INNE - FORUM

studia szkoła itp.

28 maja 2006

zakładam ten wątek zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią. Kończę pisać mgr i po prostu nie mogę się ze szczęścia ogarnąć...
ktoś też tak ma?

Texas Ranger
  • Pisanie magisterki przy pracy na etacie to masakra. Właśnie przez taką sytuację idę w przyszłym tygodniu do mojej promotorki, żeby podpisała mi wniosek o przedłużenie obrony do września. Teraz wiem, że gdybym pisał coś bardziej odtwórczego to pewnie byłoby juz po obronie... Tak to jest gdy bazuje się na bibliografii opartej (na razie) tylko na dwóch książkach i 92 kg gazet z 15 roczników.Ale jak widzę zagubienie znajomych, którzy mieli czas na wszystko, wybronili się i teraz dopiero otwierają im się oczy to mam lekko krzywy uśmiech... Pozostawiam dla siebie ten stan w zawieszeniu na trzy m-ce
    LiftDriver (15 czerwca 2006)
  • ja koncze i 1 i 2 szkole (tj studia i studium)w 2007 r. i cholera musze sie wziac za pisania mgr=a choc mi ciezko strasznie idzie ;p
    bugman (15 czerwca 2006)
  • Gów daddy napisał:"a wiszenie na rodzicach po dwudziestce to najsmutniejsza rzecz jaką znam. "A po trzydziestce ?
    motonita (15 czerwca 2006)
  • obrona to nie wiem, a odtwórcze przepisywanie to chyba jak się ma niewielki szacunek do samego siebie, bo inaczej to nie wyobrażam sobie
    borys d (15 czerwca 2006)
  • chlać nie chleje, ale bawi się dobrze...
    Texas Ranger (14 czerwca 2006)
  • miałem 4 lata temu obronę, bądźcie spokojni, nikt tam nikogo nie każe złośliwie.chyba że się kupiło albo splagiatowało, wówczas biada! a texas ranger pewnie teraz już chleje.
    palczak90 (14 czerwca 2006)
  • Miałem. 4 lata temu. Obrona w większosci przypadków jest zwykłą formalnością, a praca mgr - zwykłe odtwórcze przepisywanie.
    asdf (14 czerwca 2006)
  • kurwa, każde zdanie od a. jak fisz jakiś jebany.powodzenia texasranger.
    gów daddy (14 czerwca 2006)
  • a z tym "zobaczysz, jak ci życie po studiach dopierdoli" też bym nie przesadzał. duża część studentów sra ze strachu jak pomyśli co będzie po magisterce, a potem się okazuje, że nie bardzo był powód.a ja np. studia wspominam chujowo, bo nie miałem czasu zarabiać i pasożytowałem, a wiszenie na rodzicach po dwudziestce to najsmutniejsza rzecz jaką znam.
    gów daddy (14 czerwca 2006)
  • no to powodzenia.
    tomek wasko (13 czerwca 2006)
  • jutro obrona... czuję się stary
    Texas Ranger (13 czerwca 2006)
  • składam to na karb późnej pory
    Texas Ranger (28 maja 2006)
  • ja w trakcie sesji...ps. da sie tę stronę odbić na ksero?
    zbulwersowany (28 maja 2006)
  • Hehe, ja też zaczynam kończyc pracę mgr i też na szczęście nie są to jedyne studia na których jestem. Najlepiej byłoby studiować przez całe życie. Ale akurat tak sie składa, że uczymy się nie dla siebie, tylko dla systemu, który i tak nas potem nie chce.
    mszt (28 maja 2006)
  • spokojnie, na szczęście to nie są jedyne studia, na których jestem:)a pracę aktywnie szukam i raczej nie będzie źle
    Texas Ranger (28 maja 2006)
  • mam dokładnie tak samo
    Texas Ranger (28 maja 2006)
  • ja pisze ciagle mgr, ale im blizej konca, tym lepiej mi
    josef K (28 maja 2006)
  • taaa. rok temu się tak cieszyłem jak skończyłem liceum, a teraz kurwa jestem bezrobotny.
    pitek (28 maja 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)