INNE - FORUM

The Beach Boys a lata 70.

16 maja 2006

wiem, ze niektorzy tu lubia (ewentualnie nieadekwatne sformulowanie) grupe, wiec pytam: jak sie maja plyty z lat 70. do tych z 60., np. pozne "M.I.U.Album" i "L.A.".
duzo slabsze? nadal warte uwagi? poprosze o inne odpowiedzi niz "se kup i se posluchaj".

yeahnot
  • dlaczego na Smile Sessions właściwy album jest w wersji mono, a "dodatki" w stereo? mógłby ktoś wyjaśnić laikowi, z czego to wynika?
    Fitch (31 grudnia 2011)
  • myślę że chodzi o to że smile z 2004 jest z 2004
    kkk (21 grudnia 2011)
  • nie no, ciekaw jestem argumentów strony preferującej album w dużej mierze szkicowy od ukończonego.
    szczur (21 grudnia 2011)
  • to chyba jestes w mniejszosci z ta opinia
    kkk (21 grudnia 2011)
  • "Smile Sessions" jest ***fascynujące*** etc., ale "Smile" Briana Wilsona spokojnie je przeskakuje (muzycznie)(oczywiście). Tak piszę, żeby nie było nieścisłości po tej recce porcysowej.
    szczur (21 grudnia 2011)
  • >–ej, 17/12/2011 13:27 Lecz nie mów tego Boryskowi, bo strasznie smutno mu się zrobi.
    Rymokleta (17 grudnia 2011)
  • mało
    ej (17 grudnia 2011)
  • >–ej, 17/12/2011 13:05 Po co książki?! Borys zaoszczędzi Ci pieniążki! - http://www.substanceonly.net/music/b/beachboys.html
    Rymokleta (17 grudnia 2011)
  • Czy ktoś mógłby mi podać tytuły dobrych książek o Beach Boys w języku polskim?dziekuje
    ej (17 grudnia 2011)
  • http://pitchfork.com/news/44917-brian-wilson-reunites-with-beach-boys/ czy mamy już 1 kwietnia?
    # (17 grudnia 2011)
  • Smile wyciekł...
    Fitch (29 października 2011)
  • http://www.examiner.com/pop-culture-in-national/pretty-darn-close-beach-boy-al-jardine-on-his-new-solo-album-plus-smile-1 wut, brian jednak zagra z beach boys? oczywiście jaram się smile, bo wersja z 2004 nigdy nie będzie brzmiała jak pierwotne nagrania, ale mam coś złe przeczucia
    ocb (6 lutego 2011)
  • Nie zapomnij o tandetnym tekscie. Najgorszym chyba w karierze Mike`a.
    Iverson (24 czerwca 2010)
  • rozumiem ze pewnie w kokomo nie ma jakisc transcendentalnych septymolek ale to swietna piosenka, tylko brzmienia ktore w niej dobrali sa jej najwiekszym minusem.
    moh (24 czerwca 2010)
  • Ja też słuchałem zanim dowiedziałem sie o Porcys, ale spotkać się gdziekolwiek z Beach Boys w telewizji , radiu bądź jakimś gównianym forum muzycznym nie słuchając o letnich piosenkach (najcześciej sławetne "Kokomo") to w Polsce kosmiczny wyjątek.
    Iverson (23 czerwca 2010)
  • Oj, przecież Beach Boys byli już nawet w "Jaka to melodia?". I to pewnie nie raz (ja widziałem raz). Nie zgrywajcie się na takie elity ;) Mój ojciec słuchał i lubi (chociaż zna raczej single - jego ulubiona piosenka to "Good Vibrations"), ja też słuchałem zanim wiedziałem o istnieniu Porcys. Miałem i mam zajawkę na lata 60-te, więc słuchałem, chociaż scenę brytyjską z tego okresu uważałem i uważam za lepszą (nie znaczy, że ciekawszą, bo ciekawsza chyba amerykańska z takimi wyjątkowymi zjawiskami jak Zappa czy VU).
    anlgmt (23 czerwca 2010)
