INNE - FORUM

islands - return to the sea

4 maja 2006

tak apropo swietnych plyt co ostatnio wyszly. anyone?

zainteresowanych a niekojarzacych zapraszamy chociazby na

http://en.wikipedia.org/wiki/Islands_(band)

pierwsze przesluchania wskazuja na naprawde znakomity album.

kokokoko
  • no ale to nie na tematja teraz tez moge napisac - "trochę dziś wietrznie", ale nie wiem jaki by to miało zwiazek z tym, że uzytkownik "rus" zaplątał się w bezmyslnej niecheci do wszystkiego, co firmuje porcys - bez chwili zastanowienia, ze błądzi logicznie i merytorycznie. bo chyba o tym rozmawialismy.
    borys d (7 maja 2006)
  • nie zrozumieliscie. chodzi o sytuacje w której rozmówca z wami się z gruntu zgadza - wkurwia go tylko sposób w jaki zwykliscie pisac na forum. merytoryczne argumenty nie maja tu nic do rzeczy, bo nie chodzi nawet o podejmowanie dyskusji i automatyczne zaprzeczanie. i zadne uprzedzenie "z urzędu", no chyba ze uwzglednic fakt podobnej jadowitosci 98% postow michala and so on.
    żuk (7 maja 2006)
  • w 30% irytacja tonem, a w 70% uprzedzenie "z urzędu" imho
    mz (7 maja 2006)
  • brzmi jak świadome przyznanie się do bycia osłem w dyskusji. żadne inne czynniki niż merytoryczne nie mają racji bytu, bo inaczej rozmowa schodzi na poziom wzajemnych inwektyw, a nie próby uzyskania logicznego konsensusu (czytaj: klarownego objaśnienia sobie nawzajem swoich stanowisk i przyczyny różnic między innymi).
    borys d (7 maja 2006)
  • ale jest cos takiego, protekcjonalny i arbitralny ton wypowiedzi trzonu redakcji jest na tyle irytujacy, ze nawet całkowicie zgadzajac sie z trescia i tak sie czlowiek ma ochote przypierdolic.
    żuk (7 maja 2006)
  • nie widzę związku między tym że "wielu rzeczy nie widzimy" a opinią borysa na temat strategii promocyjnej strony pitchforkmedia.comjeśli nadal nie rozumiesz, to na przykładzie:- ziemia nie jest płaska- ho ho pierdolicie- dlaczego?- macie tendencyjne podejście do rzeczywistości- jak to?- wielu rzeczy nie widziciedługo tak potrafisz? domyślam się, że już sam widok posta sygnowanego nickiem kogoś z porcys wywołuje niezdrowe fizyczne reakcje i automatyczną chęć ustawienia się w kontrze, ale czasami można strzelić sobie samobója. co też zrobiłeś bodajże czwarty raz. bez odbioru.
    mz (7 maja 2006)
  • pffff... wywody borysa o hajpowaniu ptm są zajebiste. szczególnie jak padają z ust gościa, który każde pierdnięcie muzyka z microphones i modest mouse nazwie objawieniem...a pogardliwe nazywanie The Wire pismem akademickim to lol jeszcze większy przy borysa wypocinach w Artykułe "jak uprawiać samogwałt przy Good news for..."
    N (7 maja 2006)
  • wy wielu rzeczy niestety nie widzicie.
    rus (7 maja 2006)
  • "i odnosił sie do jednego. skrajnie tendnecyjnego podejścia redakcji porcys do otaczającej ją muzycznej rzeczywistości." nie widzę związku między "podejściem redakcji porcys do muzycznej rzeczywistości" a opinią borysa na temat strategii promocyjnej strony pitchforkmedia.com
    mz (6 maja 2006)
  • aha, bym zapomniał :D
    paweł (6 maja 2006)
  • o bosze, przepraszam, od dziś już zawsze będe używał emotek
    paweł (6 maja 2006)
  • cóż, widać, ze kompletnie nie zrozumiales, o czym powyzej mowa.mogłabym teraz walnąć np. ze lepperyzm muzyczny bez "obycia" sie szerzy :-)- i byloby to rownie sensowne, co to zdradzające spinkę wydęcie usteczek o studentach - tylko po co?:>
    ap (6 maja 2006)
  • Drogi mz, jak dobrze że stajesz w obronie redakcyjnych kolegów. w dzisiejszych czasach takie cnoty, jak solidarność powoli zanikają.a co do wire (to "the" w pierwszym poście to zwyczajna pomyłka. to się czasem zdarza), to jego płyty stoja sobie grzecznie na półce (choć właśnie dzisiaj pożyczyłem je znajomemu, zachęconemu hajpem pfm). mój pierwszy post był żartobliwie ironiczny. i odnosił sie do jednego. skrajnie tendnecyjnego podejścia redakcji porcys do otaczającej ją muzycznej rzeczywistości. ale widać tak już musi być. od polityki nie uciekniesz.pozdrawiam
    rus (6 maja 2006)
  • pff.. studenci
    paweł (6 maja 2006)
  • kogo by obchodzilo podejscie autora piszącego np. o muzyce wspolczesnej - gdyby nie mial choc troche wiadomosci, ktore otrzymuje sie zazwyczaj wraz z tzw. wyksztalceniem "akademickim" :-)))ale ze w "potocznym" rozumieniu takie The Woire jest akademickie - to akurat zgoda
    ap (6 maja 2006)
