INNE - FORUM

Raperzysta Pej. (Peja)

29 kwietnia 2006

Joł Małolat Pej! Jesteś moim fanem, nałuczyłeś mnie rzycia Ziom! Teras noszę dresiki, w ręce browar w drugiej fifka... To muj rap to moja żeczywistość! Zawsze bende Cie bronić Ziom! No i kraść torebki landarom i bić lamusów.
Przy okazji chciałem pozdrowić o. Rydzyka i jego naukę, tortury, raperzystę Fuj, bójki, rzezimieszków, smerfne hity, Brajana i jego Małą Żabkę, Mandarynę, Dodę, IV tajemnicę fatimską, wujka Berię, wujka Dzidziujka, dziada Figo Fago, Kupaska, Dodę, Mc Bujak, raperzystę pięćdziesiąt cęt, uszczerbki na ciele, wąchanie knagi, duszenie żony, Kaję Paschalską, paradoks, detoks i krucyfiks, katusze, Funki Fidelona, Pachołków Rosji, różaniec, egzekucje, łapówki, hultajstwo, odpusty, obrażenia wewnętrzne, środki masowego przekazu, świętą Inkwizycję, psa typu pitbull, dewocjonalia, Chucka Norrisa, Krzyżmo, wielką tajemnicę wiary, numer konta Radia Maryja, klątwy, Michała Wiśniewskiego, zabobon, ekumenizm, rapowy nielegal przekaz, beżowych, piosenki kibiców, pastwienie się nad bezbronnymi, Faryzeuszy, ubóstwo, machlojki, qrwiki, siodło, poparzenia III stopnia, parę Twins, brak własnego zdania, łamanie kołem, Osamę Bin Ladena, wichury i huragany, pacierz, hosanny, klęskę żywiołową, Rambo, branie łupu, embargo, walki klasowe, konfesjonał, upadek moralny, głód, czyściec, berło, jęk i zgrzytanie zębów, stosy, a. Bolka, syna marnotrawnego, bicie Policji, klękanie, kieszonkowców, szczucie psem, przemoc, budowanie kościołow, pumeks, prześladowanie niewiernych na wsiach, porwania dla okupu, mordowanie zwierząt, grzechów odpuszczenie, nienawiść, pieczoną paschę z mięsa martwego kurczaka, ubrania dresowe z bazaru, raperzystę Eminem, dziewczęta z dyskoteki, międzynarodową szajkę pedofilską, grabież, korupcję, nałogi, Madzię Buczek, kurewskie życie raperzysty Pej, archidiecezje. Życie kureskie (oryginalna artykulacja) to muj kawauek. Pej to kretyn a Wy dajecie się nabrać. Kupcie sobie psa typu pitbull, to modne jak złoty kajdan lub najlepszy dres. Mózyka, gdyż nie zalicza się ten twór do muzyki jest żałosna. Takie coś tworzyłem dziesięć lat temu dla jaj i byłaby to dla mnie hańba gdyby ktoś mi za to zapłacił. Wstyd. Liczę na bluzgi od wiernych fanów raperzysty Peja, urąganie to jego domena. Wierzy chłopak w Boga a chciałby zgwałcić i zamordować rodzinę "wroga" np. Liroja (parówa, a jakże). Opamiętajcie się!

Fobian Ewaryst Dobdziak
  • ojej, jaki nerwowy post. trudno się nie zgodzić jednakowoŻ. a teksty w stylu "i ja mu wierze!" odnośnie wywiadu, to jest kurwa, ja nie wiem co to jest, ale jestem na nie. świetnie to podsumował dawid (6/6/2008 09:51) z resztą.
