INNE - FORUM
joy division
26 kwietnia 2006Joy Division to kupa smiecia. przereklamowany zaspolik. setki lepszych znam, chociażby echo and the bunnymen byli lepsi
-
http://www.pitchforkmedia.com/article/news/137706-ian-curtis-gravestone-stolen
----- (3 lipca 2008) -
Część tych piosenek powstała w okresie kiedy Ian jeszcze żył i pierwotnie miał to być nowy materiał Joy Division. Krytycy i fani się oburzyli, że niby odcinanie kuponów i wykorzystywanie boomu, mimo że obiektywnie jest to materiał równie genialny co regularne albumy JD, a nie jacyś reaktywowani Doorsi, którzy nagrywają podkłady do archiwalnych recytacji poezji. Osobiście uważam, że rola Iana jest mocno przeceniana. Mimo, że wnosił ogromy wkład to jednak unikatowy sposób gry na basie Hooka, minimalistyczne zagrywki Bernarda, który również maskował pomysłami swój kiepski warsztat i przede wszystkim ta motoryczna perkusja Morrisa, te wszystkie elementy stanowią odrębną jakość. Ian dokładał te swoje dramatyczne recytacje, ale nie udawajmy, że był jakimś geniuszem muzycznym. Żadnego własnego zdania ? Zaangażowanie muzyczne czytelników Porcysa ogranicza się do przerzucania się setkami nazw zespołów, a jak jest jakaś dyskusyjna kwestia to już nikt nie ma nic do powiedzenia?
ratzo (20 kwietnia 2008) -
Tak Tak wróbel to piękny ptak
GM (20 kwietnia 2008) -
Tak
Pan Rafał (20 kwietnia 2008) -
Serio nikt się nie sprzeciwia? Myślałem, że jakaś dyskusja się wywiąże. Czy późne Joy Division jest tak popularne ze względu na legendarne okoliczności, a wczesne New Order nie mimo, że to ta sama muzyka ?
ratzo (20 kwietnia 2008) -
a ta plyta z 'crystal' dobra? bo single z tej plyty byly moocne..
camel (20 kwietnia 2008) -
A czego tej płycie brakuje poza Ianem ? Reszta na miejscu. Ci sami muzycy, świetne piosenki, zabójcze melodie, namacalna melancholia, Martin Hannett przy konsolecie. Ian jest jak jakiś amulet z gry rpg i dodaje +3.5 do wartości albumu czy o co chodzi? Bernard moim zdaniem świetnie sobie radzi, żeby nie powiedzieć brzmi prawie identycznie, tylko mniej zmanieryzowanie. Wydaje mi się, że jeśli by dać komuś kto nie zna Joy Division dwa pierwsze albumy plus Substance plus Movement to nie zauważył by nawet zmiany na wokalu. Tak wiem, to niby tylko powierzchowne podobieństwa ale jestem w ciężkim szoku. "I.C.B." moim faworytem.
ratzo (20 kwietnia 2008) -
Płyta dobra co nie zmienia faktu że bredzisz...
... (20 kwietnia 2008) -
trzeba to sprawdzić!
krakul (20 kwietnia 2008) -
Kurwa. Ludzie ! Doznałem ! "Movement" New Order zaginionym albumem Joy Division. Serio serio. Raczej New Order jest kojarzony z tym późniejszym, syntezatorowym brzmieniem i też zawsze mi wystarczyło "Power, Corruption & Lies", a dzisiaj sięgnąłem po "debiut" i mnie rozjebało. Może bluźnie, ale to są kawałki lepsze niż te z "Unknown Pleasures". Najzwyklejsze odrzuty z "Closer", a odrzuty z jednaj z najlepszych płyt w dziejach rocka aż głupio nazywać "odrzutami". Gdyby Ian żył i nagrali z nim te piosenki to płyta by weszła do kanonu. Bredze?
ratzo (20 kwietnia 2008) -
szacunek ludzi ulicy dla nowotarskiego.
Jan (28 grudnia 2007) -
playlist zajebisty, zajebisty. juz nie pamietam kiedy ostatnio i czy w ogole zgadzalem sie z czyms na porcysie tak jak zgadzam sie ze autorem. "...wybije jak szambo po ulewie". mistrzostwo.
em c (27 grudnia 2007) -
Dobry playlist , tak trzymać.
