INNE - FORUM

Stadium Arcadium

8 maja 2006

W związku z dzisiejszą premierą nowej płyty RHCP 'Stadium Arcadium' Hirek Wrona (w kawie czy herbacie) powiedział, że "bez żadnej hipokryzji" i "nic na wyrost" to jest album najbardziej przepełniony melodiami od czasów The Beatles...

ASz
  • za pierwszym rpzesluchaniem tez mi nie podeszla.dzisiaj stwierdzam bardzo dobra.i bardziej buddy holly niz lennonznawcy...
    J-dogg (10 maja 2006)
  • ejjjj Ja słyszałam w trójce puszczali przez jakieś pół godziny kawałki z tej nowej płyty i mi sie naprawde niektóre podobały!! Tzn wiadomo, że nie wszystkie, ale rzeczywiście powrócili do tych funkowych brzmień jak za dawnych dobrych czasów:D Nie wiem jeszcze musze przesłuchać całość, ale wydaje mi się, że Stadium Arcadium będzie o niebo lepsza od By The Way.
    ejjj (10 maja 2006)
  • http://www.youtube.com/watch?v=ODon7P-69k8&search=dani%20californiaech,zycie,zycie.
    dys (10 maja 2006)
  • jeszcze nie udalo mi sie przesluchac w calosci (za dluga jest ta plyta zdecydowanie)jak wreszcie podolam temu wyzwaniu, wyraze swoja opinie ;p
    camillo (10 maja 2006)
  • i teledysk też wcale taki śmieszny nie jest...
    zbulwersowany (10 maja 2006)
  • Przesłuchałem to i mówie wam katastrofa.Nuda, nuda i jeszcze raz nuda (z wyjatkami).Magma. Pudding. Flaki z olejem. Żygi z masłem.Ostatni genialny utwór: "Parallel Universe" z "Californication".Święta Albumowa Trójca:1. blood sex sugar magic2. mother's milk3. one hot minutetyle
    Onion Tears (10 maja 2006)
  • video jest szkaradne raczej..
    ?? (9 maja 2006)
  • ja tez tak miałem z californication,. na poczatku stwierdzilem ze ta płyta to kompletne dno i komercja a polubilem ja dopiero calkiem niedawno. ale mysle ze najlepiej odpowiedzial mi elliot> "Widocznie nasze zdanie o tym zespole (...) jest już na tyle stabilne, że mniej nas interesuje zgłębianie nowego materiału, a bardziej wyśmianie słabego singla, słabego teledysku, kuriozalnej wypowiedzi o szczycie możliwości etc. Nie oczekuj raczej niczego więcej."mój błąd - faktycznie chyba oczekiwałem po was czegoś więcej
    Michał (9 maja 2006)
  • rzeczywiście ręce opadają na tą bazgraninę . Mi się np ten numer podoba..chociaż leci wszędzie do znudzenia, a zwrotkę ukradli z "Last dance with Mary Jane" by Tom Petty ;) to i tak ..wg mnie wszystko gra. Refren super..chyba rzeczywiście trzeba ich nie lubić.. a co do Californication..to doceniłem tą płytę dopiero po 20 przesłuchaniu i obejrzeniu koncertu gdzie cieli to na żywca.
    Krist (9 maja 2006)
  • Widziałem tu najwcześniej z was wszystkich :]Zresztą nieważne...
    real bleble (9 maja 2006)
  • >W sumie ich udają, a nie robią szopki. heh, no właśnie chyba clipu nie widziałeś
    17 (9 maja 2006)
  • Hirek Wrona mówił że parodia, tydzień (czy dwa ) przed premierą. Parodia Macca jest podwójna bo jednocześnie Maca i {jakieś nazwisko kolesia o którym Hirek Wrona mówił,le nie zapamiętałem. element charakterystyczny: okulary)
    ASz (9 maja 2006)
  • To raczej tribute, oglądałem gdzies wywiad, w którym mówili, ze to grupy które bardzo cenią za wkład w rozwój muzyki i takie tam. W sumie ich udają, a nie robią szopki.
    real bleble (9 maja 2006)
  • ogółem, to ktoś czai, czy to bardziej tribute czy parody? bo niby lennon, cobain - troche żenada, jesli druga opcja.
