INNE - FORUM
islands - return to the sea
4 maja 2006tak apropo swietnych plyt co ostatnio wyszly. anyone?
zainteresowanych a niekojarzacych zapraszamy chociazby na
http://en.wikipedia.org/wiki/Islands_(band)
pierwsze przesluchania wskazuja na naprawde znakomity album.
-
alez ten watek byl zajebisty
porcysowy historyk (24 maja 2007) -
:)))))))))))))))))))))))))))))))
rus (8 maja 2006) -
w waszym sposobie "dyskusji" ciekawe jest jeszcze jedno. kurczowo czepiacie się w uwagach krytyczny mało znaczących elementów, które mogą taką uwagę zdyskredytować, natomiast z uporem maniaka unikacie esencji. to takie metody pisowsko, samoobronowe. w tym kraju niestety bardzo skuteczne –rus, 7/5/2006 23:23 wszyscy poza toba widza ze napisales o sobie pajacu
:)))))))))))))))))))))))))))))) (8 maja 2006) -
zosia, to jest watek o znakomitej młodej grupie Islands, opamiętaj się z takimi pytaniami (haha).
borys d (8 maja 2006) -
mz,bd>chodzilo mi raczej o styl a nie ze brak reakcji. po pierwsze sytuacja ze kogos z redakcji ponosi i np popada w mentorski ton itp, bo to sie zdarza przeciez. albo ze daje sie wciagac w pyskowke.imho na glupoty jesli w ogole odpowiadac to raczej krotko no i na luzie. zeby nie dawac sie zdenerwowac, wciagnac w obrzucanie inwektywami typu kto tu jest dziecinny,skzoda czasu. o to mi tu chodzi, no:> a czego sluchacie? bo ja sobie luomo wlaczylam np, ale niestety nie vocalcity;>
z (8 maja 2006) -
>wystarczy napisać "wy wielu rzeczy niestety nie widzicie". banalna uwaga na jakimś nic nie znaczącym forum, a powoduje święte oburzenie. dość zabawne.dobrze, że są półboscy czytelnicy, którzy widzą przez ściany, chodzą po wodzie i od czasu do czasu wypierdalają w próżnie kilka postów na jakimś nic nie znaczącym forum rus ---> lightning bolt! lightning bolt! death! death!http://www.youtube.com/watch?v=j_ekugPKqFw
paweł - taking dissing to a whole new level (8 maja 2006) -
CND
rus (8 maja 2006) -
no nie ma w tym poscie nic zwiazanego z tematem, ale fajnie przed samym soba poudawac ze sie "prowadzi dyskusje", winszuje hehemowienie o "oburzeniu" to jakas straszna hiperbolanas czesto zwyczajnie zastanawia tok rozumowania krytykantow Porcys i kontynuujemy watek dla zglebienia tego mechanizmu, z czystej ciekawoscinatomiast ja tu z nikim o nic sie nie "spieram", bo chyba nie ma zadnego przedmiotu sporu
borys d (7 maja 2006) -
no, model jest zajebisty. czy ma atest PANu?poza tym, biorąc ten wasz "model" na "logikę", to gambit otwarcia pod postacią "ziemia jest płaska" zasługuje tylko na totalną zlewkę, która nota bene uprawia w "modelu" adwersarz.a mój, jakże "nielogiczny", tekst "wielu rzeczy nie widzicie" odnosił sie do absolutnego, totalnego zaślepienia, idealnej impregnacji na jakiekolwiek zdanie inne niż wasze. taka szczeniacka beszczelność, którą bardzo łatwo sprowokować.wystarczy napisać "wy wielu rzeczy niestety nie widzicie". banalna uwaga na jakimś nic nie znaczącym forum, a powoduje święte oburzenie. dość zabawne. a jeśli chodzi o recenzję SOAD w konwencji humorystycznej, to jest to żart na poziomie mojego grepsu o the calogu.w waszym sposobie "dyskusji" ciekawe jest jeszcze jedno. kurczowo czepiacie się w uwagach krytyczny mało znaczących elementów, które mogą taką uwagę zdyskredytować, natomiast z uporem maniaka unikacie esencji. to takie metody pisowsko, samoobronowe. w tym kraju niestety bardzo skuteczne
rus (7 maja 2006) -
Pitchfork ---------------> Komercjalizuje muzyke indie <Eom>
intoeyes2001 (7 maja 2006) -
mi to sie smiac chce jak ktos udaje (bo chyba nie uwaza tak na serio), ze istnieje jakakolwiek analogia miedzy napisaną (5 lat temu) w konwencji humorystycznej recenzją SOAD na Porcys, a pozbawioną logiki retoryką pewnego forumowicza, przedstawioną wyzej przez michala na cytowanym juz raz modelu, ha ha ha, hoho, he.