  • "The Wire" = klasyczny przyklad pisma akademickiego rozumianego potocznie; kogo obchodzi jakie wyksztalcenie maja autorzy - chodzi o podejscie do opisywanej materii. amen.
    borys d (6 maja 2006)
  • sorry, ale The Wire nie jest zadną miarą pismem "akademickim"! to opakowany w ladny, minimalistyczny layout, sledzący na bierząco, to prawda, wszelkie poczynania "awangardowe", fundujacy gruntowne (ale bez przesady) analizy zjawisk starszych, rowniez z pola muz. wspolczesnej, kompetentny itd, ale jednak mainstream, choc z najwyzszej polki. pismo akademickie = tworzone przez ludzi z wyksztalceniem akademickim (muzykologicznym) albo powstający pod opieką instytucji - akademii; obfitujące w drobiazgowe, kompetentne analizy naukowe, pisane czesto jezykiem znanym tylko specjalistom. The Wire nie spelnia co najmniej polowy warunkow. jest pisane przystepnie i przez ludzi kompetentnych, ale przewaznie spoza "akademii", niekoniecznie wyksztalconych muzykologicznie znawcow muzy - samouków.pisma "akademickie" (muzykologiczne) - MusikTexte, New World Music Magazine, a w Polsce chociazby dawna Res Facta, Muzyka, czy Ruch Muzyczny, a nawet, choc to nie do konca prawda - Glissando - choc tam jakas 1/5 autorow ma akademickie wyksztalcenie, a reszta to "fani"to tyle w temacie :-)))
    ap (6 maja 2006)
  • rus i bossssłuchajcie chłopaki/dziewczyny, coś wam wyjaśnięKiedy Borys ironicznie skomentował kolejną nu-indie zajawkę pfm, chodziło o pewien trend na Pitchforku hajpowania (dla kasy, niczym amerykańskie "NME") zespołów typu Arcade Fire, Wolf Parade czy Clap Your Hands (i to Band of Horses też się chyba zalicza do zestawu, z tego co słyszałem ich parę piosenek). Nie chodziło więc o przyznawanie 10.0, jedynej możliwej oceny, reedycjom klasycznych płyt - Wire (bez "the", bo "The Wire" to taki magazyn muzyczny) to nie jest nowa zajawka, kórej pfm desperacko szukało, wejdźcie na allmusic i poczytajcie o tym zespole, a odkryjecie, że to stara grupa - wiem, szok. Czy teraz rozumiecie? No, to spać, bo już grubo po wieczorynce.
    mz (5 maja 2006)
  • chyba nawet razem z pawłem leżą;-)
    bosss (5 maja 2006)
  • no właśnie borysie d, było już leżakowanie?
    rus (5 maja 2006)
  • >pfm hajpuje the wire.w sensie konkurencję?("the" to może być strokes, ziom)
    paweł (5 maja 2006)
  • a leżakowanie już było?(btw The Wire to akademicki miesięcznik o muzyce)
    borys d (5 maja 2006)
  • uwaga! uwaga!pfm hajpuje the wire. czyli to musi być syf...
    rus (5 maja 2006)
  • ta plyta ISLANDS to chyba jakis sredniak z tego co zarejestrowaleem po kilku przesluchaniach. ten rok to chyba jak dotychczas jedna plyta godna uwagi <imo> jak tak dalej bedzie to chyba zaczne sluchac kaset z c64... hlol
    intoeyes2001 (5 maja 2006)
  • >>nadrobilibyscie nieco z updejtami, borysie, nie zebym narzekal ale ostatni byl z data 21.04, to jakby nie patrzec dwa tygodnie temu.
    popieram! (4 maja 2006)
  • eee a ta plyta byla tak hypowana w pfm? sprawdzilem, rzeczywiscie, sporo jej dali. powiem szczerze ze nie czytalem wczesniej. natomiast zupelnie niezaleznie od tego podtrzymuje swoja opinie - bardzo fajna plyta, jeszcze nie zglebilem w pelni ale wstepnie brzmi ciekawie (roznorodnie!).of course nie bedac tak zaznajomionym jak borys moge byc jeno mucha marna w pajeczynie marketingu (pitchforkowego? no tak, ale malo czytam ten serwis). w tym akurat przypadku jest mi z tym dobrze - nie narzekam.btw tak zupelnie na boku - nadrobilibyscie nieco z updejtami, borysie, nie zebym narzekal ale ostatni byl z data 21.04, to jakby nie patrzec dwa tygodnie temu.
    kokokoko (4 maja 2006)
  • lubie unicorns. islands dla mnie niezbyt.
    z (4 maja 2006)
  • niestety islands nie jest dobre, juz chyba unicorns bylo lepsze, ale zastrzegam ze dopiero zaczynam sluchac; pierwsze wrazenie to ze plyta na 5-6 jest w bnm, troche slabo i swiadczy o pfm; kazdy kto sledzil chocby pfmowe listy przynajmniej od 2001/2002/2003 i byl wtedy w miare na biezaco powinien bez trudu zauwazyc, ze kazda nastepna jest duzo slabsza i wymuszona; i sie nie ma co wqrwiac, bo tak po prostu jest - pfm to teraz zaden wyznacznik, przynajmniej jak dla mnie;
    main (4 maja 2006)
  • Czyżbyś już panie borysie wszystkie te płyty przesłuchał?
    vvv (4 maja 2006)
  • (na razie z ich "BNM" ghost i bejar z zadatkami listowymi, reszta to jakies zarty.)
    borys d (4 maja 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)