INNE - FORUM

kompleks Muse

17 maja 2006

Ktoś z tego portalu ma kompleks Muse!!

Tomasz
  • >zdewaluowanie tego słowa przypada na rok 2001, ewentualnie 2002.co z tego? czy fakt, ze pierwszy debil ktory powiedzial 'poszlem' przypada byc moze na XIX wiek oznacza, ze ma mnie to cieszyc teraz?to bardzo slaby chwyt, i nie do konca lapie co ma na celu. chcesz powiedziec, ze to dzis 'niemodne', wjezdzac na takie zjawiska?coz, mnie to wnerwia tak samo dzis jak i dwa lata temu.
    kokokoko (22 lipca 2006)
  • hm zdewaluowanie tego słowa przypada na rok 2001, ewentualnie 2002.
    mz (21 lipca 2006)
  • exactly.
    ryba2801 (21 lipca 2006)
  • absolut!–borys d, 18/7/2006 22:28 kurwa, jak to slowo sie cholernie zdewaluowalo. wszyscy absolutu dosiegaja teraz, a ja juz dostaje pierdolca. mialo to sens w recce agaetis byrjun, ale nie kurwa tutaj. opanujcie sie.
    kokokoko (21 lipca 2006)
  • Jak można mieć kompleks na tle tak chujowego zespołu?
    asdf (19 lipca 2006)
  • sezon ogórkowy, porcys nie updejtowane = nudzi nam się
    mt. everest (19 lipca 2006)
  • ten topic jest kurwa jałowy. co, teraz będziecie pastwić się nad jakąś nieistotną recenzją? to jak kopanie leżącego.panom i paniom lubiącym muze radzę nie zakładać tak bezsensownych, bo z góry skazanych na rechot wątków. no chyba, że to prowokacja. w takim razie nudzi się wam do chuja?
    lukki (18 lipca 2006)
  • 'Chłopcy od początku do końca nie zwalniają tempa i grają tak, jakby chcieli swoją muzyką wysadzić świat w powietrze.'Dobrze, ze chyba nie zyjemy z autorka recenzji w tym samym swiecie... Tak kocham czuc sie bezpiecznie...
    skrent (18 lipca 2006)
  • absolut!
    borys d (18 lipca 2006)
  • http://www.cgm.pl/recenzje/wyswietl.php?O_RECENZJA=2050184pierwszy akapit, pierwsze zdanie...
    machu p (18 lipca 2006)
  • Instrumentalnie ma dla mnie sens granie typu Tortoise, DCaballero etc. i jazz.I niech mi nikt nie wmawia, że RHead nagrało cokolwiek na miarę MNLWND lub TNT. :)
    asdf (18 maja 2006)
  • homofob!ja kiedyś trafiłem na strone z całym absolution w wersji instrumentalnej i to na prawdę miało sens, w sensie, ze 3.0. bellamy to jednak wszystko pieprzy tym swoim aaaaiiiiiiiaaaaaaaaaiiiiiiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ooooooouuuuuuuuuuuuu
    Low (18 maja 2006)
  • >>> którzy przynajmniej stara się łączyć maniere Yorke'a i Buckleya, zasługuje przynajmniej na 3.5.Ot, kolejny z przesłodzonym, gejowskim wokalem. Czym tu się jarać?
    asdf (18 maja 2006)
  • ja daje 7, ale w skali na 100 ;P
    kacpr (18 maja 2006)
  • ja absolution to 7 albo 8 daje
    bugman (17 maja 2006)
  • Wiem kim jesteście.Kółkiem wzajemnej adoracji!!!Powodzenia
    Tomasz (17 maja 2006)
  • Rozumiem, że Limp Bizkit zasługuje na 0.4, bo u mnie też by dostali taką ocenę, ale Matt, którzy przynajmniej stara się łączyć maniere Yorke'a i Buckleya, zasługuje przynajmniej na 3.5.To moje zdanie:)Pozdrawiam
    Tomasz (17 maja 2006)
  • najlepiej tomka zostawić żeby porozmawiał sobie tu troszkę sam ze sobą.
    zwobot (17 maja 2006)
  • Bardzo śmieszne, ale mi jakoś nie do śmiechu
    Tomasz (17 maja 2006)
  • wow, mam deja vuczy znowu jest rok 2002?
    borys d (17 maja 2006)
  • Hehe no rzeczywiście przesadzona ta ocena przecież to okolice 1.2
    mailman (17 maja 2006)
  • Nie wiem kto, ale sam przyznaj, że ocena 2.2 za płytę "Absolution" to niesprawiedliwe i przesadzone
    Tomasz (17 maja 2006)
  • ups, widzę że troll
    borys d (17 maja 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)