INNE - FORUM
Polskie imprezy...
28 kwietnia 2006"Impreza po polsku to przeważnie ciasne mieszkanie w bloku, przewaga samców lub samic, ciemno od dymu papierosowego, włączony telewizor, dyskusje o wyższości Dody nad Mandaryną, "że Małysz się skończył" albo kawały o Kaczyńskich. Ciepła wódka pita pięćdziesiątkami w kolejce (uwaga! oszczędzać popitkę!) albo piwo z supermarketu pite z puszek.
Co dwie godziny ściepa i sztafeta do nocnego, bo chla się i jara non stop. Jakieś dragi, kolejka do kibla, bo ktoś akurat rzyga albo się pieprzy. Każdy chce być didżejem, więc Czerwone Gitary godzą wszystkich. Awantura nikt nie wie o co, czasem szarpanina, sąsiedzi walą w ścianę, że "za głośno" i "zadzwonię po policję!". Rano – upadek. Śpiący tam, gdzie padli w boju. Kiepy w pizzy. Paw w filodendronie. Kac-gigant: tupot białych mew i za dużo światła. Zero płynów. Królestwo za alka-seltzer. Wszędzie syf. Nerwowe przetrząsanie puszek w poszukiwaniu resztek piwa bez niedopałków. Ewakuacja. Bolesne zderzenie z rzeczywistością, awantura w domu. Choroba obłożna do poniedziałku bo – wiadomo – za dużo, za szybko i pomieszane. Wstręt do alkoholu i ludzi. Do następnego piątku.
( fragment z artykułu, którego autorem jest R. Leszczyński )
-
Fakt, że Adolf Hitler rozpoczynał swoją "karierę artystyczną" przemawiając w monachijskich piwiarniach, jest raczej wyjątkiem. Sam zresztą nie pił. A szkoda, bo może byłby trochę bardziej wyluzowany (ćpał za to na maksa – jego "zachowania sceniczne" to kliniczne przykłady przedawkowania amfy).
op. cit. s.3 (29 kwietnia 2006) -
kurwa uwielbiam te odpowiedzi z cyklu 'polska a świat'. ogólnie motyw że pozbywanie się zahamowań po polsku jest żenadne (Jakieś dragi, kolejka do kibla, bo ktoś akurat rzyga albo się pieprzy.), a po klubowemu już nie (Ale to nic w porównaniu z sytuacją, gdy budzimy się nago w łóżku z osobą, którą znamy zaledwie kilka godzin! To jest magia imprezy, w trakcie której pękają liczne zahamowania i konwenanse. Innego takiego miejsca nie ma.) cieszy mnie niesamowicie i cieszyć będzie pewnie jeszcze przez czas jakiś.
bh (29 kwietnia 2006) -
Black .....http://www.encyclopediadramatica.com/index.php/Image:Blackeyespees.jpg
intoeyes2001 (29 kwietnia 2006) -
jak ten Leszczyński mnie denerwuje...
zbulwersowany (29 kwietnia 2006) -
Wszedzie sie ludzie dobrze bawia. Kumpel co mi podeslal linka mowil ze na ktoryms z tych z djec jest ten Leszczynski.http://szok.neostrada.pl/dzienpo/
intoeyes2001 (29 kwietnia 2006) -
pewno on w tym kiblu zygał
:P (28 kwietnia 2006) -
Przeczytalem pierwsza strone przed chwila. Ja nie wiem - ten czlowiek w jakims swoim swiecie zyje. Artykul do dupy, spostrzezenia do dupy, jezyk do dupy. No caly Leszczynski.
d_nac (28 kwietnia 2006) -
Acha, jutro wlasnie tak robie, zapraszam.
Misiel (28 kwietnia 2006) -
to siedzi w tobie jak szósty zmysł
lolipop (28 kwietnia 2006) -
taka polska tradycja.
o (28 kwietnia 2006) -
http://muzyka.onet.pl/laif/1331141,1144,artykul.html ,gdyby ktoś chciał poczytać w całości , to wyżej umieszczam link.
... (28 kwietnia 2006) -
mam wrażnie ,że Polacy niestety w większości się tak bawią...
, (28 kwietnia 2006)