INNE - FORUM
czego sluchacie jak macie classic dola?
19 maja 2006tak, to jest z serii "z pamietnika 15-letniej/letniego...".
dopadlo mnie dzis, kurwa, tak, ze to slowo na "k" ma tu swoje emocjonalne uzasadnienie, wiec sie go nie wstydze.
zamienmy przejsciowa niewydolnosc dobrego samopoczucia w kwestie po czesci muzyczna.
wiec lepiej zapodac sobie ot na przyklad "marble index" nico czy wreszcie "tilt" walkera - zeby sie utwierdzic w swoim stanie i przejrzec w muzyce, czy raczej jakichs oczywistych Beach Boysow albo inne reggae??? lecac po skrajnosciach, rzecz jasna.
ps. aha, jak juz bylo, to niech ktos mnie, prosze, przeklei, bo nie mam sily.
-
na polaczenie dola z wkurwieniem moze byc "rid of me" pj harvey. wlasnie sprawdzam, drugi raz zreszta.
yeahnot (20 maja 2006) -
camel trolu ty ciagle tutaj?
karen blixen (20 maja 2006) -
>no paralized bardzo kurwa mobilizujące do działania :Dhehe, abstrahując, ten groove jest idealny do czyszczenia bębenka i ładowania kul (albo golenia czachy)
lolipop (20 maja 2006) -
>gang of four na zasadzie: przestać gapić się w sufit, wyjść, znaleźć winnych, odstrzelić skurwieli co do jednegono paralized bardzo kurwa mobilizujące do działania :D>propozycja Camela nie taka zla tak naprawde, przeciez to skrajnie wkurwiajaca plyta musi byc, Sindey'a, sadzac po singlach w kazdym razie. wkurwiajaca czyli ozywiajaca, yeah.jestem brzydki, dziewczyna mnie rzuciła, jestem beznadziejny ... Sidney Polack (pauza) buahahha mogło być gorzej
paweł (20 maja 2006) -
gang of four na zasadzie: przestać gapić się w sufit, wyjść, znaleźć winnych, odstrzelić skurwieli co do jednego
lolipop (20 maja 2006) -
a, no tak, jak jednak chce podciąć sobie żyły, to queen is dead, no wiadomo.
Low (20 maja 2006) -
No i jeszcze Buckley - "Grace" oczywiscie do drugiej z moich kategorii.
d_nac (20 maja 2006) -
nick cave 'the boatman's call" tak smutne, ze wyciąga z doła :)
bgsh (20 maja 2006) -
debiut go! team. dirty sy.
Low (19 maja 2006) -
propozycja Camela nie taka zla tak naprawde, przeciez to skrajnie wkurwiajaca plyta musi byc, Sindey'a, sadzac po singlach w kazdym razie. wkurwiajaca czyli ozywiajaca, yeah.na nieogarnianie najlepsze jest Modest Mouse, z tymże może nie Moon ale wcześniejsze płyty, ewentualnie ostatnia.
Jędrzej (19 maja 2006) -
Dla polepszenia humoru to wiadomo - chociazby Exploding Hearts "Guitar romantic", Junior Senior - "Hey hey my my yo yo" - wiadomo, daja kopa i nie da sie myslec o niczym innym niz dzialaniu aktywnym. Z kolei dla poglebienie dola do granic agonii najlepszy jest B.P.Billy - "I see a darkness", wzglednie Jens Lekman - "Oh, you're so silent Jens".
d_nac (19 maja 2006) -
'deszcz w butach' jest tworzywa sztucznego jakby ktoś nie wiedział ;)
c. (19 maja 2006) -
sam sobie zaproponuje. moze "nic nie boli tak jak zycie". nigdy nie slyszalem tego albumu, ale tytul - pasuje jak ulal.poprosze o wsparcie z tytulami.
yeahnot (19 maja 2006) -
tak zastanowiłem się co słucham jak mam doła i akurat właśnie sidney mi przyszedł do głowy.z drugiej strony jak chce się bardziej zdołować to puszczam sobie 'deszcz w butach'
camel (19 maja 2006) -
dzieki camel za szczere z pewnoscia intencje, ale musze zgodzic sie z tomkiem.
yeahnot (19 maja 2006) -
co kto lubi ;)
camel (19 maja 2006) -
jakbym mial dola i jeszcze posluchal sidneya polaka, to bankowo bym sie pocial.
tomek wasko (19 maja 2006) -
sidney polak - sidney polak. (sprawdzone osobiście)
camel (19 maja 2006) -
Najnowsza płyta Yeah Yeah Yeahs dobrze działa na chandre
Mimmu (19 maja 2006)