INNE - FORUM
zespoly ktore kochaliscie, a ktore teraz sa dla was shit'em
26 maja 2006no to u mnie tak:
nirvana, pear jam , a i c, sonic youth, kyuss, qotsa, tool, afghan whigs, soundgarden, rhcp, radiohead, white stripes,
-
fuck, jestem pseudinteligentem i niezwykle smutnym człowiekiem, bo słucham Radiohead. Jak to miło być w takiej grupie. flopy: Offspring Bad Religion Dream Theater
2+2=5 (14 czerwca 2007) -
z niektorych rzeczy sie nie wyrasta
lowjuszaza (13 czerwca 2007) -
kombi
Wayne (22 marca 2007) -
pink floyd
. (22 marca 2007) -
smuci mnie fakt, ze osobie powyzej nie starczylo inwencji na zrobienie jakiejs zabawnej rzeczy z pierwszych liter zespolow :(
The Dude (21 marca 2007) -
u mnie tak: linkin park radiohead the microphones spice girls anthony and the johnsons animal collective pearl jam system of a down tori amos
co za szity (21 marca 2007) -
w jaki dokladnie sposob wypowiedz asdf jest znakomita? oczywiscie jesli czlowieka nie bawia sytuacje typu "ale fajowo ze ktos zrobil taki watek! teraz trollowany bedzie porcys przeze mnie LOL"?
nierozumiejacy (21 marca 2007) -
Chciałem sie wypowiedzieć po krókiej nieobecności na tym frum ( zabrakło postów o Hariasen i innych "emowcach" to przestałem zaglądać poprostu... Poza tym co odpowiedziałem na jakiś temat to był kasowany i nie mogłem riposty zobaczyć...), ale wszystko to już powiedział/a znakomicie ASDF - trzymam z tobą chłopie/ dziewczyno! Może chcesz mój nr gg? Albo meila? Albo wogóle?
zoltan (21 marca 2007) -
byl to argument na miare naszych mozliwosci
prawda czasu, prawda porcysu (20 marca 2007) -
Squork, o co Tobie chodzi? w tym co zacytowales masz argument i to wybitnie prosty: kompozycje Toola to nie sa kompozycje na poziomie kompozycji grupy Radiohead, slabsze sa –w, 20/3/2007 15:40 No jak są jak nie są. Przecież piosenki Toola są dłuższe;) Ot i poziom argumentacji czyli dokładnie to o czym pisałem.
Squork (20 marca 2007) -
Squork, o co Tobie chodzi? w tym co zacytowales masz argument i to wybitnie prosty: kompozycje Toola to nie sa kompozycje na poziomie kompozycji grupy Radiohead, slabsze sa
w (20 marca 2007) -
Natomiast krytyka, rzucanie sie na powszechnie szanowany zespol bez argumentow jest osmieszajace dla osoby, ktora to robi... –skrent, 28/5/2006 19:21 Ale przecież na Porcys to norma nie? –Squork, 20/3/2007 14:55 ale gdzie kompozycje toola a gdzie radiohead, blagam –g, 20/3/2007 15:02
Squork (20 marca 2007) -
"A co do RH. Tajemnicą poliszynela nie jest(...)" - moze chodzilo o to ze wiekszosc ma inne wyobrazenie o typowych fanach RH (inne niz te nastski)
ale pewnie asdf sie jebnal a chcial byc blyskotliwy (20 marca 2007) -
ale gdzie kompozycje toola a gdzie radiohead, blagam
g (20 marca 2007) -
Natomiast krytyka, rzucanie sie na powszechnie szanowany zespol bez argumentow jest osmieszajace dla osoby, ktora to robi... –skrent, 28/5/2006 19:21 Ale przecież na Porcys to norma nie? Tyle, że o powszechnie szanowanym zespole Radiohead źle napisać nie można, a przykładowo, o również powszechnie szanowanym, Toolu to już nawet źle napisac wypada...
