INNE - FORUM

a co z lat 50, 40 i wcześniejszych ?

2 maja 2006

Polećcie mi coś dobrego do posłuchania. Frank Sinatra ? Nat King Cole ? Jakoś niespecjalnie się orientuję, a chętnie bym posłuchał jakiś smutnych, oldschoolowych kawałków

fritz
  • Richard Rodgers
    borys d (2 czerwca 2006)
  • ella fitzgerald, horace silver, screamin' jay hawkins, thelenious monk, sonny rollins, charles mingus, dizzy gillespie, lynn sheffield, duke ellington.. no w pip tego
    s8n (21 maja 2006)
  • Cole Porter
    xar (3 maja 2006)
  • a z totalnie wcześniejszych lat oczywiście ravel i debussy, możesz wyciąć sobie rok z życiorysu jak się poważnie zaangażujesz w ich twórczość ;)
    zwobot (2 maja 2006)
  • zawsze możesz zapoznać się z gershwinem, chociaż koleś niezbyt przytula się do mikrofonu. ale w latach 40tych i 50tych wielu wokalistów/wokalistek śpiewało właśnie jego tematy, albo rzeczy bezpośrednio nim inspirowane. np. billie holiday, nie przepadam za nią ogólnie, ale np good morning heartache to mistrzowska piosenka. albo sarah vaughan, też śpiewała sporo gershwina, a aranżacje na wczesnych płytach robił quincy jones, więc rzecz choćby już z tego powodu warta poznania (warta poznań? heh). no frank sinatra to wiadomo, strangers in the night to jeden z kawałków wszechczasów w końcu. ale gershwin przede wszystkim, jeśli nie znasz.
    zwobot (2 maja 2006)
  • www.archive.org - jest archiwum zabytkow fonografii w formacie mp3
    może to (2 maja 2006)
  • to może Kiljański??
    hardcore kid (2 maja 2006)
  • Dobrze, ale mi chodzi o jakieś smętne stare kawałki gdzie koleś przytula się do mikrofonu, a w tle gra murzyn na fortepianie. Wiecie, jak z kreskówek warner bros klasycznych
    fritz (2 maja 2006)
  • niedawno zmarły Link Wraypionier brudnego surfuczy moze raczej surfu generalniesingiel Rumble z 1957 to klasyk
    hardcore kid (2 maja 2006)
  • buddy holly and the crickets.swego czasu prawie mój *idol*, jakoś po przeczytaniu książki i totalnym szaleństwie na punkcie blue albumu weezera (kiedy to było, heh).no i beatles się strasznie ponoć na początku inspirowali (nawet kawerowali).ogółem, nic ciekawego nie powiem na temat, jednakże - piosenka "that'll be the day" nadal jedna z moich ulubionych słyszanych kiedykolwiek.
    Low (2 maja 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)