INNE - FORUM
Maria Peszek nie ma czasu na seks
11 maja 200615 maja będzie miał premierę nowy singel pochodzący z płyty "Miastomania" Marii Peszek.
Będzie to piosenka "Nie mam czasu na seks".
-
>piłkarz po japońsku to kiwajakotako hehe, co za odzew... ogladalam wczoraj Manie u Wojewodzkiego i spedzilam te pol godziny czy ile to tam trwalo z ostrym syndromem wtf? kogo bulwersuje tudziez komu "otwiera oczy" fakt, ze dorosla kobieta uzywa slow "wzwod" albo "penis"? to klimaty takie troche jak z podstawowki (znowu), kiedy cala klasa rzala na biologii przy slowie "czlonek".
bh (26 września 2008) -
gupia pizda.
aaa (26 września 2008) -
w tvn nie pokazali wszystkiego (SZOK!!!) http://www.plejada.pl/52573,0,tylko_u_nas,najnowsze,1,szokujace_zabawy_peszek_z_penisem,wideo.html
piernik (26 września 2008) -
7000000:0 dla PJ
głupie pytanie (25 września 2008) -
pj harvej - rid of me vs maria peszek - jakiś jej utwór o fiutach i mokrej cipie.
Jan (25 września 2008) -
Właśnie – polski młyn. Przyznam szczerze, że faktycznie od dłuższego czasu nie było na naszej scenie zjawiska, które wzbudzałoby podobnie krańcowe opinie, od: „ja pierdolę, ten gość nie potrafi śpiewać”, po ogólny zachwyt tym, co robisz. Jak się czujesz, będąc tak nagle w aż takim centrum uwagi? Tak naprawdę to nie zauważyłem tego, zanim nie zaczęli do mnie dzwonić dziennikarze z gazet i pytać: „Czesław, jak się masz z tym całym szumem wokoło ciebie?” A ja tego nie odczuwałem, bo jechałem jakimś pekaesem czy pociągiem do jakiegoś miasta, do małego klubu i koncentrowałem się na swoim graniu. [...] Czyli nie masz ostrego ciśnienia proroczego, żeby stanąć przed tymi gośćmi, co kręcą nosem i wytłumaczyć im, o co chodzi w twojej muzyce, przekonać ich do tego, że jeśli coś jest inne (a twoja muzyka jest zdecydowanie inna), to niekoniecznie musi od razu oznaczać, że jest złe, niefajne i w ogóle niepotrzebne? Wiesz... Jeśli mam ochotę pogadać, to mogę z każdym się spotkać w „Ringu”, porozmawiać o muzyce. Ja doskonale wiem, co robię. Ludzie mogą mówić, że im się nie podoba – o gustach się nie dyskutuje! [...] To dokładnie to samo, co dyskusje o Marii Peszek i jej „Miastomanii”. Ja byłem w szoku, że ludzie na forach dyskutowali czy to jest sztuka, czy nie... Bo to nie o to chodzi. Nienawidzę przeintelektualizowania muzyki, tego, jak z prostych, szczerych rzeczy próbuje się robić coś głębszego, szuka się w nich jakiejś głębszej prawdy. http://ultramaryna.pl/tekst.php?id=703
czemu Czesław spiewa? (25 września 2008) -
ty po prostu nie dorosles do takiego songwritingu, tzw lol :>
czuk (24 września 2008) -
oo, wreszcie sie to pojawilo - kogo nie zachwyca chocby ta odkrywcza gra slow polish-poliż, ten jest po prostu zbulwersowany! w ogole post 'merry maria' dolaczam do kolekcji argumentow rozkladajacych zlych krytykantow na lopatki - jeszcze przeciez 'skad nienawisc', 'wyluzujcie' i 'nie dorosliscie', a to wszystko w zaledwie paru linijkach. aha, jeszcze 'masz z tym problem' z innych zakatkow forum. co za filozoficzna skarbnica;>
z (24 września 2008) -
nie ogladalam, ale program molek widzialam pare razy na tvn style, jest to scheda po pamietnym 'urzekla mnie twoja historia', gdzie w dramatycznej roli glownej wystepuje jakis celebryta, zas molek na wzor miszczaka dotyka najbolesniejszej strony zycia przy pelnej gotowosci do zlapania swojego rozmowcy za reke i podania mu chusteczki na otarcie lez. sztuczne, przesadnie teatralne i szkoda, ze na udzial w tym godza sie ludzie pokroju marka kondrata. porownywac marie peszek do swintucha moze tylko andrzej. w 2000 r. szanse na sukces mial tylko pl hh 'cierpietniczy'- bolaczki dzieci ulicy spod znaku zip, badz bolaczki egzystencjalne typu grammatik, w obu przypadkach koniecznie z wsamplowanym pianinkiem. natomiast maria peszek ma juz na koncie spory sukces komercyjny. za 'miasto-grafo-manie' zgarnela platynowa plyte i jakies fryderyki. rodowod ma 'inteligencki', takze jej kolejna blaza odebrana bedzie raczej jako 'wytwor artystycznej odwagi', manifest czegos tam, glos pokolenia jakiegos tam i dostanie ow(ul)acje na stojaco badaczy zjawisk pokroju leszczynskiego. w przeciwienstwie do czeslaw spiewa, jej elektorat to nie kolko gospodyn wiejskich, tylko silny odlam studenckiego bohemiarstwa, ktorego rajcuje a nie gorszy, palenie na stosie 'narodowej kultury seksualnej'. publike dzieli z tworzywem, bo i z waglami nagrywala debiut. osiagnie kolejny sukces, no trudno.
