INNE - FORUM

spicie przy muzyce?

26 kwietnia 2006

zdarza mi sie zasnac ze sluchawkami w uszach, a gdy sie budze, okazuje sie, ze przelecialy wszystkie albumy wypalone na danym CD. a jak jest z wami? macie wtedy lepsze sny?

Saxmundham
  • no bo ja np. z wieży...poza tym co to za radość zasypiać w słuchawkach. to już w ogóle się słuch popusuje do końca.
    camel (23 maja 2006)
  • a co do snów to jakoś u mnie nie ma to związku z słuchaną wcześnij (przed snem) muzyką. chyba.
    c. (23 maja 2006)
  • na zmiane z filmami. kiedys Hounds of Love i Parachutes, a obecnie najczesciej Splinter i pierwsze Stone Roses.
    jonczyk (23 maja 2006)
  • pati yang - silent treatmentnoon - bleak outputchillouty na trójce (szydlowska, niedzwiecki)
    camel (23 maja 2006)
  • M83, pierwsza płyta
    dżdżawka (23 maja 2006)
  • "cóż za absurdalne pytanie, kochanie":)
    szafi (23 maja 2006)
  • nie zdarza mi się zasypiać bez muzyki, a słuchawki polecam bezprzewodowe, wygodniej ;) odjechane sny miałam ostatnio jak zasnęłam przy múm.ale nie wiem czy jedno z drugim ma coś wspólnego.
    iria (28 kwietnia 2006)
  • Ta, kurwa, śpimy! :[Co za kolejny zasrany atek :P
    Felek Wafelek (28 kwietnia 2006)
  • podstawa, zresztą ze względu na tytuł, to obydwie części music to play in dark vol. 1 i 2 coil, current 93 thunder perfect mind; to są tzw. pozycje fajne a jak ktoś musi zasnąć to 2 płyta lali puny - nigdy nie wyszedłem za 1 numer i wciąż nie wiem jak brzmi drugi. poza tym nie mogę spać w słuchawkach bo mi dziewczyna nie pozwala - podobno chrapie wtedy ;)
    pinio (28 kwietnia 2006)
  • niesamowita żeś jes. dziołcha.
    sznaucer (27 kwietnia 2006)
  • a ja gupia myslałam że chodzi o spicie się przy muzyce :D
    Si (27 kwietnia 2006)
  • niby było http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=30ale mozna sie spierac, ze chodzilo o noce bezsenne, a tu o sen –borys d, 26/4/2006 23:19 jasne, ze jest roznicawczoraj, w ogole nie myslac o tym watku, zasnalem przy wczesnej plycie Diamandy Galas. co za sen! kurwa, nie polecam.
    yeahnot (27 kwietnia 2006)
  • Genialna płyta w ogóle i genbialna płyta do usypiania i cofnięcia się do stanu prenatalnegoSVITLANA NIANIO - 'KYYTSI'Zdobądzćie to jak tylko będzie okazja
    Michał (27 kwietnia 2006)
  • niby było http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=30ale mozna sie spierac, ze chodzilo o noce bezsenne, a tu o sen
    borys d (26 kwietnia 2006)
  • Jak nie mam czasu to płyta albo dwie przed zaśnięciem są jedynymi przesłuchanymi w dany dzień. Czasem sobie jeszcze kawę robić przed pójściem do łóżka ;) Praktycznie większość ciepłego hałsu, ambienty niemal wszystkie i plikające elektroniki byle gęste. Parę przykładów to za mało, bo zasnąć się da przy wszystkim, ale Luomo jest fajne, bo miękkie, a Biosphere, bo tajemniczy i potem są ciekawe sny. Ale że największa koncentracja to prawda - jak się wiele po płycie spodziewam albo ją dosłuchują wybieram ją sobie na noc ;)
    homek_toft (26 kwietnia 2006)
  • u mnie to jest rytuał. uprawiam zasypianie przy muzyce od lat.
    bigos (26 kwietnia 2006)
  • swego czasu uskutecznialem strategie yeahnota i elliota. dalem spokoj, kurwicy szlo dostac.za to prawie zawsze budzi mnie muzyka, zwykle staranie dobierana przed snem. jak sie trafi to idzie zdzialac cuda. polecam arcade fire, mercury rev z 'all is dream', wilco, decemberists, pozytywnie mozna sie nastawic.
    kokokoko (26 kwietnia 2006)
  • najlepiej usypiać przy Kobietach, hej...
    LiftDriver (26 kwietnia 2006)
  • świetnie zasypia sie przy ambientowych płytach the young gods
    lcd soundsystem rulez (26 kwietnia 2006)
  • zazwyczaj zawsze zasypiam przy muzyce. um, wczoraj przy m83.natomiast co do nazwy tematu: jak się spijać, to przy daft punk.
    mt (26 kwietnia 2006)
  • Bardziej sie boje o odtwarzacz, bo juz mi pekla szybka podczas snu. Kiedys mialem wkrene na takie sluchaie, ale ostatnio tez juz mnie wkurza budzenie sie zaplatanym w kable i z dudnieniem w uszach, musze sie odzwyczaic.
    Misiel (26 kwietnia 2006)
  • a nie boicie się, że ten kabelek od słuchawek wam sie owinie wokół szyji i umrzecie podczas snu? ja bym się bała
    d (26 kwietnia 2006)
  • Ja mam tak jak mi przyjdzie do glowy glupi pomysl posluchania muzy w lozku gdy jestem pijany. Budze sie wtedy z halasem Exploding Hearts o 7-9 rano na maksa wkurzony i z bolem uszu :) A normalnie, gdy ide spac na trzezwo, to muzyka pod relaks zawsze wchodzi, bo dobrze nastraja.
    d_nac (26 kwietnia 2006)
  • idea zawsze jest szczytna. pol godziny wybieram dzielo, ktore specjalnie nadaje sie na sluchanie po ciemku (minimalna ilosc halasow z zewnatrz, itp.), juz sobie wyborazam, jakiego to ja katharsis nie przezyje tuz przed snem. koncze przewaznie jak elliot crane powyzej (kabel ,hehe, +zrzucony discman gdzies...).
    yeahnot (26 kwietnia 2006)
  • Taa, zdarza mi się, ale nie powiem żebym to lubił. Zazwyczaj budzę się wtedy nad ranem wkurwiony i zaplątany w kabel od słuchawek.
    elliot crane (26 kwietnia 2006)
  • zgadzam sie z przedpiszcą
    w (26 kwietnia 2006)
  • agetis usuypiacz? rozumiem () (nieliczac #1, #4, #8), ale przy agetis raczej ciezko zasnac. ba. ciezko usiedziec spokojnie.
    jónsi (26 kwietnia 2006)
  • sigur ros " Ágætis Byrjun " jak dla mnie no.1 wsrod usypiaczy.
    intoeyes2001 (26 kwietnia 2006)
  • hehe, ja zwykłem usypiac przy muzyce old time radio, działa nawet w dzień! przy baba tiki dido to samo. (obie płyty całkiem lubie, co by nie było)przy gybe starałem się zasnąć wczoraj, ale to jednak zbyt "mocna" pozycja, bym mógł normalnie jako tło do usypiania ustawić.płyty zbyt chujowe też to utrudniają.. ogółem, przy jakiś totalnie spokojnych piosenkach, niezbyt absorbujących, zasypianie wydaje mi się znacznie ławiejsze.
    Low (26 kwietnia 2006)
  • Zależy czego słuchamy. Trudno jest usnąć przy dobrej płycie.
    w (26 kwietnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)