INNE - FORUM

zespoły niszowe godne polecenia

17 maja 2006

gorąco polecam:

Unwound
Ulan Bator

hermaszevsky
  • Przeciez te wszystkie kapele sa znane i komercyjne...Wg mnie tylko Scianka zachowala twarz i jest alternatywna i nigdy sie nie sprzedala..
    znawca (27 maja 2006)
  • >wniosek: skasuje się chocby ze wzgledu na fajnego kraut-rockowego linka warto zostawic
    www.rasiak.pl (27 maja 2006)
  • niestety takie wątki mają sens tylko jeśli ludzie dopsiują się do nich odpowiedzialnie. co druga propozycja typu merzbow i unwound, więc równie dobrze można wykreslić "niszowe" z tytułu tematu. (kuot skumaj, że 80% rzeczy tutaj polecanych jest mniej znanych), a wtedy po co nam topic typu rekomendujemy fajne niemainstreamowe zespoły. wniosek: skasuje się
    mz (27 maja 2006)
  • (paweł obrażony wraca do swojej piaskownicy)
    paweł (27 maja 2006)
  • Ej, bo to naprawdę do nikąd nie prowadzi. Umówmy się: niszowość jest pojęciem bardzo względnym i tak sformułowany temat należy uznać za sformułowany nieprecyzyjnie. A przynajmniej niewystarczająco precyzyjnie, żeby uniknąć tego typu bezsensownych dyskusji. Ja też nigdy nie nazwałbym unwound zespołem niszowym (to jednak indie-legenda poniekąd), dlatego rozumiem zdziwienie borysa. Ale jeśli ktoś kieruje się innymi kryteriami, albo ma za sobą inny "background muzyczny", to modest mouse może być dla niego jak najbardziej niszowe i nie ma w tym żadnego paradoksu. Więc może wystarczyłoby zmienić tytuł wątku, albo coś.
    elliot crane (27 maja 2006)
  • >można te warunki pomnożyć - o PFM i inne prężne serwisy, o ILM etc. ale na końcu i tak wyjdzie na jaw, że bez strony internetowej za bardzo się zespołu wypromowac dziś nie da. zatem koło się zamyka.to jest dobry moment żebyś powiedział co rozumiesz przez "strona internetowa" - oficjalna stronę zespołu?, fanowską? jakąkolwiek wzmianke w internecie? . wejźmy taki c(k)luster (między innymi dlatego że właśnie sobie słucham) strony zadedykowanej w całości zespołowi nie odnotowałem pojawiają sie za to strony ogólnie o krautrocku, jakieś serwisy muzyczne lub okołomuzyczne i fajny wywiad z eno o krautrocku (http://www.sci.fi/~phinnweb/krautrock/mojo-krauteno.html) itp. Z nudów sprawdziłem też na myspace'ie i nie ma stronki o clusterze. z druiej strony gdyby rozszerzyć pojęcie strony internetowej na jakąkolwiek wzmianke o zespole/wykonawcy obawiam się że zbiór pod tytułem zespoly niszowe był by zbiorem pustym
    pawełek (27 maja 2006)
  • >zespoły niszowe godne poleceniaten temat rozumiem tak jak jest napisany.nie ma tutaj uszczegolnienie, ze z perspektywy artysty, babci klozetowej, serwisu niezaleznego... czyli chyba temu, kto to pisal chodzi ogolne o sprawe, to znaczy, ze mamy sie wczuc w artyste, babcie klozetowa i serwisik, a nastepnie wyciagnac srednia i z tego punktu patrzec.my nawet na tym forum taki sprecyzowany temat jak niszowosc potrafimy rozdlubac na 100 czesci. dzizys do czego to doprowadzi...>aha, niespodziewanie celna wydała mi się uwaga, że obecnie >to >co nie ma strony w necie jest "niszowe". tak właśnie >jest i >może przypadkowo natrafiliśmy na odpowiednią >definicję >"niszowości" w dobie post-informacyjnej.no to widzisz BORYS jak ladnie trafilem ;)niestety ta definicja okresla jak narazie tylko Ciebie.ja sie pod tym nie podpisuje bo jak siec padnie ktoregos dnia to znowu wszystko stanie sie dla mnie niszowe.
    kuot (27 maja 2006)
  • takie kryterium sprawdzałoby się znakomicie, gdyby nie drobna przeszkoda - mianowicie często AMG są strasznie do tyłu w ramach recek mniej znanych wykonawców albo w ogóle ignorują artystów o silnej estymie w środowisku niezal (pamietam jak Russian Futurists nie miało swojego hasła na AMG kiedy koleś był rewelacją w 2003). można te warunki pomnożyć - o PFM i inne prężne serwisy, o ILM etc. ale na końcu i tak wyjdzie na jaw, że bez strony internetowej za bardzo się zespołu wypromowac dziś nie da. zatem koło się zamyka.