    krzesło (18 września 2009)
  • ee, troche nie rozumiem przeskoku od kazikowych wkladek z tekstami 'kto kupil te plyte od pirata jest chujem po dwakroc' czy cos w tym stylu do peji nawolujacego do wklepania jakiemus poczatkujacemu ziomalowi? generalnie, ja zupelnie nie rozumiem skad bierze sie ta fiksacja na punkcie ulicznego hip-hopu, prawie kazdy link jaki do mnie trafia potwierdza ze jest to trend/subkultura/cokolwiek emanujaca glupota, ciezkim chamstwem pozbawionym jakiegokolwiek sladu ironii ktora moglaby (ewentualnie, wysilam tu swoja wyobrazie) czynic je akceptowalnym, glupota i kompletnym brakiem myslenia o czymkolwiek poza 'suczkami', tehacenina plus obowiazkowe pozdrowienia dla zaprzyjaznionych ziomow zza plota. 'jest ci zle? wklep z kumplami garniakowi i zajeb mu portfel, poczujesz sie lepiej i bedziesz mial na koks'. teksty o backgroundzie i ciezkim dziecinstwie w ogole do mnie nie trafiaja bo raz: jest mnostwo ludzi z backgroundem i ciezkim dziecinstwem ktorym udaje sie prezentowac jakis poziom, dwa: takie tlumaczenie moze (choc tez nie jestem pewien) dla podrostka przewracajacego smietnik w parku, a nie doroslych facetow robiacych uniwersalnie zenujace rzeczy, czego link powyzej jest swietnym przykladem: pan peja poczul sie tak urazony fakiem ze dal sie poniesc swej 'autentycznosci' i powiedzial do swoich fanow 'wiece co z nim robi'. wiedzieli. jak bardzo pozbawionym wyobrazni trzeba byc zeby a) powiedziec cos takiego ze sceny, b) zaczac kogos bic dlatego ze ktos ze sceny mowi, ze mozna. najlepsze/najsmutniejsze ze nie musialem czytac zeby wiedziec co sie stalo bo nawet znajac ta kulture tak pobieznie jak ja, ciezko bylo tego nie przewidziec. a co do tej autentycznosci, odkad autentycznosc jest wartoscia sama w sobie, czy jest cos latwiejszego niz bycie zapatronym w siebie, pozbawionym wyobrazni, kregoslupa moralnego, i kompletnie autentycznym bucem, szczegolnie kiedy jest sie dosc bystrym? pieprzyc takich ludzi.
    em c (18 września 2009)
  • @wątek ortograficzny Ach cóż to za kwestie trapią studentów Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu: http://www.pwsz.elblag.pl/1670.html
    bh (18 września 2009)
  • Hehe, "raperzysta"
    Twój Stary (17 września 2009)
  • ja wole pisac Peji bo wtedy mozna z angielska odczytac Pedżi i do pedzia niedaleko. szacunek ludzi ulicy
    moh (17 września 2009)
  • gaja - gai maja - mai fleja - flei breja - brei peja - pei
    sraka prawda (17 września 2009)
  • –taka prawda, 17/9/2009 18:33 a tam, żółw, ŻŁÓW! http://www.youtube.com/watch?v=c47IBu-AUSA
    krzy (17 września 2009)
  • Już wiem. (nazwał kurwami ludzi, którzy ściągnęli nową płytę Kultu którą skradziono mu z domu)
    Twój Stary (17 września 2009)
  • A co zrobił Kazik?
    Twój Stary (17 września 2009)
  • żółw - żółwi peja - peji a nie żółw - żówi peja - pei
    taka prawda (17 września 2009)
  • > –c-u, 17/9/2009 18:15 no, dobra, ja bym nie wiedział, przyznaję, a dlaczego tak jest?
    jajko (17 września 2009)
  • to, że peja, jego ziomy i wikipedyści nie radzą sobie z polskim nie jest jakimś wielkim zaskoczeniem, ale naprawdę, panowie, którzy dostają kasę za swoje teksty (i, kurwa, panowie, którzy dostają kasę za ich korektę) powinni wiedzieć lepiej. nie ma żadnego pierdolonego wyjątku pisownia "peji" to byłaby może usprawiedliwiona, jakby "peja" wymawiało się "peha". pei, pei, pei, pei. nawet andrzej wie, że pei.
    c-u (17 września 2009)
  • a nie ma jakiegos wyjatku w nazwach wlasnych? na wiki tez jest http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskografia_Peji i generalnie to przyjelo sie ze sie pisze "peji" chyba. nie sadze, aby to wynikalo z ich niewiedzy.
