INNE - FORUM
uszkodzone oryginaly
25 października 2005macie jakies..?? i biadolicie z tego powodu czy macie to w nosie? ja na przyklad mam "OK Computer" pekniete z przodu dosc wyraznie - mowie o pudelku.. i jakos mnie to wkurza, aczkolwiek mam sentyment do tego staregfo egzemplarza. wchodza tez w gre rysy na dyskach itd. no? slucham?
-
nie przejmuje sie pudelkami- bez przesady, nowe kosztuje zlotówke!!! gorzej z krążkami - te porysowane najlepiej cieplym poietrzem traktować (suszarka, żelazko) . Nawet spore rysy pokonuje. A książeczki - tu mam fioła! jak pożyczam komuś płyte to bez książeczki. generalnie: wydaje na płyty zbyt wiele kasy by sie nie przejmować ich zniszczeniem
pszemcio (2 listopada 2005) -
ja natomiast mam w każdej płycie taki równy, symetryczny otwór pośrodku, co więcej - w każdej tej samej wielkości
Soc (2 listopada 2005) -
ja mam uszkodzone pudełka takich płyt, do których wolałabym na łamach porcys forum się nie przyznawać ;pwkurwia mnie też niemiłosiernie zagięty róg digipaka "haus der lüge" einstürzende neubauten.w empiku staram się nie kupować. raz, że ceny, dwa, że płyty wyglądają tam jak psu z gardła wyjęte.
batonik bajeczny (31 października 2005) -
z tego co pamietam wiecej nalepek jest na gwen stefani.
tomek wasko (31 października 2005) -
zdecydowany rekord obklejania to nowy west, naliczylem 6 reklamowych+hologram; heh, ledwo co misia widac;
main (30 października 2005) -
najgorzej schodza nalepki ze starymi cenami po empiku, nowsze schodza juz ladnie; zawsze natomiast dobrze odklejaly sie ceny z mediamarktu; najgorsze co mozna sobie wyobrazic, to nalepka naklejona na digipacku, vide gybe lift albo broken u mnie, no szok po prostu i zajebalbym kolesia ktory to kiedys nakleil; ja nalepki tez odmaczam, ale mieszanina wody i alkoholu (chyba metylowego), wtedy schodzi tez klej (dzieki za tipsa panu ze srodmiescia); jest to temat z rodzaju zajebisty temat na zero ;);
main (29 października 2005) -
hmm, ja nigdy nie zwracalem absolutnie zadnej uwagi na pekniecia na kopertach, na oderwane zawiasowe dzyndle (czytaj: te wypustki dzieki ktorym czesc z okladka jest przytwierdzona do czesci z plyta) tez nie, choc to jest zdecydowanie najbardziej upierdliwa czesc kopert kompatkowych (kasetowych swoja droga tez). a rysy na plytach - moim zdaniem plyty rysuja sie same i nic z tym nie da sie zrobic.a w kwesti nalepek: wypierdalac mi kurwa z naklejkami z plyt. wypierdalac z hologramami. a jak juz to poprosze naklejane klejem ktory odchodzi bez sladu a nie jakas mutacja super glue.
em cunt (29 października 2005) -
"pojebany" i "glupi" temat, jakos nie ma miliona odpowiedzi, bo chyba z oryginalami ciezko wsrod "forumowiczow" haha. a to jest w ogole watek pode mnie, z podwatkiem dla gruszki, aczkolwiek wymienianie wszystkich uszkodzonych pudełek (zdejmowanie nalepek/hologramow - wtf?) i podrapanych krążków jakie mam zajeloby długo. kiedys goraczkowo przejmowalem sie najmniejszą ryską na płytce i wszelkimi pęknieciami na pudełkach, potem mi przeszlo zupelnie, a ostatnio znow sie wkrecilem w pilnowanie pozyczanych płyt na okolicznosc zniszczenia. najbardziej ostroznie obchodzaca sie z CDsami osoba jaka znam: tomasz gwara. bodaj każda z dziesiątek pożyczonych mu płyt wracala do mnie w nienaruszonym stanie. szacunek. czasem jednak mimo najszczerszych chęci i zabezpieczeń w postaci miekkich kopert nie da się zapobiec uszkodzeniom podczas przenoszenia płyt - vide jak ostatnio delikatnie zmasakrowałem (niechcący) mike'owi Out To Lunch. I'm really sorry.
borys d (28 października 2005) -
ja nalepki zawsze odmaczam, nie znoszę ich.
bh (27 października 2005) -
Hologramy na pudełkach:/ najgorsze co moze być :/
Low (27 października 2005) -
zadnych nalepek na pudelkach
krzych (27 października 2005) -
winyl Hail to The Thief, na There there mi się porysował
Texas Ranger (27 października 2005) -
Jest jeden problem - nalepki... Ja na przykład nienawidzę, jak dają je na folię, a nie na samo pudełko. Tyle dobrze, ze z folii łątwo się je ściąga, ale jak dadzą na niej hologram, to dziękuje. Pomyłka. Karny. WYTWÓRNIE - ŻADAMY NALEPEK NA PUDEŁKU, NIE NA FOLII!
real bleble (27 października 2005) -
To mozna wymienic pudełko
Krzych (27 października 2005) -
nie znoszę popękanych rzeczy
pęknięta guma (27 października 2005) -
ale glupi temat. ale coz mam Agaetis byrjun tak fajnie uszkodzony ze ostatni track raczej aphex twina przypomina (w koncowce przechodzi w Venetian Snares)
biurowy (25 października 2005) -
daydream nation sonic youth: mam dziure w plyce :/ tzn nie w calej plycie tylko w tym slniacym czyms na czym zapisana jest muzyka zatopionym w plastiku. jakby kawalek tego odpadl (warstwy zewnetrze sa bez sladu uszkodzen) plyta jest oryginalna. czad.
em cunt (25 października 2005) -
Pojebany temat :p
real bleble (25 października 2005)