    borys d (26 maja 2006)
  • >aha, niespodziewanie celna wydała mi się uwaga, że obecnie to co nie ma strony w necie jest "niszowe". tak właśnie jest i może przypadkowo natrafiliśmy na odpowiednią definicję "niszowości" w dobie post-informacyjnej.dobrym wyznacznikiem jest też amg tzn. jeśli nie ma zespołu na amg to jest super duper niszowy, jeżeli jest na amg ale nie ma biography to jest niszowy, what do ya think kitties?
    paweł (26 maja 2006)
  • nie powiedzialem nigdzie, że Ulan Bator nie jest grupą niszowąreszta:http://www.wsm.serpent.pl/sklep/album.php?alb_id=2655http://www.wsm.serpent.pl/sklep/album.php?alb_id=2266http://www.wsm.serpent.pl/sklep/album.php?alb_id=2342także w ścisłym znaczeniu "dostępności", łatwiej w naszym pięknym kraju o te pozycje, niż o ostatnią płytę Junior Senior, która chyba wciąż nie doczekała się tu dystrybucji.kolejna rzecz to kwestia perspektywy z jakiej prowadzimy tę dyskusje. stad moje poczatkowe pytanie o definicje "niszowosci", bo co innego jest niszowe dla przecietnego polaka napotkanego na ulicy, co innego dla polaka sluchajacego niezaleznej muzyki, a co innego dla amerykanina sluchajacego niezaleznej muzyki. (dla amerykanskiego fana hc/post-punku/indie Unwound to household name. dla kazdego fana eksperymentalnego noise'u Merzbow to punkt wyjscia. Storm & Stress ma nawet w naszym kraju grono wiernych sympatykow, niektorych znam osobiscie.) dlatego też watpliwy sens wypisywania w tym watku wspomnianych nazw bierze sie z kontekstu tego serwisu i tego forum. gdyby na forum "Machiny" zalozyc watek "polećcie niszowe kapele", to podsuniecie Microphones, Modest Mouse i LSF byłoby uprawnione. ale na Porcys w takim watku mowienie o Unwound (nasza 100-ka 00-04) i Gang Gang Dance (nasza 10-ka 2005) jako "niszowych" artystach to lekka przesada.aha, niespodziewanie celna wydała mi się uwaga, że obecnie to co nie ma strony w necie jest "niszowe". tak właśnie jest i może przypadkowo natrafiliśmy na odpowiednią definicję "niszowości" w dobie post-informacyjnej.
    borys d (26 maja 2006)
  • albo idz sobie do bylejakiego sklepu kupic plyte unwound, storm and stress, merzbow, ulan bator...pewnie poszly jak cieple buleczki, dlatego ich nie ma na pulkach...(o! takie znane zespoly!)
    jeszcze (26 maja 2006)
  • >bo rownie dobrze mozna spytac 100 kolesi na ulicy co to jest >muzyka i tez 99 nie bedzie wiedziec.bo tylko Borys wie co to jest muzyka
    ehh (26 maja 2006)
  • do borysa.czlowieku jesli uwazasz ze unwound, i merzbow i co tam jeszcze padlo to nie sa niszowe kapele to masz fajnie w domu. to jest chyba proste ze TY jestes "zajebisty" i zansz wszystko i wydaje Ci sie niewiadomo co. Jakby unwound cudem przyjechalo do polski na jeden koncert to nie wiem czy by wiecej ludzi niz 200 przyszlo(39 000 000 Polakow jest, przypominam), wiec mi nie pierdolcie ze to swiatowy zespol.ja mysle ze niszowe to jest cos takiego co sie miesci w dupie...a Ty myslisz pewnie, ze niszowe to takie cos co nie ma strony internetowej...
    kuot (26 maja 2006)
  • "rozumiem. a jeżeli ktoś wejdzie w ten watek i napisze, że Stonesi są niszowi, bo właśnie się o nich dowiedział po raz pierwszy, to będzie to merytoryczne uzasadnienie? chodzi mi rzecz jasna o sam proces myslenia, a nie analogię popularności Stonesów do SP."mysle, ze wszystkim, ktorzy dopisywali sie - wrzucajac Unwound obok Scritti Politti obok Merzbowa (i obok Ulan Bator i obok Gang Gang Dance i obok...) chodzilo o absurdalna ogolnosc zadanego pytania, a nie o to, czy faktycznie i w jakiej niszy mieszcza sie wymieniani wykonawcy
    PK (26 maja 2006)
  • YES.Tyle, że GGD i S&S to zespoły młode, zaś C93 to starzy wyjadacze - znani, lubiani, docenieni.