sc (24 września 2008) -
"narodowa kul;tura seksualna" Whooo else but Andrzej?
szczur (24 września 2008) -
Nie chodzi o 'czerwienienie sie' tylko o pewien poziom żenady, który w swoich tekstach osiąga maria peszek. Ani to zabawne, ani ciekawe czy sensowne - ot gówno. I to co reprezentuje swoją osobą = żenada. Myśli, że jeżeli co drugie słowo wplecie 'wzwód', 'penisa', 'pochwę' czy 'waginę' to będzie fajna, kul i trendi. Mnie to nie rusza, elo.
kacpr (24 września 2008) -
piłkarz po japońsku to kiwajakotako. maria peszek, jak sama o sobie mówi, jest pierdolnięta. chylińska mnie wkurwiała od zawsze, ale słyszałem, że się zmieniła, więc nie wiem. czesław śpiewa, kurwa, choć na koncercie było estetycznie. mołek bym puknął, muchy lubię o każdej porze. o reszcie nie piszę. gdzie sie podziali mistrzowie porcys i ich wypowiedzi, zjebany wątek, zjebana środa popielcowa.
jajko (24 września 2008) -
songwriting.
słowiański duch (24 września 2008) -
ej, co jest z wami? czerwienicie sie przy tekstach marii, skad taka nienawisc? ludzie, wyluzujcie troche, jak nie dajecie rady to wracac do in rainbows, widocznie jeszcze nie dorosliscie do takiego songwritingu...
merry maria (24 września 2008) -
mnie tam M.Peszek jest całkowicie obojętna, a;e dziwię się, że jej wytwórnia nie wyciąga wniosków z marketingowej porażki Świntucha. Przypomnę, że w 2000 roku Tymon Smektała jako Świntuch wydał na legalu całą płytę o seksie. Chciał przenieść na polski grunt styl amerykańskich raperów jak 2 Live Crew, było tej płyty mnóstwo reklam - w Machinie, 4 strony w Klanie, którego Tymon był współwydawcą. I co? Okazało się, że płyta się kompletnie nie sprzedała, a goście dziś wstydzą się udziału w niej - vide Peja. Cóż, mam wrażenie, że Polacy mają własną narodową kuturę seksualną, dlatego kawałki w stylu "mój wacek jest za duży" są raczej obce naszej słowiańskiej duszy.
Andrzej (24 września 2008) -
o jezu niech ona znajdzie ten czas życzę jej tego. zajmie się czym (lepiej kimś) i przestanie nagrywać płyty.
oj (24 września 2008) -
ta chylinska przed peszek o dziwo na plus w porownaniu do mam talent - mniej teatralna, ale w sumie nie - jakies teksty o sliwkach i zwierzenia. moze to na tle molek nie wypadla az tak zle jak mozna by sie spodziewac, bo trudno bylo gorzej dobrac prowadzaca - molek w tej roli wypada jak mala dziewczynka ktora ze zdumieniem pyta jak wyglada ten szeroki swiat. peszek i holownia bez komentarza, nie wspominajac o wojewodzkim komplementujacym marie i czeslawa. przed tv trzymala mnie tylko nadzieja ze moze nagle wpadna na pomysl zeby razem wyemigrowac na antypody. do piosenki nie doczekalam i prosze, nie opowiadajcie co w niej bylo
z (24 września 2008) -
No i niech wypierdala, oby na dobre.