Squork (20 marca 2007) -
–Dusia i January, 20/3/2007 09:46 niewiele mi brakowalo, zeby tam wystapic, ale pani nauczycielka wybrala pewna kolezanke, ktora byla za glupia, zeby wygrac :( a Mogwai jest nudny jak cholera
matematyk do kwadratu (20 marca 2007) -
moja ewolucja muzyczna: od Nirvany i Evanescence^^, poprzez Alice in Chains (chyba każdy słuchał grandżu kiedyś), Black Rebel Motorcycle Club i The Libertines z tyłu gdzieś zawsze brzmiało Sonic Youth (poczawszy od czasów Nirvany), a skończyło się (albo i nie) na Nick'u Cave'ie I Mogwai, a obecnie coraz bliżej mi do jazzowych , bluesowych kawałków i muzyki instrumentalnej :D
Moi (20 marca 2007) -
Zespół Elektrowni Dolna Odra SA http://www.dolnaodra.com.pl/
Dusia i January (20 marca 2007) -
Army of Lovers -hahahahahahahaha
sivi (20 marca 2007) -
Blind Guardian, Metallica, Anathema, Legia Warszawa.
sbielzka (20 marca 2007) -
kochałem roxette i "ice ice baby" vanilla ice. nie sa juz szitem, nie ma ich.
bgsh (20 marca 2007) -
no tak, wystarczylo na wikipedie zajrzec i juz sie sprawa wyjasnia: ten singielek o milosci byl na plycie wydanej 1 lipca 2004, czyli ja sie po prostu troche spoznilem natomiast on topic moge wymienic takie klasyczne rzeczy jak dream theater, in flames oraz soulfly (ale roots sepultury nadal calkiem znosne)
w (19 marca 2007) -
"eksplozja" chyba sie zaczela jak za sprawa pani szydłowskiej dosc czesto zaczeli goscic na antenie trojki. nie pamietam roku, ale chyba jakos 2004.
grossvan (19 marca 2007) -
a kiedy była eksplozja? bo ja ich słyszałem pierwszy raz pod koniec 2004 (piosenkę psycholog, pamiętam) i mi się nie spodobali, czyli jakby nie na temat, ale ciekawy jestem czy byłem przed ;>
Low (19 marca 2007) -
pidżama porno, farben lehre, happysad. –ale to było dawno i nieprawda!, 19/3/2007 19:36 happysada po raz pierwszy doznalem bodajze poltora roku temu, ktos ich sluchal przed medialna eksplozja kawalka opisujacego czym milosc nie jest?
w (19 marca 2007) -
Tajemnicą poliszynela nie jest, że słuchają ich głównie młode laski modlące się do trójkowej alternatywy z radiobudzika, oraz paru(nastu?) zapaleńców, którzy z uporem maniaka wciskają innym w dupę njusy o domniemanej wielkości York & Co. –asdf, 26/5/2006 19:23 TAJEMNICA POLISZYNELA. tajemnica rzekoma, sprawa powszechnie znana; (za encyklopedia.interia.pl)
pseudointelektualny bełkot pana asdf. (19 marca 2007) -
papa dance to już nie to co kiedyś
cameI. (19 marca 2007) -
no to pierwsze co kojarze, to druga klasa podstawowki i kolekcja kaset michaela jacksona, ktora nabylem na korzystnych warunkach od kumpla z klasy. napomne tylko, ze kolege widzialem jakos ostatnio (jestem rocznik '83) w koszulce burzum. potem, z tych bardziej pamietnych, to piata klasa i fascynacja jamiroquai. a dalej, tak juz pod koniec szkoly podstawowej to wybuch fascynacji hip-hopem. tutaj na pierwsze miejsce wysuwa sie wzgorze yapa 3. w liceum najpierw jakis metal, i to nawet z gotyckim zacieciem (boze co ja mialem w glowie!), potem caly metal rap typu POD i Papa Roach, przez punk-rocka, az do teraz. teraz pozbawiony jestem ograniczen, slucham tego co dobre. czyli przeciwnie niz w liceum, gdzie muzyka ktorej sluchales, byla wyznacznikiem przynaleznosci do okreslonej subkultury. teraz jak tak o tym pomysle, to mowie: moj boze! dzieciniada. czasami wracam do tej muzyki i poza sentymentem na ogol nic nie czuje, choc pamietam jak mowilem sobie, ze bede tego wszystkiego sluchac do konca zycia. ciekawe czy podobnie bedzie z tym czego slucham obecnie? mimo wszystko mysle ze tak. w koncu chyba uksztaltowalem juz ten swoj gust muzyczny...
vkasz (19 marca 2007) -
offtop: słucham Radiohead, jestem pustogłowym, nie znajacym sie na true muzie góniarzem. ciemne ubrania przyozdabiam równie ciemnym makijażem, codziennie zmagam się z nastoletnim bólem istnienia i czesto myslę o śmierci bo takie cool. Opowiedżcie mi coś więcej o waszym czarno-białym świecie "alt-melomani" i forumowi "mędrcy"! –Czarodziej z OZ, 28/5/2006 19:45 no i o co ci chodzilo?
m. (19 marca 2007) -
pidżama porno, farben lehre, happysad.
ale to było dawno i nieprawda! (19 marca 2007)