    nie? (17 września 2009)
  • nie wiem, jak u kazika, teraz niekorzystne jest to, że widz dostał oklep dzięki okrzykom pei. a całe zajście przykrość wielka. > –PK, 17/9/2009 13:39 powiedziałbym, że szczyt bezczelności.
    jajko (17 września 2009)
  • mnie w tej sprawie najbardziej przeraża i oburza odmiana ksywki "peja" we wszystkich mediach. ile razy widzę na gazeta.pl "peji", mam ochotę przejść się na czerską z takim wielkim słownikiem ortograficznym w ręku i napierdolić nim po łbach tych kolesi. no.
    c-u (17 września 2009)
  • kazik miał takie teksty we wkładkach już z 10 lat temu (co najmniej), nie wiem skąd nagle to oburzenie. tylko medium ataków mu się zmieniło, hehe.
    Low (17 września 2009)
  • chyba kazik pozazdrościł peji heh
    zyga (17 września 2009)
  • za hate speech chyba są jakieś paragrafy, tak? mam nadzieję.
    PK (17 września 2009)
  • "Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy"." napisać coś takiego w oświadczeniu po tym jak się wywoływało skandowanie "chuj ci na imię, ty kurwo, chuj ci na imię" to nie wiem - szczyt hipokryzji? debilizmu? cała sprawa potwornie smutna potwornie
    PK (17 września 2009)
  • ja pokazałem ostatnio F!U! MGMT szczescie ze oni nie rozumiaja po polsku bo bym obskoczył ciezki wpierdol.
    damian (17 września 2009)
  • "wiecie co z tym zrobić"
    Marnow (17 września 2009)
  • Powiedział coś więcej "Powołując się na swoje prawnicze wykształcenie powiedział w radiowej "Trójce", że Peja przed sądem może próbować udowadnić, że to była część występu, bo wykonywał zaimprowizowany utwór muzyczny (chodzi o freestyle - przyp. red.) i nie nawoływał do pobicia nastolatka."
    mihał (16 września 2009)
  • Miałem też wrażenie, że zamiast "graffiti" powiedział "gratiffi". –/\, 16/9/2009 22:45 no co ty i co jeszcze zrobil? powiedzial borubar?
    ja pierdole (16 września 2009)
  • W trójce Hirek Wrona o Rychu: "On bierze bardzo ciężkie psychotropy , może nie wziął ?" –GM, 16/9/2009 17:26 Trochę się Wrona skompromitował. "Nie chcę go bronić, ale..." i tutaj na jednym wydechu wykład o ciężkim dzieciństwie małego Rysia z Jeżyc i problemach z popularnością i nadmiarem kasy dużego Ryszarda. I jeszcze te teksty, że "przecież inni raperzy też święci nie są". Miałem też wrażenie, że zamiast "graffiti" powiedział "gratiffi".
    /\ (16 września 2009)
  • yo peja, i'm really happy for you, imma let you finish, but akon had one of the best kid-beatings of all time!
    szczur (16 września 2009)
  • "kultura hip-hop to pierwszy w Polsce masowy niezależny ruch kulturowy, który nie ma nic wspólnego z tkwiącą w komuniźmie agenturalną branżą muzyczną – co zresztą przyznał mi Hirek Wrona, który powiedział, że zorganizowanie Hip-hop Opola w branży komunistycznej byłoby niemożliwe."
    słowo "żyd" - 7 razy (16 września 2009)
  • http://andrzejbuda.blog.onet.pl/Gazeta-Wyborcza-i-TVN-vs-Peja,2,ID391297716,n Andrzej odleciał już za daleko
    m (16 września 2009)
  • Z tego co pamiętam to Andrzej też miał swego czasu problemy na jednym z koncertów. –Peter Falk, 16/9/2009 18:19 a jakie mial problemy? bo ja nic nie slytszalem na ten temat
    ciekawski (16 września 2009)
  • myślałem o leszczyńskim, andrzej to bardziej zjawisko niż krytyk muzyczny, ale dzięki za linka, komentarz andrzeja oczywiście też chętnie przeczytam.
    kb (16 września 2009)
  • Z tego co pamiętam to Andrzej też miał swego czasu problemy na jednym z koncertów.
    Peter Falk (16 września 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)