... (27 grudnia 2007) -
warner na wlasna reke podrasowal juz zremasteryzowany material ktory dostali ze studia, coby pasowalo to obecnych trendow (czyli kompresujmy i wzmacniajmy az do skippingu i jeszcze troche). chyba zostane przy dotychczasowych edycjach.
em c (1 listopada 2007) -
http://merlin.pl/frontend/browse/product/4,177163.html
a nazwisko? (1 listopada 2007) -
http://wsm.serpent.pl/sklep/albumik.php/alb_id/8691/WARSZAWA.-TRIBUTE-TO-JOY-DIVIS/Various
–teofil, 18/5/2007 18:56 (31 października 2007) -
http://www.pitchforkmedia.com/article/record_review/46634-unknown-pleasures-closer-still
borys d (31 października 2007) -
wczoraj ponoc ukazała sie składanka z coverami joy division
teofil (18 maja 2007) -
Heh, całkiem zapomniałem. Wczoraj coś mnie naszło, żeby przesłuchać którąś z płyt Joy Division, od kilku miesięcy nic JD nie słuchałem. Miała być jedna płyta a tak mnie zahipnotyzowało, że przesłuchałem całą dyskografie wraz z EPkami, Substance, Peel Sessions i częścią bootlegów. Ten zespół nadal miażdży.
Imie (18 maja 2007) -
ej to dziś.
Pamietajacy (18 maja 2007) -
Dziś w TVP-K mają puszczać Stroszka.–wiesza sie ktoś?, 27/9/2006 13:39 lolszkoda że przegapiłem
jester (21 listopada 2006) -
Dziś w TVP-K mają puszczać Stroszka.
wiesza sie ktoś? (27 września 2006) -
a co sadzicie o szansach na to ze Anton Corbijn da rade zrobic dobry film? w sumie sádzác po dokonaniach "teledyskowych" i fotograficznych ma facet wrazliwosc i dobre oko... oby niespieprzyl tematu bo przykro bédzie ogládc...
tak? (24 maja 2006) -
Profil tego serwisu jest bardzo odmienny od moich muzycznych upodobań, dlatego o Kapitanie Nemo sądzę, co następuje:http://pl.wikipedia.org/wiki/Kapitan_Nemo;)
asdf (24 maja 2006) -
Ej, asdf, a co masz do powiedzenia o Kapitanie Nemo? No bo że debiut VU to relatywnie spokojna muzyczka to chyba każdy wie.
xx (23 maja 2006) -
nie informacja, ale spory art.
tzn. (21 maja 2006) -
pojawila sie informacja, ze powstanie film fabularny o Joy Division
w sobotnim "dzienniku" (21 maja 2006) -
To forum jest doskonałym miejscem do lizania się po fiutach, a nie leczenia niechęci do Radiohead.Tak, mój skrót był przezabawny. Mogę jeszcze zaprezentować kilka skrótów by połechtać Twoje wykarmione muzyką radiogłowych ego. ;)Television znam na tyle, by uznać ich za zespół nie dla moich uszu.
asdf (18 maja 2006) -
Television nie jest zespołem, który zalicza się do moich faworytów. To raz.The Velvet Underground było nie jakimś, lecz wyjątkowym zespołem. To dwa.Chcesz mnie przebłysk, włącz Radiohead i podepnij zwieracz do woofera. To trzy. -asdf, 18/5/2006 7:21 television wypadałoby znać, jeśli chcesz kogokolwiek pouczać i być brany na poważnie. ale nie oszukujmy się, jesteś tylko trollem wpierdalającym się w każdy temat i leczącym swoją niechęć do radiohead. co do velvetów - piłem do twojego śmiesznego skrótu.
zwobot (18 maja 2006) -
zwbot:Television nie jest zespołem, który zalicza się do moich faworytów. To raz.The Velvet Underground było nie jakimś, lecz wyjątkowym zespołem. To dwa.Chcesz mnie przebłysk, włącz Radiohead i podepnij zwieracz do woofera. To trzy.
asdf (18 maja 2006)