borys d (7 maja 2006) -
tak czytam te pierdoły wszystkie i śmiać mi się chce, jak czytam że redaktorzy porcysa, portalu na którym znalazła się słynna recenzja płyty SOAD, domagają się w dyskusjach argumentów logicznych i merytorycznych
serji (7 maja 2006) -
Co więcej, wiele z tych co padło, już dawno upadło.
elliot crane (7 maja 2006) -
ale mimo wszystko pewne zaskoczenie - wydawalo mi sie, ze przez ostatnie lata padl juz absolutnie kazdy mozliwy argument przeciwko porcysowi, nie przyzwyczailiscie sie?nie traktuj tego postu zbyt serio.
kokokoko (7 maja 2006) -
z, taki postulat łatwo się formułuje, kiedy to nie twoje opinie są w absurdalny sposób atakowane. kwestia nastroju danego dnia czy akurat zignorujesz, czy się zaśmiejesz, czy zdenerwujesz. ale ok nie ma co przeciągać tej rozmowy
mz (7 maja 2006) -
>pisac o muzyce a nie o lezakowaniu, taki moj postulatw pelni popierany przez narod.
kokokoko (7 maja 2006) -
>brzmi jak świadome przyznanie się do bycia osłem w dyskusjimoim zdaniem to jest istota tego problemu, otóż ja bym optował za tym żeby osobiste problemy pana rusa nie podnosić do rangii dyskusji
paweł (7 maja 2006) -
ej wiecie co..sobie mysle ze nie warto tak powaznie i kilometrowo dyskutowac z niektorymi postami. i rzeczywiscie, czasem jak nerwy poniosa ktos popada w mentorski ton. wyluzowawszy. to czasem takie znizanie sie do poziomu ze juz nie wspomne ze samemu mozna poobnizac;> pisac o muzyce a nie o lezakowaniu, taki moj postulat i czwarta korekta indywidualna;>lol>nie pisz "problem z redakcja" bo w redakcji jest prawie 20 b.roznych osob
z (7 maja 2006) -
>patrzenie z góry zawsze wkurwia, a jeżeli nie wkurwia tzn że >ten ktoś na kogo patrzą się nie szanuje.lol tygodnia, jak dla mnie. ale ja dziwne poczucie humoru mam.
kokokoko (7 maja 2006) -
sok z żuka pijemy:) ... problem z redakcją jest taki że ten mentorski ton wiekszość czytelników wyczuwa i wiekszość to irytuje, a oni i tak jakby nigdy nic. patrzenie z góry zawsze wkurwia, a jeżeli nie wkurwia tzn że ten ktoś na kogo patrzą się nie szanuje. zastanówcie sie czemu akurat do was przyklejono etykietkę "snoby", a nie do innych pismaków. każdy zrozumie wasze "inne" wymagania w stosunku do muzyki, ale nikt normalny nie zrozumie gdy piszecie o kimś pogardliwie, że jest forumową maskotką albo gdy stosujecie dziecinne angielskie odzywki mające zrobić cioty z tych którzy sie z wami nie zgadzają
lol (7 maja 2006) -
nie o to chodziło - miałem na myśli, że 98% Twoich postów zawiera w sobie podobny *do siebie nawzajem* ładunek jadowitości. wszystkie na tym samym levelu, man.no Ty byś odesłał do czytania ze zrozumieniem, czy coś w tym guście. i jeszcze dodał, że prościej się nie da. ale przecież można to było zrozumieć inaczej, podobnie jak niektóre rzeczy do których Wy sie przyczepiacie wytykając przy tym braki w myśleniu innym. dajmy se żyć, no, chowamy pazury i pijemy bro, peace.