kacpr (24 września 2008) -
mnie sie cos zdaje, ze jeje to nigdy nie obchodzila, tylko podpisala kontrakt atki a nie inny
znawca (24 września 2008) -
e... Peszkowata wczoraj u Bugalskiego mówiła, że za kilkanaście godzin cyt. "spierdala z kraju" i nie obchodzi ją co się o niej mówi.
nsm (24 września 2008) -
Od Chylińskiej się odwalcie, bo może płyty nagrywa marne, ale bardzo udana z niej dziewczyna :) No, a Peszek pozostawiam bez komentarza.
ciczek (24 września 2008) -
Miałem ułożony elaborat o Marii i jej zachowaniu w ciągu całego programu, ale później wkroczyła piosenka i w zasadzie temat stał się dla mnie nieaktualny.
db (24 września 2008) -
peszkówna jest mentalną wieśniarą i taką zdechnie, natomiast żenujący był hołownia z tym mega udawaniem ,że nie jest pedałem,aż mnie kurwica brała, te wszystnie cioty co to "nie są takie" trzeba by w jakchs rezerwatach pozamykać i cepami do młócki po pizdach napierdalać.Zenada i wstyd.
dreadzoes (24 września 2008) -
Mnie Chylińska podobała się bardziej niż cały ten Wojewódzki. Żryj śliwki, żryj śliwki - przynajmniej nie siliła się na wielką artystkę.
derd (24 września 2008) -
Najbardziej denerwuje poza mentorów i sposóbw jaki się wypowiadają goście Mołkowej. To tak dopisuję bo zawsze o czymś zapominam.
Fanny Aleksander (24 września 2008) -
zaznaczyłem nawiedzony. A mam pytanie widzieliście program przed Wojewódzkim?? Prowadzony przez Magdę Mołek. Jej gościem była Chylińska. Widziałem to już kiedyś a gościem był Małaszyński. Kurwa czysty ekshibicjonizm i wypruwanie flaków na wizji.
Fanny Aleksander (24 września 2008) -
widzialem ten program dzis, maria peszek mi nie przeszkadza (no moze poza momentami gdy mowi "sztuka" i "poezja"), za to holownia zenowal o wiele bardziej probujac przedstawic sie jako cool katolik co inspiruje sie south parkiem i ze 'woody allen' polskiego katolicyzmu? bez komentarza.
krwki (24 września 2008) -
Peszkówna jak dla mnie jest sporym rozczarowaniem. Miałem w liceum w klasie zawodniczkę, która startowała do szkoły teatralnej, grała,recytowała, śpiewała, tańczyła itepe. W dodatku była ponoć w tym niezła i wszyscy się nią jarali. Problem polegał na tym, że ona grała cały czas i zgrywała zwariowaną nastolatkę, która jest zawsze wyluzowana i szalona. To jest ten sam model co Peszkówna tylko na mniejszą skalę. Nie czaję takiej przybranej pozy. AAA moja koleżanka robiła też dużo rzeczy, które wymienione są w wątku wkurwiające rzeczy vide krakowskie studentki kulturoznawstwa ale to tak swoją drogą. Jak dla mnie Peszkówna jest irytująco wkurwiająca co kolejny raz udowodniła w dzisiejszym programie. Jej sposób bycia a także muzyka, w której główną rolę mają odgrywać teksty jest godna pożałowania. Nowej płyty nie słuchałem oprócz singla i tekstów, które pojawiają się w mediach od paru dni z racji swojej kontrowersyjności. Pierwszą płytę mam , nawet w oryginale ale była ona też raczej rozczarowaniem. Śmieszna dziewczyna i nawet Szymon Chołownia ją dzisiaj przerastał bo koleś wydaje się nie głupi tyle, że nawiedzony. Smutny jest też Wojewódzki mówiąc, że jej album jest wraz z Czesławem najfajniejszą rzeczą w tym roku. Sorry ale już chyba lepiej mówić, że nic się fajnego nie ukazało. Chociaż to błąd bo mamy Silver Rocket a i Iza Lach jest godna uwagi myślę.
Fanny Aleksander (24 września 2008) -
ale ma przekręcone we głowie, tak to jest jak sie czyta wyborczą
luca (24 września 2008) -
Maria Peszek i Czesław Śpiewa , najbardziej wkurwiające postacie obecnie
kurwa (24 września 2008)