INNE - FORUM
Myslovitz - "Mieć czy być"
25 kwietnia 2006Jak Wam sie podoba nowy numer Myslovitz?
wieje nuda, nie?
-
myslovitz i tak wymiata polska scene muzyczna w calym swoim dorobku. i cos mi mowi,ze kolejna plyta zaskocza wielu:) czekajcie cierpliwie do premierrrrry, juz niedlugo:D mozecie sie klocic,ale muzyka jest i tak ponad tym wszystkim:P
iwona (9 maja 2006) -
maciek wbijaj na wątek obok. tam ciekawsza zabawa ponad podziałami na gatunki, no i się odprężysz przy okazji
17 (9 maja 2006) -
nie pograzaj sie.
tomek wasko (9 maja 2006) -
Oczywiście, bo ja się wyrażam jak 12latek. Macie szokująco dobre mniemanie o polskich 12latkach. Eeech, żałosne.
Maciej (9 maja 2006) -
hehe, no mieli plyte "pop", wiec sadze ziomus, zeby sie nie pogniewali za okreslenie "popowy zespol". ale spoko, w wieku 12 lat tez mi sie byc moze wydawalo, ze slowo "pop" ma pejoratywny wydzwiek. ale z tego sie wyrasta macieju, wiec glowa do gory.
tomek wasko (9 maja 2006) -
nie wszyscy grają metal, nie ? wy?to co, U2 to też pop w takim razie ?
Maciej (9 maja 2006) -
ej, no sory, ale uznawanie słowa 'pop' za pejoratywne w kontekscie najbardziej popowej grupy z polskiej sceny 'gitarowej' powiewa przedszkolem. sorewicz, czy jak wy to tam mówicie.
Low (9 maja 2006) -
nie no jestem, i co z tego ?mam mówić np. że Myslovitz nigdy nie przypominało placebo ? przecież to oczywiste... a coldplay? nie wiem jak sid może to mówić, przecież to tylko jeden kawałek, który w dodatku ma tylko klawisze na początku podobne do coldplay. Ogólnie rzecz biorąc, coldplay jest marniejsze :D dopiero dziś wszedłem na ten serwis i lekko mnie załamały recenzje. Więc nie dziwię się już że jego użytkownicy mówią na myslovitz pop itd.ale jestem :D
Maciej (9 maja 2006) -
maćku nie ma cie e?
bruks mel (9 maja 2006) -
Czy ktos wie, jak bedzie po angielsku "myslovitz"?Dawniej - radiohead, pozniej - placebo, a dzis - coldplay
sid.v. (9 maja 2006) -
Fajnie. Za pomocą nędznej definicji stawiasz Myslovitz na równi z np. Szakirą. Gratuluję.
Maciej (9 maja 2006) -
Pop music is an important genre of popular music distinguished from classical or art music and from folk music. The term indicates specific stylistic traits but the genre also includes artists working in many styles (rock, hip hop, rhythm and blues (R&B), and country), and it is reasonable to say that "pop music" is a flexible category. It may also be referred to as soft rock or pop/rock. (...)(http://en.wikipedia.org/wiki/Pop_music)
Wikipedia (9 maja 2006) -
Nic? ale rock to nie pop.
Maciej (9 maja 2006) -
wyjasnij, macieju, co jest zlego w slowie "pop"?
tomek wasko (9 maja 2006) -
Przepraszam, że być może obrażam waszę inteligencję :Dale po tym "pop" to po prostu ręce opadają...mi się naprawdę podoba ten singiel. oczywiście, uważam, że ściąć wysokie drzewa, w deszczu... , czy nocnym pociągiem są lepsze, ba, znacznie lepsze, ale to jest piosenka na singiel wybrana przez ludzi, a jak wiadomo, ostatnio ludzie nie mają dobrych wyborów (vide pis :D )Mimo wszystko podoba mi się, jest taka właśnie na singiel.
Maciej (9 maja 2006) -
dziekuje Macieju ze nam to tak ladnie wytlumaczyles
bulka z maslem (9 maja 2006) -
oj ludzie, nie znacie się. Ale o gustach się nie gada, nie ?W każdym razie, singiel myslovitz mieć czy być odnosi się do książki Fromma, o takim samym tytule. Książka jest filozoficzna ;) i mówi o konflikcie w dzisiejszym życ, o konflikcie związanym z chęcią posiadania a potrzebą "bycia". No i tyle. Mądry człek zrozumieA acidland zajebiste było.Pop ?!
Maciej (9 maja 2006) -
Nie jest tak źle motyw gitary nawet przyjemny i chwytliwy
mailman (28 kwietnia 2006) -
ba, teledyskiem tygodnia jest.wysłuchałem pisoenki w cąłości i w skupieniu i nie znalazłem w niej nic, ale to nic ciekawego.jeśli to ma pełnic funkcje acidlandu i zapowidać równie "zajebistą" płytę, to hehehehe
Low (28 kwietnia 2006) -
Teledysk już hula na MTV
mailman (28 kwietnia 2006) -
nie no, singiel jest akurat zdecydowanie do dupy, ale przecież wiadomo dlaczego jest taki a nie inny... ktoś się spodziewał jakiś ambitnych songów na dzień dobry?bo ja nie.
iria (28 kwietnia 2006) -
a mi sie singiel nowy podoba i juz.
bugman (28 kwietnia 2006) -
Zreszta nowa płyta też bedzie niezla, przynajniej z tego o na koncertach słyszałam moge tak powiedziec..."W deszczu" wymiata po prostu....
:) (28 kwietnia 2006) -
Wkurza mnie,że Myslovitz skreslane jest od razu po jednym słabym kawałku i oczywiście dorabia sie do tego ideologie, że reszta pewnie, tez taka jest...Mnie wydawało sie od razu, że singiel taki właśnie będzie cos w stylu Acidlad, ale jakos mnie to nie przeraza ja słuchac bede calej płyty a tylko jednego kawałka.Zreszta kto nazywa ten zespół dobtym popem niech się w łeb kopnie, nie zna wtedy reszty epertuaru tego zespołu...Skoro ogranicza się do wyzej wspomnianego Acidladu czy Peggy Brown...To co się dzieje na poprzednich płytach, to co robia na koncertach...Ech to jest dopiero cos!!
:) (28 kwietnia 2006) -
ja nie wiem skad tendencja do skreslania calego dorobku zespolu bez zauwazenia, ze posrod rozlicznego gowna splodzil tez naprawde znakomite kawalki.
kokokoko (27 kwietnia 2006) -
a ja nie wiem skad tendencja nazywania czegokolwiek myslovitz dobrym popem.recka "redhotow",polecam
dys (27 kwietnia 2006) -
a ja nie wiem, skad tendencja u ludzi 'stare dobre zespoly juz nie wydadzą nic dobrego, więc trzeba na wszystkim postawić krzyzyk' coś mi świta, że nie żyjemy już w cudownych latach 90, troche sie pozmienialo, nie może byc tak samo, nie?
iria (27 kwietnia 2006) -
ja nie wiem skąd ta tendencja u ludzi "hej, to jest myslovitz, dajmy im szanse"...
Low (27 kwietnia 2006) -
ja słuchałem tylko fragmentów , i moje pierwsze wrażenia mogą być mylne- ale Rojek i spółka chyba nie są w formie
P@w (27 kwietnia 2006) -
może i nudny, ale ma jeden fajny moment. niestety słyszałem w radiu, więc nie podam na wysokości której sekundy wystepuje
lukki (27 kwietnia 2006)