    Low (9 maja 2006)
  • muszę dodać, choć każdy przecież o tym wie, że moment w którym (w teledysku) kiedis usiłuje parodiować Lennona jest, kurwa, najbardziej żałosnym i sutnym momentem tego roku. powinni ludzie z branży jakąś spółdzielnie założyć na kiedisa i nie podawać mu ręki czy coś. straszne!
    pp nzlg (9 maja 2006)
  • >>Goście nagrywają 28 piosenek, ty znasz jedną i mówisz, że całość jest do dupy i uważasz, że nie masz podstaw sądzić że jest inaczej bo znasz 2 ostatnie płyty i były do dupy. drugi znawca uważa że płyta jest do dupy bo mu tak kolega powiedział a kolega się zna.trzeci mędrzec słyszał w parku na słuchawkach z empetrójek ale po ciemku i nie dokońca wie co słyszał ale wie ,że to nudna płyta będzieA co nie będzie nudna? Wystarczające argumenty.Szczególnie o tych 2 dwóch płytach i singlu (taki logiczny ciąg).Tak wogóle to mz podsumował to o co mi chodziło.A płytę przesłucham(y) jak jakiś fanatyk-kolega kupibo ona jest raczej z góry skreślona.Co do natęźenia RHCP w telewizji to ono sięga zenitu.Przerzucam kanały i nie wierzę: w tym samym czasie ich teledysk leciał kolejno na MTV,MTV2 i VH1...
    ASz (8 maja 2006)
  • >drugi znawca uważa że płyta jest do dupy bo mu tak kolega powiedział a kolega się zna.trzeci mędrzec słyszał w parku na słuchawkach z empetrójek ale po ciemku i nie dokońca wie co słyszał ale wie ,że to nudna płyta będzie<um, jeszcze nie jestem w dwóch osobach, dude.no kurwa, ale ja naprawdę słyszałem wiele i pierwsze co mne uderzyło, to takie samo bębnienie i ogółem struktury rytmiczne operujące na podobnych schematach. poza tym, zaznaczyłem, że słysząłem na słuchawkach by nie brać tego jako jakąś skończoną opinie, tylko moje zdanie na temat tego, co do mnie dotarło.a co do opinii kolegi, to jeśli fan wielki jak chuj i szelki mówi mi, ze ta płyta jest rozczarowaniem raczej, no to ja jego opinii jestem w stanie zaufać. a resztę to elliot ci napisał.
    Low (8 maja 2006)
  • (to do michała oczywiście)
    elliot crane (8 maja 2006)
  • Ok, rozumiem twój ból i twoje racje. Ale zwróć uwagę na pierwszy post w tym wątku - nikt tu raczej nie ma ambicji rzetelnego analizowania nowej płyty rhcp. Autor cytuje komiczną wypowiedź hieronima wrony, a reszta podchwyciła temat i tyle. Widocznie nasze zdanie o tym zespole (chociażby na podstawie ostatnich płyt) jest już na tyle stabilne, że mniej nas interesuje zgłębianie nowego materiału, a bardziej wyśmianie słabego singla, słabego teledysku, kuriozalnej wypowiedzi o szczycie możliwości etc. Nie oczekuj raczej niczego więcej. A zarzut o brak szerszego spojrzenia wykraczającego poza brytyjską prasę muzyczną jest tak absurdalny, że nie warto go w sumie odpierać nawet. Zresztą już to tutaj wałkowaliśmy wielokrotnie.
    elliot crane (8 maja 2006)
  • >>hem, gadam z ziomkiem, fan rhcp od kiedy pamiętam i pisze mi, że ze 4 kawałki są fajne, reszta się nie różni od siebieDokładnie, słuchasz słuchasz i nawet o tym zapominasz, bo jest tak nieciekawe i monotonne jak szum wentylatora przy karcie graficznej. Po prsotu jeden song zlewa się z drugim, nawet nie wiesz, że się skończył. Na 30kilka kawałków zapamiętujesz 5-6, a tak naprawdę dobre są 3 piosenki. (podobno wszyscy, podczas nagrywania byli zakochani...)RHCP definitywnie skończyło się na Cali.
