INNE - FORUM
Nieruszalność płyt
16 maja 2006Wątek trochę wskazujący na problemy z psychiką, ale ...
Jak bardzo was wkurwia gdy ktoś maca paluchami wasze płyty ? Trzymacie może niektóre wydawnictwa pod kluczem ? Macie w związku z tym jakieś konflikty z otoczeniem ? Kupujecie nieraz płytę tylko po to, żeby cieszyć się faktem posiadania jej w idealnym stanie, a słuchacie jej z CD-r?
Ja największe "skarby" trzymam pod kluczem, bo mam ten problem, że moja matka jest uzależniona od sprzątania i porządków. Nie ma żadnego hobby więc jak jej się nudzi to chodzi ze ścierą i glancuje wszystko co tylko się da. Żeby było śmieszniej robi to wszystko z gracją tej sprzątaczki z filmu "Filip Z Konopii". Kojarzycie tą scenę jak ta babcia wchodzi do biura, kładzie na stole wiadro z brudną wodą i zaczyna "sprzątać" ustawioną makietę blokowiska ? U mnie to wygląda podobnie. Kiedy jestem w domu to po prostu nawet jej nie wpuszczam do pokoju i sprzątam sam, ale jak tylko wyjadę do szkoły, albo coś w tym stylu to gdy wrócę wszystko jest poprzestawiane, z moją kolekcją płyt włącznie. Całe są w tłustych smugach, oblepione wręcz błotem, bo stara wcześniej zamiata tą samą ścierą podłogi w całym domu. Kłótnie i awantury nic nie dają, bo po prostu do niej nic nie dociera. Dla niej to jest tylko kolejny "obiekt" do "wyczyszczenia". To się wydaje śmieszne, ale doprowadza mnie do szału. Czy ktoś z was ma podobnego typu problemy ?
-
W "Przeklenstwach Niewinnosci" matka spalila swej corce plyty ale nie pamietam o co im poszlo...
klancyk (17 maja 2006) -
z tego co dobrze kojarze to motyw z plytami i ich przestawianiem, ruszaniem, ustawianiem itp..jest w ksiazce/filmie WIERNOSC W STEREO-bohater przestwia plyty (vinyle) w momencie gdy cos waznego dzieje sie w jego zyciu..za kazdym razem stara sie to robic inaczej, dzieli alfabetycznie, gatunkowo, stopniuje itp..kurcze musze sobie tą ksiazke przypomniec..
tdj (17 maja 2006) -
rysunek raczkowskiego to klasyczny chybaa co do "ruszania" plyt - to jest spoko do momentu, kiedy te płyty nie ulegają niszczeniu przez to "ruszanie" i wtedy wchodzi ten watek, dotykający *realnych* uszczerbków:http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=1198
borys d (16 maja 2006) -
hehe, brud po czyszczeniu najgorszy. i tak w ogóle, to trzymam teraz płyty w szafce na książki, więc prawie jak szafa pancerna ;>tylko nie opracowałem jeszcze, co ze stojakami zrobić. no i z książkami.
Low (16 maja 2006) -
byl taki rysunek raczkowskiego, ze rozmawiaja 2postaci i jeden mowi rozstalem sie ze swoja dziewczyna, a drugi pyta dlaczego przeciez byliscie tacy szczesliwi a tamten na to -ruszala moje plyty. ja na twoim miejscu trzymalabym wszystkie plyty ciagle pod kluczem nie tylko te najlepsze. no nie wiem co ja bym zrobila jakbym zobaczyla moje plyty poprzestawiane jak ja sie nie patrzylam a pobrudzone od wyczyszczenia to nawet nie mow. kup sobie koniecznie jakis mebel typu kredens pancerny albo i dwa zeby sie wszystko zmiescilo. jak mozesz pozwalac na to, zbulwersowalam sie:>
z (16 maja 2006) -
sprobojcie nie zwracac uwagi na rysy kiedy kompakt przeskakuje.
em cunt (16 maja 2006) -
do końca nie rozumiem, jak można nie słuchać oryginału, tylko przegrywać go na cd-r (wartość sentymentalna?)...przecież to tylko płyta w sensie materialnym, a na rysy już od dawna nie zwracam uwagi, chociaż na niektórych płytkach ich przybywa.
tadetlugnt (16 maja 2006) -
Ja niestety jestem straszną bałaganiarą najpierw wydaję kase na płyty a później ich nie szanujęa potem mam problemy z ich znalezieniem.
Madzia (16 maja 2006) -
ja wogole nie kolekcjonuje plyt i problem mam z glowy. Mam kilka orginalow i to wszystko.Moja glowa zbyt duzy ma przemial - musialbym codziennie jakas plyte kupowac, zeby miec to co chce, ale mie na to nie stac, wiec juz dawno dalem se z tym siana...Nie wiem czemu niektorzy czcza plyty bardziej niz muzyke. Mie to wali czy jest plyta w pudelku czy na ziemi, czy jest ufajdana czy czysta, czy ma ryse czy nie...normalnie nie szanuje plyt i dobrze mi z tym, chyba ze mam cudza plyte - wtedy szanuje. Ale ja jestem poprostu balaganiarzem, wychodze z zalozenia ze szkada tracic czas na porzadki skoro swiat jest taki piekny :)
gupek (16 maja 2006) -
bo stara wcześniej zamiata tą samą ścierą podłogi Nie mówi się stara!!! Tak się odnosisz do mamy?Gratuluję.Może spróbuj się nie kłócić z mamą bo to nic nie da tylko jej wytłumacz że może sprzątać wszystko oprócz twych cennych płyt.
Madzia (16 maja 2006) -
taaa, bezwarunkowy szacunek dla matek jest typowy dla czarnuchów i więźniów wszelkiej maści
olo (16 maja 2006) -
odnos się do rodzicow z wiekszym szacunkiem!
nie tolerujemy chamstwa! (16 maja 2006) -
nie.
jozafat arcykapłan (16 maja 2006)