    asdf (26 maja 2006)
  • >Jak najbardziej niszowe, bo o scriti politti wlasnie sie dowiedzialem poraz pierwszy. rozumiem. a jeżeli ktoś wejdzie w ten watek i napisze, że Stonesi są niszowi, bo właśnie się o nich dowiedział po raz pierwszy, to będzie to merytoryczne uzasadnienie? chodzi mi rzecz jasna o sam proces myslenia, a nie analogię popularności Stonesów do SP.>Do unwound tez kurewsko ciezko bylo mi dotrzec (dygresjujac leaves turn inside you to chyba najlepszy album jaki w zyciu slyszalem). strasznie kurewsko ciężko. lista 100 płyt lat 00-04 najczesciej odwiedzanej niezaleznej strony z recenzjami płytowymi na świecie wystarcza.>Spytaj 100 kolesi na ulicy co to jest merzbow, 99 nie bedzie wiedziec, ale merzbol to dla mnie takie pierdzenie jest, nie polecilbym. Merzbow = standardowa nazwa wymieniana na poczatek dyskusji o experimental/noise etc. pamietajmy ze rozmawiajac o "niszowosci" odnosimy się do kregu ludzi w ogole interesujacych sie muzyka. bo rownie dobrze mozna spytac 100 kolesi na ulicy co to jest muzyka i tez 99 nie bedzie wiedziec.>A gagn gang dance najbardziej znane z tego wszystkiego jest.absolutnie sie nie zgadzam. akurat to jest kapela dopiero zarabiajaca punkty na to, zeby w przyszlosci byc namechekowana dosc czesto. wciaz jednak daleko jej do "niszowosci", podobnie jak Storm And Stress czy Current 93 wymienionym wczesniej. dla sluchaczy tkwiacych gleboko w odpowiednich przegrodkach stylistycznych to sa podstawowi wykonawcy.
    borys d (26 maja 2006)
  • luminaria (www.luminaria.cei.pl)
    camel (18 maja 2006)
  • ulan bator to jest wypas (ja polecam plyty ego echo i nouvel air), i nie mylic z ulan bator trio!!!
    hiszpan (18 maja 2006)
  • padło już Ulan Bator. Podtrzymuje. Niby kapela działa od lat, niby kilka albumów, a jednak uznać ją możńa za niszową, gdyż tylko wybrani ją znają. Polecam 'Rodeo Massacre'.
    Dżonmalkowicz (17 maja 2006)
  • >Unwound, Scritti Politti, Merzbow i Gang Gang Dance to >zespoły niszowe?>jak definiujemy "niszowość"?Jak najbardziej niszowe, bo o scriti politti wlasnie sie dowiedzialem poraz pierwszy. Do unwound tez kurewsko ciezko bylo mi dotrzec (dygresjujac leaves turn inside you to chyba najlepszy album jaki w zyciu slyszalem). Spytaj 100 kolesi na ulicy co to jest merzbow, 99 nie bedzie wiedziec, ale merzbol to dla mnie takie pierdzenie jest, nie polecilbym. A gagn gang dance najbardziej znane z tego wszystkiego jest.
    hiszpan (17 maja 2006)
  • audiopixelspace mtnstorm and stressa whisper in the noiseja w zasadzie tylko niszowe kapele polecam sluchac - jako najlepsze, bo sa swierze jak szczypiorek ktory co rana na straganiku pod blokiem kupuje.
    hiszpan (17 maja 2006)
  • Do Gang Gang Dance to akurat łatwo dotrzeć.
    dżdżawka (17 maja 2006)
  • załóżmy że kapele o których kurewne ciężko usłyszeć w mediach. takie perełki które znajduje się cudem.gang gang dance faktycznie boskie!unwound tyż.....
    hermaszevsky (17 maja 2006)
  • heh chwileczkęUnwound, Scritti Politti, Merzbow i Gang Gang Dance to zespoły niszowe?jak definiujemy "niszowość"?
    borys d (17 maja 2006)
  • To ja zaproponuje troszke starsze formacje:Tuxedomoon, Minimal Compact, Current 93
    tomasz (17 maja 2006)
  • jezu, merzbow. coś nadającego się do słuchania się ukazało pod tą nazwą?
    Low (17 maja 2006)
  • Hellawypierdalacze na nienastrojoną gitare i zestaw perkusyjny wzbogacony blachami budowlanymi. coś jak chevreuil
    mietall giertych (17 maja 2006)
  • Pojedzmy ostro. Split.Merzbow/Gore Beyond Necropsy - Rectal AnarchyPrzesluchal ktos w calosci?
    asdf (17 maja 2006)
  • gang gang dance, my own, chevreuil
    maniek (17 maja 2006)
  • Merzbow Scritti Politti Personal Effects
    bosz (17 maja 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)