INNE - FORUM
The Eraser - album Yorke'a w lipcu
13 maja 2006to mail do webmasterów stron o Radiohead:
this is just a note to say that something has been kicking around in the background that i have not told you about.
its called The Eraser.
nigel produced & arranged it .
i wrote and played it.
the elements have been kicking round now for a few years and needed to be finished & i have been itching to do something like this for ages.
it was fun and quick to do.
inevitably it is more beats & electronics.
but its songs.
stanley did the cover.
yes its a record!
no its not a radiohead record.
as you know the band are now touring and writing new stuff and getting to a good space so i want no crap about me being a traitor or whatever splitting up blah blah...
this was all done with their blessing. and i don't wanna hear that word solo. doesnt sound right.
ok then thats that.
i think its out in july and im pretty certain XL are going to put it out.
love thom
http://www.theeraser.net/
-
zajebisty album: pod Kid A. I mam w dupie was snoby poznające muzę tylko z CD oryginalnych, bo i tak nikt wam nie wierzy
N (28 czerwca 2006) -
przewidywalne, neurotyczne, amorficzne, taka mala plytka ktora sie kuli i wolalaby chyba nie istniec...mimo wszystko to pocieszajace, ze Thom Y nadal jest istota ludzka, jak sie okazuje
amory blaine (28 czerwca 2006) -
http://www.youtube.com/watch?v=bvcZMzJe_fQ&search=radiohead%20new%20york
Ruud (18 czerwca 2006) -
aha.. konwencji, ale z klasą i wciągającej.. ale zawsze to konwencja ;)
konwencja genewska / m.w (7 czerwca 2006) -
"you have tried your best to please everyone, but it just isn't happening."myślę, że to spoko płyta, nie jest to syf ale nie jest to 9.4.ocenę zostawię jednak porcys ;)ale właśnie trochę się czuję jak z tym cytatem na górze. trochę jakby ktoś chciał please me. ale to się nie dzieje. bo ja nie chcę być pleased by someone, tylko wejść w kontakt z "artystą" i oczekuję trochę szczerości. z radiohead bywa to tak, że wydawnictw klasa jest, ale ja czuję, że gdzieś idę, a oni zostają na jakimś poziomie zablokowanym właśnie przez autofiksację, albo oczekiwania.o przez kilka lat myślę, że naturalną byłaby ewolucja poglądowo, podtekstowo emocjonalna.. zabijcie mnie, ale uważam, że od creepa, przez amnesiaca do erasera dużo się nie zmieniło. paradoksalnie. czepiam się strasznie i skrajnie, ale jak to ktoś mądry powiedział - każda gwiazda ma swój syndrom. no i niektórzy za ten syndrom dostają kasę i ciężko aż jest go zdemaskować.myślę, że to może wyglądać jako taka hipokryzja, nie wiem.. że każdy ciągle chce czegoś nowego i za mało ciągle wszystkiego. ale tak jest, że myślę, że to jest potrzeba szczerości, jakiejś normalnej komunikacji a tu widzę trochę zafiksowanie w konwencji.no to zrobił się śmiechowy wywód trochę ;) pozdr
mateusz.w (7 czerwca 2006) -
brzmi jakby Godrich mial pięć dźwięków na samplerze i na nich budował płyte. Wspomniany dzwiek 3:40 to chyba jedyny "odskok" na plycie. Głos Thoma broni się sam. Teksty juz nie takie abstrakcyjne jak w Radiohead."Its all fuckt up" - to mnie rozwalilo
MustaffoM (5 czerwca 2006) -
kiepskie to.. to..b sajdy z b sajdów
wkn (4 czerwca 2006) -
jak zwykle bedzie dno!
mistszunio (4 czerwca 2006) -
a tomek jak zwykle ma racje.dajce se ludzie spokój i poczekajcie z opiniami do lipca albo wnieście petycje o sub-forum, czy coś.
Low (4 czerwca 2006) -
zenada.
tomek wasko (4 czerwca 2006) -
wymiata, IMHO jakieś dziewięć.cztery.
emilka (4 czerwca 2006) -
po 3:40 zaczyna lecieć melodyjka jak z jakiejś starej gierki na pegasusa. można się rozbeczeć z nostalgii
olo (4 czerwca 2006) -
http://slavetothedetails.net/blog/2006/06/02/thom-yorke/
zen (4 czerwca 2006) -
widze że ostre jak kurczaki w KFC
i c888 (4 czerwca 2006) -
>>po 3:40 zaczęło się takie coś, że myślałem, że mi łeb eksploduje<<to pewnie jakieś zakłócenia antypirackie;)
wojtekte (3 czerwca 2006) -
Kurwa, wiem, że nie wolno, ale nerwy mi puściły. I co się stało ? Ściągnąłem, odizolowałem się, puściłem na słucheczkach i w pierwszym tracku po 3:40 zaczęło się takie coś, że myślałem, że mi łeb eksploduje, tak kurwa doznałem. Musiałem wyłączyć bo wydawało mi się, że zwariuję. Następne podejście kiedy indziej, bo kurwa już nie mogę. Dzisiejszej nocy chyba nie prześpię.
dig (3 czerwca 2006) -
tak?no to od dzisiaj oficjalnie "nie ma" for radiohead, hehe.
Low (31 maja 2006) -
noikurwawyciekło.
człowiek łazanka (31 maja 2006) -
aha no to nie ściagam przekonaliście mnie
flegma (27 maja 2006) -
no to wtedy będzie bardziej cool
bujaka (27 maja 2006) -
a jak sie okaże że ejst facetem?
flegma (27 maja 2006) -
> taaa?ale wtedy bedzie bardziej cool.
mt (26 maja 2006) -
a nie ściągnąć, to jak czekać z dotknięciem dziewczyny do nocy poślubnej :P
taaa? (26 maja 2006) -
sciągnąc yorke`a z emula to tak jakby pojsc z dziewczyna na romantyczna kolacje do mcdonalda.
shame on u (26 maja 2006) -
dobrze ześ nam powiedział, bo jeszcze ktoś by nie poprawną wersję albumu nie ściągnął.
Low (25 maja 2006) -
potwierdzam. to był fake. Thomas jakiśtam franzuz;/ zostaję legalistą
Texas Ranger (25 maja 2006) -
BTW, przeglądacie może czasem forum na ateaseweb? Tam to dopiero ludzie się strsują ;) przykład: "next days will be terrible because of fakes. we will suffer soooo much. too bad." :D
Ruud (25 maja 2006) -
na emule jest fake, zdarza się
donkey (25 maja 2006) -
zaskarżcie ich!
Low (25 maja 2006) -
ja tez w necie znalesc nie moge
bugman (25 maja 2006)