dalszych określeń i kowersacji.
    gargamel (17 listopada 2006)
  • nie, taka tolerancja nie jest cechą ludzi inteligentnych. jest raczej cechą ludzi nieasertywnych, bez własnego zdania, bez siły przebicia. pierdolić taką tolerancję.muse jest do dupy
    c-u (17 listopada 2006)
  • Debile! Półgłówki! Łyse barany!... A teraz trochę kulturalniej... Jestem zniesmaczona wypowiedziami na temat Muse. Porcys powinien zmienić nazwę raczej na "We Hate Muse", ponieważ znaczna wypowiedzi w tym portalu potępia ten zespół za byle co. Ludzie! Nie widzicie nic dobrego! Doświadczenie sceniczne, spontaniczność, świetne koncerty, wirtuozeria muzyczna wokalisty, zgranie, inspiracje muzyką klasyczną, umiejętność wykorzystywania elektroniki, świetny falset bellamy'ego i wiele innych. To (nie)wszystko świadczy o niezwykłej wyjątkowości, oryginalności tej grupy. Nie namawiam do miłości do Muse, ale o odrobinę tolerancji. Obserwując dookoła ludzi widzę, że tolerancja jest cechą ludzi inteligentnych... A teraz znów z uniesieniem emocjonalnym: Spleśniałe gównojady! Wygolone mamuty! Mózgi wam zgniły! no debile po prostu... Dziękuję
    gargamel (17 listopada 2006)
  • albo z Tarantino_Obo być fanem quentina będzie znowu COOL,w końcu robi teraz pre-sequela follow-up'a. a dla mnie ten jankes to i tak ŻENADA
    exitsnake (16 listopada 2006)
  • Ciekawe jaki cytat wstawi Jędrzej jak płyta będzie fajna?Może coś z Bergmana :)
    Gregoryl (16 listopada 2006)
  • Jędrzej wkurwiłeś mnie. Masz przejebane.
    Matt Bellamy (16 listopada 2006)
  • pawel, trafiles w samo sedno! brunetka dobra tam wymiata.
    tomek wasko (16 listopada 2006)
  • druga w nocy po imprezie to zdecydowanie pora dziewczyny w bikini
    tygeysia maksa (15 listopada 2006)
  • Recka wymiata cokolwiek!Obejrzyjcie sobie czasem Klan, bo ten serial posiada drugie dno. A juz najlepsze sa odcinki na polonii o drugiej w nocy (z pozoru takie same, aczkolwiek wszyscy aktorzy sa wtedy na kwasie i psychodelia siega zenitu!)
    Jakub (15 listopada 2006)
  • ze skali ocen wynika, że mamy tu do czynienia z "jakimiś przebłyskami świadomości". naprawdę?
    c-u (15 listopada 2006)
  • recenzja fajna choc mozna sie nie zgadzac bo klan to jednak takie czyste zero:> nawiasem mowiac swietny kabaret od czasu do czasu ogladam jak sobie przypomne a te streszczenia wymiataja wiadomo, polecam teletydzien:>
    z (15 listopada 2006)
  • to może jeszcze autora pocieszmy i przeprośmy, ze na niego krzyczymy ;)
    hermenegilda (15 listopada 2006)
  • plebania to są rejony minusowe, a czytelników szanujemy i zakładamy, że są inteligentni
    tygrysia maska (15 listopada 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)