  • –z cyklu : ''jak rozpoznać porcysiaka?'', 10/2/2010 21:07 niekoniecznie. ja słuchałem beach boys w czasie gdy nie miałem jeszcze pojęcia o istnieniu jakiegoś porcys, a innych serwisów w ogóle nie czytałem. jak ktoś słuchał the beatles i całej brytyjskiej i amerykańskiej czołówki z tych lat, to musiał się zetknąć z beach boys. jeżeli chodzi o toro i animal collective, to być może obowiązuje taka zasada, bo to względnie nowi artyści. no, przynajmniej toro.
    paj (23 czerwca 2010)
  • Teleexpres (wow!) , przeskakiwałem po kanałach i akurat trafiłem na ich muzyczny kącik , ale usłyszałem tylko kawałek jakiejś lali przez sekunde.
    Iverson (22 czerwca 2010)
  • przed chwilą w teleexpresie (lol) powiedzieli o jubileuszowej trasie briana wilsona z zespołem beach boys. niestety fejk ("At this time there are no plaons for my cousin Brian to rejoin the tour") ale grają 150 koncertów rocznie więc mam nadzieję że chociaż mike love zawita do Polski w końcu
    . (22 czerwca 2010)
  • Chyba masz racje , bo ostatnio dwaj kolesie wmawiali mi , że Deep Purple jest zespołem zdecydowanie lepszym od Beach Boys i , że "Pet Sounds" w żadnym stopniu nie był rewolucyjny , bo w wikipedii polskiej i anglojęzycznej nic o tym nie piszą. A kiedy powiedziałem , że skoro nie słuchali to niech się wogole nie odzywają , to jeden odpowiedział , że jego ojciec "słuchał trochę takiego czegoś".
    Iverson (10 lutego 2010)
  • * Toro Y Moi oczywiście- literówka niezamierzona
    z cyklu : ''jak rozpoznać porcysiaka?'' (10 lutego 2010)
  • Generalnie sprawa ma się tak że jeżeli ktoś jest z Polski i słucha Beach Boys na 99,9% jest stałym czytelnikiem Porcysa Ta teoria sprawdza się też przy np. Animal Collective, a ostatnio także Toro y Moy
    z cyklu : ''jak rozpoznać porcysiaka?'' (10 lutego 2010)
  • To z Gershwinem , to wiadomo juz od Października , ale szczerze wątpie , aby pojawił się w Polsce, najczęściej w Europie wybiera Wielką Brytanię.
    Iverson (10 lutego 2010)
  • ostatnio widziałem wywiad z brianem podczas grammy i zapowiadał nową płytę z piosenkami gershwina, więc na pewno jakaś trasa będzie. spierdoliłem tego mejla btw, ma innego managera
    84646 (10 lutego 2010)
  • Byłoby zajebiście, ale jakby go zareklamowali jako byłego lidera Beach Boys, to sporo osób przyszłoby posłuchać "Kokomo", nie mając świadomości o geniuszu tego gościa.
    Iverson (10 lutego 2010)
  • btw ktoś mógłby wpaść w końcu na pomysł ściągnięcia briana wilsona do polski jsievers@lippingroup.com
    84646 (30 stycznia 2010)
  • ok
    możesz wypierdalać na bloga (26 stycznia 2010)
  • dobra wstyd mi za moje posty z września. Od tamtego momentu stałem się wielkim fanem Beach Boys i proszę Cię porcysie o rozgrzeszenie.
    rojal (26 stycznia 2010)
  • <ściana> zapomniałem wkleić linka z występem i jeszcze głupio czekam na jakąś odpowiedź. http://www.youtube.com/watch?v=DCYouoLKxjo
    rojal (27 września 2009)
  • abstrahując od skrajnej zajebistości tego występu - oświećcie mnie. Ten koleś, który lekko łysieje i śpiewa właściwe linie - to jest Mike Love, tak? Brian robi chórki i jest generalnie na pierwszym planie, tak? Obok, dwóch gitarzystów - mały, drobny blondynek - Jardine, obok niego pulchniejszy - Carl Wilson? I na perkusji trzeci z Wilsonów, tak? :)
    rojal (27 września 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)