    real bleble (8 maja 2006)
  • Elliot, dzieki za opinie w odpowiedzi na mój post. Ale problem jest dalej ten sam. OCENIACIE PŁYTĘ KTÓREJ WIĘKSZOŚĆ Z WAS NIE SŁYSZAŁA. nie namawiam do jej słuchania bo jak się czegos nie lubi to po co się męczyć. namawiam do niemówienia o rzeczach o którch się nie ma pojecia.Goście nagrywają 28 piosenek, ty znasz jedną i mówisz, że całość jest do dupy i uważasz, że nie masz podstaw sądzić że jest inaczej bo znasz 2 ostatnie płyty i były do dupy. drugi znawca uważa że płyta jest do dupy bo mu tak kolega powiedział a kolega się zna.trzeci mędrzec słyszał w parku na słuchawkach z empetrójek ale po ciemku i nie dokońca wie co słyszał ale wie ,że to nudna płyta będzierany boskie, jak ja czytam czasem to nieszczęsne porcys to mam skrajne odczucia:1. cieszę się, że są ludzie , którzy słuchają fajnej muzy i starją się o niej rozmwaić2. mam wrażenie że dużo tu myślenia na poziomie podstawówki z nastoletnimprzekonaniem o własnej wszechwiedzy. Najzabwaniejsze jest to, ze ogromna częśc wypowiedzi forumowiczów dotyczy zachwytów nad kapelami , które jadą na patentach ogranych przez brytyjskie i amerykańskie kaele z lat 60, 70 i 80.mam często wrażenie, że to skądinąd zabawne przekonanie o własnej muzycznej wszechwiedzy sąsiaduje z brakiem jakiegoś szerszego spojrzenia wykraczającego poza brytyjską prasę muzyczną.każdy tu zna the strokes, nikt nie pisze o tym co się dzieje choćby w argentynie czy o tym co się dzieje w muzyce za naszą wschodnią granicą.ok, kończę bo zboczyłem z tematu.
    Michał (8 maja 2006)
  • Ale chyba o najnowszej rozmawiamy. Pewnie że BSSM było całkiem spoko. Ale potem już tylko płacz i zgrzytanie zębów niestety.
    elliot crane (8 maja 2006)
  • ej ludzie, o czym wy w ogle mówicie - by the way ? californication ? przeciez to nie RHCP , posluchajcie sobie płytek od One Hot Minute w dół to zobaczycie jaki to zajebisty zespół, serio polecam, bo to bardzo fajna muzyka.
    Billy Honestly (8 maja 2006)
  • Podobno RHCP powiedzieli , że to jest szczyt ich możliwości artystycznych i że już lepszej płyty nie nagrają...
    zbulwersowany (8 maja 2006)
  • hem, gadam z ziomkiem, fan rhcp od kiedy pamiętam i pisze mi, że ze 4 kawałki są fajne, reszta się nie różni od siebie. powiedział też, że jest to płyta z kosmosu, ale raczej z cukierkowej planety.no sorry, ale dla niego by the way było zajebiste, wiec jego opinia jest wiarygodna dla mnie.widze asereje zastąpiło teraz toxic, nice.
    Low (8 maja 2006)
  • życie BOLI (zawiesiłem się)
    paweł (8 maja 2006)
  • >Wracajcie do słuchania "Asereje" czy innego gówna..RHCP i tak nie mają u was szans na playliste odkąd znają ich nawet gospodynie domowe. ####### ## ## ## ### ## ##
    paweł (8 maja 2006)
  • Ale wy jesteście kurwa zajebiści.. Wracajcie do słuchania "Asereje" czy innego gówna..RHCP i tak nie mają u was szans na playliste odkąd znają ich nawet gospodynie domowe.
    Izi (8 maja 2006)
  • To będzie tak trochę w imieniu tych, którym się pewnie nie chce po raz kolejny tłumaczyć takich rzeczy: Wiesz, ja na przykład dałem w swoim czasie szansę californication, a i by the way miałem wątpliwą przyjemność słyszeć w całości. I wątpię żebym się do tego zmusił tym razem. Naprawdę, nie widzę żadnych podstaw żeby przypuszczać, że ten śmieszny singielek to jakiś wypadek przy pracy.
    elliot crane (8 maja 2006)
  • Podsumuję daniego - singiel niestety poprawny czyli jak na mistrzów z RHCP bardzo słabopodsumuję opinię na forum - z tego co widzę żaden z was łajdaki nie przesłuchał płyty w całości a mądzrzycie się jak stado kogutów. może najpierw posluchajcie całości przynajmniej ze dwa razy a potem gadajcie co myślicie.moim zdaniem zachowujecie się jak banda zasranych pseudoznaców o mentalności dziennikarzy radia maryja. "nie wiem nie znam ale opinie wygłosze" .ludzie, może warto najpierw 2 płytowego albumu wysłuchać a nie gadać o plycie na podstawie tego co się słyszało na kilkuminutowym singluŻegnam ozięble
    Michał (8 maja 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)