żuk (7 maja 2006) -
znaczy w ogóle mówimy przecież o jadowitości niemerytorycznej, czyli sytuacji kiedy kogoś irytuje ton (lub wg mnie częściej sam autor) a nie treść i chce się przypierdolić. to skoro mówisz o podobnej jadowitości to się chyba samo rozumie, że nie chodzi o merytoryczne docinki
mz (7 maja 2006) -
"podobna jadowitość" a że jadowitość naszych adwersarzy w tym wątku była niemerytoryczna pozwoliłem sobie dodać te dwa przymiotniki
mz (7 maja 2006) -
gdzieś użyłem słów "niemerytoryczna" i "pusta" w odniesieniu do Ciebie?
żuk (7 maja 2006) -
czego nie zrozumieliśmy? powtórzę, imho sytuacje o których mówisz występują rzadziej, a częściej są to jakieś wyjazdy na tle osobistym pod hasłem jebać porcys. nie wiem do jakiej jadowitości 98% moich postów się odnosisz, bo autorytatywny irytujący ton to jedno, a niemerytoryczna pusta jadowitość to drugie
mz (7 maja 2006) -
chodziło mi bardziej o pierwszą część jego wypowiedzi, tzn. dennie denne żarty. no ale w sumie też ma do nich prawo ech
17 (7 maja 2006) -
chwileczkę.kazdy ma prawo do opinii na kazdy temat - moze wyrazac bezmyslna niechec do czegokolwiek, to jego sprawachodzi tylko o sensowny tok argumentacji swoich pogladow w dyskusji, bo wymiana, ktora michal pokazal na modelu:"- ziemia nie jest płaska- ho ho pierdolicie- dlaczego?- macie tendencyjne podejście do rzeczywistości- jak to?- wielu rzeczy nie widzicie"...zdradza brak logiki uzytkownika "rus", nic wiecej
borys d (7 maja 2006) -
daruj sobie, to było słabe po całości
17 (7 maja 2006) -
mz napisał:"domyślam się, że już sam widok posta sygnowanego nickiem kogoś z porcys wywołuje niezdrowe fizyczne reakcje i automatyczną chęć ustawienia się w kontrze, ale czasami można strzelić sobie samobója. co też zrobiłeś bodajże czwarty raz. bez odbioru."domysł zupełnie chybiony. a samobója sobie nie strzeliłem. mam się całkiem dobrze. bezmyślna niechęć do wszystkiego co firmuje porcys? hmmm...a co takiego firmuje? jesteście patronem medialnym nowej płyty the calog, czy co?ale spokojnie mógłbym to zdanie sparafrazować: "kolektyw porcys zaplątał się w bezmyślnej niechęci do wszystkiego, co firmuje pfm". i to "pfm" mógłbym następnie zamienić na dowolny serwis muzyczny, czy zespół, który nie podoba się członkom redakcji porcys. i byłoby w tym zdaniu tyle samo prawdy, co w zdaniu napisanym przez borysa d.
rus (7 maja 2006) -
fakt, że to predzej refleksja ogólnoforumowa, ale z drugiej strony na pewno zdeczko bliższa tej sprawie niż wietrzność. peace, anyhow, bo w sumie tak wlasnie na sile robie zamieszanie.
żuk (7 maja 2006)